We wtorek Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych w ramach programu Ministerstwa Sprawiedliwości "Praca dla więźniów". Zdaniem byłego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, to próba podważenia wiarygodności organów ścigania przez prezesa NIK Mariana Banasia, "dlatego że sam ma z nimi problem". Tłumaczymy na czym polegają działania NIK i jak wygląda procedura postępowań kontrolnych.

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki dwóch kontroli, w tym z realizacji programu "Praca dla więźniów". Odpowiadał za niego Patryk Jaki, wówczas wiceminister sprawiedliwości, a od czerwca 2019 roku europoseł PiS.

W trakcie kontroli wykryte zostały "liczne nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych". Izba przekazała także, że "w ramach kontroli Programu 'Praca dla Więźniów' ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, stwierdzono 27 przypadków udzielenia zamówień z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych", a także że w 14 przypadkach dzierżawy hal przemysłowych zaniżano czynsz. Izba podjęła decyzję o skierowaniu 15 zawiadomień do prokuratury.

Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że zarzuty NIK "są bezpodstawne". - To, co odstawili urzędnicy NIK-u, to jeden wielki skandal. Moim zdaniem ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o więziennictwie. Może więziennictwo widzieli w filmie "Kiler" - komentował w "Faktach po Faktach" w TVN24 Patryk Jaki.

Najwyższa Izba Kontroli

NIK to naczelny i niezależny organ kontroli państwowej "z misją strażnika grosza publicznego", jak można przeczytać na stronie Izby. Wymienione są tam także zasady, na jakich opiera się kontrola państwowa sprawowana przez nią: przejrzystość intencji, rzetelność informacji, apolityczność kontrolerów oraz kolegialność w podejmowaniu kluczowych decyzji. NIK działa w oparciu o Konstytucję RP, Ustawę o NIK, Statut i Zarządzenia Prezesa Izby.

Proces postępowania kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli jest szczegółowo opisany w ustawie o NIK z 23 grudnia 1994 r. Postępowanie ma na celu ustalenie stanu faktycznego w zakresie działalności kontrolowanych jednostek oraz jego ocen na podstawie odpowiednich kryteriów.

Wśród kontroli, które prowadziła w ostatnich latach NIK, były m.in. te dotyczące utrudnionego dostępu do ginekologa kobiet mieszkających na wsi, luk w systemie poszukiwania osób zaginionych czy żywienia pacjentów w szpitalach. W Konkret24 opisywaliśmy także m.in. raporty Izby dotyczące długów szpitali, stanu gospodarki wodnej w miejscowościach turystycznych czy programów aktywizacji osób starszych.

Nie wszystkie były jawne. Alarmujący raport o tym, jak przygotowywano reformę systemu Via Toll, który przynosił miliardowe wpływy do budżetu, został utajniony, co opisał tvn24.pl. Dziennikarze portalu dotarli także do raportu dotyczący lat 2012-2014, który pokazał, że w Polsce brakuje kontrolerów ruchu lotniczego, a ci którzy pracują, są przemęczeni, bo muszą brać nadgodziny.

Niektóre postępowania Najwyższa Izba Kontroli wszczyna po publikacji materiałów dziennikarskich. Tak było m.in. w przypadku sprawy przekazania CBA kwoty 25 milionów zł z tak zwanego Funduszu Sprawiedliwości, którą ujawnił w listopadzie 2017 r. Robert Zieliński z tvn24.pl. - Jednoznacznie negatywnie oceniliśmy przekazanie tych środków. To niezgodne z prawem i niebezpieczne dla ustroju państwa - mówił na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości Marek Bieńkowski z Najwyższej Izby Kontroli. Po emisji "Superwizjera" TVN w październiku 2018 r., w którym dziennikarze ujawnili skażenie wód gruntowych trotylem w części Bydgoszczy, ówczesny prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podjął decyzję o kontroli.

Rodzaje kontroli

Izba prowadzi kontrole na podstawie uchwalanych pod koniec roku planów pracy. Są to kontrole planowe. Prowadzi się je według ich programu.

NIK może też razie potrzeby przeprowadzać kontrole doraźne, za zgodą prezesa NIK lub jednego z jego zastępców. Są one wynikiem wpływających do NIK skarg i wniosków. Ustala się wówczas tematykę kontroli, którą zatwierdza dyrektor właściwej, terenowej jednostki Izby.

W programie kontroli, bądź w jej tematyce, są uwzględniane wyniki wcześniejszych kontroli, badania analityczne i opinie naukowe oraz specjalistyczne na dany temat, a także informacje od innych instytucji, czy podmiotów.

Zarówno program kontroli, jak i jej tematyka są chronione tajemnicą kontrolerską i są udostępniane tylko pracownikom NIK w związku z z wykonywaniem przez nich zadań służbowych. W uzasadnionych przypadkach mogą mieć do nich wgląd również inne osoby, ale za zgodą prezesa NIK.

Co może kontroler NIK?

Kontrolę przeprowadzają pracownicy Izby. Mogą to zrobić również osoby z kierownictwa NIK. Sprawy lub dokumenty oznaczone jako ściśle tajne są sprawdzane na podstawie upoważnienia wydanego przez szefa Izby.

Kontrolerzy mogą być wyłączeni z postępowania kontrolnego na wniosek lub z urzędu, jeżeli wyniki kontroli mogłyby oddziaływać na ich prawa i obowiązki, ich rodziny bądź osób, z którymi faktycznie pozostają we wspólnym pożyciu. Może się to stać w każdym czasie, jeżeli zachodzą uzasadnione wątpliwości co do bezstronności kontrolera.

Kontrola Izby może być przeprowadzana nawet w czasie dni ustawowo wolnych od pracy i poza godzinami pracy.

Każdy kontroler może swobodnie się poruszać po terenie jednostki, którą kontroluje. Nie musi mieć przepustki i jest zwolniony z rewizji osobistej. Kierownik jednostki jest zobowiązany do zapewnienia mu wszelkich warunków i środków do sprawnego przeprowadzenia kontroli. Jest zobowiązany do bezzwłocznego przedstawiania na żądanie dokumentów i materiałów, udostępniania pomieszczeń itp.

Kontroler ustala stan faktyczny na podstawie zebranych w toku postępowania dowodów. Mogą nimi być w szczególności dokumenty, zabezpieczone rzeczy, wyniki oględzin, zeznania świadków, opinie biegłych oraz pisemne wyjaśnienia i oświadczenia. Kontroler może przeprowadzać oględziny.

Ustaleń kontroli dokonuje się w aktach kontroli. Są tam w szczególności protokoły z czynności, notatki służbowe, dokumenty i materiały dowodowe. Jest tam również wystąpienie pokontrolne oraz zastrzeżenia i dokumenty związane z ich rozpatrywaniem.

Wgląd do akt ma tylko kierownik jednostki lub osoba przez niego upoważniona. Za zgodą szefa NIK wgląd mogą uzyskać też inne osoby.

Wyjaśnienia i zeznania w roli świadka

Kontroler NIK może zażądać wyjaśnień od osób, które pracują bądź pracowały w kontrolowanej instytucji. Wyjaśnienia muszą zostać złożone ustnie bądź pisemnie oraz zaprotokołowane. Odmowa ich złożenia może nastąpić tylko w wyjątkowych przypadkach – m.in. w sytuacji gdy złożenie wyjaśnień mogłoby narazić wezwanego lub jego rodzinę na odpowiedzialność karną lub majątkową.

Ustawa o NIK wskazuje również, że każdy może złożyć oświadczenie w sprawie będącej przedmiotem analiz NIK. Kontroler nie może odmówić przyjęcia takiego oświadczenia.

Istnieje również możliwość wezwania dowolnej osoby do złożenia zeznań w charakterze świadka. Dyrektor kontrolnej jednostki organizacyjnej NIK może wezwać wskazane osoby do osobistego stawienia się w wyznaczonym miejscu i czasie.

Izba może również zweryfikować zobowiązania do zachowania w tajemnicy informacji niejawnych. Kontroler ma prawo do przesłuchania każdej osoby w charakterze świadka co do okoliczności obowiązku zachowania tajemnicy. W przypadku spraw o klauzuli tajności "tajne" bądź "ściśle tajne" przesłuchanie może nastąpić za zgodą prezesa NIK.

Eksperci i współpraca z kontrolowaną jednostką

Kontroler NIK może powołać biegłego lub specjalistę, jeśli wiedza lub doświadczenie tych osób jest niezbędna do przeprowadzenia analizy. Możliwe jest również przeprowadzenie w ramach kontroli czynności badawczych z udziałem specjalisty. Kontrolerzy NIK mogą również zwrócić się do Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej o wydanie opinii prawnej w analizowanej sprawie.

"Kontroler ma prawo w toku kontroli, zwołać naradę z pracownikami kontrolowanej jednostki, w celu omówienia kwestii związanych z kontrolą. O naradzie poinformowany jest kierownik jednostki, z którym kontroler ustala czas i miejsce narady" – wskazano w "Poradniku kontrolowanego", dostępnym na stronach NIK.

Ustawa o NIK zakłada również możliwość informowania o nieprawidłowościach kierownika danej jednostki jeszcze w czasie trwania kontroli.

Wystąpienie pokontrolne

Ustawa zakłada przygotowanie wystąpienia pokontrolnego i precyzuje co powinno się w nim znaleźć.

Jak wskazano w art. 53 ustawy o NIK dokument powinien zawierać "zwięzły opis ustalonego stanu faktycznego i ocenę kontrolowanej działalności, w tym ustalone, na podstawie materiałów dowodowych znajdujących się w aktach kontroli, nieprawidłowości i ich przyczyny, zakres i skutki oraz osoby za nie odpowiedzialne" oraz "Uwagi i wnioski w sprawie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości".

W wystąpieniu pokontrolnym może być zawarta również ocena wskazująca na niezasadność pełnienia funkcji przez osobę, która zdaniem NIK dopuściła się nieprawidłowości.

W "Poradniku kontrolowanego" wskazano również, że kontrolowane jednostki są zobowiązane w terminie określonym w wystąpieniu do poinformowania NIK o sposobie wykorzystania uwag, o podjętych działaniach bądź o przyczynach ich niepodjęcia.

Wystąpienie pokontrolne podpisują kontroler i dyrektor jednostki kontrolnej.

Zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego

Kierownik kontrolowanej jednostki ma prawo złożyć pisemne zastrzeżenia do wystąpienia pokontrolnego w terminie 21 dni od przekazania dokumentu.

Zastrzeżenia rozpatruje komisja rozstrzygająca, składająca się z kontrolerów Izby. Członków komisji powołuje i odwołuje Prezes NIK. Zgodnie z art. 60 ustawy o NIK "członkowie komisji rozstrzygającej są w zakresie orzekania niezależni".

O terminie posiedzenia komisji zawiadamiana jest strona kontrolującą i kontrolowana. Ich obecność na posiedzeniu nie jest obowiązkowa, ale komisja może ją uznać za konieczną. By wyjaśnić wszystkie kwestie wokół zgłoszonych zastrzeżeń, komisja może zażądać przedstawienia dokumentów.

Zespół orzekający może zadecydować o uwzględnieniu zastrzeżeń w całości lub w części albo o ich oddaleniu. Uchwałę w sprawie zastrzeżeń podpisują wszyscy członkowie zespołu. Zdanie odrębne wymaga pisemnego uzasadnienia - czytamy w ustawie.

Z posiedzenia zespołu orzekającego sporządzany jest protokół - podpisuje go przewodniczący zespołu i protokolant.

W wypadku gdy komisja podjęła decyzję o uwzględnieniu zastrzeżeń, dyrektor jednostki kontrolnej NIK dokonuje odpowiednich zmian w wystąpieniu pokontrolnym. Podpisuje on zmodyfikowany dokument i przekazuje kierownikowi jednostki kontrolowanej.

Do tak zmienionego wystąpienia kontrolowanemu nie przysługuje już prawo zgłaszania kolejnych zastrzeżeń.

Informacja o wynikach kontroli

Informacja o wynikach kontroli to końcowy dokument opracowany w toku kontroli - czytamy w "Poradniku kontrolowanego" NIK.

Prezes NIK najpierw przygotowaną informację przesyła właściwym naczelnym lub centralnym organom państwowym. Te mają 14 dni na przedstawienie swojego stanowiska wobec wyników kontroli, które później dołączane jest do informacji. Prezes NIK może do tych stanowisk przedstawić swoją opinię.

Informację o wynikach kontroli podpisuje Prezes NIK lub upoważniony wiceprezes oraz dyrektor właściwej jednostki kontrolnej. Podpisana informacja finalnie trafia do Sejmu, Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów.

Na żądane Sejmu, Prezydenta RP lub Prezesa Rady Ministrów lub gdy występują "szczególnie ważne okoliczności", Prezes NIK nie czeka na stanowiska i niezwłocznie przekazuje informację o wynikach kontroli wcześniej wymienionym organom.

Co po kontroli NIK?

Jeśli w wyniku kontroli pojawiają się uzasadnione podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia NIK zawiadamia o nich odpowiednie organy ścigania oraz kontrolowanego. Organy ścigania są zobowiązane do poinformowania NIK o wynikach prowadzonego postępowania.

Co więcej, jeśli w procesie kontroli ujawniono inne czyny, za które przewidziana jest odpowiedzialność, NIK zobowiązany jest do zawiadomienia odpowiednich organów. Te także są mają obowiązek przekazać informację Izbie o wynikach postępowania.

Szczegółowe zasady przygotowywania kontroli, zadania kontrolerów oraz zasady sporządzania informacji o wynikach kontroli określa zarządzenie Prezesa NIK.

Autor:  red.
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Rafał Guz/PAP

Pozostałe

Nie, "polskie władze" nie zawiesiły tablic "strefa wolna od LGBT". To projekt artystyczny

Spore poruszenie w sieci wywołały zdjęcia tablic wjazdowych do czterech polskich gmin, przy których zawieszono dodatkowe tablice z napisem "strefa wolna od LGBT". Niektórzy internauci i politycy oburzyli się takimi działaniami "polskich władz", które jednak nie są odpowiedzialne za wywieszenie tablic. Zdjęcia są częścią projektu artystycznego, a tablica jest umieszczana na znakach tylko na czas wykonania fotografii.

Nie, Paweł Kukiz nie był na niedawnym spotkaniu prezydenta z górnikami

Opis zdjęcia przedstawiającego prezydenta Andrzeja Dudę i Pawła Kukiza wprowadził w błąd wielu internautów. Fotografia obu polityków powstała w ubiegłym roku. Wielu użytkowników Facebooka uwierzyło jednak, że Paweł Kukiz wziął udział w ostatnim spotkaniu prezydenta z przedstawicielami górniczej Solidarności.

Postanowienia WSA, które nie potwierdzają tez sędziego Nawackiego

Sędzia Maciej Nawacki napisał na Twitterze, że "ci, którzy twierdzą, że Kancelaria Sejmu łamie wyrok NSA w sprawie list poparcia do KRS mijają się z prawdą". Jako dowód podał cztery orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jak sprawdziliśmy, nie odnosiły się one jednak merytorycznie do wydanego w tej sprawie nakazu wstrzymania publikacji list. Co więcej, w styczniu WSA wyraźnie wskazał, że wydane przez PUODO postanowienia nie mogą wstrzymać działań sądu w tej sprawie.

Rząd Tuska sprzedał Zakłady "Łucznik" za 1,5 mln zł? Internauci mylą fabrykę i liczby

W sieci można natrafić na grafikę sugerującą, że rząd Donalda Tuska "sprzedał za 1,5 mln" Zakłady Metalowe w Radomiu, które rzekomo "przetrwały II wojnę światową, czasy komuny, a nie przetrwały rządów PO-PSL". Podane na grafice liczby wskazują jednak, że autor pomylił Zakłady "Łucznik" z Fabryką Łączników w Radomiu. Wokół prywatyzacji tej drugiej prokuratura rzeczywiście prowadzi śledztwo, ale powstała z "Łucznika" Fabryka Broni funkcjonuje do dzisiaj.

Marian, który został Krzysztofem, i Maria, która została Elżbietą

W sieci krąży dramatyczna historia mężczyzny, którego miała zostawić żona i który przejechał swojego syna. Jest ona przekazywana dalej od co najmniej dwóch lat, a facebookowy profil, który ostatnio opublikował ten wpis jest fałszywy. Jego zdjęcie profilowe nie jest autentyczne. Tak jak fotografie jego rzekomej żony i dzieci. Konkret24 pokazuje, jak szybko i łatwo sprawdzić autentyczność odnalezionych w internecie zdjęć.

Za kradzież cukierka do więzienia? Nie, ale z wyrokiem

Internauci są oburzeni decyzją Sądu Rejonowego w Kołobrzegu. Piszą, że skazał obywatela na więzienie za kradzież cukierka. Wyrok za kradzież rzeczywiście zapadł, ale nie orzeczono kary więzienia. Jak ustaliliśmy, sprawa wróci na wokandę.