Nowi posłowie w Sejmie. Który najwięcej zarobił, który najwięcej oszczędził

Źródło:
Konkret24
Sejmowi debiutanci
Sejmowi debiutanciTVN24
wideo 2/4
Sejmowi debiutanciTVN24

Nieruchomości za ponad 20 mln zł zgromadził Robert Dowhan z Koalicji Obywatelskiej, po raz pierwszy wybrany do Sejmu. Inny debiutant, Krzysztof Hetman z PSL, ma prawie 3 mln zł oszczędności, prawie milion złotych zarobiła Elżbieta Burkiewicz z Polski 2050. Przyglądamy się oświadczeniom majątkowym posłów debiutantów.

Na 460 posłów wybranych w październikowych wyborach 117 znalazło się w Sejmie po raz pierwszy. Najwięcej debiutantów wprowadziła Koalicja Obywatelska (44), następnie komitet Trzecia Droga (36), Prawo i Sprawiedliwość (23), Konfederacja (10) i Nowa Lewica (czworo posłów bez stażu w Sejmie). Na liście znajduje się m.in. kilkoro dotychczasowych senatorów, między innymi ci wybrani z list KO - Marcin Bosacki (jedna kadencja w Senacie) i Robert Dowhan (trzy kadencje w Senacie).

Wśród debiutantów są również byli samorządowcy, m.in. Elżbieta Polak z KO, dotychczasowa marszałek województwa lubuskiego czy Marek Gzik z KO, dotychczasowy przewodniczący sejmiku województwa śląskiego. W Sejmie po raz pierwszy zasiedli także były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński wybrany z list PiS i były europoseł Krzysztof Hetman wybrany z list Trzeciej Drogi.

Na początek kadencji wszyscy posłowie, także ci nowi, musieli złożyć oświadczenia majątkowe. Oświadczenia dotyczą majątku odrębnego oraz objętego małżeńską wspólnością majątkową. Posłowie wykazują w nich nie tylko, co składa się na ich majątek, m.in. jakie posiadają nieruchomości, ale też, jaki osiągnęli dochód w 2022 roku oraz ile mają oszczędności. Przeanalizowaliśmy więc oświadczenia wszystkich 117 nowych posłów, żeby pokazać, którzy z nich wchodzą do Sejmu z największymi zasobami.

Największe oszczędności debiutujących posłów

Jako oszczędności, czyli "zasoby pieniężne", posłowie musieli wpisać środki zgromadzone w polskim złotym i walutach obcych oraz wartość papierów wartościowych. W naszych porównaniach braliśmy pod uwagę tylko środki pieniężne (na kontach bankowych i gotówce), ponieważ posłowie jako "papiery wartościowe" wpisywali różne inne instrumenty finansowe, m.in. środki ulokowane w funduszach inwestycyjnych, na kontach emerytalnych, w polisach czy obligacjach, które nie zawsze da się bezpośrednio porównywać. Oszczędności trzymane w walutach zagranicznych przeliczaliśmy według kursów Narodowego Banku Polskiego z 5 grudnia 2023 roku.

Różnie traktowano też kryptowaluty: Sławomir Mentzen z Konfederacji 33,7 bitcoina o wartości 4,9 mln zł wpisał jako "zasoby pieniężne", a jego kolega z klubu, Ryszard Wilk, kryptowaluty (nie wiadomo jakie) o wartości 90 tys. zł wpisał jako "papiery wartościowe".

CZYTAJ WIĘCEJ: Król bitcoinów w polskim Sejmie. Oto majątek Sławomira Mentzena

I tak: największe oszczędności spośród wszystkich sejmowych debiutantów zgromadził Krzysztof Hetman z klubu Polskie Stronnictwo Ludowe-Trzecia Droga. W oświadczeniu wpisał 628 tys. euro i prawie 95 tys. zł, co w przeliczeniu daje 2,81 mln zł. Większość z tych pieniędzy pochodzi z pensji europosła, którym Hetman był od 2014 roku (po wyborze na posła odszedł z Parlamentu Europejskiego). W oświadczeniu podał, że w 2022 roku z tego tytułu zarobił 89,9 tys. euro (ok. 388,6 tys. zł).

Drugie najwyższe oszczędności ma Ewa Schaedler z klubu Polska 2050-Trzecia Droga. W oświadczeniu wpisała 180 tys. franków szwajcarskich, 540 tys. zł i 900 euro, co w przeliczeniu daje 1,37 mln zł. W przeszłości pracowała jako manager hotelu w miejscowości narciarskiej w Liechtensteinie, gdzie walutą jest frank szwajcarski. Z tego kraju pochodzi także jej mąż.

Trzecie miejsce pod względem oszczędności na kontach bankowych i w gotówce zajmuje Bogusław Wołoszański - były dziennikarz i popularyzator historii, który w nowym Sejmie dołączył do klubu Koalicji Obywatelskiej. W oświadczeniu wpisał 151 tys. euro, 423 tys. zł i 34 tys. dolarów, co w przeliczeniu daje 1,21 mln zł.

Ponad 1 mln zł oszczędności w środkach pieniężnych ma jeszcze były senator Robert Dowhan z klubu KO. Przedsiębiorca zgromadził oszczędności w pięciu różnych walutach: 734,4 tys. zł, 61,3 tys. dolarów amerykańskich, 12,8 tys. euro, 4,7 tys. dolarów kanadyjskich i 2,3 tys. franków szwajcarskich, co w przeliczeniu daje 1,09 mln zł.

Pierwszą dziesiątkę uzupełniają jeszcze Andrzej Domański z KO (0,94 mln zł), Sławomir Mentzen z Konfederacji (0,77 mln zł), Piotr Głowski z KO (0,75 mln zł), Izabela Bodnar z Polski 2050-Trzeciej Drogi (0,67 mln zł), Sławomir Ćwik z Polski 2050-Trzeciej Drogi (0,63 mln zł) i Michał Kołodziejczak z KO (0,53 mln zł).

Posłowie debiutanci z największymi oszczędnościamiKonkret24

CZYTAJ WIĘCEJ: Posłowie w "klubie zero". Ci parlamentarzyści nie wykazali żadnych oszczędności

Kto najwięcej zarobił

Jeśli chodzi o dochody, najwięcej ze wszystkich sejmowych debiutantów w 2022 roku zarobiła Elżbieta Burkiewicz z klubu Polska 2050-Trzecia Droga. Urodzona w Mielcu posłanka osiągnęła dochód w wysokości 953 tys. zł. Główną część - 770 tys. zł - Burkiewicz zarobiła jako współwłaścicielka firmy Eldan produkującej odzież medyczną w rodzinnym mieście. Pozostałe 182 tys. zł to dywidenda wypłacona za posiadane akcje firm Eldan i Wabex - producenta detali z tworzyw sztucznych, również działającego w Mielcu.

Drugi najwyższy dochód spośród debiutantów osiągnął Włodzimierz Skalik z Konfederacji - 883 tys. zł. Przede wszystkim złożyła się na to "dywidenda z tytułu udziałów w spółce prawa handlowego" w wysokości 617 tys. zł. Poza tym polityk zarobił 132 tys. zł z tytułu pełnienia funkcji sekretarza w partii Konfederacja Korony Polskiej założonej przez Grzegorza Brauna. Pozostałe ponad 130 tys. zł to "wynagrodzenie z tytułu powołania do zarządu" i dywidenda za udziały w firmie Instal-Konsorcjum.

Trzecie miejsce spośród najlepiej zarabiających posłów debiutantów zajmuje Włodzisław Giziński z Koalicji Obywatelskiej. W 2022 roku uzyskał 676 tys. zł dochodu: głównie ze swojej praktyki lekarskiej (jest psychiatrą, doktorem nauk medycznych), gdzie zarobił 542 tys. zł. Poza tym Giziński otrzymał 63,7 tys. zł emerytury, 36 tys. za dzierżawę (nazwa obiektu została zakryta) i 34,8 tys. jako wiceprezes Centrum Medycznego Gizińscy.

Czwartym posłem debiutantem z najwyższym dochodem w jest Apoloniusz Tajner, były szkoleniowiec reprezentacji Polski w skokach narciarskich i były prezes Polskiego Związku Narciarskiego, który został członkiem klubu Koalicji Obywatelskiej. W zeszłym roku zarobił 575 tys. zł. Przede wszystkim złożyło się na to wynagrodzenie w Polskim Związku Narciarskim, którego Tajner był prezesem do czerwca 2022, a w którym zarobił 447 tys. zł. Poza tym dostał 77 tys. zł emerytury, 28,8 tys. zł z umów zleceń i 22,2 tys. ze swojej firmy marketingowej i praw autorskich.

Wspomniany już wcześniej Bogusław Wołoszański, poseł KO, zarobił natomiast w 2022 roku 549 tys. zł, co dało mu piąte miejsce pod względem dochodów nowych posłów. Największą część stanowił dochód z firmy "Sensacje XX wieku Bogusław Wołoszański", w której popularyzator historii zarobił 368 tys. zł. Oprócz tego w zeszłym roku dostał 90,8 tys. zł emerytury, 77,4 tys. zł z tytułu praw autorskich i 12,5 tys. zł za "działalność wykonywaną osobiście".

W pierwszej dziesiątce najlepiej zarabiających posłów debiutantów znaleźli się jeszcze Krzysztof Bojarski z KO (517 tys. zł), Roman Fritz z Konfederacji (453 tys. zł), Piotr Głowski z KO (418 tys. zł), Dorota Marek z KO (407 tys. zł) i Krzysztof Hetman z PSL-Trzeciej Drogi (89,9 tys. euro, tj. 389 tys. zł).

Posłowie debiutanci z najwyższymi dochodami w 2022 rokuKonkret24

Nieruchomości debiutantów z Sejmu

W oświadczeniach posłowie muszą też wpisać wszystkie posiadane lub współposiadane z małżonkami nieruchomości, np. domy, mieszkania, działki czy nieruchomości rolne wraz z ich wartością. Na tej podstawie mogliśmy obliczyć, którzy sejmowi debiutanci posiadają najbardziej wartościowe nieruchomości. Oczywiście niektóre z nich stanowią współwłasność posłów i ich małżonków, a w niektórych posłowie wskazywali, jakim dokładnie udziałem w nieruchomości dysponują. Ich majątek w nieruchomościach obliczaliśmy więc na podstawie kwot, które podali w swoich oświadczeniach.

Najwartościowsze nieruchomości, a jednocześnie największą ich liczbę, ma były senator, a teraz poseł KO Robert Dowhan. Przedsiębiorca wykazał w swoim oświadczeniu majątkowym m.in. dom o wartości 5 mln zł, apartament o wartości 3 mln zł, działkę budowlaną o wartości 3 mln zł czy mieszkanie wraz z gruntami wspólnymi i częściami wspólnymi o wartości 1,5 mln zł. Łącznie wszystkie nieruchomości Roberta Dowhana są warte 20,4 mln zł i wszystkie stanowią jego majątek odrębny.

Druga w tym zestawieniu jest wspomniana wcześniej Ewa Schaedler z klubu Polska 2050-Trzecia Droga, która wykazała w swoim oświadczeniu nieruchomości o łącznej wartości 10,2 mln zł (w części posłanka jest współwłaścicielką). Składa się na to m.in. gospodarstwo rolne, trzy domy (w jednym z nich współwłasność), dwie kamienice (w jednej z nich 1/6 udziału), mieszkanie i dwie działki. Najbardziej wartościowe jest gospodarstwo, na którego terenie znajduje się dom mieszkalny, dom inwentarski i gospodarcza stodoła o łącznej wartości prawie 4,5 mln zł.

Na trzecim miejscu jest Bronisław Foltyn z Konfederacji, którego trzy nieruchomości (we współwłasności) są warte łącznie 7,4 mln zł. Składają się na to dwa domy i mieszkanie, z których najbardziej wartościowy jest dom o powierzchni 461 metrów kwadratowych o wartości 4,8 mln zł.

Również dwa domy i mieszkanie o łącznej wartości 5,1 mln zł posiada (we współwłasności) jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen. Daje mu to czwarte miejsce spośród posłów debiutantów. Najdroższą nieruchomością polityka jest dom o powierzchni 370 metrów kwadratowych (na działce o powierzchni 1175 metrów kwadratowych) o wartości 3,5 mln zł.

Nieruchomości warte ponad 5 mln zł ma jeszcze marszałek Sejmu Szymon Hołownia z klubu Polska 2050-Trzecia Droga. W swoim oświadczeniu wymienił dom z działką, mieszkanie (we współwłasności) i siedlisko wiejskie (własność) o łącznej wartości 5,1 mln zł. Najbardziej wartościowy jest dom o powierzchni 254 metrów kwadratowych i działka o powierzchni 1584 metrów kwadratowych, które łącznie wyceniono na 2,9 mln zł.

Obrazy, parkiet do tańca i miejsce na cmentarzu

Ciekawych faktów o debiutujących posłach można poznać z rubryki "składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10 tys. złotych". Wielu z nich wpisuje tam posiadane samochody lub maszyny rolnicze, ale z niektórych wpisów można dowiedzieć się czegoś o zainteresowaniach nowych parlamentarzystów.

I tak: marszałek Szymon Hołownia z Polski 2050-Trzeciej Drogi posiada ikonę współczesną wartą ok. 20 tys. zł i obraz współczesny o wartości ok. 10 tys. zł. Wartościowe obrazy mają też trzej nowi posłowie Koalicji Obywatelskiej: Marcin Bosacki (dwa obrazy Edwarda Dwurnika warte ok. 100 tys. zł), Przemysław Witek z KO, który wpisał "kolekcję obrazów Dieta Muller-Berg o wart pow. 10000 zł" (pisownia oryginalna) i Bogusław Wołoszański (obrazy Tadeusza Kantora, Wojciecha Weissa, Michała Wywiórkowskiego i Meli Muter).

Żaneta Cwalina-Śliwowska z klubu Polska 2050-Trzecia Droga wpisała do oświadczenia mobilny parkiet do tańca o wartości 200 tys. zł. Jacek Karnowski, były prezydent Sopotu, a obecnie poseł klubu KO, wpisał łódź żaglową o wartości 15 tys. zł. Bronisław Foltyn, poseł Konfederacji, wpisał gitarę Les Paul Standard (bez podania wartości), a jego kolega z klubu, Witold Tumanowicz, wpisał "miejsce grzebalne na cmentarzu" o wartości 16,2 tys. zł.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24