Kadencja Gowina jest dłuższa niż określa statut partii? Tak, ale nie tylko jego


Głównym zarzutem Adama Bielana wobec Jarosława Gowina jest to, że jego kadencja jako szefa Porozumienia się skończyła. Jednak podobnie jest z kadencjami szefów PiS, PSL i SLD. Wyjaśniamy, który bezpiecznik w statutach partyjnych ma zapewniać ciągłość istnienia struktur partii.

Konflikt trwający obecnie w Porozumieniu ma zarówno kontekst polityczny, jak i prawny. Opiera się bowiem na tym, że Adam Bielan i jego stronnicy zarzucają, iż kadencja Jarosława Gowina już się skończyła i nie jest on prezesem Porozumienia. Bielan uważa, że teraz to on pełni obowiązki prezesa partii, ponieważ według statutu kadencja prezesa partii trwa trzy lata, a te - jego zdaniem - od ostatnich wyborów już minęły.

Ale Jarosław Gowin i jego stronnicy wskazują na inny zapis statutu Porozumienia: że kadencje partyjnych organów (w tym prezesa) liczą się od dnia wyborów i kończą z chwilą wyboru nowych władz. A skoro nowych wyborów nie było (nieważne, jak długo), szefem ugrupowania jest cały czas Gowin.

Jak sprawdziliśmy, nie tylko w statucie Porozumienia są tak skonstruowane zapisy o kadencji liderów. Niemal identyczne regulacje zapisano w statutach innych partii mających przedstawicieli w Sejmie. Mało tego - nie tylko kadencja Gowina jest dłuższa niż określa statut. W trzech innych partiach też nie było wyborów nowych władz, mimo że określona statutem długość kadencji ich szefów już minęła.

Jarosław Gowin kontra Adam Bielan. PO proponuje Gowinowi przejście na stronę opozycji
Jarosław Gowin kontra Adam Bielan. PO proponuje Gowinowi przejście na stronę opozycjiFakty po południu

Nie było wyborów w Porozumieniu

Adam Bielan i jego stronnicy uważają, że podczas pierwszego kongresu Porozumienia w 2017 roku Jarosław Gowin nie został wybrany na prezesa partii. Ostatni raz miał zostać wybrany w 2015 roku - na stanowisko prezesa Polski Razem, ugrupowania, które potem się przekształciło w Porozumienie. A ponieważ według statutu kadencja władz partii trwa trzy lata, kadencja Gowina miałaby się skończyć w 2018 roku, a od tej pory kongres nie został zwołany i żadne wybory się nie odbyły.

"Pan Jarosław Gowin nie może dalej pełnić mandatu prezesa przez szósty, a wkrótce siódmy rok trzyletniej kadencji, wobec braku udzielenia takiego mandatu przez kongres. (...) Nawet, bowiem w stanie wyższej konieczności statut nie pozwala pełnić takiej funkcji dłużej niż przez dodatkowy rok" - stwierdził 4 lutego Krajowy Sąd Koleżeński Porozumienia. "Pan Jarosław Gowin nie może uważać się za prezesa Porozumienia, na podstawie par. 17 ust. 2 statutu stanowiącego, że kadencje organów liczą się od dnia wyborów i kończą z chwilą wyboru nowych władz. Przepis ten bowiem nie pozwala prezesowi nie wykonywać obowiązków statutowych (zwoływanie kongresu, co trzy lata) i na tej podstawie twierdzić, że się jest prezesem, mimo drastycznego przekroczenia trzyletniego okresu kadencji" - napisano w oświadczeniu.

Zwolennicy Gowina argumentują, że zarząd partii 10 października 2020 roku podjął uchwałę o przedłużeniu jego kadencji do kwietnia 2021 roku z uwagi na pandemię. Twierdzą, że kadencje partyjnych organów (w tym prezesa) liczą się od dnia wyborów. Mówi o tym kluczowy w prawnym sporze par. 17 ust. 2 statutu Porozumienia.

1. Kadencja wszystkich władz Partii trwa trzy lata. W przypadku niemożności przeprowadzenia Kongresu przed upływem kadencji władz krajowych partii z powodu wyższej konieczności, dotychczasowe władze Partii pełnią swoją funkcją do chwili wyboru nowych władz partii przez Kongres, jednak nie dłużej niż przez rok. 2. Kadencje organów liczą się od dnia wyborów i kończą z chwilą wyboru nowych władz. Wyjątkiem jest Kongres, którego kadencja rozpoczyna się i kończy według przepisu § 17 pkt 4 statutu. statut Porozumienia

W swojej argumentacji Bielan i jego stronnicy powołują się ustęp pierwszy tego paragrafu, zaś Jarosław Gowin i jego zwolennicy - na ustęp drugi.

Nie było wyborów w Prawie i Sprawiedliwości

Na początku lipca 2016 roku podczas V kongresu Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ponownie został prezesem partii. Poparło go 1008 delegatów, siedmiu było przeciw. Statut PiS przewiduje, że kadencja władz, w tym prezesa, trwa cztery lata. Upłynęła zatem w połowie 2020 roku. Dlaczego nie zorganizowano do tej pory wyborów?

Kongres PiS początkowo zapowiadany był na jesień. Nie odbył się ze względu na pandemię. Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS, tłumaczył, że decyzja była związana z tym, iż spotkanie delegatów musi się odbyć w tradycyjnej, stacjonarnej formie i nie jest przewidziana zdalna formuła kongresu. "Jeżeli tylko COVID minie, to będzie kongres i wybory w PiS. Tym razem jeszcze będę kandydował, ale na pewno ostatni raz" - poinformował 20 grudnia 2020 roku Jarosław Kaczyński wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". "Kongres Prawa i Sprawiedliwości niestety nie będzie mógł się odbyć, przynajmniej w najbliższym czasie ze względu na pandemię koronawirusa i obostrzenia. Zakładamy, że będzie nie wcześniej niż pod koniec czerwca (2021 - red.)" - powiedział 3 lutego Sobolewski w radiowej Trójce.

Według statutu Prawa i Sprawiedliwości kadencja władz naczelnych PiS trwa cztery lata i liczy się od dnia wyborów - ale "kończy z chwilą wyboru nowych władz". Prezesa wybiera zwoływany przez niego co najmniej raz na trzy lata kongres.

Nie było wyborów w Polskim Stronnictwie Ludowym

W listopadzie 2016 roku Władysław Kosiak-Kamysz został wybrany ponownie prezesem PSL podczas XII kongresu tej partii. Za jego kandydaturą opowiedziało się 1002 delegatów. Na jego kontrkandydata, skarbnika ludowców i lidera regionu opolskiego Stanisława Rakoczego, oddało głos 50 delegatów.

Według statutu PSL następne wybory prezesa powinny się odbyć w 2020 roku. Dlaczego tak się nie stało?

- Ze względu na pandemię zorganizowanie teraz kongresu jest niemożliwe. Nie ma dzisiaj możliwości zorganizowania większych spotkań, zarówno na poziomie gmin, powiatów, jak i województw - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24 Miłosz Motyka, rzecznik PSL. - Podjęliśmy przygotowania do wyborów, ale Naczelny Komitet Wykonawczy podjął decyzję o wstrzymaniu kampanii sprawozdawczo-wyborczej i odłożeniu wyborów. Decyzję tę podjęto na podstawie rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów o ustanowieniu stanu epidemii. Chcielibyśmy, żeby odbyły się jak najszybciej, w pierwszym możliwym terminie - mówi i zapewnia, że "Władysław Kosiniak-Kamysz jest cały czas prezesem zgodnie ze wszystkimi przepisami, w tym ze statutem".

Według statutu Polskiego Stronnictwa Ludowego kadencja partyjnych organów trwa cztery lata - bez zastrzeżenia, że dotychczasowe władze partii działają do czasu wyboru nowych.

Nie było wyborów w Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Po tym, jak wybuchł konflikt w Porozumieniu, odniósł się do niego 6 lutego na Twitterze Leszek Miller, były przewodniczący SLD: "Adam Bielan mówi, że nie przypomina sobie, by szef jakiejkolwiek partii politycznej zapomniał zorganizować kongres, by wybrać go na kolejną kadencję. Gdyby Bielan patrzył uważniej, dostrzegłby W. Czarzastego, który właśnie rozpoczął szósty rok swojej czteroletniej kadencji".

Rzeczywiście, także obecny szef SLD kieruje partią dłużej, niż przewiduje statut. Włodzimierz Czarzasty został wybrany na stanowisko przewodniczącego w styczniu 2016 roku na kongresie SLD. Według statutu kadencja partyjnych władz trwa cztery lata, więc wybory powinny się odbyć w 2020 roku. O tę sprawę szef SLD był pytany 7 lutego w programie "Kawa na ławę" w TVN24.

"To wynika z decyzji sądu" - odparł.

Włodzimierz Czarzasty o swojej kadencji
Włodzimierz Czarzasty o swojej kadencjitvn24

"Nie jest prawdą, jakobyśmy zapomnieli zrobić kongres. Jesteśmy związani własnym statutem, który przewiduje, że nie możemy go zwołać" - informuje nas Anna Maria Żukowska z SLD. Tłumaczy, że partia jest w trakcie zmiany nazwy i statutu, który nie został jeszcze prawomocnie zatwierdzony przez sąd.

Kadencja władz Sojuszu Lewicy Demokratycznej (Nowej Lewicy) trwa cztery lata - do dnia kongresu krajowego działają wszystkie władze krajowe partii wyłonione zgodnie z poprzednio obowiązującym statutem, zachowując przewidziane w nim kompetencje. Przewodniczącego SLD wybiera kongres SLD, który zwołuje konwencja krajowa albo rada krajowa.

W nowym statucie, który jest obecnie zatwierdzany przez sąd, nie ma stanowiska przewodniczącego - są współprzewodniczący oraz współprzewodniczące. Wybierze ich rada krajowa zwoływana nie rzadziej niż raz na kwartał.

Chodzi o "ciągłość istnienia struktur partii"

Spór, jaki toczy się w Porozumieniu (oprócz kontekstu politycznego) sprowadza się do pytania, co zrobić, gdy uprawniony do tego partyjny organ nie zwołał ciała, które ma dokonać wyboru nowego prezesa/przewodniczącego, a jego określona w statucie kadencja już minęła. Zarówno konstytucja, jak i ustawa o partiach politycznych dają partiom wolną rękę. Ten drugi dokument wskazuje, że statut partii powinien określać między innymi: "organy partii, w tym organy reprezentujące partię na zewnątrz oraz uprawnione do zaciągania zobowiązań majątkowych, ich kompetencje oraz czas trwania ich kadencji", jak też "tryb dokonywania wyboru organów partii i uzupełniania składów tych organów".

Portal Wp.pl dotarł i opublikował zleconą przez stronników Jarosława Gowina opinię prawną, którą wykonał profesor Marcin Wiącek z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Wynika z niej, że prezes partii pozostaje na swoim stanowisku nawet w przypadku, gdy jego kadencja się skończy, i nawet, gdy nie zwołał ciała, które ma wybrać nowego prezesa, a było to jego statutowym obowiązkiem. Sprawę musi wówczas rozstrzygnąć sąd. Portal cytuje oświadczenie Adama Bielana: "Są poważne zastrzeżenia do przedstawionej opinii. Wynika z niej, że w Porozumieniu jest luka w statucie i nic nie da się z nią zrobić nawet wtedy, gdy kadencja Prezesa wygasa na skutek niezrealizowania obowiązku przez samego Prezesa i mimo tego, że jak sama opinia wskazuje, że w takiej sytuacji może dojść do istotnego zakłócenia funkcjonowania partii".

Polityczna rozgrywka w Porozumieniu. Terlecki: patrzę na to z pewnym niepokojem
Polityczna rozgrywka w Porozumieniu. Terlecki: patrzę na to z pewnym niepokojemFakty po południu

Zostawmy jednak wewnętrzną walkę w Porozumieniu. Także w statutach Solidarnej Polski, Platformy Obywatelskiej, Wiosny, Nowoczesnej, Lewicy Razem, Ruchu Narodowego jest długość kadencji władz określona w latach (w tym przewodniczącego czy prezesa) - ale wraz z zastrzeżeniem, że do chwili wyboru nowych władz obowiązki pełnią członkowie dotychczasowych.

- Tworzenie przez partie takich zapisów to zabezpieczenie podmiotów przed bezkrólewiem, czyli że nominalnie wybory powinny być co ileś lat, ale jeśli coś się zadzieje, to kadencja wydłuża się do czasu powołania nowych władz - tłumaczy dr Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- To dbałość o ciągłość istnienia struktur partii - ocenia dr hab. Tomasz Słomka, politolog i konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Potwierdza to w rozmowie z Konkret24 dr hab. Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego: - Te zapisy wynikają z prostej zasady zachowania ciągłości władzy, która mówi, że zawsze powinna być osoba, która tę władzę reprezentuje.

Tylko w statutach dwóch partii: Polskiego Stronnictwa Ludowego i Zielonych znaleźliśmy zapis, ile trwa kadencja partyjnych władz (odpowiednio cztery i dwa lata) bez zastrzeżenia, że dotychczasowe władze partii działają do czasu wyboru nowych.

"Można być sprytnym prezesem"

Jednak zdaniem ekspertów statutowe zapisy o liczonej w latach kadencji władz wraz ze stwierdzeniem, że kadencja trwa do czasu wyboru nowych, są: niechlujne, kłopotliwe i wykluczające się. Bo co w sytuacji, gdy kadencja minie, a wybory nie będą zwoływane?

- Skoro kadencja trwa do nowych wyborów, jest ryzyko, że będą one torpedowane - ocenia w rozmowie z Konkret24 dr Zontek. - Ktoś teoretycznie może to przeciągać - przyznaje dr Słomka. - Można być sprytnym prezesem i z chwilą, gdy się traci poparcie w partii, nie zwoływać zjazdu wyborczego, by móc rządzić niemal w nieskończoność - zauważa dr hab. Annusewicz.

Eksperci w partyjnych statuach widzą brak precyzji. - W każdym takim dokumencie powinno być dokładne wskazanie, ile maksymalnie może trwać stan przejściowy po zakończeniu kadencji a przed wyborem nowych władz, czyli wyraźnego momentu, gdy wybory muszą się odbyć - uważa dr hab. Olgierd Annusewicz.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: PAP

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes