Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24
Decyzja KE ws pieniędzy z SAFE dla Polski
Decyzja KE ws pieniędzy z SAFE dla Polski
wideo 2/3
Decyzja KE ws pieniędzy z SAFE dla Polski

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Komisja Europejska 26 stycznia 2026 roku zaakceptowała plan Polski dotyczący wydatkowania funduszy na obronność z programu SAFE (Security Action for Europe - Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy). Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro, czyli blisko 200 mld zł.

Celem programu SAFE jest wsparcie państw Unii Europejskiej we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Powstał w 2025 roku w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji oraz niepewnością co do dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci niskooprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego jednak w Europie.

Program SAFE był 26 stycznia tematem rozmowy w "Gościu Wydarzeń" Polsat News z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem. Gdy prowadzący zapytał szefa BBN, czy niemal 44 mld euro dla Polski w ramach SAFE to sukces, ten odpowiedział: "To jest jakieś postawienie na europejskie zdolności, ten cały program SAFE. Natomiast niepokoją mnie (...) wypowiedzi przedstawicieli rządu, pani minister, która jest odpowiedzialna za SAFE, która mówi, że z SAFE-u nie możemy jakby kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego" - dodał.

Po czym argumentował swoją ocenę.... polityką USA: "To nas na przykład w świetle strategii nowo ogłoszonej Narodowej Strategii Obrony - nie mylić ze strategią bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych - stawia w dość trudnej sytuacji. Dlatego że tam jeden z rozdziałów mówi właśnie o tym, że Amerykanie, że celem polityki amerykańskiej, amerykańskiego Departamentu Wojny jest to, żeby sojusznicy kupowali sprzęt wojskowy u nich".

"Dlaczego BBN nie przemianowano na Departament Interesów USA w Polsce?"

Gdy na koncie BBN w serwisie X opublikowano omówienie tego wywiadu, zacytowano tam m.in. fragment: "O programie SAFE: Ten program to oczywiście jakieś postawienie na europejskie zdolności. Natomiast niepokoją mnie wypowiedzi przedstawicieli rządu, którzy mówią, że z SAFE nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego. To, w świetle Narodowej Strategii Obrony USA, stawia nas w dość trudnej sytuacji, bo celem polityki amerykańskiego Departamentu Wojny jest, aby sojusznicy kupowali sprzęt amerykański".

To wywołało komentarze ekspertów od obronności czy wojska oraz polityków.

"Co może niepokoić szefa BBN? Polskie bezpieczeństwo? Działania Rosji? Nie, szefa BBN niepokoi że z europejskiej pożyczki SAFE nie możemy kupować sprzętu z USA a to jest niezgodne z amerykańska Narodowa Strategia Obrony i polityką Departamentu Wojny USA" - ironizował Dawid Kamizela, ekspert z serwisu Strefaobrony.pl (pisownia wszystkich postów oryginalna). "Co tam że za pieniądze z SAFE mamy m.in. kupować polskie Borsuki czy Pioruny, wzmacniać własny przemysł zbrojeniowy i zapewniać pracę naszym specjalistom. To nie ważne. Amerykanie nie dostaną naszych pieniędzy - to jest problem BBNu" - kontynuował. I zakpił: "Dlaczego BBN nie przemianowano na Departament Interesów USA w Polsce? Byłoby prościej".

"Szef BBN swoją wypowiedzią o #SAFE udowadnia, że: nie wie o czym mówi, nie zna zasad ani krajów obecnych w SAFE, ubolewa nad tym, że pieniądze te zostaną wydane w polskim przemyśle, wykazuje służalczą wręcz postawę wobec USA. Podsumowując: to się w głowie nie mieści" - punktował z kolei Konrad Gołota, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych odpowiedzialny m.in. za nadzór nad państwowym przemysłem zbrojeniowym.

Do sprawy odniósł się też m.in. Tomasz Dmitruk, redaktor serwisu DziennikZbrojny.pl: "Jak długo zajmuję się tematami związanymi z wojskiem czegoś podobnego nigdy nie widziałem, jeszcze na stanowisku szefa BBN. Kompromitacja".

Na co zwracają uwagę komentujący, jeśli chodzi o ocenę wyrażoną przez szefa BBN? Na to, że wśród ekspertów od obrony wiedza o zasadach programu SAFE jest powszechna. Że fakt, iż "niepokoją go wypowiedzi pani minister", wskazuje, jakoby Cenckiewicz nie znał zasad i celów tego unijnego instrumentu. Oraz że jego ocena jest po prostu sprzeczna z tymi założeniami.

Od kogo możemy kupić sprzęt za pieniądze SAFE

Cenckiewicz w swojej ocenie najprawdopodobniej nawiązywał do słów pełnomocniczki rządu do spraw SAFE Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, które padły w programie "Onet Rano" 5 grudnia 2025 roku: "SAFE mówi też bardzo precyzyjnie - rozporządzenie SAFE - co możemy kupować. Jest, po pierwsze, lista wymieniona produktów, które mogą być zakupione za te pieniądze, ale też jest wskazanie, że to musi być sprzęt europejski" - tłumaczyła. Dodała, że 65 proc. komponentu danego produktu musi powstać na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Co więcej, firma produkująca tę część komponentów musi działać w UE. "Jej władze, właściciele, to wszystko musi mieć zabarwienie europejskie" - wyjaśniała Sobkowiak-Czarnecka. "Bardziej mówię o tym, [ponieważ] było dużo pytań, dlaczego na przykład nie ma tam sprzętu amerykańskiego i koreańskiego. Nie ma, bo nie spełnia kryteriów SAFE-u" - podkreśliła.

I o tych warunkach zakupu sprzętu z programu SAFE wiadomo było od dawna. Jasno wynikają z rozporządzenia Rady Unii Europejskiej z 27 maja 2025 roku ustanawiającego instrument SAFE. Już w preambule jest zapis dotyczący warunków stawianych wykonawcom i podwykonawcom zamówień z instrumentu SAFE. : "(...) muszą zatem mieć siedzibę i posiadać zarządcze struktury wykonawcze w Unii, w państwach członkowskich Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (zwanych dalej 'państwami EOG–EFTA') lub w Ukrainie". Do realizacji zamówień muszą wykorzystywać "infrastrukturę, obiekty, aktywa lub zasoby znajdujące się na terytorium państwa członkowskiego, państwa EOG–EFTA lub Ukrainy".

Jednocześnie, oprócz państw EOG–EFTA i Ukrainy, instrument SAFE umożliwia udział w zamówieniach państwom przystępującym, krajom kandydującym i potencjalnym kandydatom na członków UE, a także państwom trzecim, z którymi Unia zawarła partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony. Do państw, które zawarły z UE takie partnerstwo, należą: Albania, Kanada, Japonia, Mołdawia, Macedonia Północna, Norwegia, Korea Południowa i Wielka Brytania. W tym gronie jest też wspomniana przez Cenckiewicza Korea Południowa - ale nie ma Stanów Zjednoczonych.

Współpraca z podmiotami spoza UE, państw EOG-EFTA i Ukrainy w ramach SAFE będzie ograniczona. Mogą być oni jedynie podwykonawcami od 15 do 35 proc. wartości zamówienia realizowanego w ramach SAFE, przy czym muszą spełnić jeden z dwóch warunków: - wcześniejsza współpraca z europejskim wykonawcą zamówienia przy zamówieniu obronnym (przed 28 maja 2025 roku); - wykonawca zobowiązuje się, że w ciągu dwóch lat sprawdzi, czy da się zastąpić tego podwykonawcę firmą z UE, EOG-EFTA lub Ukrainy, która spełni wymagania techniczne i czasowe i nie będzie objęta ograniczeniami (art 16. ust. 4).

Artykuł 16 ust. 10 stanowi: "Koszt komponentów pochodzących spoza Unii, państw EOG–EFTA oraz Ukrainy nie może przekraczać 35 proc. szacowanych kosztów komponentów produktu końcowego". Oznacza to, że minimum 65 proc. kosztów komponentów musi zostać poniesione w krajach UE, Ukrainie, Islandii, Liechtensteinie lub Norwegii - czyli tak jak mówiła pełnomocniczka polskiego rządu do spraw SAFE.

Z unijnego rozporządzenia wynika więc, że Korea Południowa może być podwykonawcą zamówień w ramach SAFE - ale tylko do 35 proc. wartości komponentów. Nie możemy jednak kupić od niej sprzętu wykonanego w całości w tym kraju. W przypadku Stanów Zjednoczonych współpraca w ramach SAFE nie jest możliwa, chyba że i ten kraj podobnie jak Korea Południowa zawrze z UE partnerstwo w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony.

SAFE wspiera zakup priorytetowego sprzętu obronnego, który podzielono na dwie kategorie. Do pierwszej należą: amunicja i pociski; systemy artyleryjskie, w tym systemy precyzyjnego uderzenia dalekiego zasięgu; systemy wsparcia walki lądowej, w tym wyposażenie żołnierzy i broń piechoty; małe drony (klasa 1 NATO) i powiązane systemy przeciwdziałania dronom; ochrona infrastruktury krytycznej; cyberprzestrzeń; mobilność wojskowa, w tym przeciwdziałanie mobilności.

W drugiej kategorii zaliczają się: systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej; zdolności morskie powierzchniowe i podwodne; drony inne niż małe drony (klasa 2 i 3 NATO) oraz powiązane systemy przeciwdronowe; strategiczne środki wspomagające, takie jak między innymi strategiczny transport powietrzny, tankowanie w powietrzu, systemy C4ISTAR, a także zasoby i usługi kosmiczne; ochrona zasobów kosmicznych, sztuczna inteligencja i wojna elektroniczna.

Projekty z drugiej kategorii "muszą spełniać bardziej rygorystyczne warunki kwalifikowalności, w tym posiadanie przez wykonawców zdolności do modyfikowania sprzętu w razie potrzeby bez ograniczeń poza UE" - czytamy na stronie Komisji Europejskiej.

Tusk: 80 procent pieniędzy z SAFE wydamy w Polsce

Kiedy możemy się spodziewać wypłaty pierwszych transz pożyczki z SAFE? Jak informował brukselski korespondent TVN24 Maciej Sokołowski: "Po decyzji KE unijni ministrowie mają kolejne cztery tygodnie na jej potwierdzenie. To oznacza, że w marcu Polska powinna podpisać umowę pożyczkową, a po jej podpisaniu napłyną pierwsze zaliczki w wysokości 15 procent kwoty, o którą wnioskujemy, czyli ponad 6 miliardów euro".

Donald Tusk: Polska otrzyma 44 miliardy euro na zakup dronów z programu SAFE
Donald Tusk: Polska otrzyma 44 miliardy euro na zakup dronów z programu SAFETVN24

Z zapowiedzi premiera Donalda Tuska wynika, że aż 80 proc. kwoty przyznanej Polsce z SAFE "trafi do polskich firm, do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, do prywatnych, państwowych podmiotów". Przed posiedzeniem Rady Ministrów 27 stycznia premier poinformował też, że "prawie 30 projektów z ponad setki to Tarcza Wschód i granica wschodnia, więc środki te będą bezpośrednio pracowały na nasze bezpieczeństwo".

Szef BBN, reagując na krytykę jego wypowiedzi w Polsat News, tłumaczył potem w serwisie X - powtarzając jednak swoją tezę - iż rzeczywiście "ubolewa, że SAFE nie daje możliwości kontynuowania zakupów w USA i Korei" oraz że "ograniczenia SAFE dotyczące współpracy z amerykańskim przemysłem są szkodliwe dla Polski i mogą wpłynąć na dalszy rozbrat polityczny UE i USA oraz wpłynąć na nasze relacje z jedynym realnym wojskowym sojusznikiem Polski".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Radek Pietruszka/PAP

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24