Powiatowe urzędy pracy oferują jednorazowe dofinansowanie na rozpoczęcie działalności gospodarczej przez zarejestrowanych bezrobotnych. Ten fakt nie budzi kontrowersji. Natomiast internautów oburza informacja kolportowana na platformach społecznościowych, jakoby w naborach na taką dotację urzędy pracy miały "faworyzować migrantów".
Taki wniosek wyciągnął jeden z użytkowników serwisu X, który 8 kwietnia 2026 roku zamieścił fragment regulaminu naboru prowadzonego przez Powiatowy Urząd Pracy w Będzinie. Zapisano w nim, że o dofinansowanie mogą się starać "osoby młode, w tym w szczególności", w tym osoby samotnie wychowujące dzieci, opuszczające pieczę zastępczą (na przykład rodzinę zastępczą) i "osoby pochodzenia migranckiego". "Powiatowe Urzędy Pracy faworyzują imigrantów w naborach na dotację! Przyznają dotację w szczególności 'osobom pochodzenia migranckiego'" - napisał internauta, dodając wygenerowaną przez sztuczną inteligencję ilustrację dwóch młodych Hindusów na tle napisu "Urząd Pracy" (pisownia postów oryginalna).
Poza autorem wpisu, oburzeni są także niektórzy komentujący. "Polak w Polsce obywatelem drugiej kategorii"; "Zaczyna się to co na zachodzie"; "To już wiem dlaczego nie mogę znaleźć od prawie roku pracy"; "To już jest jakaś kpina"; "Ostatnimi czasy najgorzej być w Polsce po prostu Polakiem" - piszą. Pod temat podpięła się Konfederacja Korony Polskiej. Z konta partii Grzegorza Brauna napisano: "Co to jest?! Imigranci wypychają Polaków z rynku pracy?!".
Urząd tłumaczy, dlaczego te zapisy wcale nie oznaczają faworyzowania migrantów.
Główną grupą pozostają bezrobotni
Zamieszczony w sieci dokument jest prawdziwy. To fragment komunikatu Powiatowego Urzędu Pracy w Będzinie na temat naboru wniosków o jednorazowe dofinansowanie na podjęcie działalności gospodarczej przez osoby bezrobotne. Już w pierwszym zdaniu urząd informuje, że program współfinansuje Unia Europejska w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.
To ważne, bo - jak tłumaczy w odpowiedzi na pytania Konkret24 będziński urząd pracy - uwzględnienie w komunikacie konkretnych grup osób "wynika z założeń programów współfinansowanych ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus". Zgodnie z politykami Unii Europejskiej to właśnie młodzi, kobiety, seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami i migranci są potencjalnie bardziej zagrożeni wykluczeniem z rynku pracy, dlatego należy uwzględnić ich w opisie grupy docelowej projektu.
Uwzględnienie w opisie nie oznacza jednak jakiegoś specjalnego traktowania - to bardziej kwestia techniczna. Będziński urząd podkreśla, że nie ma mowy o jakimkolwiek faworyzowaniu osób z wymienionych grup. "Jest to zapis o charakterze marginalnym w skali całego projektu" - informuje Wojciech Olesiński, dyrektor PUP w Będzinie. I wyjaśnia:
Główną grupą docelową pozostają po prostu osoby bezrobotne zarejestrowane w naszym powiecie. Wspomnienie o osobach pochodzenia migranckiego służy jedynie zapewnieniu równego dostępu do funduszy unijnych zgodnie z zasadami horyzontalnymi UE, a nie faworyzowaniu jakiejkolwiek grupy kosztem innych.Wojciech Olesiński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Będzinie
Mało migrantów w urzędach, żaden nie dostał dotacji
Potwierdzają to dane: dotychczas z dofinansowania skorzystali wyłącznie bezrobotni Polacy. Od początku 2025 roku w Będzinie były to 74 osoby, w tym 40 mężczyzn. Jak przekazał dyrektor urzędu, żaden z beneficjentów - ani nawet żaden z wnioskujących - nie miał pochodzenia migranckiego.
O tym, że zapis ma rzeczywiście "marginalny charakter", świadczy też fakt, że dotację mogą otrzymać wyłącznie bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy - a wśród nich migranci stanowią zaledwie kilka procent.
Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach przekazał nam, że w całym województwie śląskim jest to niecałe dwa tysiące osób, co stanowi 2,3 proc. wszystkich bezrobotnych. Zdecydowana większość tych migrantów to obywatele Ukrainy. "Udział tej grupy w systemie wsparcia rynku pracy ma charakter marginalny i nie wpływa w sposób istotny na dostęp do środków dla pozostałych uczestników" - informuje urząd.
"Nieuzasadnione budowanie sensacji"
Co istotne: tego typu zapisy w dokumentacji to nie nowość. Identyczne pojawiły się w poprzednich edycjach tego projektu, realizowanych od 2023 roku. Od początku tego roku będziński urząd zamieszcza je jednak także w treści krótkich komunikatów, którego fragment opublikował wspomniany internauta, wywołując dyskusję. To czysto techniczna i pragmatyczna zmiana, tym bardziej że - jak podkreśla Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach - "analogiczne zapisy funkcjonują w projektach realizowanych przez urzędy pracy na terenie całego kraju".
Potwierdza to dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Będzinie. "Stosujemy standardowe procedury unijne, które od lat obowiązują w całej Polsce. Budowanie sensacji wokół technicznych zapisów o grupach priorytetowych jest nieuzasadnione, gdyż nie zmieniają one faktu, że wsparcie jest dostępne dla ogółu bezrobotnych z naszego powiatu" - zaznacza Wojciech Olesiński.
Dlatego pisanie o "wypychaniu Polaków z rynku pracy" w oparciu o takie zapisy to czysta manipulacja mająca na celu wzmacnianie niechęci do migrantów.
Źródło: Konkret24
Źródło zdjęcia głównego: Kuba Atys / Agencja Gazeta