Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.
Kandydat Konfederacji na prezydenta Sławomir Mentzen opublikował 2 kwietnia na swoim koncie w serwisie X nagranie, na którym widać idący ulicą Warszawy protest. Cześć uczestników ma ciemną karnację; wyglądają na obcokrajowców. Maszerujący kierują się w stronę Starówki. W rękach trzymają flagi i banery. Zdarzenie monitoruje policyjny patrol. "Tak wygląda Warszawa pod rządami Trzaskowskiego! Platforma w Warszawie doprowadza do powstawania nowych meczetów i zdejmuje krzyże!" - napisał polityk. I dodał: "Trzeba ich powstrzymać, zanim cała Polska będzie wyglądała jak Bliski Wschód!".
Do 3 kwietnia post Mentzena wygenerował ponad 920 tysięcy wyświetleń, polubiło go 6,2 tysiąca użytkowników, a podało dalej ponad 700. Część komentujących, podzielając zdanie Mentzena w sprawie migracji, pisała: "Ale za to z organizacją Marszu na 11 listopada były problemy..."; "całą tę bandę powinniśmy deportować i skorzystać z tego, że zgromadzili się w jednym miejscu"; "Nic dziwnego, dla tych ludzi nie ma umiaru w niczym! bezczelnie łamią prawa już nie konstytucyjne a ludzkie! korupcja sięga zenitu, a bezczelność KO i lewicy w stosunku do Obywateli jest Porażająca i pomyśleć że w Polsce za 10lat będzie tak samo jak w Niemczech!" (pisownia wszystkich postów oryginalna).
Jednak wielu internautów uznało ten głos polityka Konfederacji za manipulację: "Potok kłamstw"; "Celowa manipulacja czy nie wiesz z jakiego powodu ta demonstracja? Ten Pan chce być Prezydentem, a robi idiotów ze swoich wyborców"; "Mają takie prawo i nikt im tego nie zabroni, a na pewno nie pan".
Oryginał nagrania został opublikowany na TikToku. Nie jest już tam dostępny, lecz na koncie jego autora można znaleźć inne wideo z tego samego wydarzenia. Flagi, które niosą protestujący, są przede wszystkim tureckie. A to dlatego, że film przedstawia legalną demonstrację Turków w związku ostatnimi wydarzeniami w ich kraju. Wyjaśniamy.
Antyrządowe protesty w Turcji
19 marca 2025 roku członek opozycyjnej tureckiej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP) i burmistrz Stambułu Ekrem Imamoglu został aresztowany. Zatrzymanie polityka ma związek ze stawianymi mu zarzutami o rzekomą korupcję i domniemane powiązania z terroryzmem. 23 marca sąd zadecydował, że Imamoglu pozostanie w areszcie aż do procesu. Turecki resort spraw wewnętrznych odsunął go tymczasowo od pełnionej funkcji. Te decyzje wywołały falę protestów w Turcji, gdyż Imamoglu uważany jest za głównego konkurenta rządzącego od blisko dwóch dekad Recepa Tayyipa Erdogana. Turcy wyszli na ulice w wielu częściach kraju. Doszło do starć z policją, a tysiące uczestników zostało aresztowanych.
29 marca w wiecu w Stambule wzięło udział blisko 2,2 miliona osób. Lider CHP Ozgur Ozel na demonstracji mówił: "Widzisz to, prezydencie Erdoganie? Zamierzałeś zastraszyć młodzież, ale nie ma tu nikogo przepełnionego strachem. Chciałeś uciszyć uniwersytety, ale czy któryś milczy?". Jak informował "The Independent", władze wydały nakazy sądowe o zablokowaniu kilkuset kont na X relacjonujących zdarzenia z ostatnich tygodni, czemu platforma społecznościowa się sprzeciwiała. Uciszani są także dziennikarze - są zatrzymywani, deportowani, a na media lokalne nakładane są kary.
Protesty tureckiej społeczności odbywały się jednak nie tylko w kraju. W ramach solidarności Turcy wyszli bowiem na ulicę także m.in. w Berlinie, Londynie, Paryżu i w Warszawie.
Legalna demonstracja przeszła ulicami Warszawy
30 marca o godzinie 13.00 rozpoczęła się warszawska demonstracja w geście solidarności z aresztowanym Imamoglu i protestującymi w kraju rodakami. Właśnie ją przedstawia opublikowane przez Mentzena nagranie. Uczestnicy wyruszyli z ronda de Gaulle'a w kierunku Krakowskiego Przedmieścia. Demonstranci, oprócz flag tureckich, nieśli także polskie. Te pojawiły się zresztą na przodzie manifestacji, obok plakatu z głównym hasłem: "Hak, hukuk, adalet. Prawo, równość, sprawiedliwość".
O marszu informował m.in. portal Warszawa Nasze Miasto, który napisał: "Wydarzenie miało pokojowy charakter i odbyło się bez zakłóceń. Oprócz politycznego wydźwięku pokazuje ono również inny niedoceniany aspekt, a mianowicie solidarność i przyjaźń Polsko-Turecką".
Wideo wykorzystane do szerzenia niechęci wobec obcokrajowców
Tak więc nagranie, które pokazał Mentzen, strasząc "powstawaniem nowych meczetów" w Warszawie i nawołując do "powstrzymania tego", przedstawia osoby walczące o demokrację, a nie przybyłych do Polski "nielegalnych imigrantów" - co jest podtekstem komentarza polityka Konfederacji. I manipulacją wymierzoną w obcokrajowców mieszkających w stolicy - większość demonstrujących to najprawdopodobniej osoby mieszkające w Polsce od wielu lat i studenci, którzy przyjechali np. w ramach wymiany studenckiej. Wśród protestujących byli zresztą również Polacy. Na plakatach i banerach widoczne były także polskie hasła. To wszystko można zobaczyć na zdjęciach opublikowanych przez portal Warszawa Nasze Miasto.
Nie tylko Sławomir Mentzen, ignorując powód manifestacji, wykorzystał ją do kampanii wyborczej do straszenia rzekomym napływem migrantów. Takiej manipulacji dopuścił się m.in. działacz młodzieżówki Prawa i Sprawiedliwości Oskar Szafarowicz, który 1 kwietnia na profilu w X udostępnił ten film z komentarzem: "Przed moim uniwersytetem… Skala poraża - na Zachodzie również tak się zaczynało. Bądźmy choć raz mądrzy przed szkodą! #RuchObronyGranic". Ten wpis wygenerował ponad 27 tysięcy wyświetleń.
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Jakub Kaczmarczyk/PAP