FAŁSZ

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24
Biznes dla ludzi: zielone inwestycje w firmie. Jak wykorzystać fundusze unijne?
Biznes dla ludzi: zielone inwestycje w firmie. Jak wykorzystać fundusze unijne?materiał promocyjny
wideo 2/4
Biznes dla ludzi: zielone inwestycje w firmie. Jak wykorzystać fundusze unijne?materiał promocyjny

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Oburzenie wśród polskich internautów wywołują doniesienia, jakoby Unia Europejska chciała przymuszać obywateli państw członkowskich, by przeznaczali prywatne oszczędności na unijne inwestycje. Takie informacje rozpowszechniają m.in. działacze prawicy. Na przykład 13 marca działacz młodzieżówki PiS Oskar Szafarowicz napisał: "'Zamienimy prywatne oszczędności w tak potrzebne inwestycje' - Ursula von der Leyen. Eurokraci szykują zamach na nasze oszczędności? Zbliża się wielka grabież Europejczyków?". Jego wpis wygenerował ponad 147 tysięcy wyświetleń, ponad tysiąc razy podano go dalej. Dzień później Paweł Usiądek, polityk Konfederacji i kandydat tej partii w wyborach parlamentarnych w 2023 roku, alarmował w serwisie X: "Eurokraci zmielą nasze oszczędności? Ursula von der Leyen coraz śmielsza w planach. Komisja Europejska chce powołania Unii Oszczędności i Inwestycji (SIU), której celem ma być wyciągnięcie oszczędności prywatnych z gospodarstw domowych i zainwestowanie jej w unijną gospodarkę". Jego post wyświetliło ponad 82 tysiące użytkowników, ponad pięciuset podało dalej.

FAŁSZ
Fałszywą informację rozpowszechniali politycy prawicyx.com

Pod koniec marca informacja o rzekomych planach UE dotyczących przejmowania prywatnych oszczędności krążyła też w postaci przekazu wideo. Internauci kolportowali film, którego oryginał został udostępniony 29 marca na instagramowym koncie promującym inwestowanie w kryptowaluty oraz w złoto i srebro.

FAŁSZ
Autorka filmu ostrzega, że UE będzie zliczać nasze oszczędności i przeznaczać je na inwestycjeInstagram

"Brawa dla Pani Ursuli von der Leyen. Orwell by tego lepiej nie wymyślił" - zaczyna film autorka. "Niezawodna i pomocna szefowa Komisji Europejskiej niedawno ogłosiła utworzenie - uwaga - Unii Oszczędności i Inwestycji. Będzie to iście orwellowskie ministerstwo dobrobytu, które ma uczynić Unię Europejską na powrót bogatą i konkurencyjną. Wprost region mlekiem i miodem płynący" - mówi z ironią, nawiązując do dystopijnej powieści George'a Orwella "Rok 1984". Po czym przedstawia rzekomy plan UE: "W ramach unii oszczędności nasze oszczędności mają zostać zliczone, a następnie - zamiast leżeć na kontach czy lokatach - zamienione na tak istotne i potrzebne unii inwestycje jak: cyfryzacja - czytaj: jeszcze ciaśniejsza cyfrowa klatka dla członków Unii oraz większa inwigilacja; transformacja energetyczna - czytaj: przyspieszenie dobijania małych i średnich przedsiębiorstw pseudoekologicznymi przepisami oraz równanie szans do najsłabszego ogniwa - czytaj: zlewaczonego idioty". I komentuje: "Nie dziwi zatem fakt, że coraz więcej Europejczyków obawia się o swoje oszczędności. To, co kiedyś było uznawane za prywatny majątek chroniony prawem własności, teraz staje się potencjalnym łupem dla biurokratów z Brukseli". 

A jako alternatywę autorka zaleca inwestowanie w złoto. Film polubiło ponad 3 tysiące użytkowników Instagrama. Wśród komentarzy jest wiele głosów zaniepokojenia i oburzenia: "Oby nasz kraj się w końcu obudził..."; "Wyjdźmy w końcu z tej złodziejskiej unii!!"; "Diabeł wcielony"; "Przecież ona realizuje plany zniszczenia Europy. Nie wiem czy jest zastraszona czy skuszona wizja pieniądza" (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Nagranie trafiło także na platformę X, gdzie 29 marca udostępniła je anonimowa internautka. "Orwell by tego lepiej nie wymyślił !!! Brawa dla Urszuli Von L. Nasze prywatne oszczednosci maja zostac zliczone i zamienione na potrzebne Uni Europejskiej inwestycje" - napisała. Wpis wygenerował ponad 47 tysięcy wyświetleń. Polubiło go ponad 1,4 tysiąca internautów, a podało dalej ponad pięciuset.

FAŁSZ
Nagranie z fałszywymi doniesieniami o planach UE tylko na jednym koncie w X wyświetliło niemal 50 tysięcy internautów.x.com

"Źle się to kojarzy. W czasie wojny też kładli łapę na majątkach Polaków i innych nacji. Trochę czasu minęło, a schematy te same"; "Unijna złodziejka! Polexit! Strząsnąć musimy z nas to unijno/ hitlerowskie łajno"; "Komuniści zawsze zajmują się chętnie cudzymi pieniędzmi i poglądami sprzecznymi z ich własnymi. Prędzej czy później robią to wykorzystując siłę organów państwa wprowadzając zamordyzm, bo inaczej się nie da" - grzmieli internauci.

Autorkę nagrania cytowali także użytkownicy Facebooka.

FAŁSZ
Internauci wyrażali oburzenie rzekomym pomysłem o przejmowaniu oszczędności przez UEFacebook

Jednak wśród komentujących było też wielu wątpiących w przekaz. "Gdzie jest informacja o tym, że ludzie będą przymuszani do inwestowania w tym? Z tego co mi wiadomo, ma to polegać na zachęcaniu i edukowaniu o inwestycjach"; "UE chce stworzyć mechanizmy dzięki, którym prywatnym osobom łatwiej będzie inwestować w europejski rynek, a ludziom odpie****a. Będziecie chcieli zamienić oszczędności w inwestycje to to zrobicie, a jak nie to nie" - odpowiadali na post w serwisie X.

Rzeczywiście, strategia unijna, przed którą przestrzegają politycy PiS czy autorka nagrania, nie wprowadza żadnych przymusów.

Na czym polega nowa strategia Komisji Europejskiej

Chodzi o The Savings and Investment Union (SIU), czyli Unię Oszczędności i Inwestycji (UOI). Jest to strategia przyjęta przez Komisję Europejską w marcu 2025 roku. Jej celem jest zwiększenie udziału inwestycji prywatnych w systemie finansowym UE poprzez stwarzanie zachęt do inwestowania. Chodzi m.in. o to, aby inwestycje z prywatnych oszczędności mogły zasilać projekty strategiczne UE w produktywne inwestycje, np. te związane z cyfryzacją czy transformacją energetyczną.

Jednym z czterech aspektów strategii jest obszar "Obywatele i oszczędności". Jak informuje KE, około 70 proc. oszczędności gospodarstw domowych UE - a więc około 10 bilionów euro - ulokowanych jest w depozytach bankowych. Wtedy "zazwyczaj przynoszą mniejsze zyski niż inwestycje na rynkach kapitałowych" - ocenia KE. UE zakłada, że umożliwienie inwestowania oszczędności w rynki kapitałowe przez obywateli ma przynieść im korzyści finansowe, a jednocześnie wesprzeć realizację strategicznych celów unijnych. O potencjale oszczędności obywateli państw członkowskich napisano: "Nawet gdyby niewielka część tej kwoty – zgodnie z wyborem obywateli i w oparciu o atrakcyjność stopy zwrotu – trafiła na rynki kapitałowe, przedsiębiorstwa z UE miałyby znacznie więcej możliwości finansowania".

Strategia ma wprowadzić rozwiązania, które ułatwią obywatelom dostęp do rynków kapitałowych i inwestowanie w nie swoich oszczędności. Ale wcale do tego nie przymusza. Nie zostały jednak jeszcze sprecyzowane sposoby realizacji tego założenia. Jak podaje bowiem KE, "działania zaproponowane w omawianej strategii będą dalej rozwijane w późniejszym okresie w ramach stałego dialogu z zainteresowanymi stronami (...) Wdrożenie UOI będzie opierać się zarówno na środkach legislacyjnych, jak i nielegislacyjnych, a także na środkach, które mają zostać opracowane przez same państwa członkowskie. (...) W II kwartale 2027 r. Komisja opublikuje przegląd śródokresowy ogólnych postępów w realizacji unii oszczędności i inwestycji".

Inwestycje będą dobrowolne

Wbrew rozpowszechnianemu w sieci przekazowi strategia nie będzie realizowana przez "zliczanie oszczędności i zamienianie ich na inwestycje". Inwestowanie swoich pieniędzy w rynki kapitałowe będzie dobrowolne. Tego dowiadujemy się już z noty prasowej opublikowanej 19 marca 2025 roku - informowała, że strategia UOI dotyczy osób, które "chcą inwestować".

O tym, że nikt nie będzie przymuszany do relokacji oszczędności, czytamy także w przygotowanym przez KE kwestionariuszu. Z odpowiedzi na pytanie o rolę obywateli w UOI dowiadujemy się, że "obywatele mają pełną swobodę inwestowania w oparciu o własne wybory: zawsze będą mieli całkowitą kontrolę nad tym, gdzie chcą przechowywać swoje pieniądze i na co je przeznaczyć" (pogrubienie od redakcji). Ponadto KE zakomunikowała, że "banki są ważnymi źródłami finansowania dla wielu przedsiębiorstw, więc oszczędności te również pomagają gospodarce i przedsiębiorstwom w UE".

KE o "nieprawdziwym i wprowadzającym w błąd" poście

To, że oszczędności nie będą nikomu zabierane i można będzie je sobie trzymać na kontach bankowych, potwierdza w odpowiedzi dla Konkret24 rzecznik prasowy Komisji Europejskiej Olof Gill. Doniesienia polskiej internautki ocenia jako "nieprawdziwe i wprowadzające w błąd". Uspokaja:

Jak wyraźnie podkreśliły przewodnicząca Ursula von der Leyen, komisarz Albuquerque (Maria Luís Albuquerque - komisarz UE ds. usług finansowych oraz UOI - red.) i wiele oficjalnych publikacji Komisji Europejskiej, obywatele UE cieszą się i będą nadal korzystać z pełnej swobody inwestowania w oparciu o swoje osobiste wybory.

I dodaje: "Unia oszczędnościowo-inwestycyjna koncentruje się na stworzeniu dla Europejczyków jak najlepszych warunków dostępu do ciekawszych, prostszych i bardziej atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych, umożliwieniu im wyboru tego, co najlepiej odpowiada ich potrzebom, a także na poprawie wiedzy finansowej".

Zatem twierdzenia, że UE chce przejmować oszczędności jej obywateli, są fałszywe i bezpodstawne.

Polska także już bierze udział w rozmowach o sposobach realizacji założeń opisanej tu strategii. 7 marca minister finansów Andrzej Domański spotkał się z komisarz Marią Luís Albuquerque. Jak informował resort finansów, rozmowy dotyczyły m.in. rozwoju unijnego rynku finansowego oraz potencjalnych rozwiązań w ramach UOI, które mają na celu ten rynek wzmocnić. "Potrzeby obronne są jednym z powodów, dla których kładziemy tak duży nacisk na pogłębianie unii oszczędnościowo-inwestycyjnej. Jesteśmy gotowi, by podczas naszej Prezydencji w Radzie UE, przyspieszyć dyskusję na jej temat i ostatecznie rozpocząć pracę w uzgodnionych obszarach" - powiedział minister Domański.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+