"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24
Ejchart: Cyba przebywał w schronisku dla bezdomnych przez dwa dni, od 18 do 20 marca
Ejchart: Cyba przebywał w schronisku dla bezdomnych przez dwa dni, od 18 do 20 marcaTVN24
wideo 2/7
Ejchart: Cyba przebywał w schronisku dla bezdomnych przez dwa dni, od 18 do 20 marcaTVN24

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

Zaczęło się późnym popołudniem 31 marca, gdy w przestrzeni publicznej zaczęły krążyć dwa budzące emocje przekazy. Według jednych źródeł skazany na dożywocie Ryszard Cyba "opuścił zakład karny", według innych wręcz "wyszedł na wolność".

Chodziło o zabójcę, który 19 października 2010 roku wtargnął z bronią w ręku do łódzkiej siedziby Prawa i Sprawiedliwości i ośmiokrotnie strzelił do znajdujących się w jednym z pokoi pracowników biura. Marek Rosiak został trafiony pięciokrotnie, zginął na miejscu. Później sprawca zaatakował Pawła Kowalskiego paralizatorem, powalił na ziemię i kilkakrotnie ranił go nożem. Napastnika obezwładnił strażnik miejski. Według świadków tragedii Cyba krzyczał, że chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego i "powystrzelać pisowców". 20 grudnia 2011 roku Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Cybę na dożywocie. Zdecydował, że będzie mógł się ubiegać o przedterminowe, warunkowe zwolnienie po 30 latach. W kwietniu 2012 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi podtrzymał wyrok dożywotniego więzienia. Cyba został umieszczony w Zakładzie Karnym w Czarnem.

A tu nagle informacja, jakoby "wyszedł na wolność". 31 marca po godzinie 17.40 Telewizja Republika podała, że "Ryszard Cyba, zabójca Marka Rosiaka, opuścił Zakład Karny" i rozpoczęła wydanie specjalne. Przed godziną 17 dała o tym krótki news na pasku. "To się nie mieści w głowie: członek platformy, który z nienawiści zamordował działacza PiS w Łodzi, wyszedł na wolność" - skomentował już o 17.38 na platformie X Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości. Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Telewizji wPolsce24 stwierdził: "Być może ktoś liczy na to, że się przestraszę, ale oczywiście nic takiego nie nastąpi (...). To jest zachęta do dalszego czynienia zła". I dodał, że "najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z kolejną prowokacją" obozu rządzącego.

W sieci zaroiło się od komentarzy pełnych zaskoczenia, ale też oburzenia. "Skazany na dożywocie, zabójca Marka Rosiaka, po 14 latach odsiadki wyszedł na wolność..."; "Naprawdę facet, który zamordował nieznanego mu człowieka z pobudek politycznych, już po 15 latach wychodzi na wolność?" - to przykładowe. Politycy opozycji od razu zaczęli porównywać "uwolnienie Cyby" z sytuacją Anny W., byłej dyrektorki biura premiera Mateusza Morawieckiego, tymczasowo aresztowanej w związku z aferą korupcyjną w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. "Cyba - na wolności. Anna, urzędniczka z KPRM - w areszcie wydobywczym. Bezmiar sprawiedliwości" - komentował na platformie X Janusz Cieszyński, poseł PiS.

Jednak tego dnia ani Służba Więzienna, ani Ministerstwo Sprawiedliwości nie wydały żadnych komunikatów na ten temat.

Były wiceminister sprawiedliwości: "Ryszard Cyba, ten morderca, jest na wolności"

Następnego dnia sprawa Cyby jest już komentowana przez polityków w głównych mediach. "On nagle wychodzi, bo stosowany jest przepis, który mówi o zawieszeniu postępowania wykonawczego, który co do zasady nie stosuje się w takich przypadkach. Bo to jest niebezpieczny człowiek dla społeczeństwa. Podobno wyszedł na wolność i podobno groził już ludziom. Podobno już później znalazł się w szpitalu psychiatrycznym, czy dzisiaj tam jest? Nie wiem" - mówi w porannej rozmowie RMF FM Michał Wójcik, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości. "Ryszard Cyba, ten morderca, jest na wolności" - oburza się tego samego dnia w Polsat News Sebastian Kaleta, poseł Suwerennej Polski, w przeszłości również wiceminister sprawiedliwości. Sprawa budzi ogromne emocje w mediach społecznościowych, internauci w ślad za politykami rozpowszechniają pełne grozy przekazy, jakoby groźny morderca opuścił więzienie i był na wolności.

Dopiero wtedy pojawiają się pierwsze oficjalne wypowiedzi rzeczników instytucji. Przed godziną 11 na briefingu z dziennikarzami spotyka się rzecznik prasowy do spraw karnych Sądu Okręgowego w Łodzi sędzia Grzegorz Gała. O 12.17 wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart pisze na platformie X: "Ryszard Cyba nie jest na wolności. Jest w zamkniętym oddziale szpitala psychiatrycznego. Sąd zawiesił wykonanie kary ze względu na stan zdrowia. Podjął decyzję na podstawie opinii biegłych". O 12.48 oświadczenie wydaje rzecznik i jednocześnie wiceprezes Sądu Okręgowego w Słupsku Tamara Kulczewska. O 14.25 rozpoczyna się wspólna konferencja prasowa wiceministry sprawiedliwości Marii Ejchart i wiceministra sprawiedliwości, sędziego Dariusza Mazura - tam najszerzej przedstawiono sprawę Cyby, choć wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.

Przekaz "Cyba na wolności" rozpowszechniano 31 marca i 1 kwietnia masowo w sieci, szczególnie politycy PiS x.com

Jednak przekaz o "mordercy na wolności" idzie w Polskę. Po godzinie 17 kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki spotyka się z sympatykami w Jaworznie, gdzie informuje ich: "W ostatnich dniach więzienie opuścił... morderca, drodzy państwo. Opuścił morderca, w czasie kampanii wyborczej, aby tylko podgrzać nasze emocje".

Oto co udało się nam ustalić, jeśli chodzi o przebieg wydarzeń z ostatnich miesięcy, które doprowadziły do takiej sytuacji.

Ryszard Cyba wychodzi z więzienia. Kalendarium

Ryszard Cyba był osadzony w Zakładzie Karnym w Czarnem na oddziale szpitalnym dla przewlekle chorych. Kilka miesięcy temu z jednej z konsultacji psychiatrycznych wyniknęło, że stan jego zdrowia się pogarsza i że jest w ciężkim stanie psychicznym. Dyrektor więzienia wystąpił więc do właściwego miejscowo sądu penitencjarnego - czyli do Sądu Okręgowego w Słupsku - z wnioskiem o zarządzenie przerwy w wykonywaniu kary ze względu na stan zdrowia mężczyzny. Ten skierował Cybę do szpitala, by zbadali go biegli psychiatrzy i ocenili, czy może dalej wykonywać karę.

Styczeń 2025 roku. Opinia biegłych "Biegli wydali opinię, że Ryszard Cyba cierpi na zaburzenia psychiczne, które nie rokują wyleczenia, a nawet poprawy. Mogą postępować dalsze zaburzenia poznawcze i zniedołężnienie, otępienie w stopniu głębokim, całkowita dezorientacja, zaburzenia świadomości, majaczenie, konfabulacje, brak kontaktu logicznego. To stanowi przeciwwskazanie do odbywania kary pozbawienia wolności" - tak wydaną w styczniu opinię biegłych tłumaczyła wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart. Według biegłych pobyt Cyby w więzieniu stanowił zagrożenie dla jego życia i musiał on trafić albo do zakładu opiekuńczo-leczniczego, albo do zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego.

25 lutego 2025. Sąd: ze względu na stan zdrowia Cyba musi opuścić więzienie Na podstawie opinii biegłych Sąd Okręgowy w Łodzi wydaje w lutym postanowienie o zawieszeniu postępowania wykonawczego. Według art. 15 par Kodeksu karnego wykonawczego "jeżeli zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca postępowanie wykonawcze, a w szczególności jeżeli nie można ująć skazanego albo nie można wykonać wobec niego orzeczenia z powodu choroby psychicznej lub innej przewlekłej, ciężkiej choroby, postępowanie zawiesza się w całości lub w części na czas trwania przeszkody".

"Decyzja poprzedzona była nadesłaniem dokumentów z Sądu Okręgowego w Słupsku, w którego okręgu skazany odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd ten dopuścił dowód z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów, którzy zbadali pana skazanego i wydali opinię, że dalszy pobyt jego w izolacji penitencjarnej zagraża wprost jego życiu" - tłumaczył 1 kwietnia rzecznik prasowy do spraw karnych Sądu Okręgowego w Łodzi sędzia Grzegorz Gała. "Nie mogę mówić o szczegółach dotyczących tej opinii medycznej, ale w tej opinii medycznej była mowa o stanie pacjenta, który nie rokował żadnej poprawy - wręcz przeciwnie, groził eskalacją tego stanu, w którym się znajdował. Pacjent był całkowicie bez kontaktu logicznego, niezdolny do odbywania kary pozbawienia wolności" - podkreślił.

11 marca 2025. Decyzja sądu prawomocna Postanowienie Sądu Okręgowego w Łodzi uprawomocnia się. Prokuratura, choć może, nie składa w tej sprawie zażalenia. Ryszard Cyba wciąż jeszcze siedzi w więzieniu w Czarnem.

Po 11 marca 2025. MOPS: Cyba ma trafić do ośrodka dla osób w kryzysie bezdomności Sprawa trafia do miejskiego ośrodka pomocy społecznej właściwego dla ostatniego miejsca zamieszkania Cyby - czyli do Częstochowy. Tamtejszy MOPS podejmuje decyzję o umieszczeniu Cyby w schronisku dla osób w kryzysie bezdomności z usługami opiekuńczymi w Lubojence (województwo śląskie, powiat częstochowski). Prowadzi je Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy "Agape".

Z relacji wiceministry Ejchart wynika, że Sąd Okręgowy w Łodzi po wydaniu postanowienia zwrócił się "do MOPS-u właściwego ze względu na ostatnie miejsce zamieszkania pana Cyby, czyli do Częstochowy, by ten wskazał miejsce, w którym zgodnie z postanowieniem sądu pan Cyba może przebywać - czyli tam, gdzie będzie miał zapewnioną opiekę właściwą ze względu na jego stan zdrowia". Dodała, że "MOPS wskazał schronisko dla bezdomnych z całodobową opieką medyczną". Jak mówiła Ejchart, "biegli wykluczyli możliwość wykonywania kary w zakładzie karnym i wskazali, że pan Ryszard Cyba wymaga opieki i pielęgnacji w warunkach domu pomocy społecznej".

Z kolei sędzia Gała tłumaczył, że zgodnie z opinią biegłych lekarzy psychiatrów Cyba "powinien być leczony w warunkach domu pomocy społecznej i taka placówka w okręgu jego miejsca zamieszkania została dla niego znaleziona". Na pytanie, czy nie powinien być jednak leczony w placówce psychiatrycznej, lecz nadzorowanej przez Służbę Więzienną, odparł, że właśnie był i że według biegłych to stanowiło zagrożenie dla jego życia.

"Sąd wskazał, że powinien to być Dom Pomocy Społecznej" - informował również 1 kwietnia Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. "Uważamy, że jest większa szansa, że nie będzie stwarzał zagrożenia w miejscu, w którym będzie mógł mieć podane odpowiednie leki oraz będzie odpowiedni personel, który będzie mógł złagodzić skutki tych dolegliwości" - tłumaczył.

Wiceministra Ejchart zapytana z kolei, dlaczego Ryszard Cyba od razu nie trafił do szpitala psychiatrycznego, odparła, że decyzje podejmował sąd, zdecydowały względy medyczne, a choroba otępienna nie jest chorobą psychiczną, lecz neurologiczną. I podkreśliła: "choroby Alzheimera się nie leczy, otępienia się nie leczy". Na pytanie, czy schronisko dla osób w kryzysie bezdomności jest właściwym miejscem, żeby się tam opiekować zabójcą, wiceministra odparła: "Jeżeli nie może przebywać w zakładzie karnym, nie może się udać do domu, nie ma choroby, która miałaby być leczona w szpitalu - właściwy DPS, z właściwą specjalizacją jest dla niego miejscem".

Olga Dargiel, rzeczniczka częstochowskiego MOPS, w rozmowie z Konkret24 odmówiła odpowiedzi na pytania dotyczące Ryszarda Cyby. - Prawo nie pozwala nam komentować spraw i sytuacji konkretnych osób. Jesteśmy zobowiązani do zachowania tajemnicy - tłumaczy. Wyjaśnia, że MOPS każdorazowo indywidualnie rozpatruje przypadek danej osoby i to, że taka osoba trafia do ośrodka dla osób w kryzysie bezdomności nie jest niczym nadzwyczajnym.

Ekipa TVN24 była na miejscu w Lubojence. To dwa rzędy parterowych budynków. Teren jest wprawdzie ogrodzony, ale przebywające tam osoby w kryzysie bezdomności nie mają żadnego problemu z wyjściem na zewnątrz, ponieważ wystarczy wystawić rękę przez kraty w furtce i nacisnąć odpowiedni przycisk - co zarejestrowała ekipa TVN24.

Ryszard Cyba trafił do ośrodka dla osób w kryzysie bezdomności w Lubojence
Ryszard Cyba trafił do ośrodka dla bezdomnych w LubojenceTVN24

Wiceminister sprawiedliwości sędzia Dariusz Mazur zapewniał 1 kwietnia, że ośrodek w Lubojence "jest przystosowany do tego, by zajmować się takimi osobami". Konkret24 zapytał kierownictwo ośrodka, jakie ma on zabezpieczenia i w jaki sposób zajmuje się osobami niebezpiecznymi; jaka jest opieka lekarska; czy znajdujące się tam osoby mogą się swobodnie poruszać i wychodzić na zewnątrz. Odpowiedź otrzymaliśmy 3 kwietnia.

"Nasze schroniska przyjmują osoby w kryzysie bezdomności, które takiej pomocy potrzebują. Są to osoby zarówno prosto z ulicy, po leczeniu szpitalnym, jak również osoby w trudnej sytuacji życiowej z różnych przyczyn pozbawione dachu nad głową. Placówki tego typu, których w Polsce jest kilkaset, nie są placówkami zamkniętymi" - wyjaśnia na początku Jan Strączyński, wiceprezes Stowarzyszenia "Agape". Dalej pisze: "Każdy mieszkaniec może się swobodnie poruszać na terenie placówki i poza terenem placówki. W celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców i personelu ściśle współpracujemy z Policją i w sytuacjach wymagających interwencji każdorazowo wzywany jest patrol Policji. Pracownicy schronisk nie posiadają uprawnień do użycia siły fizycznej. Są przeszkoleni z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej i umiejętności pracy z trudnym klientem pomocy społecznej".

Natomiast w przypadku osób wymagających pomocy lekarskiej informuje: "Udają się same lub (jeśli ich stan zdrowia tego wymaga) są przewożone do lekarzy/lekarzy specjalistów na leczenie i badania. Placówka nie zatrudnia lekarzy, w tym lekarzy psychiatrów, gdyż nie jest placówką medyczną ani terapeutyczną. (...) Wszystkie interwencje Policji w placówce są odnotowywane przez lokalny Komisariat Policji" - kończy. Informacji o mieszkańcach placówka nie udziela.

18 marca 2025. Służba Więzienna przewozi Cybę do ośrodka dla osób w kryzysie bezdomności "18 marca tego roku wpłynęła dokumentacja nakazująca zwolnienie osadzonego. Służba Więzienna pod konwojem przewiozła osadzonego do placówki opiekuńczej z opieką lekarską" - informowała 1 kwietnia dziennikarkę TVN24 Małgorzatę Mielcarek rzeczniczka prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej ppłk Arleta Pęconek. Dodała, że w placówce, do której został przewieziony Cyba, "powinien być zaopiekowany i przede wszystkim bezpieczny" oraz że Cyba z chwilą zwolnienia z zakładu karnego i przewiezienia go do zakładu opiekuńczego nie jest pod jurysdykcją Służby Więziennej. Natomiast sędzia Gała wyjaśniał: "Zawieszenie postępowania wykonawczego oznacza, że wszelkie rygory związane z wykonywaniem tej kary ustają. W związku z tym nie ma przepisów pozwalających na jakiś szczególny nadzór nad taką osobą".

Ryszardowi Cybie w drodze do ośrodka dla osób w kryzysie bezdomności towarzyszył wychowawca.

20 marca 2025. Interwencja w schronisku. Cyba jedzie karetką do szpitala Tego dnia do schroniska dla osób w kryzysie bezdomności w Lubojence zostają wezwane policja i pogotowie. Telewizja Republika informowała, że Cyba zaatakował jedną z osób szpadlem - do tej pory nikt tego oficjalnie nie potwierdził, lecz przekaz trafił do sieci.

"20 marca policja dostała zgłoszenie od pracowniczki tego schroniska, że pan Cyba odmówił przyjmowania leków i że się awanturuje - to jest cytat. Policja wezwała pogotowie i pan Cyba został przewieziony do szpitala psychiatrycznego" - relacjonowała wiceministra Ejchart. Podobnie opisywała to w rozmowie z dziennikarzami podkomisarz Barbara Poznańska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. "Policjanci otrzymali informacje, że na terenie jednego z ośrodków w powiecie częstochowskim jeden z pensjonariuszy zachowuje się irracjonalnie i jego stan zdrowia znacznie się pogorszył" - mówiła. Dodała, że "policjanci podczas swojej obecności nie potwierdzili, aby w tym miejscu i w tym czasie doszło do naruszenia przepisów, tudzież wykroczenia, czy też przestępstwa". Funkcjonariusze asystowali w transporcie Cyby do szpitala.

Z kolei Kamil Pietras, p.o. kierownik działu ratownictwa medycznego Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie, przekazał dziennikarzom, że pogotowie dostało informacje o tym, iż leczony psychiatrycznie pacjent miał się zachowywać agresywnie wobec opiekunów i współmieszkańców. Został zbadany, a następnie przewieziony do szpitala w Częstochowie na badania psychiatryczne. Pietras dodał, że w czasie interwencji medyków i w trakcie transportu pacjent był spokojny.

"Badamy jeszcze, jaki dokładnie był przebieg tego zdarzenia. Natomiast z pierwszych sygnałów, jakie do nas docierają, to żadne postępowanie w zakresie gróźb nie zostało jeszcze zarejestrowane. Natomiast w odrębnym trybie zbadamy dokładny przebieg tego zdarzenia i ocenimy, co faktycznie tam zaszło" - mówił dziennikarzom prokurator Jasiak. "Jeśli doszło do przestępstwa, jeżeli doszło do naruszenia, to na pewno będzie postępowanie, bo prostu musi być" - zapewniła wiceministra Ejchart. Według niej nie ma informacji, by doszło do zagrożenia czyjegokolwiek życia ze strony Ryszarda Cyby.

Wiceminister sprawiedliwości sędzia Dariusz Mazur podkreślał, że zarówno transport Cyby do ośrodka dla osób w kryzysie bezdomności, jak i stamtąd do szpitala psychiatrycznego "odbywał się transportem medycznym". "Nigdzie pan Cyba nie poszedł, nie dotarł na własną rękę niezaopiekowany. Podstawową kwestią jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego" - zapewniał. A potem jeszcze: "Nie było ani minuty, w której ten pan samodzielnie poruszałby się po jakiejkolwiek ulicy, stwarzając zagrożenie dla jakiejkolwiek postronnej, nieprzygotowanej do takiej sytuacji osoby".

Ryszard Cyba był więc w ośrodku dla osób w kryzysie bezdomności dwa dni, a potem trafił do szpitala psychiatrycznego.

31 marca 2025. Przekaz o "mordercy na wolności" Ryszard Cyba jest tego dnia wciąż w szpitalu psychiatrycznym. Jak opisaliśmy na początku tekstu, po południu sprawa "zwolnienia" mordercy z zakładu karnego staje się tematem w prawicowych mediach, który szybko podchwytują politycy PiS.

1 kwietnia 2025. Rzecznicy instytucji i resort tłumaczą, politycy podtrzymują przekaz Od rana, w wyniku braku jakichkolwiek oficjalnych informacji instytucji publicznych, politycy opozycji potęgują przekaz o "mordercy na wolności". Europoseł PiS Patryk Jaki pisze na platformie X: "Nie znam Anny W. Jednak już widać, że gdyby zamordowała działacza PiS lub działała w Mafii Pruszkowskiej to by ją wypuścili i odwieźli do domu" (pisownia postów oryginalna). Internauci powielają niepotwierdzone doniesienia: "Po wyjściu z więzienia Cyba SAM przyjechał do DPS, gdzie od razu zaatakował innego człowieka. Dopiero wtedy trafił do szpitala"; "Wypuścili go na wolność i trafił do schroniska dla bezdomnych. Tam rozrabiał i trafił do DPS, czyli nadal był na wolności. Tam próbował zabić kogoś szpadlem i dopiero trafił do psychiatryka".

We wspomnianej już porannej rozmowie w RMF FM Michał Wójcik z PiS mówi: "Minister sprawiedliwości ma obowiązek zareagować na coś takiego, my powinniśmy dowiadywać się tego z komunikatów Ministerstwa Sprawiedliwości, a nie zastanawiać się, gdzie jest Cyba, gdzie jest morderca. To jest cały problem". Podkreślał, że "chodzi o społeczeństwo, ludzi".

W godzinach południowych i popołudniowych pojawia się seria oficjalnych komunikatów. Komentując narrację, która od wielu godzin podbija już internet, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łodzi sędzia Grzegorz Gała podkreśla, że Cyba postanowieniem sądu został zwolniony z zakładu karnego ze względu na stan zdrowia, ale "nie oznacza to, że został uwolniony". "Stan zdrowia skazanego i jego postępowanie będzie nieustannie monitorowane przez tutejszy sąd i gdyby stan zdrowia uległ poprawie - mimo kategorycznej opinii lekarskiej, która taką możliwość wykluczyła - to w każdej chwili postępowanie wykonawcze może być ponownie podjęte" - zastrzegł.

"Ryszard Cyba ani chwili nie przebywał bez kontroli i nie przebywa bez kontroli" - podkreślała wiceministra Ejchart. "Nadal jest skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności, ta kara nie została przez sąd ani uchylona, ani anulowana" - mówiła. Wyjaśniła, że Sąd Okręgowy w Łodzi nie ocenia okoliczności popełnienia przez skazanego przestępstwa, tylko stan skazanego i to, czy może przebywać w zakładzie karnym.

Podobnie tłumaczy w rozmowie z Konkret24 dr hab. Szymon Tarapata, profesor w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat. - Zawieszenie postępowania wykonawczego to specyficzny twór. Może być związany ze zmianą stanu zdrowia oskarżonego, która jest permanentna. Gdyby możliwa była poprawa, wówczas orzeczono by przerwę w odbywaniu kary - wyjaśnia. Podkreśla, że status takiej osoby się nie zmienia. Jest cały czas skazana. Jedynie wyrok nie jest wykonywany. Teoretycznie postępowanie może być odwieszone w przypadku poprawy stanu zdrowia i wtedy taka osoba wraca do zakładu karnego. Ekspert zauważa, że może być wiele przypadków podobnych do tego, jak Ryszarda Cyby, tylko że media ich nie nagłaśniają.

1 kwietnia wieczorem w "Kropce nad i" TVN24 Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji oraz koordynator służb specjalnych, mówił, że sprawa musi być wyjaśniona. "Myślę, że też w odpowiedni sposób opinia publiczna wcześniej powinna być poinformowana o tej sytuacji, a nie - tak bym to powiedział - po pewnych faktach" - przyznał szef MSWiA. "Słuchałem tej konferencji (wiceministrów - red.) nawet bardziej jako obywatel niż kolega minister. Słuchałem tej konferencji i dowiedziałem się z tej konferencji, że poważnie chory neurologicznie człowiek, który jest otępiały, nie ma kontaktu z rzeczywistością, został zwolniony. W każdej wersji powinien być nadzorowany" - stwierdził.

2 kwietnia. Opozycja nie zmienia narracji. Kaczyński o "humanitarnym zwolnieniu" Grzegorz Gała z Sądu Okręgowego w Łodzi potwierdził tego dnia, że Ryszard Cyba nie przebywa już w szpitalu, tylko w domu pomocy społecznej. - Sąd otrzymał informację o tym, że pan skazany został przetransportowany na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Człuchowie, sądu rodzinnego i opiekuńczego, które wykonywał Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie, do innej placówki i tutejszemu sądowi znany jest ten adres miejsca pobytu pana skazanego teraz - powiedział w rozmowie z TVN24. Rzecznik odmówił podania informacji, o który DPS chodzi. W środę wieczorem Ministerstwo Zdrowia przekazało, że Cyba przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. "Współpracujemy w tym zakresie z Ministerstwem Sprawiedliwości" - dodano.

Jednak niewyjaśnione szczegóły, jak np. to, co się wydarzyło w ośrodku dla osób w kryzysie bezdomności, czy Cyba był tam właściwie nadzorowany i dlaczego potem trafił do szpitala psychiatrycznego - pozwala wielu politykom podtrzymywać narrację o "zwolnionym mordercy". Poseł PiS Jacek Sasin ocenił w Radiu Zet, że wspólna konferencja dwojga wiceministrów sprawiedliwości "tylko pogłębiła chaos w tej sprawie". "Pani minister Ejchart no... minęła się z prawdą, mówiąc o tym, że Cyba nie był ani przez chwilę bez dozoru. No wiemy, że był, że został z więzienia zwolniony do otwartego domu pomocy społecznej. Nie pozostawał w gestii jakiegokolwiek instytucji, która powinna mieć na niego baczenie" - mówił. Poseł PiS Paweł Jabłoński pytał w poście na X: "Dlaczego @MS_GOV_PL kłamie że Cyba nie trafił na wolność? Po wyjściu z ZK dokladnie tak się stało". Również Marcin Przydacz z PiS stwierdził w Telewizji Republika, że Cyba "został de facto wypuszczony na wolność".

A w Sejmie głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński: "Mamy, z jednej strony, humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy, a z drugiej strony, mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami z Ministerstwa Sprawiedliwości w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, można powiedzieć 'urbanowski'".

Wypowiedział się też wiceminister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar. "Sprawa jest absolutnie traktowana jako priorytetowa, żeby ją pod każdym kątem wyjaśnić" - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Zauważył, że "mamy do czynienia z sytuacją szczególną, gdzieś na styku trzech instytucji: sądu, prokuratury i zakładu karnego".

Eksperci o decyzji sądu. Minister o "wielu błędach"

Doktor Paweł Moczydłowski, kryminolog i socjolog, były szef Służby Więziennej, powiedział 2 kwietnia Polskiej Agencji Prasowej: "Ryszard Cyba, mimo że jest skazany na dożywocie, nie może wrócić do więzienia, bo nie jest ono szpitalem; więzienie nie jest miejscem dla osób w stanie głębokiego otępienia. Nie stało się nic nadzwyczajnego. Sąd musiał zastosować prawo. Z opinii biegłych psychiatrycznych wynikało, że u Ryszarda Cyby występuje głębokie otępienie, a eksperci byli zgodni, że skoro jego stan jest nieodwracalny, to nie jest on zdolny do odbywania kary w więzieniu". Wyjaśnił, że "taka osoba nie może ponosić odpowiedzialności karnej w klasycznym sensie". "Ryszard Cyba nie jest w stanie zrozumieć, że przebywa w zakładzie karnym; nie wie, gdzie się znajduje, nie rozpoznaje ludzi. Tacy ludzie nie powinni siedzieć w więzieniach. To nie tylko nieludzkie, ale i nielegalne". Bo - jak tłumaczył - "więźniowie muszą być na tyle intelektualnie sprawni, by rozumieć sens kary, ocenę swojego zachowania, uczestniczyć w programach resocjalizacyjnych".

To samo w rozmowie z Konkret24 zauważa dr hab. Szymon Tarapata, profesor UJ. Wyjaśnia, że jeśli osoba, wobec której zawieszono postępowanie wykonawcze może być niebezpieczna, są odpowiednie tryby, by nie stwarzała zagrożenia dla siebie czy innych. - Nie ma sensu, by skazany odbywał karę w zakładzie karnym, jeśli ze względu na stan swojego zdrowia zupełnie nie zdaje sobie sprawy z dolegliwości; z tego, gdzie się znajduje i co się z nim dzieje. To tak, jakbyśmy chcieli osobę w śpiączce umieścić za kratami - mówi. Podkreśla, że nie zna żadnych okoliczności, "które by podawały w wątpliwość zasadność postanowienia sądu".

Jednak na 8 maja wyznaczono kolejne posiedzenie Sądu Okręgowego w Łodzi, na którym ma być oceniane, "czy te warunki, które zastosował sąd, są odpowiednie i czy ewentualnie tychże warunków nie zmienić". Bo - przypomnijmy - według wydanej w styczniu opinii biegłych pobyt Cyby w więzieniu stanowił zagrożenie dla jego życia i musiał trafić albo do zakładu opiekuńczo-leczniczego, albo do zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego. Biegli nie zastrzegli, że miał to być zakład zamknięty objęty nadzorem. Natomiast prokuratura nie wniosła zażalenia na postanowienie sądu. Dlatego - w wyniku kolejnych procedur - Cyba trafił do schroniska stowarzyszenia "Agape", a dopiero stamtąd do szpitala psychiatrycznego. (Choć pojawiły się takie przekazy, to - według naszych informacji - Cyba nie był w domu pomocy społecznej).

Według dr. Moczydłowskiego decyzja o przeniesieniu Ryszarda Cyby została wykonana zgodnie z prawem - a publiczna debata, jaka rozpętała się wokół tej sprawy, została wywołana przez polityków. "Zrobiono z tego awanturę, bo w Polsce, niestety, mamy do czynienia z patologią zdziczenia politycznego" - stwierdził.

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar 3 kwietnia w "Rozmowie Piaseckiego" TVN24 poinformował, że Cybra "teraz jest w szpitalu psychiatrycznym w warunkach oddziału zamkniętego". Zapytany, czy nie było błędem to, że od razu nie trafił do tego szpitala, odpowiedział: "W tej sprawie było wiele błędów. I to myślę, że na poziomie funkcjonowania różnych instytucji i koordynacji działań ze sobą, jak również na takim poziomie komunikacyjnym, gdzieś takiego zaalarmowania, że to jest ważna sprawa i że należy bardzo dokładnie się przyjrzeć, co będzie się działo w kontekście zawieszenia wykonywania kary w stosunku do pana Ryszarda".

"System przekazywania takich osób z więzień do zakładów psychiatrycznych działa bardzo źle"

O sytuacji, jaka powstała wokół sprawy Ryszarda Cyby, rozmawialiśmy też z byłym dyrektorem generalnym Służby Więziennej pułkownikiem Kajetanem Dubielem. Interesowało nas m.in., czy przypadek mordercy skazanego na dożywocie zmienia coś, jeśli chodzi o zasady postępowania z chorymi osadzonymi. - Zgodnie z obowiązującym prawem osoba z zaburzeniami psychicznymi, niepełnosprawna umysłowo nie powinna odbywać kary pozbawienia wolności. Dotyczy to również skazanych za morderstwo, przepisy nie przewidują tutaj wyjątków - mówi płk Dubiel. - Już w czasach mojej pracy w Służbie Więziennej był to ogromny problem. W zakładach karnych przebywało około tysiąca osób, które kwalifikowały się do zamkniętych zakładów psychiatrycznych. Niestety, z powodu braku miejsc, pozostawały w więzieniach, choć nie powinny się tam znajdować - przyznaje. Zauważa, że w normalnie funkcjonujących systemach penitencjarnych istnieją specjalne zakłady dla osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. - W Polsce mamy jedynie oddziały dla skazanych z anomaliami psychicznymi, ale nie dla tych, którzy są całkowicie niepoczytalni i nie odpowiadają za swoje czyny. System przekazywania takich osób z więzień do zakładów psychiatrycznych działa bardzo źle. Nie dziwię się, że placówki psychiatryczne nie chcą ich przyjmować, ale faktem jest, że więzienie również nie jest miejscem dla nich odpowiednim - uważa płk Dubiel. - W przypadku Cyby zrozumiałe jest, że podczas odbywania kary jego stan psychiczny uległ dalszemu pogorszeniu. Jako skazany za morderstwo przebywał w zamkniętym zakładzie karnym o najwyższym rygorze bezpieczeństwa, co dodatkowo mogło wpłynąć na pogłębienie się jego zaburzeń. Przetrzymywanie w więzieniu osoby w takim stanie jest sprzeczne z prawami człowieka i narusza międzynarodowe przepisy. Każdy przypadek należy jednak rozpatrywać indywidualnie, a sprawa Cyby nabrała dodatkowego kontekstu politycznego - mówi. Były dyrektor generalny Służby Więziennej przypomina, że podobnie było w przypadku Mariusza Trynkiewicza - pedofila z Piotrkowa Trybunalskiego, którego sprawa doprowadziła do utworzenia tzw. ośrodka dla bestii. - Politycy wszystkich opcji chętnie angażowali się w ten temat. Było to dla mnie oburzające, bo w przeszłości mieliśmy przypadki, gdy równie groźni przestępcy wychodzili na wolność i nie wywoływało to większych emocji. Przed Trynkiewiczem był przecież inny podobny przypadek: człowiek z południa Polski, który w podobnych okolicznościach zamordował trzech chłopców, po zakończeniu kary wyszedł na wolność i sprawa nie wzbudziła zainteresowania opinii publicznej i polityków. A teraz w przypadku Cyby emocje są podsycane nie tyle przez bliskich ofiary, co przez polityków - zauważa.

Czy więc służby więzienne i prokuratura powinny były poinformować opinię publiczną o tym, co się Cybą działo? - Oczywiście, że nie. Dlaczego miałyby to robić? - odpowiada płk Dubiel. - Skazany odbył wyrok i na tym sprawa powinna się zakończyć. Oczywiście rzeczywistość bywa inna. Przypominam sobie, jak wyglądało zwolnienie mordercy księdza Popiełuszki: pod zakładem karnym w Opolu zgromadziły się tłumy dziennikarzy. Wypuściliśmy go bocznym wyjściem, co spotkało się z krytyką, ale było konieczne ze względów bezpieczeństwa. Gdyby ktoś rzucił się na niego z nożem tuż za więzienną bramą, cała odpowiedzialność spadłaby na służby więzienne - wyjaśnia. I kończy: - Nie możemy publicznie ogłaszać, kto i kiedy opuszcza zakład karny. Inaczej wygląda sytuacja, gdy przestępca, na przykład pedofil, wychodzi na warunkowe zwolnienie - wtedy od razu obejmuje go nadzór kuratora. Ale to nie dotyczy Ryszarda Cyby, który nadal jest prawomocnie skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Sasin: "najważniejsze jest to, co uważają wyborcy"

Pytany w porannej rozmowie w Radiu Zet, jakie PiS ma dowody na to, że prezes Kaczyński ma rację, mówiąc o "kolegach, którzy wypuścili kolegę", poseł Sasin odpowiedział: "Ludzie mówią, że dzisiaj odbierają te działania jako próbę pokazania, że każda agresja wobec Prawa i Sprawiedliwości ujdzie na sucho". Dziennikarz zauważył, że wcale nie znaczy to, że taka jest prawda. Sasin odparł: "Ale w demokracji to tak jest, że najważniejsze jest to, co uważają ludzie, co uważają wyborcy. Ja się pod tym podpisuję".

Tego dnia poseł PiS Marcin Warchoł pisał więc na profilu X do wyborców: "Morderca oszalały z nienawiści do polityków PiS znów jest na wolności! Cyba jest wolny i może iść gdzie chce. Trafił ponownie do domu pomocy społecznej. Wcześniej już raz zaatakował w takim miejscu człowieka szpadlem". Wtórował mu były premier Mateusz Morawiecki: "Ryszard Cyba, zabójca Marka Rosiaka, na wolności. To są żarty z państwa polskiego".

Tekst zaktualizowany 3 kwietnia o odpowiedź ze SWP "Agape" i wypowiedź ministra Adama Bodnara

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Michałowski/PAP

Pozostałe wiadomości

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes