Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24
Ukradli towary warte blisko 100 tysięcy złotych. Policja rozbiła grupę włamywaczy
Ukradli towary warte blisko 100 tysięcy złotych. Policja rozbiła grupę włamywaczyKRP VI
wideo 2/4
Ukradli towary warte blisko 100 tysięcy złotych. Policja rozbiła grupę włamywaczyKRP VI

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki na spotkaniach z wyborcami mówi m.in. o bezpieczeństwie, poruszając kwestię policji. I tak np. w Żyrardowie 6 marca przekonywał: "Bo w ogóle w Polsce nie ma teraz środków finansowych i na wielkie projekty, i na etaty dla policji, i nie ma policjantów w całej skali kraju. Kilka tysięcy, drodzy państwo, wakatów w polskiej policji. A wy przecież chcecie czuć się bezpiecznie". Także 14 marca na konferencji prasowej w Gubinie powtarzał: "Dzisiaj nie ma policjantów w państwie polskim w wystarczającej ilości".

Temat wakatów w policji podchwycili politycy PiS. 12 marca na konferencji prasowej w Sejmie posłanki Olga Semeniuk-Patkowska i Anita Czerwińska zwracały uwagę na - ich zdaniem - dużą liczbę nieobsadzonych etatów w policji w Warszawie. Zaś 24 marca na konferencji prasowej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak stwierdził, że w Warszawie obniżył się poziom bezpieczeństwa, a wprowadzenie paktu migracyjnego jeszcze pogorszy sytuację. I dodał, że w stołecznej policji jest "ponad 10 tysięcy wakatów". Policja od razu zdementowała informację Błaszczaka. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji młodszy inspektor Robert Szumiata przekazał, że w garnizonie stołecznym jest 2650 wakatów, z czego 1068 w Warszawie.

Trudno, by w stolicy było ponad 10 tysięcy wakatów w policji, skoro tyle jest tam samych etatów. Chcąc wyjaśnić i przedstawić, jak wygląda sytuacja z brakami kadrowymi w policji, poprosiliśmy o stosowne dane Komendę Główną Policji. Bo problem wakatów istnieje nie od dziś, lecz podawanie samych liczb w oderwaniu od zmian, jakie nastąpiły, jest manipulacją.

Zatrudnienie nie rosło, liczba etatów - już tak 

Statystyki przekazane Konkret24 przez biuro prasowe Komendy Głównej Policji 21 marca przedstawiają stan zatrudnienia w policji w latach 2015-2024 (na 31 grudnia każdego roku). Uwagę zwraca przyrost liczby etatów od 2022 roku. Wcześniej było to 102 309 (2015-2016), a potem przez kilka lat 103 309. W 2022 roku przyrost wyniósł jednak 2000, rok później - 1800, tyle samo w 2024 roku.

Wyjaśnijmy: liczba etatów policji ustalana jest w ustawie budżetowej na dany rok. W 2025 roku wynosi już 110 709 etatów.

Za tym zwiększaniem liczby etatów nie szedł jednak wzrost zatrudnienia - stąd wzrost liczby wakatów (czyli różnicy). Od 3,4 tys. w 2015 roku do 11,7 tys. w 2024. Przez większość analizowanego okresu, przy w miarę stałej liczbie etatów, także zatrudnienie utrzymywało się na podobnym poziomie: 97-99 tys. W 2021 roku nastąpił wyraźny wzrost - liczba funkcjonariuszy przekroczyła 100 tys. , ale w kolejnych latach, przy wciąż dodawanych etatach, zatrudnienie było już niższe. W 2023 roku w policji było 96 716 funkcjonariuszy i 107 109 etatów, a w 2024 roku - 97 256 funkcjonariuszy na 108 909 etatów.

W latach 2015-2022 w policji brakowało 2,3-5,4 tysiąca funkcjonariuszy. Gorzej było w 2023 roku - brakowało 10,4 tys. i rok później - 11,7 tys.

W styczniu tego roku wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek mówił Polskiej Agencji Prasowej, że w policji jest "blisko 13,5 tysiąca wakatów" w skali kraju.

Sytuacja w województwach

Jak wynika z danych o etatach i zatrudnieniu policjantów w województwach oraz Komendzie Stołecznej Policji na koniec 2024 roku, najwięcej wakatów było w KSP (2444) oraz w województwach śląskim (1429), dolnośląskim (1182) i łódzkim (729). To prawie połowa (49,6 proc.) wszystkich wakatów w policji w 2024 roku.

Zatem problem dotyczy szczególnie Warszawy i przeważnie najbardziej zaludnionych województw (śląskie - 2. miejsce, dolnośląskie - 5. miejsce, łódzkie - 6. miejsce pod względem liczby ludności za Główny Urząd Statystyczny). W 11 województwach liczba wakatów w policji nie przekraczała 500 na koniec 2024 roku.

"Państwo stoi przed ogromnym wyzwaniem"

Braki kadrowe w policji nie są jednak związane akurat z obecnym rządem - istnieją od lat, to znany problem. W 2017 roku (drugi rok rządów Zjednoczonej Prawicy) młodzi stażem policjanci porzucali mundur po kilku latach służby. Za małe pensje, brak dodatków, za dużo niebezpieczeństw - to niektóre przyczyn odejść, które wskazywali wówczas w rozmowie z dziennikarzem tvn24.pl Robertem Zielińskim.

W kolejnych latach rząd Zjednoczonej Prawicy nie uporał się z tym problemem. W 2023 roku ówczesny senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza uzyskał od Komendy Głównej Policji dane o policyjnych wakatach - informował na Twitterze (obecnie serwis X), że 1 marca 2023 roku brakowało w kraju 12 925 policjantów.

Komenda Główna Policji nie odpowiedziała nam na pytanie, z czego głównie wynikają obecne braki kadrowe; czy chodzi wyłącznie o zarobki. Natomiast wiceprzewodniczący Zarządu Głównego Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego Policjantów mł. insp. Andrzej Szary komentuje: - Na dzień 1 marca 2025 roku mamy 14,5 tysiąca wakatów w policji. Mimo intensywnych naborów niedobory kadrowe nadal są bardzo duże, szczególnie w Komendzie Stołecznej, gdzie brakuje prawie 2,6 tysiąca funkcjonariuszy. W Katowicach to około 1,5 tysiąca, we Wrocławiu - niemal tyle samo. W skali kraju sytuacja w niektórych jednostkach wojewódzkich jest wręcz dramatyczna. Nie widać perspektyw na poprawę tej sytuacji jeszcze w tym roku - ocenia.

Z czego wynika brak chętnych do pracy? Według Andrzeja Szarego problemem są przede wszystkim zarobki. - Niestety, zawód policjanta nie jest na tyle atrakcyjny finansowo, by przyciągać wystarczającą liczbę kandydatów. Kwestie socjalne również odgrywają istotną rolę; w porównaniu z wojskiem wciąż pozostajemy daleko w tyle - stwierdza.

Sytuacja ma ulec nieco zmianie od 1 lipca, gdy wejdzie w życie dodatek mieszkaniowy dla służb mundurowych; będzie wynosił od 900 do 1800 zł bez podatku. - Dzięki temu policjanci będą mogli wynająć mieszkanie lub wziąć kredyt hipoteczny, co może pomóc w przyciągnięciu kandydatów do dużych miast, gdzie wakatów jest najwięcej - mówi Andrzej Szary. Ale zaznacza, że to kropla w morzu potrzeb. - Nie da się przyciągnąć 14 tysięcy nowych funkcjonariuszy jedynie poprzez kampanie reklamowe. Aby to osiągnąć, musielibyśmy mieć około 50 tysięcy chętnych i spośród nich wybrać tych najlepszych - zauważa.

Z "najlepszymi" może być problem, bo obecny rząd próbuje naprawić sytuację... obniżeniem kryteriów sprawności fizycznej dla kandydatów do policji. Zmiany dokonano rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji z 14 lutego 2025. Zgodnie z nim od 15 marca test sprawności fizycznej przewiduje cztery, a nie jak wcześniej osiem prób sprawnościowych. Kandydat na policjanta zaliczy testy, jeśli uzyska 32 na 60 punktów. Przed zmianą musiał uzyskać 43.

- Zmiany w przepisach obniżyły wymagania dotyczące sprawności fizycznej oraz psychofizycznej. Tłumaczy się je brakiem chętnych do pracy w policji, jednak jako związek zawodowy od lat podkreślamy, że jest to niewłaściwe rozwiązanie. Kryteria powinny być podnoszone, a nie obniżane. Należy szukać innych sposobów: podwyższyć wynagrodzenia, lepiej wyposażyć funkcjonariuszy w sprzęt - przekonuje Andrzej Szary. - Obawiamy się, że konsekwencją przyjmowania mniej przygotowanych osób będą interwencje, które spotkają się z negatywną oceną społeczną - dodaje.

Związkowiec pytany, dlaczego ostatnie dwa lata były szczególnie trudne, jeśli chodzi o kadry, stwierdza: - Trudno jednoznacznie wskazać przyczynę. Niepokojące jest to, że wielu policjantów odchodzi, zanim uzyskają uprawnienia emerytalne. Często są to osoby z kilkuletnim stażem, które rezygnują, bo miejsce pracy nie spełnia ich oczekiwań. Z rozmów z nimi wiemy, że szukają stabilności finansowej, chcieliby móc kupić mieszkanie, zapewnić sobie i rodzinie godne warunki życia.

- Państwo stoi przed ogromnym wyzwaniem: musi stworzyć lepsze warunki pracy i wynagrodzeń dla funkcjonariuszy policji. Młodzi ludzie chcą służyć, ale chcą być za to godnie wynagradzani - podsumowuje inspektor Andrzej Szary.

AKTUALIZACJA

Już po publikacji tekstu, 28 marca, otrzymaliśmy odpowiedź z Komendy Głównej Policji na nasze pytania dotyczące przyczyn braków kadrowych. Podano z nim aktualne dane: "W marcu 2024 roku stan etatowy polskiej Policji wynosił 108 909, natomiast liczba wakatów 16 262. W 2025 roku ustawą modernizacyjną zwiększony został stan etatowy Policji o 1800 etatów i obecnie wynosi 110 709. Stan zatrudnienia na 1 marca 2025 roku wynosi 96 237 funkcjonariuszy, a aktualny wakat w Policji wynosi 13,07 proc." - oraz potwierdzono wyjaśnienie, które podaliśmy wyżej: "Większa liczba wakatów wiąże się właśnie ze zwiększonym stanem etatowym przyznanym Policji ustawą modernizacyjną".

Dalej kom. Wioletta Szubska z wydziału prasowego KGP pisze: "2025 rok to także 500 (ze wskazanej puli 1 800) nowych etatów dla Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Rosnąca skala cyberprzestępczości powoduje konieczność ciągłego rozwoju biura, zarówno tego w zakresie osobowym jak i infrastrukturalnym". Jak informuje: "Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku odnotowano wzrost liczby złożonych podań o przyjęcie w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego o 2 194, czyli aż o 81 proc. I tak według stanu na dzień 5 marca bieżącego roku do służby w Policji przyjęto 1 015 osób, w tym też 41 byłych funkcjonariuszy, a w postępowaniu kwalifikacyjnym było 6 667 kandydatów. Od 1 stycznia do 28 lutego 2025 roku kandydaci złożyli 4 885 podań do służby w Policji. W 2024 roku wstępnie planowanych było 6 naborów, jednak liczba chętnych spowodowała, że koniecznym było przeprowadzenie kolejnych, dodatkowych naborów, nawet kilku w ciągu miesiąca. Komendant Główny Policji nadinsp. Marek Boroń wskazał terminy naboru do Policji w 2025 roku (27 lutego, 15 kwietnia, 12 maja, 7 lipca, 28 sierpnia, 16 września,23 października, 25 listopada i 30 grudnia) oraz określił minimalną liczbę osób planowanych do przyjęcia do służby na poziomie 6 500 osób". Komisarz Szubska wymienia następie "szereg zmian, których celem było wypracowanie systemowych rozwiązań dotyczących m.in. doboru do służby w Policji oraz zastosowania koncepcji związanych ze ścieżką rozwoju zawodowego policjantów, mających na względzie jakość i komfort pracy (...), a także zwiększenie konkurencyjności zawodu policjanta na rynku pracy". Chodzi m. in. o ułatwienie powrotu do służby funkcjonariuszom zwolnionym z niej; opisany wyżej nowy test sprawności fizycznej; wprowadzenie szkoleń hybrydowych. "W 2024 roku zrealizowano 78 proc. potrzeb w zakresie szkoleń podoficerskich i 67 proc. szkoleń aspiranckich. Taka forma daje możliwość awansu zawodowego większej liczbie funkcjonariuszy, którzy mogą podnosić swoje kwalifikacje bez opuszczania swoich miejsc pełnienia służby" - czytamy. Komisarz Szubska pisze też o mających ruszyć od 1 lipca świadczeniach mieszkaniowych dla podległych służb, które poprawią warunki pełnienia służby, a tym samym zachęcą do podjęcia służby w policji.

"Rozpoczęte w 2024 roku w Policji zmiany to oczywiście proces długoterminowy i rozłożony na lata, niemniej już widać pierwsze efekty, a obserwowany wzrost zainteresowania służbą w Policji wskazuje na pozytywny trend w rekrutacji" - podkreśla kom. Szubska, wymieniając przy tym całą listę działań promocyjnych i informacyjnych, które mają zachęcać do podjęcia pracy w policji.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Radek Pietruszka

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24