Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24
Liczne przykłady kłamstw i manipulacji Dariusza Mateckiego. Komentarze polityków
Liczne przykłady kłamstw i manipulacji Dariusza Mateckiego. Komentarze polityków
TVN24
Liczne przykłady kłamstw i manipulacji Dariusza Mateckiego. Komentarze politykówTVN24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Na krótkim nagraniu widać grupę dzieci w wieku przedszkolnym, które śpiewają po polsku hymn Ukrainy. W tle słychać kobietę, zapewne nauczycielkę, która gra melodię i także śpiewa z dziećmi. Grupa stoi na tle kotary z napisem "Dzień ukraiński" i ukraińską flagą. Na koniec pieśni dzieci podnoszą z ziemi żółte i niebieskie pompony - machając nimi, tworzą także coś na wzór flagi Ukrainy.

To ponadminutowe wideo zaczęło być rozpowszechniane w mediach społecznościowych - głównie na platformie X - 6 stycznia 2026 roku. Na jednym z profili komentarz do niego brzmiał: "Dlaczego polskie dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy?". Jednym z pierwszych, który po południu wrzucił ten filmik do sieci, był poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki. W poście napisał: "Pytanie do @barbaraanowacka, co tu się dzieje? To nie wygląda na AI niestety. Film jest obecnie wrzucany na social media z informacją, że to polskie dzieci z przedszkola w Słupsku, zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu, którego fragment to; 'Zginą nasi wrogowie jak na słońcu rosa, Będziem rządzić i my, bracia, w naszych własnych stronach'" (pisownia postów oryginalna). Poseł informował, że "wysyła interpelację w tej sprawie". "Czy to przedszkole publiczne? Czy Ministerstwo wie o tym wybryku, czy była zgoda rodziców na śpiewanie przez ich dzieci hymnu obcego państwa, czy tak ma teraz wygląda edukacja w Polsce?" - pytał. Post Mateckiego wygenerował niemal 130 tys. wyświetleń, ponad tysiąc użytkowników podało go dalej, a ponad 3 tys. polubiło.

Politycy prawicy wykorzystali stare nagranie z dziećmi do antyukraińskiej narracji x.com

Tego samego dnia wieczorem nagranie na swoim koncie w X opublikował poseł Konfederacji Włodzimierz Skalik, komentując: "Polskie dzieci śpiewają hymn Ukrainy. W Polsce nie ma ukrainizacji, odc. 1099". Tam filmik wyświetlono ponad 50 tys. razy. Następnego dnia Skalik wrzucił go też na Facebooka - tam nagranie odtworzono ponad 140 tys. razy.

Film ze śpiewającymi dziećmi szybko pojawił się na profilach znanych z dezinformacji i treści antyukraińskich. "Zmuszanie polskich przedszkolaków do śpiewania hymnu obcego państwa to chyba lekkie przegięcie. Słupsk" - brzmiał komentarz na popularnym koncie siejącym dezinformację (ponad 160 tys. wyświetleń). Film opublikowano też na profilu z hasztagiem #FrontGaśnicowy w nazwie – czyli wspierającym Grzegorza Brauna – i tam zestawiono go ze zdjęciem Brauna na tle mapy Polski i hasła "Tu jest Polska". Co istotne: Braun trzyma w ręce broń. Zaś komentarz brzmiał: "Co za patologia!! Polskie dzieci śpiewają hymn Ukrainy!! Tylko Konfederacja Korony Polskiej".

FAŁSZ
Fałszywy przekaz o "zmuszaniu przedszkolaków" rozpowszechniano na profilach znanych z dezinformacjix.com

Tak więc w ciągu dwóch dni informacja, jakoby w polskim przedszkolu "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy", rozeszła się w sieci szeroko, a nagranie z dziećmi wyświetlono setki tysięcy razy. Nietrudno zgadnąć, jakie komentarze dominowały pod postami z tym filmem: z wielu wylewał się antyukraiński hejt; dużo też było wpisów krytykujących politykę polskiego rządu.

Akcja ta zdaje się mieć właśnie taki cel: podsycanie wśród Polaków nastrojów antyukraińskich. Tym razem wykorzystano do tego bogu ducha winne przedszkolaki i ich rodziny oraz nagranie sprzed trzech lat. W dodatku wizerunki dzieci (które w pokazywanych tu screenach blurujemy) zostały wykorzystywane do akcji o charakterze politycznym.

Matecki: "szkoda, że nie dostałem tego filmu wcześniej"

Wróćmy do posta posła Dariusza Mateckiego. W pierwszym wpisie pytanie "co tu się dzieje?" zaadresował do obecnej minister edukacji Barbary Nowackiej. Internauci szybko jednak zwrócili mu uwagę, że to stare nagranie. W kolejnym poście w tym wątku Matecki napisał więc: "Miejskie Przedszkole w Słupsku. Data nagrania: marzec 2023. Dopiero teraz otrzymałem to wideo na skrzynkę fundacji @OMAntypolonizmu" - po czym zapowiedział, że wysyła pytania do tego przedszkola. Lecz kontynuował swój antyukraiński przekaz: "I czy to nasze rządy, czy obecne - takie zachowania nie powinny mieć miejsca w polskich placówkach publicznych! Szkoda, że nie dostałem tego filmu wcześniej, kiedy mieliśmy wpływ na ministerstwo". Przypomnijmy: w 2023 roku ministrem edukacji był Przemysław Czarnek z PiS.

Akcja posła PiS wywołała wiele komentarzy typu: "Dymisja i to natychmiast!!"; "To wy z Morawieckim zbanderyzowaliscie ten kraj...". Jednak niektórzy zwracali uwagę posłowi, że prowadzi bezsensowną krucjatę przeciwko dzieciom i ich rodzicom. "Sam nie mieszkam w PL ale nie wyobrażam sobie, by ktoś zabronił mojemu dziecku śpiewać hymn PL" - stwierdził jeden z internautów. "Ale jakby ukraińskie dzieci śpiewały hymn Polski to byłby OK? jest pan żałosny" - uznał inny. Kolejny pytał: "Czy gdyby dzieci śpiewały hymn amerykański w Dzień USA, to też by Pan wystosował odpowiednią interpelację?".

A jeszcze ktoś, zabierając głos w wywołanej na platformie X dyskusji, wrzucił nagranie z ukraińskimi dziećmi śpiewającymi polski hymn - komentując, że to na wypadek "gdyby pojawiły się tutaj jakieś gównojady i pożyteczni idioci Kremla".

Przedszkole w Słupsku trzy lata temu

Rzeczywiście: nagranie z dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn nie jest nowe. Znaleźliśmy je na Facebooku na otwartej grupie o nazwie: Edukacja muzyczna czyli EDUMUZ według Marii Tomaszewskiej - opublikowane 4 marca 2023 roku. Opis w poście informuje, że to Przedszkole Miejskie nr 24 "Słupski Niedźwiadek Szczęścia" w Słupsku, Dzień Ukraiński w tym przedszkolu. Nagranie wyświetlono 1,7 tys. razy. W komentarzach nie ma żadnych głosów oburzenia - tylko podziękowania i pochwały za pomysł. Polskie tłumaczenie hymnu jest autorstwa Marii Zofii Tomaszewskiej (wykonanie to opublikowano na YouTube w lutym 2022 roku).

Skontaktowaliśmy się poprzez Facebooka z Marią Zofią Tomaszewską, by zapytać o to wydarzenie - odpisała nam tylko, że ona go nie organizowała, a obecnie jest już na emeryturze.

Lecz faktycznie ten koncert dzieci zarejestrowano w przedszkolu nr 24 w Słupsku w 2023 roku. Jednak dyrekcja przedszkola nie chciała komentować dla Konkret24 tego, co teraz się dzieje w mediach społecznościowych w związku z rozpowszechnianym nagraniem - odsyłając do rzecznika prezydenta miasta Słupsk.

"W organizację Dnia Ukraińskiego aktywnie włączyli się chętni rodzice dzieci"

"Nagranie, do którego odnoszą się pojawiające komentarze (...) dokumentuje wydarzenie z dnia 3 marca 2023 roku, zorganizowane jako działanie adaptacyjne i wspierające dzieci z Ukrainy, które wraz z rodzicami znalazły schronienie w Polsce w związku z trwającą wojną (w tym także w Słupsku)" - informuje nas, w odpowiedzi na prośbę o kontekst filmu, Monika Rapacewicz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Słupsku. Odpowiedź tę przygotowała w porozumieniu z władzami przedszkola. Rzeczniczka podkreśla: "Był to czas ogromnego lęku, dezorientacji i traumy dla wielu rodzin. Celem przedszkola było stworzenie dzieciom bezpiecznej i spokojnej przestrzeni, umożliwiającej im łagodną adaptację, poczucie akceptacji oraz chwilę wytchnienia w niezwykle trudnym okresie ich życia".

Zorganizowany tego dnia Dzień Ukraiński był "formą zajęć dydaktycznych, w którym uczestniczyli wychowankowie przedszkola, w tym również dzieci z Ukrainy, które dołączyły w tym trudnym czasie do słupskiej społeczności". Chodziło o przełamanie barier językowych i integrację przedszkolaków. "Wszystkie działania podjęte w tym dniu mieściły się w granicach obowiązków (chodzi o podstawę programową wychowania przedszkolnego - red.) i były realizowane pod nadzorem kadry pedagogicznej i poprzedzone informacją dla rodziców o zamierzonych działaniach (tablica informacyjna dla rodziców umieszczona przy wejściu do przedszkola)" - zapewnia Monika Rapacewicz. "Dodam, że w organizację Dnia Ukraińskiego aktywnie włączyli się chętni rodzice dzieci uczęszczających do placówki. Rodzice wspomogli to wydarzenie poprzez przygotowanie symbolicznych elementów związanych z kulturą ukraińską, a także poprzez wyrażanie akceptacji dla działań adaptacyjnych prowadzonych w placówce". Dalej w wyjaśnieniu czytamy: "Wspólne zaśpiewanie hymnu Ukrainy w języku polskim zaczerpnięte z platformy edukacyjnej EDUMUZ, która skupia się na szkoleniu dla nauczycieli wg M. Tomaszewskiej (to nie jest dosłowny przekład słów) miało charakter wyłącznie symboliczny i wspierający oraz stanowiło element działań adaptacyjnych. Celem Dnia Ukraińskiego było przybliżenie kultury, tradycji oraz symboli Ukrainy, a także kształtowanie postawy otwartości, empatii i szacunku wobec innych narodów".

"Nadanie nagraniu innego znaczenia, oderwanego od rzeczywistego kontekstu, prowadzi do błędnych interpretacji"

Władze miasta i przedszkola podkreślają: "Dzień ten nie był i nie jest działaniem o charakterze politycznym ani ideologicznym, lecz wyrazem poszanowania tożsamości dzieci oraz ich potrzeb w sytuacji kryzysowej". Dalej Monika Rapacewicz dodaje:

Dyrektor Przedszkola z przykrością obserwuje, że wydarzenie sprzed trzech lat jest dziś oceniane bez uwzględnienia jego rzeczywistego celu i okoliczności (czas, miejsce, cel).

Dyrekcja przedszkola apeluje "o odpowiedzialność w formułowaniu ocen oraz uwzględnianie realiów i intencji działań podejmowanych w czasie kryzysu wojennego, który dotknął tysiące rodzin, w tym także społeczność słupskiej placówki".

Na pytanie Konkret24, czy wówczas do przedszkola bądź miasta wpłynęły jakieś skargi na "zmuszanie dzieci do śpiewania ukraińskiego hymnu", rzeczniczka odpowiada: "Po tej uroczystości nie wpłynęły żadne uwagi czy skargi od rodziców, sprawa została (jak widzimy teraz) nagłośniona po 3 latach od wydarzenia". Na koniec odpowiedzi czytamy:

Podkreślamy, że żadne dziecko nie było do niczego zmuszane (ani w tej sprawie, ani nigdy w żadnym innym przypadku). Wspólne zaśpiewanie hymnu Ukrainy miało charakter symboliczny, dobrowolny i wspierający, stanowiąc gest solidarności wobec dzieci dotkniętych wojną. Nadanie nagraniu innego znaczenia, oderwanego od rzeczywistego kontekstu czasowego, społecznego i pedagogicznego, prowadzi do błędnych i nieuprawnionych interpretacji.

Z rozpowszechnianych w mediach społecznościowych postów z nagraniem oraz komentarzy do nich można wywnioskować, że tym razem chodzi właśnie o ugruntowanie w odbiorcach "błędnych i nieuprawnionych interpretacji" - czemu przysłużył się m.in. poseł PiS Dariusz Matecki. W 2023 roku Dzień Ukraiński w słupskim przedszkolu nie wywołał bowiem takich reakcji, jakie obecnie generują posty prawicowych polityków i anonimowych internautów. Można więc wnioskować, że to celowa dezinformacyjna gra w celach politycznych.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Piotr Polak/PAP

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24