Nowi posłowie w Sejmie. Który najwięcej zarobił, który najwięcej oszczędził

Źródło:
Konkret24
Sejmowi debiutanci
Sejmowi debiutanciTVN24
wideo 2/4
Sejmowi debiutanciTVN24

Nieruchomości za ponad 20 mln zł zgromadził Robert Dowhan z Koalicji Obywatelskiej, po raz pierwszy wybrany do Sejmu. Inny debiutant, Krzysztof Hetman z PSL, ma prawie 3 mln zł oszczędności, prawie milion złotych zarobiła Elżbieta Burkiewicz z Polski 2050. Przyglądamy się oświadczeniom majątkowym posłów debiutantów.

Na 460 posłów wybranych w październikowych wyborach 117 znalazło się w Sejmie po raz pierwszy. Najwięcej debiutantów wprowadziła Koalicja Obywatelska (44), następnie komitet Trzecia Droga (36), Prawo i Sprawiedliwość (23), Konfederacja (10) i Nowa Lewica (czworo posłów bez stażu w Sejmie). Na liście znajduje się m.in. kilkoro dotychczasowych senatorów, między innymi ci wybrani z list KO - Marcin Bosacki (jedna kadencja w Senacie) i Robert Dowhan (trzy kadencje w Senacie).

Wśród debiutantów są również byli samorządowcy, m.in. Elżbieta Polak z KO, dotychczasowa marszałek województwa lubuskiego czy Marek Gzik z KO, dotychczasowy przewodniczący sejmiku województwa śląskiego. W Sejmie po raz pierwszy zasiedli także były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński wybrany z list PiS i były europoseł Krzysztof Hetman wybrany z list Trzeciej Drogi.

Na początek kadencji wszyscy posłowie, także ci nowi, musieli złożyć oświadczenia majątkowe. Oświadczenia dotyczą majątku odrębnego oraz objętego małżeńską wspólnością majątkową. Posłowie wykazują w nich nie tylko, co składa się na ich majątek, m.in. jakie posiadają nieruchomości, ale też, jaki osiągnęli dochód w 2022 roku oraz ile mają oszczędności. Przeanalizowaliśmy więc oświadczenia wszystkich 117 nowych posłów, żeby pokazać, którzy z nich wchodzą do Sejmu z największymi zasobami.

Największe oszczędności debiutujących posłów

Jako oszczędności, czyli "zasoby pieniężne", posłowie musieli wpisać środki zgromadzone w polskim złotym i walutach obcych oraz wartość papierów wartościowych. W naszych porównaniach braliśmy pod uwagę tylko środki pieniężne (na kontach bankowych i gotówce), ponieważ posłowie jako "papiery wartościowe" wpisywali różne inne instrumenty finansowe, m.in. środki ulokowane w funduszach inwestycyjnych, na kontach emerytalnych, w polisach czy obligacjach, które nie zawsze da się bezpośrednio porównywać. Oszczędności trzymane w walutach zagranicznych przeliczaliśmy według kursów Narodowego Banku Polskiego z 5 grudnia 2023 roku.

Różnie traktowano też kryptowaluty: Sławomir Mentzen z Konfederacji 33,7 bitcoina o wartości 4,9 mln zł wpisał jako "zasoby pieniężne", a jego kolega z klubu, Ryszard Wilk, kryptowaluty (nie wiadomo jakie) o wartości 90 tys. zł wpisał jako "papiery wartościowe".

CZYTAJ WIĘCEJ: Król bitcoinów w polskim Sejmie. Oto majątek Sławomira Mentzena

I tak: największe oszczędności spośród wszystkich sejmowych debiutantów zgromadził Krzysztof Hetman z klubu Polskie Stronnictwo Ludowe-Trzecia Droga. W oświadczeniu wpisał 628 tys. euro i prawie 95 tys. zł, co w przeliczeniu daje 2,81 mln zł. Większość z tych pieniędzy pochodzi z pensji europosła, którym Hetman był od 2014 roku (po wyborze na posła odszedł z Parlamentu Europejskiego). W oświadczeniu podał, że w 2022 roku z tego tytułu zarobił 89,9 tys. euro (ok. 388,6 tys. zł).

Drugie najwyższe oszczędności ma Ewa Schaedler z klubu Polska 2050-Trzecia Droga. W oświadczeniu wpisała 180 tys. franków szwajcarskich, 540 tys. zł i 900 euro, co w przeliczeniu daje 1,37 mln zł. W przeszłości pracowała jako manager hotelu w miejscowości narciarskiej w Liechtensteinie, gdzie walutą jest frank szwajcarski. Z tego kraju pochodzi także jej mąż.

Trzecie miejsce pod względem oszczędności na kontach bankowych i w gotówce zajmuje Bogusław Wołoszański - były dziennikarz i popularyzator historii, który w nowym Sejmie dołączył do klubu Koalicji Obywatelskiej. W oświadczeniu wpisał 151 tys. euro, 423 tys. zł i 34 tys. dolarów, co w przeliczeniu daje 1,21 mln zł.

Ponad 1 mln zł oszczędności w środkach pieniężnych ma jeszcze były senator Robert Dowhan z klubu KO. Przedsiębiorca zgromadził oszczędności w pięciu różnych walutach: 734,4 tys. zł, 61,3 tys. dolarów amerykańskich, 12,8 tys. euro, 4,7 tys. dolarów kanadyjskich i 2,3 tys. franków szwajcarskich, co w przeliczeniu daje 1,09 mln zł.

Pierwszą dziesiątkę uzupełniają jeszcze Andrzej Domański z KO (0,94 mln zł), Sławomir Mentzen z Konfederacji (0,77 mln zł), Piotr Głowski z KO (0,75 mln zł), Izabela Bodnar z Polski 2050-Trzeciej Drogi (0,67 mln zł), Sławomir Ćwik z Polski 2050-Trzeciej Drogi (0,63 mln zł) i Michał Kołodziejczak z KO (0,53 mln zł).

Posłowie debiutanci z największymi oszczędnościamiKonkret24

CZYTAJ WIĘCEJ: Posłowie w "klubie zero". Ci parlamentarzyści nie wykazali żadnych oszczędności

Kto najwięcej zarobił

Jeśli chodzi o dochody, najwięcej ze wszystkich sejmowych debiutantów w 2022 roku zarobiła Elżbieta Burkiewicz z klubu Polska 2050-Trzecia Droga. Urodzona w Mielcu posłanka osiągnęła dochód w wysokości 953 tys. zł. Główną część - 770 tys. zł - Burkiewicz zarobiła jako współwłaścicielka firmy Eldan produkującej odzież medyczną w rodzinnym mieście. Pozostałe 182 tys. zł to dywidenda wypłacona za posiadane akcje firm Eldan i Wabex - producenta detali z tworzyw sztucznych, również działającego w Mielcu.

Drugi najwyższy dochód spośród debiutantów osiągnął Włodzimierz Skalik z Konfederacji - 883 tys. zł. Przede wszystkim złożyła się na to "dywidenda z tytułu udziałów w spółce prawa handlowego" w wysokości 617 tys. zł. Poza tym polityk zarobił 132 tys. zł z tytułu pełnienia funkcji sekretarza w partii Konfederacja Korony Polskiej założonej przez Grzegorza Brauna. Pozostałe ponad 130 tys. zł to "wynagrodzenie z tytułu powołania do zarządu" i dywidenda za udziały w firmie Instal-Konsorcjum.

Trzecie miejsce spośród najlepiej zarabiających posłów debiutantów zajmuje Włodzisław Giziński z Koalicji Obywatelskiej. W 2022 roku uzyskał 676 tys. zł dochodu: głównie ze swojej praktyki lekarskiej (jest psychiatrą, doktorem nauk medycznych), gdzie zarobił 542 tys. zł. Poza tym Giziński otrzymał 63,7 tys. zł emerytury, 36 tys. za dzierżawę (nazwa obiektu została zakryta) i 34,8 tys. jako wiceprezes Centrum Medycznego Gizińscy.

Czwartym posłem debiutantem z najwyższym dochodem w jest Apoloniusz Tajner, były szkoleniowiec reprezentacji Polski w skokach narciarskich i były prezes Polskiego Związku Narciarskiego, który został członkiem klubu Koalicji Obywatelskiej. W zeszłym roku zarobił 575 tys. zł. Przede wszystkim złożyło się na to wynagrodzenie w Polskim Związku Narciarskim, którego Tajner był prezesem do czerwca 2022, a w którym zarobił 447 tys. zł. Poza tym dostał 77 tys. zł emerytury, 28,8 tys. zł z umów zleceń i 22,2 tys. ze swojej firmy marketingowej i praw autorskich.

Wspomniany już wcześniej Bogusław Wołoszański, poseł KO, zarobił natomiast w 2022 roku 549 tys. zł, co dało mu piąte miejsce pod względem dochodów nowych posłów. Największą część stanowił dochód z firmy "Sensacje XX wieku Bogusław Wołoszański", w której popularyzator historii zarobił 368 tys. zł. Oprócz tego w zeszłym roku dostał 90,8 tys. zł emerytury, 77,4 tys. zł z tytułu praw autorskich i 12,5 tys. zł za "działalność wykonywaną osobiście".

W pierwszej dziesiątce najlepiej zarabiających posłów debiutantów znaleźli się jeszcze Krzysztof Bojarski z KO (517 tys. zł), Roman Fritz z Konfederacji (453 tys. zł), Piotr Głowski z KO (418 tys. zł), Dorota Marek z KO (407 tys. zł) i Krzysztof Hetman z PSL-Trzeciej Drogi (89,9 tys. euro, tj. 389 tys. zł).

Posłowie debiutanci z najwyższymi dochodami w 2022 rokuKonkret24

Nieruchomości debiutantów z Sejmu

W oświadczeniach posłowie muszą też wpisać wszystkie posiadane lub współposiadane z małżonkami nieruchomości, np. domy, mieszkania, działki czy nieruchomości rolne wraz z ich wartością. Na tej podstawie mogliśmy obliczyć, którzy sejmowi debiutanci posiadają najbardziej wartościowe nieruchomości. Oczywiście niektóre z nich stanowią współwłasność posłów i ich małżonków, a w niektórych posłowie wskazywali, jakim dokładnie udziałem w nieruchomości dysponują. Ich majątek w nieruchomościach obliczaliśmy więc na podstawie kwot, które podali w swoich oświadczeniach.

Najwartościowsze nieruchomości, a jednocześnie największą ich liczbę, ma były senator, a teraz poseł KO Robert Dowhan. Przedsiębiorca wykazał w swoim oświadczeniu majątkowym m.in. dom o wartości 5 mln zł, apartament o wartości 3 mln zł, działkę budowlaną o wartości 3 mln zł czy mieszkanie wraz z gruntami wspólnymi i częściami wspólnymi o wartości 1,5 mln zł. Łącznie wszystkie nieruchomości Roberta Dowhana są warte 20,4 mln zł i wszystkie stanowią jego majątek odrębny.

Druga w tym zestawieniu jest wspomniana wcześniej Ewa Schaedler z klubu Polska 2050-Trzecia Droga, która wykazała w swoim oświadczeniu nieruchomości o łącznej wartości 10,2 mln zł (w części posłanka jest współwłaścicielką). Składa się na to m.in. gospodarstwo rolne, trzy domy (w jednym z nich współwłasność), dwie kamienice (w jednej z nich 1/6 udziału), mieszkanie i dwie działki. Najbardziej wartościowe jest gospodarstwo, na którego terenie znajduje się dom mieszkalny, dom inwentarski i gospodarcza stodoła o łącznej wartości prawie 4,5 mln zł.

Na trzecim miejscu jest Bronisław Foltyn z Konfederacji, którego trzy nieruchomości (we współwłasności) są warte łącznie 7,4 mln zł. Składają się na to dwa domy i mieszkanie, z których najbardziej wartościowy jest dom o powierzchni 461 metrów kwadratowych o wartości 4,8 mln zł.

Również dwa domy i mieszkanie o łącznej wartości 5,1 mln zł posiada (we współwłasności) jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen. Daje mu to czwarte miejsce spośród posłów debiutantów. Najdroższą nieruchomością polityka jest dom o powierzchni 370 metrów kwadratowych (na działce o powierzchni 1175 metrów kwadratowych) o wartości 3,5 mln zł.

Nieruchomości warte ponad 5 mln zł ma jeszcze marszałek Sejmu Szymon Hołownia z klubu Polska 2050-Trzecia Droga. W swoim oświadczeniu wymienił dom z działką, mieszkanie (we współwłasności) i siedlisko wiejskie (własność) o łącznej wartości 5,1 mln zł. Najbardziej wartościowy jest dom o powierzchni 254 metrów kwadratowych i działka o powierzchni 1584 metrów kwadratowych, które łącznie wyceniono na 2,9 mln zł.

Obrazy, parkiet do tańca i miejsce na cmentarzu

Ciekawych faktów o debiutujących posłach można poznać z rubryki "składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10 tys. złotych". Wielu z nich wpisuje tam posiadane samochody lub maszyny rolnicze, ale z niektórych wpisów można dowiedzieć się czegoś o zainteresowaniach nowych parlamentarzystów.

I tak: marszałek Szymon Hołownia z Polski 2050-Trzeciej Drogi posiada ikonę współczesną wartą ok. 20 tys. zł i obraz współczesny o wartości ok. 10 tys. zł. Wartościowe obrazy mają też trzej nowi posłowie Koalicji Obywatelskiej: Marcin Bosacki (dwa obrazy Edwarda Dwurnika warte ok. 100 tys. zł), Przemysław Witek z KO, który wpisał "kolekcję obrazów Dieta Muller-Berg o wart pow. 10000 zł" (pisownia oryginalna) i Bogusław Wołoszański (obrazy Tadeusza Kantora, Wojciecha Weissa, Michała Wywiórkowskiego i Meli Muter).

Żaneta Cwalina-Śliwowska z klubu Polska 2050-Trzecia Droga wpisała do oświadczenia mobilny parkiet do tańca o wartości 200 tys. zł. Jacek Karnowski, były prezydent Sopotu, a obecnie poseł klubu KO, wpisał łódź żaglową o wartości 15 tys. zł. Bronisław Foltyn, poseł Konfederacji, wpisał gitarę Les Paul Standard (bez podania wartości), a jego kolega z klubu, Witold Tumanowicz, wpisał "miejsce grzebalne na cmentarzu" o wartości 16,2 tys. zł.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24