"To nie jest tak, że dopiero teraz coś się wydało, co wcześniej było tajemnicą. Wiedza o różnych patologicznych i kryminalnych, pedofilskich praktykach na szczytach elit w USA była, a w instytucjach i mediach był opór przed nagłaśnianiem i rozliczaniem tego" - oświadczył 2 lutego 2026 roku w poście na platformie X Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji, odnosząc się do afery Epsteina (pisownia wszystkich postów oryginalna).
Temat ten nie schodzi z czołówek mediów po tym, jak amerykański Departament Sprawiedliwości opublikował pod koniec stycznia 3,5 miliona stron akt dotyczących działań przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Są tam maile ujawniające kontakty Epsteina z biznesmenami, politykami, naukowcami, celebrytami - są to m.in. Bill Gates, Elon Musk, były doradca Donalda Trumpa Steve Bannon, były ambasador Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie Peter Mandelson, ale też członkowie europejskich rodów królewskich (np. brytyjski książę Andrzej; norweska księżna Mette-Marit).
Zdaniem wicemarszałka Bosaka dowodem na "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA", o których "wiedza była", jest tzw. Pizzagate. Przypomnijmy: to niepotwierdzona do dziś teoria spiskowa sprzed dziewięciu lat. Krzysztof Bosak wpisał się w trend popularny ostatnio w amerykańskich mediach społecznościowych: w związku z ujawnieniem akt Epsteina internauci odgrzewają teorie spiskowe z przeszłości, pisząc, że kiedyś je wyśmiewano - rzekomo tak jak aferę Epsteina - a one też wkrótce mogą się okazać prawdą.
Od razu sprostujmy. Teoria spiskowa to coś, co krąży jako niepotwierdzona teza, na co nie ma dowodów. Natomiast sprawa Epsteina jest udokumentowanym śledztwem i potwierdzonym sądownie przestępstwem, za które miliarder trafił do więzienia. A teraz na jaw wychodzą kolejne wątki.
Po pierwsze, nie można takich rzeczy porównywać. Po drugie, Pizzagate to nie tylko teoria spiskowa, ale też szereg fake newsów, które na niej zbudowano. Lecz wicemarszałek Sejmu - porównując wymysły ze śledztwem - także w te fake newsy brnie.
"Panie Marszałku. Nie warto w imię klików promować kremlowskiej propagandy"
Otóż w poście z 2 lutego Bosak udostępnił wpis Amerykanki wspominającej reportera i zwolennika teorii spiskowych Bena Swanna. Ten prezenter stacji WGCL-TV został z niej zwolniony po tym, gdy w swoim programie przedstawił teorię spiskową o Pizzagate jako prawdziwą. Po zwolnieniu znalazł pracę w rosyjskiej rządowej stacji RT America. Bosak napisał, że sensacje Swanna o Pizzagate to "ciekawy materiał sprzed 9 lat".
Po raz kolejny wicemarszałek Sejmu nawiązał do Pizzagate w poście z 8 lutego. Udostępnił wtedy wpis, którego anonimowy autor sugerował, że 27-letni Amerykanin Seth Rich został zastrzelony w 2016 roku, ponieważ ujawnił "aferę" Pizzagate. "Działacz Partii Demokratycznej, który ujawnił maile z prywatnego serwera Hillary Clinton, od których zaczęło się ujawnianie pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit, został zastrzelony na ulic niedaleko od swojego domu. Według oficjalnej wersji był to napad rabunkowy, mimo że nic mu nie zginęło" - napisał Krzysztof Bosak.
Większość komentujących ten wpis zwracała uwagę Bosakowi, że powiela obalone już teorie spiskowe. "Panie Marszałku. To jest przecież znany fejk co rusz przypominany przez rosyjskie służby zeby wybielić ich dzialalnosc wywiadowczą. Naprawdę mamy niebezpieczną sytuację w Polsce i nie warto w imię klikow promować kremlowskiej propagandy"; "Wicemarszałek sejmu, którego przerasta prosty research zanim coś napisze publicznie"; "Po raz kolejny podaje Pan dalej fejk. Manipulacja to Pana drugie imię" - pisali internauci.
Mimo takich reakcji Krzysztof Bosak do momentu opublikowania tego tekstu wciąż swoich wpisów nie usunął. Przypominamy więc, jak absurdalna była teoria Pizzagate i dlaczego teoria o śmierci Setha Richa też jest fake newsem.
Jak powstała teoria spiskowa Pizzagate
W październiku 2016 roku w Stanach Zjednoczonych trwała kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi. O miejsce w Białym Domu walczyli Hillary Clinton i Donald Trump. Miesiąc przed głosowaniem portal WikiLeaks opublikował zawartość skrzynki mailowej Johna Podesty - szefa kampanii Clinton. Dyskutowano tam przede wszystkim o pomysłach na prowadzenie kampanii, relacjach z mediami, ale też np. o tarciach wewnątrz Partii Demokratycznej.
Zwolennicy teorii spiskowych, zrzeszeni przede wszystkim w ramach ruchu QAnon, twierdzili jednak, że wykradzione maile są dowodem na istnienie pedofilskiej szajki przemytników ludzi wśród amerykańskich elit. Dowodem miało być słowo "pizza" używane w wiadomościach, które - według teorii - miało oznaczać przemycanych ludzi lub wykorzystywanych seksualnie nieletnich. Stąd wzięła się nazwa rzekomej afery: Pizzagate.
Mimo że do dziś nie pojawiły się żadne dowody na potwierdzenie tej absurdalnej teorii spiskowej, stała się popularna zwłaszcza wśród skrajnej prawicy w Stanach Zjednoczonych. Jej zwolennicy sugerowali, że John Podesta brał udział w procederze handlu ludźmi, a Hillary Clinton musiała o tym wiedzieć.
Ostatecznie kandydatka demokratów przegrała wybory z Donaldem Trumpem, ale sama teoria o Pizzagate miała konkretne konsekwencje. Na początku grudnia 2016 roku mężczyzna uzbrojony w karabin i pistolet wtargnął do pizzerii Comet Ping Pong, której właściciel wymieniał maile z Johnem Podestą. Napastnik oddał kilka strzałów, nie raniąc nikogo, ale oddał się w ręce policji dopiero po tym, jak przekonał się, że w pizzerii nie przetrzymuje się żadnych ludzi lub dzieci.
Pizzagate a afera Epsteina
Tak więc przywoływanie teorii Pizzagate w kontekście afery Epsteina jest dużą manipulacją. Krzysztof Bosak twierdzi, że w Stanach Zjednoczonych już "wcześniej wiedziano o pedofilskich praktykach na szczytach elit" - lecz przecież Pizzagate żadnych takich praktyk nie ujawniła. Był to wyłącznie zbiór wymyślonych historii - bez jakichkolwiek dokumentów, śledztw i skutków prawnych.
Tymczasem w historii Jeffreya Epsteina organy ścigania mają dowody na to, że milioner był zaangażowany w przestępstwa seksualne przeciwko nieletnim, w tym nakłanianie ich do prostytucji. W 2019 roku został także oskarżony o handel nieletnimi w celach seksualnych, ale nie doczekał wyroku, ponieważ zmarł w więzieniu.
Teoria spiskowa dotycząca Setha Richa i jego śmierci
Krzysztof Bosak powielił też kolejną niepotwierdzoną do dziś teorię spiskową - dotyczy Setha Richa, członka Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, który miał wykraść wiadomości ze skrzynki Johna Podesty i przekazać je portalowi WikiLeaks. Rzekomo za to Rich miał zostać zastrzelony w Waszyngtonie w lipcu 2016 roku.
Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że Rich stał za wyciekiem z partyjnej skrzynki. Te informacje kilkukrotnie dementowały amerykańska policja i śledczy badający różne wątki w sprawie. Natomiast w raporcie specjalnego prokuratora Roberta Muellera o rosyjskiej ingerencji w wybory ustalono, że do skrzynki włamali się Rosjanie z Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU).
CZYTAJ WIĘCEJ: Upubliczniono raport Muellera. Trump: game over
Po zamordowaniu Richa plotki o jego współpracy z WikiLeaks podsycała sama ta organizacja. Jej szef Julian Assange wspomniał o Amerykaninie w kontekście "ryzyka informatorów" jego organizacji, a WikiLeaks wyznaczyła nagrodę 20 tys. dolarów za informacje mogące pomóc ustalić sprawcę tego zdarzenia. Lecz WikiLeaks nigdy oficjalnie nie potwierdziła, że otrzymała wiadomości Johna Podesty właśnie od Richa, a śledztwo prokuratora Roberta Muellera wykluczyło taką możliwość. Policja utrzymuje, że 27-latek był ofiarą nieudanego napadu rabunkowego.
Podsumujmy: wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak - komentując głośną teraz sprawę akt Epsteina - jako dowody na "patologiczne i kryminalne, pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" wskazał dwie spiskowe teorie. Czyli historie zmyślone, niemające potwierdzenia. Takie działanie to dezinformacja. Przestrzegamy przed powielaniem tych historii.
Autorka/Autor: Michał Istel
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Gzell/PAP