Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24
Wrocławski szpital potwierdza drugi przypadek błonicy
Wrocławski szpital potwierdza drugi przypadek błonicyTVN24
wideo 2/3
Wrocławski szpital potwierdza drugi przypadek błonicyTVN24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

14 marca 2025 roku u sześciolatka, który po powrocie z Zanzibaru trafił do wrocławskiego szpitala, wykryto rzadką w Polsce chorobę zakaźną - błonicę. Kilka dni po diagnozie poinformowano o kolejnym zakażeniu - tym razem u dorosłego, który z tym dzieckiem miał kontakt. Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski wszczął w związku z tym dochodzenie, by ustalić tożsamość osób, które podróżowały z dzieckiem.

Diagnoza postawiona u chłopca zszokowała środowisko medyczne, bo błonica w naszym kraju uznawana była za nieobecną. Dziecko nie było zaszczepione, więc jego zakażenie wywołało dyskusję na temat przyjmowania szczepionek. Uaktywnili się zarówno specjaliści nakłaniający rodziców, by swoje dzieci szczepili, jak i przeciwnicy szczepień.

Lekarze nawet w mediach społecznościowych ostrzegają przed działaniami środowisk antyszczepionkowych. Doktor nauk medycznych Agnieszka Matkowska-Kocjan, specjalistka chorób zakaźnych i pediatrii, pisała o tym, że błonicy "nie widział na żywo u dziecka żaden z obecnie czynnych zawodowo lekarzy". Informowała, że po wprowadzeniu obowiązkowych szczepień zagrożenie znacznie spadło. "Ponieważ jednak pamięć ludzka jest krótka i wybiórcza, przedstawiciele kolejnych pokoleń rodziców, którzy nie słyszeli nigdy o zachorowaniu na błonicę, przestali widzieć sens w szczepieniu przeciw tej chorobie (i wielu innym chorobom zakaźnym). Zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu bycie 'antyszczepionkowcem' stało się coraz bardziej popularne, a wręcz modne w niektórych kręgach" - skomentowała dr Matkowska-Kocjan.

Podobne stanowisko prezentowała inna specjalista chorób zakaźnych, dr n. med Karolina Pyziak-Kowalska. Tłumacząc, na czym polega choroba, jak się ona objawia i jak szczepienia wpłynęły na jej zanik, ostrzegła: "Niestety podsycające dezinformację ruchy antyszczepionkowe, poprzez zniechęcenie do szczepień- fundują nam powrót zapomnianych chorób".

Antyszczepionkowcy o błonicy: "część kampanii reklamowej tak zwanego 'pakietu krztuścowego'"

Tymczasem według przekazów płynących ze środowisk antyszczepionkowych szczepionki nie są skuteczne, tworzą zagrożenie, a ich głównym celem jest wzbogacenie Big Pharmy, czyli wielkich koncernów farmaceutycznych. Antyszczepionkowcy twierdzą wręcz, że nagłaśnianie przypadku błonicy i ostrzeżenia ze strony lekarzy mają na celu "straszenie społeczeństwa" i krytykowanie osób działających przeciwko powszechnym szczepieniom.

Tak np. Piotr Witczak we wpisie na platformie X stwierdził, że "właśnie trwa ogólnopolska akcja straszenia społeczeństwa błonicą i podsycania hejtu wobec 'antyszczepionkowców'". "Jak 'antyszczepionkowcy' informują o zgonach zbieżnych czasowo ze szczepieniem to są wyśmiewani za posługiwanie się dowodami anegdotycznymi i to na pewno 'koincydencja' (...) A jak bezkrytyczni zwolennicy szczepień epatują niezwykle rzadkim zgonem z powodu choroby zakaźnej to reprezentują 'wielką naukę' i straszą powrotem śmiertelnej epidemii. Takie akcje nakręcają lobbyści przemysłu" - stwierdził (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Wcześniejsze manipulacyjne wypowiedzi Witczaka weryfikowaliśmy już w Konkret24, a jego działalność Rzecznik Praw Pacjenta już dawno zgłosił do prokuratury.

Tezę o tym, że przypadek chorego sześciolatka ma być marketingowym zagraniem, forsuje także Justyna Socha, twarz ruchów antyszczepionkowych. Twierdzi, że społeczeństwo o stanie chłopca informowane jest jedynie dlatego, by zwiększyć poparcie dla przygotowywanego przez Główny Inspektorat Sanitarny projektu. Przekonuje o tym w swoich mediach społecznościowych. 20 marca opublikowała na platformie X planszę z tekstem: "Nagonka z błonicą? To część kampanii reklamowej tak zwanego 'pakietu krztuścowego' Grzesiowskiego. Chcą dowalić dzieciakom kolejną obowiązkową dawkę DTP. Korporacje lubią to". To samo napisała dzień wcześniej na Facebooku, gdzie jej wpis dotarł do tysięcy internautów. Zareagowało na niego ponad 2,8 tys. z nich, a udostępniło niemal 700. DTP to szczepionka przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi - więcej o niej w dalszej części tekstu.

FAŁSZ
Przeciwnicy szczepień twierdzą, że nagłaśnianie przypadku błonicy to "kampania reklamowa" GISFacebook

Post Sochy chętnie komentowano. Większość internautów zgadzała się z tą narracją. "Nagonka straszna. Mnie przeraża ta bezmyślność rodziców którzy bez cienia refleksji pójdą i zaszczepia swoje dzieci, bo szczepionka obowiązkowa..."; "To jest wmawianie łysemu że ma długie włosy"; "Jeden 'przypadek' i wielkie halo. A powikłania i nopy zamiatane pod dywan i cicho, sza. Czy to nie zastanawiające? Budzimy się!"; "Wiadomo, psychopatyczne charaktery dążą do zagłady ludzkości"; "Media tak maja działać, wzbudzić w ludziach panikę, i dużo ludzi się wystraszy i zaszczepi dzieci"; "Za chwilę będzie tyle szczepionek, że trzeba będzie codziennie szprycowac, żeby wyrobić plan" - pisali.

Wielu podzielało pogląd o chciwości firm farmaceutycznych. "Koncerny farmaceutyczne tracą rynki w USA to trzeba Polaków oskubać…"; "Farmacja ciągle próbuje"; "Bo co? Szczepionki tracą ważność i trzeba komuś je opchnąć???" - pisali.

Tłumaczymy więc, czym różnią się błonica i krztusiec, jak wygląda szczepienie przeciwko nim oraz czym jest pakiet krztuścowy.

Błonica a krztusiec. Są różnice

Obie choroby dotyczą przede wszystkim głównych gór oddechowych, jednak wywoływane są przez inne bakterie. Najlepszym sposobem zapobiegania obu chorobom jest szczepienie.

Błonica to ciężka choroba zakaźna wywoływana przez bakterie maczugowca błonicy. Bakteria ta wytwarza silną toksynę, zwaną toksyną błoniczą. Przenoszona jest drogą kropelkową, a głównym źródłem zarażenia jest człowiek. Najczęściej wywołuje ona zapalenia gardła i krtani, ale możliwe jest także zapalenie narządów płciowych, skóry czy spojówek.

W przypadku ataku dróg oddechowych pierwsze objawy choroby to m.in. gorączka, ból gardła, osłabienie, utrata apetytu czy powiększenie węzłów chłonnych. Po kilku dniach w gardle chorego pojawiają się błony. - Noszą one nazwę błon rzekomych i mogą powstawać w różnych miejscach: w nosie, gardle, krtani, tchawicy czy nawet oskrzelach – tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl dr Agnieszka Matkowska-Kocjan. - Mówimy o ciałach obcych w układzie oddechowym. Ich obecność jest niebezpieczna. Fragmenty błon mogą się oderwać i całkowicie zablokować drogi oddechowe, szybko prowadząc do śmierci. Im błon jest więcej, tym większe zagrożenie dla pacjenta - mówi dr Matkowska-Kocjan. Dodaje, że błony stanowią zagrożenie nawet jeżeli się nie odrywają.

Bakteria maczugowca błonicy może zaatakować także inne części organizmu. - Wskutek jej działania może dojść do uszkodzenia mięśnia sercowego, uszkodzenia nerek czy zaburzeń ze strony układu nerwowego. W wyniku uszkodzenia nerwów porażeniu ulec mogą mięśnie odpowiedzialne za przełykanie, poruszanie gałką oczną czy wspomaganie oddychania - tłumaczy specjalistka. Do powikłań spowodowanych zarażeniem uszkadzającym nerwy zaliczyć można porażenie gardła oraz podniebienia, które skutkuje tym, że chory pokarmy i płyny zwraca nosem; pojawianie się zeza lub zaburzeń ostrości widzenia wskutek porażenia mięśni odpowiedzialnych za poruszanie gałką oczną; zapalenie nerwów obwodowych powodujące osłabienie lub paraliż kończyn.

Błonica jeszcze przed wprowadzeniem powszechnych szczepień nazywana była, ze względu na swoją specyfikę, "duszącym aniołem" i powodowała śmierć przez uduszenie tysięcy dzieci. Endemicznie choroba występuje w przeludnionych krajach Azji, Afryki czy Ameryki, gdzie nie ma programów obowiązkowych szczepień, a więc ryzyko zakażenia wzrasta w trakcie podróży w te rejony - tak było w przypadku niezaszczepionego sześciolatka z Wrocławia.

W latach 50. XX wieku rejestrowano w Polsce około 40 tys. zachorowań rocznie, a po wprowadzeniu powszechnych szczepień ochronnych 1954 r. ta liczba znacznie spadła – praktycznie do zera. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego Państwowy Zakład Higieny – Państwowy Instytut Badawczy poinformował, że przypadek z Wrocławia jest pierwszym od wielu lat. Ten fakt kwestionował zresztą Piotr Witczak, pisząc o tym, że "to nie jest żaden 'powrót błonicy', bo pojedyncze przypadki są raportowane co roku". Owszem, z danych NIZP PZH-PIB wynika, że w 2023 i 2024 r. zanotowano po jednym przypadku zachorowania, ale była to postać choroby wywołana szczepami, które nie wytwarzają niebezpiecznej toksyny błoniczej.

Krztusiec, znany też jako koklusz, to także choroba zakaźna układu oddechowego. Wywołują ją bakterie - pałeczki krztuśca lub parakrztuśca. Podobnie jak w przypadku błonicy, do zakażenia dochodzi drogą kropelkową. Aż 80 proc. osób nieuodpornionych zaraża się w wyniku kontaktu z chorym. Pałeczki krztuśca po dostaniu się do organizmu wnikają do tkanek i tam się namnażają, a jednocześnie zakażenie powoduje wzrost stężenia wielu toksyn i innych niebezpiecznych dla układu oddechowego substancji.

Choroba trwa wiele tygodni, a jej pierwsze objawy pojawiają się w 1-3 tygodniu od zakażenia. To łagodny kaszel, który nasila się w nocy, katar, zapalenie gardła. Czasami występuje także gorączka. W początkowej fazie krztusiec ciężko jest więc odróżnić od innych infekcji górnych dróg oddechowych. Jednak w następnych tygodniach pojawiają się ciężkie napady kaszlu, które chory ma najczęściej w nocy, co prowadzi do wyczerpania organizmu. Takie napady mogą trwać nawet kilka minut i prowadzić do wymiotów lub bezdechu.

Najciężej chorobę przechodzą niezaszczepione niemowlęta, a około 50 proc. z nich wymaga hospitalizacji. Po powikłań krztuśca zaliczane są omdlenia, sinica, bezdech, bóle brzucha, przepukliny, wymioty, krwawienia, pękanie naczyń krwionośnych na twarzy i w gałkach ocznych, obrzęk twarzy, czy uszkodzenie więzadła języka. Zakażenie może także prowadzić do zagrożenia życia. Bowiem pozostałe powikłania to zapalenie płuc, uszkodzenia mózgu wskutek niedotlenienia, czy niedożywienie spowodowane obfitymi wymiotami.

Zakażeń krztuścem jest dużo więcej niż błonicą. Każdego roku na świecie rejestrowane jest około 40 mln zachorowań na krztuśca. Według WHO w 2023 r. zanotowano dokładnie 24 778 przypadków błonicy. Wprowadzenie szczepień na krztuśca znacznie ograniczyło ilość zakażeń, ale w ostatnich latach, w krajach o wysokim stopniu wyszczepienia, w tym w Polsce, odnotowuje się wzrost. To właśnie odpowiedzią na ten wzrost są działania GIS, krytykowane przez Justynę Sochę.

Szczepionka DTP

Wbrew twierdzeniom Justyny Sochy i innych antyszczepionkowców, najlepszym sposobem na zapobieganie chorobom zakaźnym jest jednak szczepienie się. W przypadku krztuśca szczepionki dostępne na rynku zawsze mają postać skojarzoną, czyli są preparatami uodparniającymi przed kilkoma chorobami jednocześnie. A więc zawsze jest on podawany jako szczepionka DTP - przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi. Zgodnie z kalendarzem szczepień każdemu dziecku powinny zostać podane cztery dawki w początkowych miesiącach życia oraz trzy dawki przypominające - w 6., 14. i 19. roku życia. Osobom dorosłym zalecane są dawki przypominające co 10 lat.

Natomiast przeciw błonicy, oprócz szczepionki skojarzonej, można szczepić się jeszcze szczepionką monowalentną lub dwuwalentną - te skierowane są do osób, u których występują przeciwwskazania do tej pierwszej lub osób niedawno uodparnianych przeciwko tężcowi.

Czym jest pakiet krztuścowy

Prawdą jest, że GIS razem z Radą Sanitarno-Epidemiologiczną pracuje nad tzw. pakietem krztuścowym. Jego rozwiązania mają być odpowiedzą na zanotowany w ostatnich miesiącach alarmujący wzrost zachorowań – zarówno na krztusiec jak i na RSV (syncytialny wirus oddechowy). Wstępna propozycja projektu zakłada: - przesunięcie drugiej dawki przypominającej z 14. na 11. rok życia; -wprowadzenie dodatkowej dawki przypominającej w 16.-17. roku życia, a więc pięć lat po pierwszej dawce przypominającej; - możliwość wykonania szczepień przez farmaceutów w aptekach; - objęcie szczepionek przeciw krztuścowi refundacją; - wprowadzenie badań diagnostycznych do koszyka świadczeń gwarantowanych lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.

Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski poinformował pod koniec stycznia, że pakiet przekazany został do Ministerstwa Zdrowia. Jak przekazał Konkret24 rzecznik prasowy GIS, Marek Waszczewski opracowany przez GIS projekt merytorycznych zmian "został przyjęty przez Radę Sanitarno-Epidemiologiczną i następnie przekazany do Ministerstwa Zdrowia, gdzie uzyskał pozytywną opinię Zespołu do spraw monitorowania i oceny sytuacji dotyczącej zagrożeń związanych z chorobami zakaźnymi".

Tak więc - wbrew temu, co sugeruje Socha - pracę nad pakietem i wprowadzeniem dodatkowej dawki przypominające rozpoczęto jeszcze przed zarejestrowaniem zakażenia błonicą u sześciolatka z Wrocławia.

Różnica między chorobami

Mimo tego, że szczepionka skojarzona dotyczy obu chorób, są one wywoływane przez różne bakterie, mają różne objawy i mogą wywołać odmienne powikłania.

Doktor Karolina Pyziak-Kowalska w przesłanej nam analizie tłumaczy: "Błonica jest wywoływana przez bakterię Corynebacterium diphtheriae (maczugowiec błonicy), podczas gdy krztusiec przez Bordetella pertussis (pałeczka krztuśca). Obie choroby są poważne i mogą prowadzić do ciężkich powikłań, ale ich profilaktyka i leczenie wymagają odrębnych strategii".

Zapytana o łączenie kwestii przypadku błonicy z pakietem krztuścowym, pisze: "Propozycja pakietu szczepień przeciwko krztuścowi i RSV wynika z obserwowanego wzrostu zachorowań na te choroby w ostatnich miesiącach. (...) Natomiast przypadek błonicy, choć alarmujący, jest odrębnym zagadnieniem i nie powinien być łączony z kampanią dotyczącą krztuśca i RSV. Mieszanie tych kwestii może prowadzić do nieporozumień i błędnych interpretacji w społeczeństwie, co z kolei może wpłynąć na skuteczność działań profilaktycznych".

"Szczepienia przeciwko obu chorobom są kluczowe, ponieważ zapobiegają ich występowaniu oraz chronią przed poważnymi powikłaniami. Dzięki obowiązkowym szczepieniom błonica została praktycznie wyeliminowana w wielu krajach, ale spadek odsetka zaszczepionych osób może prowadzić do jej powrotu. Podobnie krztusiec, mimo dostępności szczepionek, nadal stanowi zagrożenie, zwłaszcza dla najmłodszych" - tłumaczy zagrożenie.

Profesor Piotr Rzymski, mikrobiolog i specjalista biologii medycznej z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, w przesłanym Konkret24 komentarzu zauważa: "Szczepienie przeciw błonicy jest jednym z obowiązkowych szczepień dzieci w naszym kraju. W związku z narastającym problemem uchylania się rodziców od szczepień ochronnych przeciwko poważnym i niebezpiecznym chorobom, w tym właśnie przeciw błonicy, od dawna spodziewaliśmy się wzrostu zachorowań i powracania chorób. Przykładem tego zjawiska jest rosnąca zapadalność na odrę i krztusiec, a także niedawny przypadek błonicy. To wszystko groźne choroby zakaźne, powodowane przez różne patogeny, ale przed którymi możemy się chronić szczepieniami - to ogromne osiągnięcie medycyny, które uratowało miliony ludzi na świecie".

"Niedawno ustalono, że 14 najważniejszych szczepień, w tym szczepienie przeciw błonicy, uchroniło na przestrzeni 50 lat przed przedwczesną śmiercią 154 mln ludzi. A przecież pamiętajmy, że śmierć jest najgorszą, ale nie jedyną możliwą konsekwencją zakażeń; szczepienia zmniejszają też ryzyko poważnych powikłań. W przypadku błonicy jest to niewydolność krążenia, zapalenie mięśnia sercowego, dysfunkcja nerek czy porażenie kończyn i mięśni twarzy. Kto racjonalnie myślący chciałby zgotować swojemu dziecku taki los?" - dodaje profesor.

Zarówno szczepionki na krztusiec, jak i na błonicę są dostępne od wielu lat w Polsce. A przypomnijmy, że wszystkie substancje, które dopuszczane są na polski rynek i którymi szczepi się zarówno dzieci, jak i młodzież, dorosłych, czy seniorów przechodzą proces rygorystycznej, kilkuetapowej kontroli. Dodatkowo udostępniane jest wiele rzetelnych informacji i badań na ich temat. A więc przeciwnicy szczepień, którzy utrzymują, że nie są one bezpieczne, nie mają racji. Eksperci są zgodni: bagatelizowanie przypadków zakażeń, takich jak ten, który miał miejsce w ostatnich tygodniach oraz kwestionowanie skuteczności i bezpieczeństwa preparatów ma negatywne skutki dla całego społeczeństwa.

Choroby nie można bagatelizować - lekarze ostrzegają

"Bagatelizowanie przypadku błonicy może prowadzić do niedoceniania zagrożenia, jakie niesie ze sobą ta choroba. Jeśli społeczeństwo uzna, że błonica nie stanowi realnego zagrożenia, może to skutkować spadkiem zainteresowania szczepieniami ochronnymi. Taki trend może prowadzić do obniżenia poziomu odporności populacyjnej, co z kolei zwiększa ryzyko wybuchu epidemii" - komentuje dr Pyziak-Kowalska i obrazuje ten problem: "Historia pokazuje, że spadek odsetka zaszczepionych osób może prowadzić do powrotu chorób, które wcześniej były pod kontrolą. Przykładem są epidemie błonicy w byłych republikach ZSRR w latach 90., gdzie po spadku wyszczepialności liczba zachorowań wzrosła do kilkudziesięciu tysięcy rocznie".

"Ponadto bagatelizowanie błonicy może prowadzić do opóźnień w diagnozie i leczeniu, co zwiększa ryzyko powikłań i śmiertelności. Ważne jest, aby społeczeństwo było świadome zagrożeń związanych z tą chorobą oraz znaczenia szczepień w jej zapobieganiu" - dodaje specjalistka.

Podobnego zdania jest prof. Rzymski: "Szczepionki stały się niestety ofiarami własnego sukcesu – dzięki nim wiele groźnych chorób zakaźnych zostało znacznie ograniczonych, co prowadzi niektórych do błędnego i niebezpiecznego wniosku, że dalsza ochrona przed rzekomo nieistniejącym zagrożeniem nie jest konieczna. Takie podejście sprzyja jednak powrotowi chorób, które niegdyś udało się opanować".

"Jeszcze 70 lat temu w Polsce na błonicę chorowało 40 tysięcy osób rocznie, a 3 tysiące z nich umierało. Najwyższa śmiertelność dotyczyła dzieci do 5. roku życia oraz starszych dorosłych. Wprowadzenie powszechnych szczepień radykalnie zmniejszyło te liczby, ostatecznie eliminując zachorowania w XXI wieku. Jednak bakteria wywołująca błonicę wciąż istnieje na świecie – nie została całkowicie wyeliminowana, w niektórych regionach występuje endemicznie. W dobie globalizacji jej import przez niezaszczepione, podatne osoby jest niezwykle łatwy, co stanowi poważne zagrożenie, zwłaszcza gdy poziom wyszczepialności w populacji spada. Przypadek błonicy u 6-letniego dziecka powinien być dla naszego społeczeństwa kolejnym sygnałem ostrzegawczym. Nadszedł czas, by obudzić się z odmętów dezinformacji i zastanowić się, komu zależy na destabilizacji zdrowia publicznego w Polsce – zwłaszcza w tych trudnych geopolitycznie czasach, w których żyjemy" - ostrzega ekspert.

Działania Justyny Sochy

Justyna Socha jest prezeską Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, które walczy o zniesienia obowiązkowych sczepień. W 2019 roku została skazana przez poznański sąd za pomówienie Pawła Grzesiowskiego, który obecnie pełni funkcję Głównego Inspektora Sanitarnego. Socha została pozwana w związku z wystosowana przez nią kilka lat wcześniej petycją "Stop lobbystom koncernów farmaceutycznych w administracji publicznej", gdzie oskarżyła Grzesiowskiego - który wówczas był członkiem Pediatrycznego Zespołu Ekspertów do Spraw Programu Szczepień Ochronnych - o "działanie w konflikcie interesów". Kobietę sąd drugiej instancji skazał na 2 tys. zł grzywny i 5 tys. zł nawiązki na rzecz warszawskiego szpitala. Socha zapowiedziała, że skieruje sprawę do Europejskiego Trybunału Spraw Człowieka.

W tym samym roku na stronie prowadzonego przez nią stowarzyszenia pojawił się apel o "cichej eutanazji". Jego autorzy stwierdzili, że na polskich oddziałach intensywnej terapii lekarze dokonują eutanazji pacjentów, aby zwolnić łóżka. Stowarzyszenie zachęcało rodziny chorych do sprawdzania jakie leki podawane są ich bliskim przez anestezjologów. Socha w związku z tym została w 2024 r. skazana przez poznański sąd nieprawomocnym wyrokiem za zniesławianie lekarzy.

Na początku lutego 2025 roku Socha brała udział w posiedzeniach Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Życia i Zdrowia Polaków. Zespół założyła grupa posłów Konfederacji, a jego działalność obejmowała podważania bezpieczeństwa szczepień dzieci, czyli - jak określili to jego członkowie - "propagandy". Posiedzenie, które odbyło się 4 lutego, dotyczyło terapii daremnej – wygłoszono wówczas wiele nieprawdziwych twierdzeń na jej temat. Manipulacje polityków i innych osób publicznych o terapii daremnej również weryfikowaliśmy w Konkret24.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24