Rachunek z PGNiG dla gdańskiej pizzerii, Morawiecki uderza w Tuska. Co się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24
Donald Tusk: PiS zawyżało ceny benzyny
Donald Tusk: PiS zawyżało ceny benzynytwitter.com/donaldtusk
wideo 2/4
Donald Tusk: PiS zawyżało ceny benzynytwitter.com/donaldtusk

"Donald Tusk to synonim fake news" - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki, zarzucając przewodniczącemu PO, że mówi nieprawdę. Ale to post premiera jest fake newsem. Jego źródłem jest wprowadzające w błąd wyjaśnienie gazowej spółki dotyczące wysokiego rachunku dla pizzerii z Gdańska.

Temat zamknięcia gdańskiej pizzerii rozgrzał internet w ostatnich dniach - szczególnie po skomentowaniu tego faktu przez Donalda Tuska. Spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo Obrót Detaliczny zareagowała na Twitterze, zarzucając liderowi PO, że podał fake newsa. Temat wykorzystał premier Mateusz Morawiecki, który również zarzucił Tuskowi rozpowszechnianie fejków. Tylko że zarzuty nie mają podstaw, bo post na koncie PGNiG Obrót Detaliczny wprowadzał w błąd. Wyjaśniamy, o co chodzi w tej historii.

PGNiG zarzuca Tuskowi rozsiewanie fake newsa

W środę 4 stycznia 2023 roku na twitterowym koncie PGNiG Obrót Detaliczny zamieszczono wpis treści: "Od rana anonimowe konta rozsiewają fejki na temat gdańskiej pizzerii, która otrzymała rachunek za gaz w wysokości 72 tys. zł rzekomo za 1 miesiąc. Teraz temat eksponuje Donald Tusk. A teraz fakty: rachunek, jaki otrzymała pizzeria, został wystawiony za okres… 2 lat (od 19.01.2021)". Post zilustrowano kadrem z twitterowego nagrania Tuska z jego słowami: "gdańska pizzeria znika ze względu na ceny gazu". A do ilustracji tej dodano komentarz na czerwonej belce: "stop fakenews!". W kolejnym wpisie firma apelowała, żeby "nie rozsiewać dezinformacji".

PO reaguje, pizzeria prostuje

Zdjęcia z nagrania Tuska przy takiej treści posta tworzyły wrażenie, że to przewodniczący Platformy Obywatelskiej mówił o rachunku wystawionym pizzerii za jeden miesiąc. Dlatego do wpisu PGNiG odniosła się partia. "Przewodniczący Donald Tusk wyraźnie powiedział o dodatkowej dopłacie, nie o rachunku za miesiąc. Dziękujemy za potwierdzenie autentyczności rachunku. To są fakty. Takie ceny rujnują tysiące polskich przedsiębiorców" - napisano na koncie PO.

Natomiast do informacji o rachunku "za okres dwóch lat" odniosła się załoga pizzerii New Port z Gdańska, której ten przekaz dotyczył. "Ta informacja, którą dzisiaj podało PGNiG, nie jest prawdziwa. Restauracja funkcjonuje krócej niż mówili" - napisano 4 stycznia na facebookowym profilu lokalu. "Nie dajcie się zwariować i pamiętajcie, aby odnosić się do pierwszej i naszej informacji, i żadnej innej" - podkreślono.

Rachunek za gaz na 72 tys. zł i zamknięcie lokalu

Historia ta zaczęła się od wpisu zamieszczonego 1 stycznia tego roku na Facebooku restauracji i pizzerii New Port z Gdańska. Poinformowano, że lokal dostał tak wysoki rachunek za gaz, iż jest zmuszony zakończyć działalność. "Z końcem 2022 roku otrzymaliśmy druzgocący dla nas rachunek za gaz. Okazało się, że pomimo terminowych płatności, ale przy zwiększającej się cenie za jednostkę, musimy dopłacić 72 tysiące złotych. (...) Po uwzględnieniu wszystkich podwyżek musielibyśmy od 1 stycznia 2023 roku podwyższyć cenę każdej pozycji w menu o około 15 zł. (...) Zdecydowaliśmy się przeczekać ten trudny czas, zamykając lokal" - napisano.

Do wpisu załączono zdjęcie rachunku od PGNiG - widać na nim, że do 20 grudnia 2022 roku restauracja miała zapłacić 72 169 zł.

Co naprawdę powiedział Donald Tusk o pizzerii

Do tej sprawy 4 stycznia odniósł się Donald Tusk. W wideo opublikowanym na Twitterze wcale jednak nie powiedział, że rachunek wystawiono za miesiąc - co sugeruje post PGNiG. Mówił: "Czytamy dzisiaj, że padają kolejne polskie firmy. Popularna gdańska pizzeria New Port znika ze względu na ceny gazu, które ją dobiły. Mieli dopłacić 72 tysiące złotych, ale wtedy jedna porcja frytek u nich musiałaby kosztować 30 złotych, a jedna pizza co najmniej 40 zł".

To zestawienie informacji o "fejkach nt. gdańskiej pizzerii" ze zdjęciami Tuska we wpisie PGNiG spowodowało, że niektórzy komentatorzy zaczęli błędnie pisać, że to przewodniczący PO mówił o rachunku za jeden miesiąc. "Niczego się po Tusku dobrego nie spodziewałem. Jednak to, że rozsiewa fejk o 'gdańskiej pizzerii, której rachunek za gaz wyniósł 72000 zł za miesiąc' nawet mnie zatkało" - napisał na Twitterze 4 stycznia Dawid Wildstein, zastępca redaktora naczelnego Programu III Polskiego Radia.

Faktura z okresem rozliczeniowym od 30 grudnia 2021

Przypomnijmy: informacje PGNiG o rachunku "za okres dwóch lat" (była tam data: 19.01.2021) określono na facebookowym profilu New Port jako nieprawdziwe. "Restauracja funkcjonuje krócej, niż mówili" - napisano. Rzeczywiście: lokal otwarto 28 maja 2021, o czym tego dnia informowano na Facebooku.

Ponadto opublikowany w sieci rachunek PGNiG obejmował tylko 2022 rok, a nie dwa lata. W mediach społecznościowych udostępniane jest bowiem zdjęcie drugiej strony tej faktury, a tam widać więcej szczegółów. Potwierdziliśmy jej autentyczność u właścicielki restauracji.

PRAWDA
Zdjęcie faktury udostępniane w sieciTwitter

Na fakturze widać, że obejmuje okres rozliczeniowy od 30 grudnia 2021 do 2 grudnia 2022 roku. Daty przy poszczególnych opłatach zaczynają się najwcześniej 30 grudnia 2021 roku. Na dokumencie nie ma informacji, które potwierdzałaby, że rozliczenie dotyczy okresu od 19 stycznia 2021 roku.

PGNiG: do rozliczenia restauracja płaciła prognozy

Zwróciliśmy się do spółki PGNiG Obrót Detaliczny z prośbą o przesłanie dowodu, że fakturę wystawiono za dwa lata. W odpowiedzi przesłanej 5 stycznia departament komunikacji spółki nie przedstawił takiego dowodu. Napisano tylko, że gdańska restauracja "otrzymała rozliczenie faktycznego zużycia gazu za okres blisko dwóch lat – tj. od 19.01.2021 roku do grudnia 2022 roku. Do czasu otrzymania rozliczenia uiszczała rachunki na podstawie zużycia prognozowanego (tzw. szacunkowe)".

Spółka informuje także, "że na dokumentach udostępnionych przez samą restaurację widoczne jest potwierdzenie pierwszego rzeczywistego odczytu w dniu 2 grudnia 2022 roku". To prawda: taka data widnieje jako koniec okresu rozliczeniowego, ale jednocześnie widoczny na fakturze początek tego okresu to 30 grudnia 2021, a nie 19 stycznia 2021.

Z faktury wynika jednak, że 30 grudnia 2021, kiedy rozpoczynał się okres rozliczeniowy, odczyt zużycia gazu w restauracji wynosił 492 - i był to odczyt szacunkowy, a nie rzeczywisty. Ten drugi pojawia się na fakturze dopiero przy dacie 2 grudnia 2022 i wynosi już 9706. To właśnie z powodu tak dużej różnicy między odczytem szacunkowym na końcu 2021 roku a odczytem rzeczywistym na końcu 2022 roku restauracja mogła otrzymać tak wysoki rachunek.

PGNiG w swojej odpowiedzi pisze: "właściciele restauracji mieli pełną świadomość, że są to prognozy i w rozmowie z portalem Onet.pl wskazywali, że spodziewali się dopłaty". Rzeczywiście właścicielka restauracji Mira Smilgin powiedziała w tamtej rozmowie, że "była świadoma, że te rachunki to prognoza i spodziewała się dopłaty" - ale "spodziewała się, że dopłata będzie rzędu 15 tys. zł".

Powtórzyła to w korespondencji z Konkret24. Potwierdziła nam, że w 2021 roku płaciła rachunki według przesłanych przez spółkę prognoz. Mira Smilgin podkreśliła, że nie kwestionuje otrzymanej teraz faktury. "Po prostu koszt prowadzenia restauracji jest za wysoki" - skwitowała.

Dopytaliśmy PGNiG Obrót Detaliczny, dlaczego restauracja nie dostała faktury rozliczeniowej za 2021 rok na koniec tamtego roku, a dopiero na koniec 2022 roku. Do publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W pierwszej odpowiedzi spółka napisała nam: "Mamy jednak świadomość, że obecna sytuacja na rynku energetycznym, będąca m.in. wynikiem działań Rosji i wojny na Ukrainie, tak jak dla PGNiG Obrót Detaliczny, tak i dla naszych Klientów jest trudna. Postaramy się wesprzeć Klienta w zakresie rozłożenia zobowiązania na raty w dłuższym okresie, jeśli Klient będzie artykułował taką potrzebę".

Morawiecki uderza fejkiem w Tuska

Mimo krążącej w sieci faktury, na której widać okres rozliczeniowy krótszy niż sugeruje PGNiG w swoim wpisie, a także mimo wyjaśnienia PO co do rzeczywistej wypowiedzi Donalda Tuska o gdańskiej pizzerii - wprowadzający w błąd post PGNiG wykorzystał premier Mateusz Morawiecki, by uderzyć w lidera PO. 5 stycznia na Twitterze napisał: "Donald Tusk to synonim fake news. Przewodniczący PO kolejny raz udostępnia w sieci niesprawdzone informacje i mówi o rachunku z gdańskiej pizzerii za gaz na kwotę 72 000 zł. PGNiG Grupa Kapitałowa reaguje - okazuje się, że to rachunek za okres 2 lat!".

FAŁSZ
Premier Morawiecki błędnie zarzucił liderowi PO rozpowszechnianie fake newsa Twitter

Donald Tusk nie podawał jednak "niesprawdzonych sytuacji". Jak piszemy wyżej, w nagraniu powiedział tylko, że restauracja "miała dopłacić 72 tysiące złotych" - co jest zgodne z otrzymaną przez lokal fakturą.

Autorka/Autor:Michał Istel

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Adobe Stock/Twitter

Pozostałe wiadomości

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24