Mandaty nieobsadzone, a ustawy uchwalone. Wtedy prezydent nie podważał

Źródło:
Konkret24
Głosowania bez pełnego składu, które nie przeszkadzały prezydentowi w składaniu podpisu
Głosowania bez pełnego składu, które nie przeszkadzały prezydentowi w składaniu podpisuTVN24
wideo 2/6
Głosowania bez pełnego składu, które nie przeszkadzały prezydentowi w składaniu podpisuTVN24

Andrzej Duda skierował ustawę budżetową i dwie inne do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym, bo miał "wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia". Chodzi o nieobecność w Sejmie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, których mandaty wygasły. Jednak w ostatnich dwóch kadencjach Sejm mimo nieobsadzenia wszystkich mandatów uchwalił ponad 160 ustaw - wtedy prezydent nie zgłaszał wątpliwości.

Prezydent Andrzej Duda, ogłaszając 31 stycznia podpisanie ustawy budżetowej na 2024 rok, poinformował też, że jednocześnie zdecydował o skierowaniu jej i dwóch innych ustaw podpisanych tego dnia w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. W komunikacie Kancelarii Prezydenta RP wyjaśniano, że stało się tak "z uwagi na wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia ww. ustaw tj. brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika". Uchwała budżetowa została mianowicie uchwalona przez Sejm 18 stycznia 2024 roku, a miesiąc wcześniej - 20 grudnia 2023 - posłowie Kamiński i Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu, w wyniku czego utracili mandaty poselskie. Prezydent Andrzej Duda nie zgadza się jednak z tym - twierdzi, że Kamiński i Wąsik nadal są posłami. Powołuje się m.in. na wyrok jednej z izb Sądu Najwyższego.

W komunikacie kancelarii prezydenta o podpisaniu przez Andrzeja Dudę trzech ustaw i skierowaniu ich do TK uprzedzono: "Analogiczne działania będą podejmowane przez Prezydenta RP każdorazowo w przypadku uniemożliwienia Posłom wykonywania ich mandatu, pochodzącego z wyborów powszechnych". To wywołało komentarze polityków partii rządzących. Senator Krzysztof Kwiatkowski przypomniał na platformie X wydarzenia z 2016 roku, gdy "posłowie PiS zabarykadowali się w Sali Kolumnowej i przegłosowali budżet w 236 osób" i "uniemożliwiono wtedy głosowanie ponad 200 posłom opozycji". "Wtedy nie skierował Pan budżetu do TK, teraz upomina się Pan o brak możliwości udziału 2 posłów. Kpina" - podsumował.

Już wcześniej w publicznej dyskusji o Sejmie obradującym bez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika podawano przykłady, kiedy to Sejm pracował i uchwalał ustawy, mimo że nie wszystkie mandaty były wtedy obsadzone. Tak np. szef Państwowej Komisji Wyborczej sędzia Sylwester Marciniak 9 stycznia po spotkaniu z marszałkiem Sejmu był pytany, czy Sejm może obradować w niepełnym składzie. "Takie sytuacje się zdarzają. Na przykład na najbliższym posiedzeniu nie będzie jednego posła, bo polityk Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza obejmuje mandat eurodeputowanego" - odpowiedział szef PKW.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia 16 stycznia sam odniósł się do tej kwestii, ponieważ, jak stwierdził, "pojawiały się jakieś wątpliwości, pytania: 'a co jeżeli wszystkie mandaty nie będą obsadzone, czy Sejm będzie obradował w sposób zgodny z konstytucją?'". Wyjaśniał: "Oczywiście. Macie tutaj listę wszystkich posiedzeń od 2015 roku, w czasie których brakowało obsadzonych mandatów. W listopadzie 2018 roku było posiedzenie Sejmu, gdzie siedem mandatów było nieobsadzonych. (...) To się po prostu bardzo często zdarza, bo ktoś rezygnuje z mandatu, ktoś zostaje europosłem, zdarza się, że ktoś umiera, ktoś ma inne okoliczności". Gdy dziennikarz zapytał, czy to nie stoi na przeszkodzie w głosowaniu nad budżetem, marszałek odpowiedział: "Absolutnie nie stoi na przeszkodzie. Nikt nie podnosił wątpliwości co do tych głosowań". Tego dnia wspomnianą przez marszałka listę opublikowała na platformie X jego rzeczniczka Katarzyna Karpa-Świderek.

Wobec takich informacji może dziwić komunikat kancelarii prezydenta, że są "wątpliwości związane z prawidłowością procedury uchwalenia ustaw", czyli "brakiem możliwości udziału w pracach Sejmu nad tymi ustawami przez posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika". Po ogłoszeniu decyzji prezydenta o skierowaniu ustawy budżetowej do TK jeden z użytkowników platformy X zapytał: "Da się ustalić, czy i ile ustaw uchwalonych przez sejm w niepełnym składzie 460 posłów, podpisał Duda?".

Sprawdziliśmy więc głosowania z ostatnich dwóch kadencji Sejmu (2015-2019 i 2019-2023). Jak się okazuje, uchwalonych ustaw w sytuacji nieobsadzenia wszystkich 460 mandatów było wiele.

168 ustaw uchwalonych przez Sejm, w którym były nieobsadzone mandaty

Przeanalizowaliśmy głosowania, w których Sejm uchwalał ustawy, gdy nie wszystkie mandaty poselskie były obsadzone - czyli sytuacje odpowiadające tej, w jakiej uchwalono ustawę budżetową na 2024 rok (kiedy to Kamiński i Wąsik mieli już mandaty wygaszone i nie brali udziału w głosowaniu). Wniosek: w trakcie dwóch ostatnich kadencji Sejmu odbyło się 15 takich posiedzeń. Z naszych wyliczeń wynika, że mimo iż podczas nich nie wszystkie z 460 mandatów było obsadzone, Sejm w tym niepełnym składzie uchwalił 168 ustaw, których procedury uchwalenia przy niepełnym składzie izby nie kwestionował prezydent Duda.

W poniższym zestawieniu nie uwzględniliśmy ustaw uchwalonych np. w sytuacji, gdy posłowi wygaszono mandat, a mimo to on wciąż brał udział w posiedzeniu Sejmu i głosowaniach. A i tak bywało. Jedna z najgłośniejszych takich historii dotyczy posła PiS Konrada Głębockiego, który na początku czerwca 2018 roku uzyskał nominację na funkcję ambasadora - a mimo to wziął jeszcze udział w 175 głosowaniach w Sejmie. O ile przyjmowanie ustaw przy nie wszystkich obsadzonych mandatach nie jest naruszeniem prawa, o tyle sprawa Głębockiego mogła budzić "wątpliwości związane z prawidłowością procedury" - ale i wtedy Andrzej Duda owe ustawy podpisał.

Najczęściej podczas analizowanych głosowań w VIII i IX kadencji Sejmu nieobsadzony był jeden mandat, ale bywały posiedzenia izby, podczas których takich wakatów było pięć czy siedem. W poniższej tabeli pokazujemy, ile ustaw uchwalił Sejm mimo niepełnego składu oraz mandaty, których posłów były podczas głosowania tych ustaw nieobsadzone.

Siedem mandatów wygaszonych, 27 ustaw uchwalonych - w tym ustawa okołobudżetowa

Największa liczba nieobsadzonych mandatów była na 71. posiedzeniu Sejmu w dniach 7-9 listopada 2018 roku. Po wyborach samorządowych kilku posłów zostało samorządowcami, w związku z tym zrezygnowali z zasiadania w Sejmie. Od 25 października do 6 listopada 2018 roku marszałek Sejmu wygasił mandaty siedmiu takim posłom - nie mogli więc wziąć udziału w posiedzeniu 7-9 listopada.

Tak więc na tym posiedzeniu było 453 zaprzysiężonych posłów, a uchwalono aż 27 ustaw – w tym nowelizacje ustaw o zmianach w podatkach, zwrocie akcyzy, o restrukturyzacji zadłużenia rolników. Również na tym posiedzeniu uchwalono ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2019. To ten sam rodzaj ustawy (czyli tzw. ustawa okołobudżetowa), jaką teraz prezydent Andrzej Duda razem z dwoma innymi odesłał do TK, zgłaszając wątpliwości co do procedury uchwalenia. Czyli ustawa okołobudżetowa na 2019 rok została uchwalona w sytuacji nieobsadzenia siedmiu mandatów poselskich. Wszystkie ustawy uchwalone w dniach 7-9 listopada 2018 roku zostały przez prezydenta podpisane, opublikowane w Dzienniku Ustaw i weszły w życie.

Był też przypadek, gdy w sprawie obsadzenia mandatu PKW nie dostarczyła dokumentów na czas - a taka procedura w przypadku Mariusza Kamińskiego już trwa - i nowy poseł nie zdążył złożyć ślubowania. Wtedy Kancelaria Sejmu pod wodzą Elżbiety Witek przekonywała, że "sytuacja, w której w wyniku wygaśnięcia mandatu nie wszystkie mandaty pozostają obsadzone, nie skutkuje brakiem możliwości działania Sejmu".

Ustawa o Policji, długi samorządów, Kodeks rodzinny, dodatkowa emerytura...

Przykładem sytuacji podobnej do tej, gdy uchwalano ustawę budżetową na rok 2024, może być 74. posiedzenie Sejmu VIII kadencji, które odbyło się w dniach 12-14 grudnia 2018 roku. Wtedy też nie wszystkie mandaty były obsadzone. Albowiem cztery dni przed rozpoczęciem tego posiedzenia zmarła posłanka PiS Jolanta Szczypińska. 10 grudnia marszałek Sejmu Marek Kuchciński wydał postanowienie potwierdzające wygaśnięcie jej mandatu. Miał go objąć Piotr Karczewski, ale odmówił, w związku z czym mandat przypadł Piotrowi Muellerowi, który ślubowanie złożył jednak dopiero 28 grudnia 2018. Wszystkie 11 ustaw uchwalonych na posiedzeniu w dniach 12-14 grudnia 2018 roku uchwalono więc mimo faktu, że nie wszystkie mandaty poselskie były obsadzone. A 14 grudnia 2018 roku Sejm przyjął m.in. nowelizację ustawy o emeryturach z nowymi zasadami ich waloryzacji, nowelizację ustawy o policji, która dotyczyła uprawnień policjantów do kontroli osobistej; znowelizował ustawę o finansach publicznych w zakresie restrukturyzacji zadłużenia samorządów; uchwalił ustawę o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości.

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu VIII kadencji 16 października 2019 roku nieobsadzony był jeden mandat - zmarłego Jana Szyszki. Uchwalono wówczas 19 ustaw, w tym m.in. nowelizację Kodeksu rodzinnego i nowelizację ustawy o podatku akcyzowym.

Z kolei w IX kadencji Sejmu powtórzyła się sytuacja z listopada 2018 roku. Na posiedzeniu 19 listopada 2020 roku uchwalono bowiem kolejną ustawę okołobudżetową – na rok 2021. W trakcie głosowania nad nią nieobsadzony był mandat posła PiS Adama Lipińskiego.

Natomiast na 25. posiedzeniu Sejmu 20 stycznia 2021 roku rozpatrywano poprawki Senatu do ustawy budżetowej w sytuacji wygaszonego mandatu Jolanty Fedak. Osiem dni później prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową, nie kwestionując trybu jej uchwalenia.

21 stycznia 2021 roku Sejm, przy wciąż nieobsadzonym mandacie po Jolancie Fedak, przegłosował ustawę o kolejnym w 2021 roku dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów – została bez zastrzeżeń podpisana przez prezydenta i weszła w życie.

I najświeższy przykład: 6 grudnia 2023 roku wygasł mandat Artura Sobonia - Anna Baluch objęła mandat po nim dopiero 19 grudnia 2023 roku. W tym czasie, gdy zaprzysiężonych posłów było 459, Sejm uchwalił nowelizację ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła i ustawę o zmianie ustawy o doręczeniach elektronicznych. Obie zostały podpisane przez Andrzeja Dudę.

Przy uchwalaniu ustaw w Sejmie liczy się kworum

Mimo tak wielu przykładów uchwalania ustaw w sytuacji wygaszenia jednego bądź kilku mandatów poselskich prezydent Andrzej Duda ani razu nie zgłosił zastrzeżeń, że te ustawy zostały uchwalone w niekonstytucyjnym trybie.

Bo jak wyjaśnialiśmy w Konkret24, do uchwalania ustaw wystarcza zwykła większość głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. "Do skutecznego uchwalania ustaw, podejmowania uchwał i wypełniania innych kompetencji Sejm nie musi mieć obsadzonej konstytucyjnie przewidzianej liczby mandatów. Wynika to z natury każdego organu kolegialnego o większej liczbie członków i temu służy instytucja kworum - od której zależy ważność i skuteczność czynności. Wymóg obsadzenia zawsze wszystkich organów nadmiernie paraliżowałoby pracę tych gremiów. Zatem dopóki spełniony jest wymóg kworum przewidzianego dla danej sprawy, dopóty Sejm może działać" - wyjaśniał w Konkret24 dr Marcin Krzemiński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24