Porównywanie nieporównywalnego w danych premiera o płacy minimalnej


Na konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki i Beata Szydło, mówiąc o podniesieniu pensji minimalnej, porównywali pod tym kątem Polskę z innymi europejskimi krajami. Premier przytaczał pensje minimalne w Hiszpanii i Finlandii. W tym pierwszym przypadku porównał jednak zupełnie różne dane, a w drugim nie dodał ważnego zastrzeżenia - że kwota, którą podaje, dotyczy wyłącznie pracujących w Finlandii obcokrajowców spoza Unii. W innych przypadkach w tym kraju nie obowiązuje pensja minimalna.

W trakcie sobotniej konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki przedstawił m.in. gospodarcze i rozwojowe obietnice wyborcze. Jedną z nich jest podniesienie płacy minimalnej do 2600 zł w 2020 roku, do 3 tys. zł rok później i do 4 tys. zł w 2023 r., co wcześniej zapowiedział już prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Opowiadając o obiecanych zamianach, premier Morawiecki odwołał się do danych Eurostatu, który gromadzi stawki płac minimalnych w krajach Unii. - Weźmy realną wartość pieniądza. Według podawanych przez Eurostat dzisiaj statystyk siły nabywczej pieniądza te 2600 i te 3000 złotych to będzie ponad tysiąc euro - mówił premier.

Dla porównania w Finlandii jest to 1200 euro, w Hiszpanii 1050 euro dzisiaj. Mateusz Morawiecki

- Gonimy te bogatsze kraje i chcemy, żeby ludzie zarabiali więcej - dodał szef rządu.

Premier Mateusz Morawiecki o płacy minimalnej i sile nabywczej pieniądza
Premier Mateusz Morawiecki o płacy minimalnej i sile nabywczej pieniądza

Przeanalizowaliśmy dane Eurostatu, do których odwoływał się premier. Nie ma w nich informacji o minimalnej pensji w Finlandii, ponieważ w tym kraju odgórnie nie ustala się takiej stawki dla własnych obywateli i obywateli krajów UE. Natomiast w przypadku Hiszpanii Morawiecki do porównania wziął dwie zupełnie różne dane.

PPS to nie euro, euro to nie PPS

Dane o wysokości płac minimalnych w poszczególnych krajach Unii Europejskiej podawane są przez Eurostat z podziałem na różne kryteria. Wybrany przez premiera na początku jego wypowiedzi parytet siły nabywczej pieniądza jest jednym z najbardziej adekwatnych wskaźników do międzypaństwowych porównań, ponieważ informuje o realnej sile pieniądza.

PPP (z ang. Purchasing Power Partities, parytet siły nabywczej) to współczynnik walutowy, który odzwierciedla siłę nabywczą waluty danego kraju na rynku krajowym. Niweluje on różnice między walutami krajowymi, określając, ile dóbr i usług można kupić za tę samą jednostkę pieniądza. Ten wskaźnik zmienia się wraz ze zmianami cen produktów w danym kraju. Wyrażany jest on w jednostce PPS, czyli standard siły nabywczej (purchasing power standard).

Mimo że w swojej wypowiedzi premier zaznaczył, że powołuje się na dane Eurostatu, nie przytoczył ich dokładnie. Wspomniane przez niego "statystyki siły nabywczej pieniądza" nie są bowiem podawane w euro, a w wirtualnej jednostce PPS na miesiąc, która sprawia, że dane o płacach minimalnych stają się porównywalne.

Według danych europejskiego urzędu statystycznego, w lipcu 2019 polska płaca minimalna - 2250 zł - przełożyła się na 920 PPS. Po wzroście do 2600 zł w 2020 roku i do 3 tys. zł rok później, nie przełoży się to więc, jak mówił Morawiecki, na ponad 1 tys. euro w sile nabywczej pieniądza, a na ponad 1 tys. jednostek w skali PPS.

Płaca minimalna w wartościach nominalnych i PPS

Eurostat podaje również stawki płac minimalnych w euro - są to statystyki w kwotach nominalnych nieobejmujące tego, ile dóbr i usług można nabywać za tę samą jednostkę pieniądza w różnych krajach. W tym zestawieniu polskie 2250 zł przekłada się na 523 euro, ponieważ za przelicznik przyjęto kurs walutowy 4,3 (dane za lipiec 2019).

Różne zestawy danych w porównaniu Polski i Hiszpanii

Podczas konwencji w Lublinie premier powiedział, że w Hiszpanii płaca minimalna wynosi dzisiaj 1050 euro. W kwotach nominalnych rzeczywiście jest tak od początku tego roku. Jednakże podanie tej kwoty zaraz po wspomnieniu, że w Polsce za niedługo płaca minimalna przekroczy 1000 euro wprowadza w błąd - premier zestawił bowiem ze sobą dwie różne wartości.

4000 zł płacy minimalnej nie jest pewne? "Zobaczymy, co przyniesie rzeczywistość"
4000 zł płacy minimalnej nie jest pewne? "Zobaczymy, co przyniesie rzeczywistość"TVN24 BiS

Jeśli szef rządu chciał porównywać nominalne wartości płac minimalnych miedzy Polską a Hiszpanią i podał kwotę 1050 euro, to w przypadku Polski powinien przytoczyć kwotę 523 euro - w wartościach nominalnych polska płaca minimalna jest niemalże dwukrotnie niższa od hiszpańskiej. Po przyszłorocznym wzroście do 2600 zł, ta nominalna kwota będzie oscylowała w okolicach 604 euro (przyjmując niezmienny kurs euro - 4,3).

Porównanie danych wyrażanych w euro (od 2020 - prognoza, przyjmując stały przelicznik 4,3) i w PPS

Trzymając się natomiast kwot według parytetu siły nabywczej, Hiszpańskie 1050 euro przekłada się na 1135 jednostek PPS, podczas gdy polskie 2250 zł na 920 PPS. Kiedy więc od 1 stycznia 2020 roku polska płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł, rzeczywiście według PPS przebije 1 tys. (PPS miesięcznie, nie euro), ale nie można tego zestawiać z 1050 euro w Hiszpanii, a z wartością co najmniej 1135 PPS. Hiszpański rząd od kilku lat systematycznie podnosi wysokość płacy minimalnej, więc można przypuszczać, że w PPS będzie to więcej niż obecne 1135.

W Finlandii płaca minimalna tylko dla obcokrajowców spoza Unii

Jeszcze inaczej przedstawia się sytuacja fińskiej płacy minimalnej, która zdaniem premiera ma obecnie wynosić 1200 euro. Próżno jednak szukać potwierdzenia tej kwoty w danych Eurostatu, ponieważ nie obejmują one Finlandii. W dopisku pod tabelami z danymi można przeczytać natomiast, że

Dania, Włochy, Cypr, Austria, Finlandia i Szwecja nie mają pensji minimalnej. Eurostat

Przytoczone przez premiera 1200 euro może odnosić się jedynie do stawki minimalnego wynagrodzenia, które zgodnie z tegorocznymi regulacjami należy wypłacać pracującym w Finlandii obywatelom krajów spoza Unii Europejskiej, którzy przebywają w tym nordyckim kraju w ramach pobytu stałego, w tym także w ramach zezwolenia na pobyt czasowy w celu wykonywania pracy w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji, czyli tzw. niebieskiej karty (z ang. EU Blue Card). W tym momencie ta kwota wynosi w Finlandii dokładnie 1211 euro.

Należy także pamiętać, że kwotę tę - jeśli wyrażona w euro - powinno się porównywać z 523 euro odpowiadającymi polskiemu wynagrodzeniu minimalnemu (604 euro w 2020 r., przyjmując niezmienny kurs euro - 4,3).

Premier Szydło i Wielka Brytania

O zapowiadanych zmianach wysokości płacy minimalnej podczas konwencji w Lublinie mówiła także była premier, a obecnie europosłanka PiS – Beata Szydło. Nie tylko powtórzyła obietnice prezesa Kaczyńskiego, ale również odwołała się do sytuacji w innych krajach europejskich, mówiąc, że

Jeżeli w 2020 roku najniższe wynagrodzenie w Polsce będzie wynosiło trzy tysiące złotych, a w 2023, czyli na koniec przyszłej kadencji, cztery tysiące złotych, to oznacza, że będzie ono mniej więcej na tej samej wysokości jak minimalne wynagrodzenie w Wielkiej Brytanii czy w Hiszpanii. Beata Szydło

Była premier nie doprecyzowała, czy polska płaca minimalna z 2023 roku będzie na podobnej wysokości co płace w dwóch krajach Europy Zachodniej obecnie czy również po prawdopodobnych wzrostach w następnych latach.

Beata Szydło o płacy minimalnej w Polsce, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii
Beata Szydło o płacy minimalnej w Polsce, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii

Obecnie w Wielkiej Brytanii płaca minimalna, zgodnie z danymi Eurostatu, jest dużo wyższa niż w Hiszpanii i wynosi 1364 funty, co w przeliczeniu nominalnym odpowiada 1525 euro.

Patrząc natomiast na parytet siły nabywczej funta, 1364 funtów przekłada się obecnie na 1323 PPS.

Zgodnie z tymi danymi polska płaca minimalna, jeśli rzeczywiście w 2023 roku wyniesie 4 tysiące złotych, a kurs euro utrzyma się na poziomie 4,3, pod względem nominalnym nie dosięgnie nawet obecnego poziomu brytyjskiego. Będzie to mianowicie mniej więcej 930 euro, a więc o około 400 euro mniej niż w tym momencie płaca minimalna w Wielkiej Brytanii.

Ciężko natomiast ocenić, czy według parytetu siły nabywczej z obecnego poziomu 920 PPS polska płaca minimalna w 2023 poszybuje do 1323 PPS, ponieważ wpłyną na to inne czynniki, głównie inflacja. Nawet jednak jeśli osiągnęłaby ten pułap, oznaczałoby to dobicie do poziomu Wielkiej Brytanii z tego roku. Ewentualne podnoszenie minimalnego wynagrodzenia w tym kraju będzie też najprawdopodobniej wpływać na wzrost wskaźnika według parytetu siły nabywczej.

Środek stawki

Odwołując się do słów premiera Morawieckiego o tym, że "gonimy bogatsze kraje" pod względem płacy minimalnej, należy przedstawić pełne zestawienie państw członkowskich UE. Eurostat posiada dane o 22 krajach, jako że sześć, w tym Finlandia, nie ustala odgórnie takiej kwoty dla swoich obywateli.

Do porównania należy wybrać dane według parytetu siły nabywczej. W ich podawaniu Eurostat dzieli kraje na trzy grupy. Do najwyższej trafiły kraje, gdzie wskaźnik PPS, czyli możliwych do nabycia dóbr i usług za tę samą jednostkę pieniądza przekroczył tysiąc, podczas gdy w najniższej znalazły się te, gdzie jest on niższy niż 800. Polska z wynikiem 920 PPS uplasowała się w drugiej grupie między Grecją (900 PPS) i Maltą (927 PPS).

Wartości płac minimalnych według parytetu siły nabywczej z zaznaczeniem Polski, Hiszpanii i FinlandiiEurostat

Bez podziału na grupy, polskie 2250 zł zajmuje w tym zestawieniu miejsce dokładnie w środku stawki - 11. na 22 sklasyfikowane kraje.

Jeszcze innym zestawieniem przedstawianym przez Eurostat jest procentowy średni roczny wzrost płacy minimalnej, podawanej w wartościach nominalnych przeliczonym na euro między 2009 a 2019 rokiem. Na tym wykresie widać, że polska płaca minimalna rzeczywiście mocno rosła rokrocznie w tym okresie.

Polski średni wzrost o 6,1 proc. był piątym najwyższym w tym czasie spośród 22 sklasyfikowanych krajów UE. Większe podwyżki płacy minimalnej wprowadzono tylko w Rumunii (aż 12 proc. średnio rok do roku), na Litwie, w Bułgarii i Estonii.

Wzrosty pensji minimalnej w krajach UE między 2009 a 2019 rokiemEurostat

Należy jednak zaznaczyć, że w tym zestawieniu kwoty podano w wartościach nominalnych, a nie według parytetu siły nabywczej. Nie bierze się tam pod uwagę choćby wzrostu cen, który w zestawieniu rok do roku za lipiec 2019 był w Polsce najwyższy od siedmiu lat.

Tekst został doprecyzowany 16 września 2019 roku o informację, że płaca minimalna w Finlandii dotyczy także pracowników wykwalifikowanych przebywających w tym kraju w ramach zezwolenia na pobyt czasowy w celu wykonywania pracy w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji, czyli tzw. niebieskiej karty (z ang. EU Blue Card).

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; Zdjęcie tytułowe: PAP/Wojtek Jargiło

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24