Od "nie ma ryzyka kolejnego lockdownu" do "lokalny lockdown w dużych miastach" - rząd o zamykaniu gospodarki

Czy rząd jest wciąż zdeterminowany w niewprowadzaniu lockdownu?PAP/Łukasz Gągulski

Od początku września przedstawiciele rządu zaprzeczali, że możliwy jest drugi lockdown, podobny do tego z wiosny. Potem - jak wynika z ich publicznych wypowiedzi - determinacja w niewprowadzaniu lockdownu słabła z tygodnia na tydzień. Na razie rząd na zamykanie całej gospodarki się nie zdecydował. Pojawiło się za to sformułowanie "lokalny lockdown".

Minister finansów Tadeusz Kościński, zapytany w czwartek 29 rano w Programie I Polskiego Radia, czy w Polsce od najbliższego poniedziałku zostanie wprowadzony lockdown gospodarki, odpowiedział: "Mam nadzieję, że nie. Na dzień dzisiejszy nie ma takiej decyzji". Stwierdził, że zapewne nieuniknione będzie zaostrzenie obostrzeń lub lokalny lockdown. "Mam nadzieję, że unikniemy ogólnokrajowego lockdownu. Lokalny lockdown może być w dużych miastach, gdzie są duże skupiska ludzi" - powiedział.Pytania, czy Polsce grozi kolejny lockdown, nasiliły się z początkiem września, gdy otwarto wszystkie szkoły, a nowy minister zdrowia zaprezentował strategię walki z pandemią. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat lockdownu wynika, że determinacja do jego niewprowadzenia słabnie.9 września. Morawiecki: "Nie chcę, żebyśmy wracali do lockdownu""Jesienią czeka nas trudny czas" – mówił na konferencji prasowej 3 września minister zdrowia Andrzej Niedzielski, prezentując nową strategię na walkę z pandemią. "Odchodzimy od środków stosowanych w ujęciu ogólnokrajowym na rzecz środków dedykowanych do regionów, dostosowane do skali zjawiska, pojawiania się koronawirusa" - powiedział szef resortu.

Wypowiedź ministra zdrowia Adama Niedzielskiego 3 września
Wypowiedź ministra zdrowia Adama Niedzielskiego 3 września

Podobnie wypowiadał się w tym czasie premier Mateusz Morawiecki. "Musimy dać społeczeństwu i gospodarce oddychać, funkcjonować, działać, pracować. Nie chcę, żebyśmy wracali do lockdownu, chciałbym tego uniknąć, a jeżeli [będziemy wprowadzać] obostrzenia, to w niewielkim rozmiarze, po to, żeby służba zdrowia mogła normalnie pracować, a gospodarka żeby wróciła na normalne tryby" – powiedział 9 września szef rządu podczas ABSL FDI forum "Crisis Boosting Investments" w Warszawie.

Tego dnia resort poinformował o 421 nowych zakażeniach i 11 osobach zmarłych.

W analizie banku Pekao SA z 31 sierpnia stwierdzono, na podstawie zahamowania wzrostu PKB i znacznych kosztów gospodarczych wiosennego lockdownu, "że ponowny powszechny 'twardy lockdown' wydaje się mało prawdopodobny z uwagi na koszty ekonomiczne".

21 września: Niedzielski: "Nie ma ryzyka kolejnego lockdownu"

21 września, podczas wizyty w szpitalu uniwersyteckim w Krakowie minister Niedzielski informował, że w najbliższym czasie należy spodziewać się kontynuacji trendu około tysiąca nowych zachorowań dziennie, ale taka sytuacja – jak podkreślił – nie jest dla resortu zaskoczeniem, bo to efekt "powrotu do pewnego, normalnego trybu funkcjonowania w różnych wymiarach – pójścia dzieci do szkół, rezygnacji z modelu telepracy". Następnie dodał: "Nie ma ryzyka kolejnego lockdownu, a większe obostrzenia dalej będą wprowadzane w regionach, gdzie jest najwięcej zakażeń".

Tego dnia resort poinformował o 748 nowych zakażeniach i 5 osobach zmarłych.

24 września. Morawiecki: "Chcemy uniknąć kolejnego lockdownu"

O możliwości uniknięcia kolejnego zamknięcia gospodarki premier Morawiecki rozmawiał pod koniec września z szefami rządów Czech i Węgier. "Wszyscy potwierdziliśmy, że chcemy uniknąć kolejnego lockdownu. Chcemy mieć dobrą równowagę pomiędzy siłą gospodarki, tempem wychodzenia z kryzysu, a dbałością o wszystkie sprawy związane ze służbą zdrowia, o zdrowie publiczne, o zdrowie indywidualnych ludzi" - powiedział 24 września po spotkaniu z premierami Czech i Węgier.

"My w Polsce, ale także w Republice Czeskiej, na Węgrzech zadbaliśmy o to bardzo dobrze, ale przed nami na pewno jeszcze kilka miesięcy, mam nadzieję, że ostatnich kilka miesięcy, oby bardzo krótkich, zmagania z tą pandemią" - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki o unikaniu lockdownu
Premier Mateusz Morawiecki o unikaniu lockdownutvn24

Tego dnia resort poinformował o 1136 nowych zakażeniach i 25 osobach zmarłych.

29 września. Mueller: "Lockdownu w takiej formie, w jakiej widzieliśmy, nie przewidujemy"

Gdy rząd przyjął projekt budżetu na 2021 rok, rzecznik rządu Piotr Mueller pytany w radiowej Trójce 29 września, czy ten projekt uwzględnia najgorszy scenariusz rozwoju epidemii koronawirusa, czyli konieczność wprowadzenia ponownego lockdownu, odpowiedział: "Lockdownu w takiej formie, w jakiej widzieliśmy, my nie przewidujemy wprowadzenia takiej formuły ograniczenia działalności gospodarczej”.

Tego dnia resort poinformował o 1326 nowych zakażeniach i 6 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 30 osób.

5 października. Niedzielski: "Nie straszmy się lockdownem"

Kolejny raz pytanie o możliwy lockdown postawiono ministrowi zdrowia na początku października. Adam Niedzielski był o to pytany w wywiadzie dla dziennika "Rzeczpospolita", który opublikowano 5 października. "Nie wykluczam scenariusza, że powiaty w strefie czerwonej będą odczuwać jeszcze bardziej dotkliwe obostrzenia, bo taka jest logika konstrukcji samych stref. Jednak lockdown rozumiany jako zamknięcie totalne w skali całego kraju, powrót do sytuacji z przełomu zimy i wiosny, nie jest rozważany. Nie straszmy się lockdownem" – powiedział minister.

Tego dnia resort poinformował o 2006 nowych zakażeniach i 2 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 27 osób.

12 października. Morawiecki: "Potrzebujemy restrykcji"

Na konferencji prasowej 12 października premier Mateusz Morawiecki mówił już nieco inaczej niż miesiąc wcześniej. Stwierdził, że sytuacja wymaga "restrykcji i zakazów" - ale dodał: "Potrzebujemy tych restrykcji, potrzebujemy tych zakazów, ale w takim zakresie, który nie doprowadzi lub doprowadzi w niewielkim stopniu do zamknięcia gospodarki".

Premier Mateusz Morawiecki o restrykcjach w czasie pandemii
Premier Mateusz Morawiecki o restrykcjach w czasie pandemiitvn24

"Zamknięcie gospodarki odbędzie się z ogromną szkodą dla setek tysięcy miejsc pracy, dla życia ludzi, dla możliwości finansowych państwa polskiego i dlatego te racje trzeba koniecznie wyważyć" - zaznaczył Morawiecki.

Tego dnia resort poinformował o 4394 nowych zakażeniach i 3 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 32 osoby.

15 października. Sasin: "Jesteśmy zdeterminowani, żeby scenariusz lockdownu się nie powtórzył"

Dwa dni później, 14 października, rząd ogłosił nowe obostrzenia dotyczące stref żółtej i czerwonej, które zaczynały obowiązywać od 16 października. Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin w Polsat News, komentując te decyzje 15 października, powiedział, że "jesteśmy zdeterminowani, żeby scenariusz, który był realizowany wiosną tego roku - lockdownu, czyli mocnego uderzenia w gospodarkę - się nie powtórzył".

Tego dnia resort poinformował o 8099 nowych zakażeniach i 7 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 84 osoby.

22 października. Dworczyk: "Jesteśmy zdeterminowani, by uniknąć drugiego lockdownu"

O determinacji rządu co do niewprowadzania kolejnego zamknięcia kraju tydzień później mówił szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. "Jesteśmy zdeterminowani, by uniknąć drugiego lockdownu. Wiemy, jakie miał konsekwencje dla gospodarki nie tylko polskiej, ale i europejskiej lockdown wiosenny. My musimy przede wszystkim oczywiście zabiegać i walczyć o zdrowie i życie Polaków, natomiast z drugiej strony, musimy również chronić gospodarkę" - powiedział Dworczyk w TVP1.

Tego dnia resort poinformował o 12 107 nowych zakażeniach i 31 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 137 osób.

23 października. Morawiecki: "Jeśli będzie potrzebny głęboki lockdown..."

Dzień później, na wspólnej konferencji z ministrem zdrowia, premier ogłosił, że od 24 października w całej Polsce obowiązywać będą obostrzenia dla strefy czerwonej. Mateusz Morawiecki jednocześnie ostrzegał: "musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli będą potrzebne dalsze drastyczne kroki, jak zamknięcie granic - jak było wiosną - czy różne zakazy przemieszczania się albo głęboki lockdown, zamknięcie bardzo wielu dziedzin życia gospodarczego, to trzeba będzie się na taki krok zdecydować, o ile nie nastąpi wypłaszczenie, zahamowanie przyrostu zakażeń".

Premier Mateusz Morawiecki o możliwości głębokiego lockdownu
Premier Mateusz Morawiecki o możliwości głębokiego lockdownutvn24

Na tej samej konferencji prasowej minister zdrowia ostrzegał, że "jeżeli tendencja wzrostu zachorowań się utrzyma, to w przyszłym tygodniu dzienna liczba zachorowań dojdzie do 20-25 tysięcy"

Tego dnia resort poinformował o 13 632 nowych zakażeniach i 16 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 137 osób.

26 października. Sellin: "Spekulowanie jest niepotrzebne"

26 października "Dziennik Gazeta Prawna", cytując anonimowe źródła w rządzie, napisał: "jak do piątku (30 października – red.) koronawirus nie zwolni, można się szykować na pełny lockdown".

Po tej publikacji wiceminister kultury Jarosław Sellin, który - jak twierdzi - uczestniczy w posiedzeniach rządowego sztabu kryzysowego, pytany 26 października w programie Poranek Rozgłośni Katolickich czy prawdziwe są doniesienia, że rząd rozważa wprowadzenie pełnego lockdownu, jeśli do piątku nie zacznie spadać liczba zakażeń koronawirusem, odpowiedział: "To nie jest prawda".

"Sytuacja jest dynamiczna. Uważam, że takie spekulowanie, co będzie za dzień, dwa, za tydzień jest niepotrzebne. To wszystko jest uzależnione od rozwoju pandemii" - stwierdził z kolei szef KPRM Michal Dworczyk w wypowiedzi dla Wirtualnej Polski. To był jego komentarz na temat doniesień "DGP" o możliwym lockdownie od 30 października.

Pytany w internetowym Wp.pl "Tłit", czy w tym tygodniu zostaną ogłoszone kolejne obostrzenia, szef KPRM odparł, że codziennie dochodzi do spotkań Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. "Codziennie monitorujemy sytuację. Patrzymy, czy wcześniej wprowadzane obostrzenia przyniosły pozytywne skutki i czy ewentualnie nie trzeba podejmować nowych kroków. Na ten moment nie ma żadnych decyzji o nowych przepisach" - oświadczył.

Minister Michał Dworczyk o możliwości lockdownu
Minister Michał Dworczyk o możliwości lockdownutvn24

26 października. Niedzielski: ...to "będę namawiał premiera do całkowitego lockdownu"

Ale tego samego dnia minister zdrowia powiedział dla dziennika "Fakt", że "jeśli zadziałają obostrzenia wprowadzone dwa tygodnie temu, tempo powinno wyhamować. Będziemy to wiedzieć pod koniec tego tygodnia. Ten tydzień będzie bardzo ważny z punktu widzenia dalszego biegu wypadków". Na pytanie "a co, jeśli nie uda się wyhamować?" minister Niedzielski odpowiedział krótko: "Jeśli będziemy dalej obserwować wykładnicze tempo wzrostu, będę namawiał premiera do całkowitego lockdownu. Łóżek nie da się dokładać w nieskończoność".

Tego dnia resort poinformował o 10 241 nowych zakażeniach i 7 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 38 osób.

29 października. Lokalny lockdown?

Jak pisaliśmy na początku, trzy dni później minister finansów Tadeusz Kościński mówił w Polskim Radiu o możliwości lokalnego lockdownu, czyli że "może być w dużych miastach, gdzie są duże skupiska ludzi".

Natomiast premier Morawiecki na konferencji prasowej na Stadionie Narodowym, gdzie powstaje tymczasowy szpital dla chory na COVID-19, apelował o zachowanie społecznego dystansu. "Wirusa najlepiej powstrzymać przez odpowiednie zachowania społeczne. Nie chcemy zamykać całkowicie gospodarki tak długo, jak to będzie możliwe. Żeby tak się stało, są potrzebne zasady dyscypliny społecznej. Dystans, dezynfekcja, maseczki, higiena" - mówił premier. Zaapelował też o powstrzymanie się od demonstracji.

Tego dnia resort poinformował o 20 156 nowych zakażeniach i 46 osobach zmarłych z powodu COVID-19, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 255 osób.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24, PAP, Tvn24.pl; zdjęcie: PAP/Łukasz Gągulski

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Łukasz Gągulski

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24