Podatek od płotu, opłaty za wieszanie plakatów wyborczych? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24
Okrzyki o Tusku na spotkaniu z Nawrockim
Okrzyki o Tusku na spotkaniu z NawrockimTVN24
wideo 2/4
Okrzyki o Tusku na spotkaniu z Nawrockim w LęborkuTVN24

Karol Nawrocki na spotkaniu z wyborcami w Tychach komentował rzekomy nowy "podatek od płotu", sugerując, że pewnie będzie też "trzeba zapłacić" za jego banery wyborcze. Wprowadzał w błąd.

23 stycznia kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach prezydenckich Karol Nawrocki spotkał się z wyborcami w Tychach. Po jego wystąpieniu zgromadzeni na sali zaczęli zadawać pytania. Jedno z pytań odnosiło się do roli młodzieży w kampanii. Zadał je mężczyzna, który chwilę wcześniej poinformował, że w tym samym tygodniu dołączył do sztabu Nawrockiego. "W jaki sposób chce pan młodzież zachęcić, żeby do tego sztabu wchodzili?'' - zapytał. Następnie opowiadał o tym, jak on zapisał się przez internet: "Jedno kliknięcie, prawda. Nie ma problemu. Było pytanie, jak się udzielę. Czy wywieszaniem billboardów? Jak najbardziej. Chcę wywiesić billboard na całym płocie'' - oznajmił. A potem mówił: "Ostatnio słyszałem taki news, że pan minister Domański ponoć chce wprowadzić podatek od płotów. Dlatego, tak jak ja wywieszę ten baner, ja muszę się spieszyć, żeby ten baner wywiesić jak najszybciej panie Karolu. Żeby pana wspierać".

Nawrocki nie zaprzeczył, że informacja o nowym podatku jest nieprawdziwa. Mało tego, stwierdził: "Co do tego podatku za płoty, to pewnie będzie tak, że jak się wiesza baner Nawrockiego, to trzeba zapłacić, a jak Trzaskowskiego, to będzie zwolnienie z podatku". Zostało to powiedziane niby żartem, lecz można było odnieść wrażenie, że rzeczywiście będzie nowy podatek, a w dodatku jakieś nowe opłaty za banery wyborcze.

Słowa mężczyzny ze spotkania z kandydatem dotyczyły tematu, który kilka dni wcześniej stał się głośny wśród polityków, a także internautów. Chodzi o rzekomy nowy podatek od płotów, który miała wprowadzić rządząca koalicja. Jednak podatek ten wcale nie jest nowy, a manipulacje na jego temat były już weryfikowane.

Jednak mimo tego, że sprawa jest wyjaśniona, zostało nawet opublikowane oświadczenie Ministerstwa Finansów, to Karol Nawrocki nie zaprzeczył słowom mężczyzny, tym samym wprowadzając obecnych na sali w błąd. Potem kandydat połączył tę kwestię z rzekomymi opłatami za agitację wyborczą w postaci wieszania banerów na swoich płotach. Cała wypowiedź mogła zabrzmieć jak żart, jednak mimo to mogła być dezinformująca dla obecnych na spotkaniu wyborców.

Portal TVN24 wyjaśniał już, o co chodzi z rzekomym nowym podatkiem od płotów, który nijak nie łączy się z tematem wywieszania billboardów wyborczych na ogrodzeniach. Teraz wyjaśniamy, czy za ten typ agitacji wyborczej przewidziane są jakieś obowiązkowe opłaty.

Nowy podatek od płotu? "Stan prawny nie uległ zmianie"

Kilka dni temu w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia o tym, że Ministerstwo Finansów ma wprowadzić nowe obciążenie podatkowe w postaci opłat za ogrodzenia. O tej rzekomej zmianie alarmował m.in. europoseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda. "Niczego lepszego dzisiaj już nie usłyszycie. @donaldtusk z @trzaskowski_ wprowadzili podatek od ogrodzenia! #aToDopieroRok" - napisał 17 stycznia w poście na X, z załączonym nagraniem, na którym mówi: "Słyszeliście o tym pomyśle? To nawet nie jest pomysł, to już obowiązuje. Wprowadzili podatek od ogrodzenia dla przedsiębiorców. Jeszcze raz powtórzę. Podatek od ogrodzenia".

O sprawie alarmował też poseł Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Kaleta. "Uwaga, uwaga! Łapcie się za portfele, łapcie się za kieszenie. Ekipa Tuska wprowadziła nowy podatek'' - mówił poseł na nagraniu opublikowanym na X 18 stycznia. I kontynuował: "Naprawdę absurdalny, jak o tym usłyszycie. Otóż opodatkują wam płoty. Nie przesłyszeliście się. Wchodzi podatek od płotów. Zapłacą go przedsiębiorcy, czyli jeżeli macie zarejestrowaną działalność gospodarczą na swojej nieruchomości, to policzcie, ile zapłaciliście za płot, bo od wartości kosztów tego płotu musicie odprowadzić dwa procent podatku. Czyli na przykład jak zapłaciliście za płoty 30 tysięcy, szykujcie sześć stówek dla ekipy Tuska". "Ciekawe co kolejnego opodatkują. Może chodniki? Co o tym myślicie?'' - ironizuje poseł.

Jednak żaden nowy podatek nie wchodzi w życie. Doniesienia o tym, że obecny rząd wprowadził nowy podatek od ogrodzeń, są nieprawdziwe. Odniosło się do nich Ministerstwo Finansów. Z oświadczenia resortu dowiadujemy się, że ogrodzenie do końca 2024 r. uznawane było za budowlę w rozumieniu ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych oraz podlegało ono podatkowi od nieruchomości od jego wartości początkowej. Warunkiem było jednak użytkowanie tego ogrodzenia w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. 1 stycznia 2025 roku w życie weszła nowelizacja tej ustawy, natomiast zasady dotyczące opodatkowania ogrodzenia się nie zmieniły.

"Budowle związane z działalnością inną niż działalność gospodarcza, np. z działalnością leśną, także tą prowadzoną przez Państwowe Gospodarstwo Lasy Państwowe, nie podlegały podatkowi od nieruchomości, zarówno w stanie prawnym obowiązującym do końca 2024 r., jak i obecnie" - wyjaśnił resort finansów.

Nieobjęte opodatkowaniem pozostają ogrodzenia budynku mieszkalnego, bo te wyłączone są z kategorii obiektów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Co istotne, zajęcie części budynku mieszkalnego na cele działalności gospodarczej nie pozbawia budynku charakteru mieszkalnego. "W tym zakresie stan prawny także nie uległ zmianie" - dodaje MF.

Pomimo oświadczenia resortu finansów, odpowiedzi Centrum Informacyjnego Rządu na wpis europosła Budy, a także wielu wyjaśnień, które pojawiły się w mediach, Karol Nawrocki nie zaprzeczył nieprawdziwym twierdzeniom wyborcy na swoim spotkaniu. Zamiast tego obrócił je w żart, łącząc tym samym nieprawdziwe doniesienia o ogrodzeniach i płotach z kwestią umieszczania na nich plakatów wyborczych. Zobaczmy zatem, jak reguluje to zagadnienie prawo.

Niezbędna tylko zgoda właściciela

Zasady dotyczące prowadzenia kampanii i finansowania agitacji wyborczej reguluje Kodeks wyborczy. Zgodnie z jego przepisami agitacja wyborcza to "publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego". Może ja prowadzić każdy komitet i każdy wyborca.

W 12. rozdziale tej ustawy znaleźć można ogólne przepisy dotyczące prowadzenia kampanii wyborczej. Zgodnie z art. 110. par. 1.:

Na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia.

Warunkiem wywieszania plakatu (baneru) wyborczego jest więc jedynie uzyskanie zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości.

Wywieszenie przez osobę fizyczną plakatu wyborczego jest jedną z kilku dopuszczalnych "korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym", które może przyjąć komitet wyborczy. Mówi o tym art. 132 par. 5 Kodeksu wyborczego:

Komitetom wyborczym nie wolno przyjmować korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym, z wyjątkiem: 1) nieodpłatnego rozpowszechniania plakatów i ulotek wyborczych przez osoby fizyczne; 2) pomocy w pracach biurowych udzielanej przez osoby fizyczne; 3) wykorzystania przedmiotów i urządzeń, w tym pojazdów mechanicznych, udostępnianych nieodpłatnie przez osoby fizyczne;  4) nieodpłatnego udostępniania miejsc do ekspozycji materiałów wyborczych przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej w zakresie reklamy.

Skontaktowaliśmy się także z byłym przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej sędzią Wojciechem Hermelińskim. Potwierdził nam, że Kodeks wyborczy nie zawiera przepisów o jakichkolwiek zobowiązaniach do opłat w przypadku udostępniania przez osoby prywatne przestrzeni na plakaty wyborcze. Oczywiście osoba, która decyduje się na takie udostępnienie, może oczekiwać opłaty od komitetu wyborczego, natomiast może zrobić to również nieodpłatnie, co jest częstą praktyką.

Istotne jest także, że za wywieszenie plakatu wyborczego bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości przewidziana jest kara grzywny. Mówi o tym art. 495 Kodeksu wyborczego:

Kto, w związku z wyborami: 1) umieszcza plakaty i hasła wyborcze na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia, 2) przy ustawianiu własnych urządzeń ogłoszeniowych w celu prowadzenia kampanii wyborczej narusza obowiązujące przepisy porządkowe, 3) umieszcza plakaty i hasła wyborcze w taki sposób, że nie można ich usunąć bez powodowania szkód, – podlega karze grzywny.

Państwowa Komisja Wyborcza przed wyborami wydaje wyjaśnienia dotyczące zasad finansowania i prowadzenia agitacji wyborczej. Taki dokument dla nadchodzących wyborów prezydenckich oraz marcowych wyborów uzupełniających do Senatu w okręgu wyborczym nr 33 (Kraków) jest już dostępny na stronie PKW. Nie ma w nim żadnych informacji o obowiązku uiszczania opłat za dobrowolną agitację wyborczą związaną z udostępnianiem powierzchni na ogrodzeniach.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Adobe Stock, TVN24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24