Do Polski wjechał pierwszy transport żołnierzy amerykańskich przed ćwiczeniami DEFENDER-Europe 20, a w sieci już pojawiają się nieprawdziwe informacje dotyczące manewrów. Na przykład zmyślone wypowiedzi niemieckiego generała o "braku profesjonalizmu i całkowitej nieodpowiedzialności" Wojska Polskiego albo opinie, że polskie "koszary wyglądają jak zrujnowane stajnie".

Pierwsze kolumny żołnierzy ze sprzętem wojskowym ze Stanów Zjednoczonych przekroczyły w piątek 28 lutego niemiecko-polskie przejście graniczne w Kołbaskowie (Zachodniopomorskie). To element największej od ponad 25 lat operacji przerzutu wojsk z USA do Europy i wstęp do ćwiczeń wojskowych DEFENDER-Europe 20, w których - według zapowiedzi - mają wziąć udział żołnierze z prawie 20 państw. Główną część ćwiczeń zaplanowano na kwiecień-maj.

Mimo że manewry na poligonach zaplanowano na kwiecień i maj tego roku, ze względu na skalę operacji pierwsze amerykańskie jednostki już zaczęły docierać do Europy. Tydzień przed przybyciem Amerykanów do Polski pierwszy statek z amerykańskim uzbrojeniem i sprzętem zawinął do niemieckiego portu w Bremerhaven.

Wraz z pojawieniem się amerykańskich żołnierzy w Europie w internecie zaczęto zamieszczać materiały, które przekazują sensacyjne, fałszywe wiadomości o ćwiczeniach. Na jednym z portali zmyślono wypowiedzi niemieckiego generała o tragicznym stanie przygotowań Wojska Polskiego.

Nasz kraj ma odegrać w ćwiczeniach istotną rolę. Według danych Ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie do Polski przybędzie 14 tys. żołnierzy z USA i 2 tys. Amerykanów służących na co dzień w Europie.

Na terenie Polski ćwiczenia odbędą się w 12 miejscach i to z polskich portów do Stanów Zjednoczonych wrócą niektóre amerykańskie jednostki.

Czym jest Defender-Europe 20?
Czym jest Defender-Europe 20? Foto: tvn24

"W Niemczech świnie trzymane są w lepszych warunkach"

Dwa dni przed zawinięciem statku z amerykańskim uzbrojeniem do niemieckiego portu, 18 lutego, na anglojęzycznym portalu The Duran opublikowano artykuł zatytułowany "Najwyższy oficer wojskowy NATO: Defender 20 mierzy się z problemami".

Tekst został w całości oparty na wypowiedziach szefa sztabu wojsk amerykańskich w Europie, niemieckiego generała Hartmuta Renka, których miał udzielić niemieckiemu nadawcy radiowemu i telewizyjnemu Deutsche Welle. "Miał" - ponieważ szybko okazało się, że zostały one zmyślone przez twórców artykułu.

O oszustwie poinformowano jeszcze tego samego dnia na oficjalnym twitterowym koncie US Army w Europie. "Dzisiejszy tekst The Duran zawierał kilka całkowicie sfabrykowanych cytatów przypisanych naszemu szefowi sztabu. Takie komentarze nigdy nie powstały" - napisano w komunikacie i dodano, że wojska amerykańskie kontynuują współpracę z sojusznikami i partnerami NATO "w przeciwdziałaniu dezinformacji".

Także na portalu stacji Deutsche Welle nie można znaleźć żadnego tegorocznego wywiadu z Hartmutem Renkiem.

Spreparowane wypowiedzi niemieckiego generała uderzały przede wszystkim w polską armię. Generał Renk miał twierdzić, że o ile Bundeswehra jest już gotowa do rozpoczęcia manewrów, to "przygotowania polskiej armii wyglądają jak prawdziwa katastrofa".

Główne zastrzeżenia miały dotyczyć poligonów w Ustce i Drawsku Pomorskim. Zmyślona wypowiedź gen. Renka brzmiała: "To okropne, że amerykańscy żołnierze będą żyć w takich warunkach. Koszary wyglądają jak zrujnowane stajnie. Myszy i szczury grasują po betonowej podłodze, jest zimno i mokro. W Niemczech świnie trzymane są w lepszych warunkach".

"Brak profesjonalizmu i całkowita nieodpowiedzialność, które dowództwo Wojska Polskiego prezentuje co roku, mogą być powodem odwołania działań planowanych podczas ćwiczeń Defender 20" - miał informować szef sztabu w ostatniej ze zmyślonych wypowiedzi.

Po tym cytacie portal The Duran prosi o wsparcie finansowe swojej działalności i informuje, że "poglądy i opinie wyrażone w tej kolumnie są wyłącznie stwierdzeniami autora i niekoniecznie reprezentują poglądy The Duran". Portal powstał w 2016 roku, autorem większości tekstów jest Alex Christoforou, jednocześnie członek zarządu wydawcy portalu. Jak czytamy na profilu Christoforou na LinkedIn, "The Duran to część DRN MEDIA PLC, spółki publicznej z ograniczoną odpowiedzialnością, z siedzibą w Nikozji, Cypr, oraz biurami w Moskwie, Rosja". Redaktorem naczelnym portalu jest Alexander Mercouris, były londyński prawnik pozbawiony praw do wykonywania zawodu. Brytyjski "The Telegraph" pisze o nim jako o "proputinowskim komentatorze".

"Następna ofiara koronawirusa? Polska"

Jako że działania w ramach DEFENDER-Europe 20 zbiegły się w czasie z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, na niektórych portalach można przeczytać artykuły ostrzegające Polaków, że wraz z amerykańskimi żołnierzami na terytorium Polski przedostanie się także sam wirus. W tekście również opublikowanym na portalu The Duran stwierdza się wprost, że "następną ofiarą koronawirusa będzie Polska".

Autorzy tekstu piszą, że - w przeciwieństwie do ćwiczeń amerykańsko-koreańskich - manewry Defender nie zostały odwołane lub przełożone ze względu na epidemię. Dodatkowo, w ćwiczeniach na terytorium Polski weźmie udział amerykańska 173. Brygada Powietrznodesantowa, która na co dzień stacjonuje w okolicach włoskiego miasta Vicenza. Portal podaje, że do 1 marca zamknięto szkoły, centra dla dzieci i kościoły działające na terenie bazy, aby w ten sposób przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Nie dodano jednak w artykule, że w samej Vicenzie jak dotychczas nie odnotowano żadnego przypadku zachorowania. Amerykańska gazeta wojskowa, z której artykułu The Duran skopiował niektóre zdania, poinformowała, że najbliższe ponad 20 przypadków stwierdzono w odległej o ok. 50 km od Vicenzy miejscowości Vo.

W tekście The Duran można przeczytać również, że "niestety szpital w bazie nie ma dostępu do testu na obecność koronawirusa, a zainfekowani amerykańscy wojskowi kierowani są do szpitala San Bortolo" (taka placówka znajduje się w Vicenzie). Ostatnie zdanie może wprowadzać w błąd, ponieważ mówi wyłącznie o sytuacji teoretycznej. Na oficjalnej stronie amerykańskich wojsk lądowych w Europe poinformowano, że:

Obecnie nasze siły są w dobrym zdrowiu i nie ma informacji o zarażeniu żadnego z członków personelu US Army w Europie lub personelu biorącego udział w ćwiczeniach [DEFENDER-Europe 20 - red.].

US Army in Europe

Podobne sugestie jak na portalu The Duran pojawiły się na portalu Sputnik Polska. W tekście "Koronawirus niestraszny: żołnierze USA wjadą do Polski od zachodniej granicy pod osłoną nocy" również odniesiono się do odwołania ćwiczeń w Korei Południowej i wskazano: "mimo że na świecie skala zarażenia koronawirusem aktywnie się powiększa, a państwa po kolei odwołują masowe przedsięwzięcia, jak chociażby anulowanie wspólnych manewrów USA i Korei Południowej, to Defender-Europe 20 odbędzie się według planu".

Dowództwo US Army w Europie zasugerowało już jednak, że jest gotowe na zmiany zależnie od rozwoju sytuacji. "Ściśle monitorujemy koronawirusa i pracujemy z krajami-gospodarzami, kontynuując planowane przeprowadzenie DEFENDER-Europe 20 i powiązanych ćwiczeń. [...] Jeśli sytuacja ulegnie zmianie, podejmiemy wszelkie środki ostrożności i niezwłocznie opublikujemy odpowiednie komunikaty" - przekazano w oficjalnym komunikacie.

"To wojna przeciwko Rosji"

Tak jak w przypadku ćwiczeń Trident Juncture, zorganizowanych przez NATO w listopadzie 2018 roku, tak i w odniesieniu do Defendera w niektórych internetowych tekstach pojawiają się oskarżenia o ofensywny charakter manewrów, które mają być prowokacyjne względem Rosji.

O takich sugestiach m.in. ze strony rosyjskiej ambasady w Londynie przy okazji natowskich ćwiczeń Trident Juncture pisaliśmy już na Konkret24.

Mimo że teraz NATO oficjalnie nie jest organizatorem ćwiczeń Defender (jest nim dowództwo US Army w Europie), schemat narracji o ich "ofensywności" i "prowokacyjności" jest podobny do tego stosowanego podczas manewrów organizowanych w ramach Sojuszu. Przykładem takiej narracji mogą być treści serwisu Niezależny Dziennik Polityczny, w którym już w przeszłości pojawiały się nieprawdziwe informacje uderzające w polską armię i wojska NATO.

Artykuły w tym serwisie negatywnie odnoszące się do manewrów Defender pojawiały się już pod koniec 2019 roku, gdy informowano m.in. że są one "poważnym zagrożeniem dla Polaków". O "ofensywności" działań Amerykanów i ich sojuszników, w tym Polaków, można było natomiast przeczytać np. w artykułach z 13 i 17 lutego.

Przykładowe tytuły artykułów o ćwiczeniach Defender-Europe 20 na jednym z polskich portali
Przykładowe tytuły artykułów o ćwiczeniach Defender-Europe 20 na jednym z polskich portali

Tytuł pierwszego: "NATO: Defender Europe-2020 to wojna przeciwko Rosji" wprowadza w błąd - sugeruje, że takie komunikaty mogły płynąć ze strony Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W samym tekście wszystkie wypowiedzi - zarówno przedstawicieli NATO, jak i niezależnych ekspertów - zaprzeczają temu twierdzeniu. Autor tekstu pisze wprost: "NATO zaprzecza, że Defender Europe-2020 jest skierowany przeciwko Rosji. Według generała Andrew Rohlinga, zastępcy dowódcy amerykańskich sił zbrojnych w Europie, 'manewry wojskowe nie są związane z żadnym konkretnym krajem. Mają na celu szybką reakcję na każdy kryzys'". Takie samo stanowisko przedstawiają cytowani w tekście sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i Claudia Major z Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP).

Stwierdzenie o "wojnie przeciw Rosji" w tytule nie pochodzi więc od oficjeli NATO, tylko od autora tekstu Jana Radziunasa, który po przytoczeniu zaprzeczeń Rohlinga, Stoltenberga i Major pisze: "Defender Europe-2020 to ćwiczenie obrony strategicznej, którego celem jest przeciwdziałanie 'rosyjskiej inwazji'. Ponieważ nic nie wskazuje na to, by Moskwa kiedykolwiek próbowała zaatakować Europę, jasne jest, że ćwiczenia te mają charakter antyrosyjski i są kolejną planowaną prowokacją przeciwko Rosji".

O tekstach tego autora pisaliśmy na Konkret24 dwukrotnie - w 2018 roku podpisany nazwiskiem Jan Radziunas tekst "Wojskowi NATO: Polscy żołnierze wyglądają jak świnie, a przygotowanie fizyczne mają po prostu fatalne", opublikowany tuż przed ćwiczeniami Anakonda 2018, zawierał zmyślone cytaty istniejących osób. W 2019 roku tekst tego samego autora informował, że armia USA najechała polską wieś, a Polacy uciekali w popłochu. Tam również znalazły się zmyślone cytaty, a wideo, które miało rzekomo obrazować całą sytuację, pochodziło z Rumunii, nie z Polski.

Amerykańskie pojazdy opancerzone czekają na załadunek w porcie w drodze na ćwiczenia Defender-Europe 20
Amerykańskie pojazdy opancerzone czekają na załadunek w porcie w drodze na ćwiczenia Defender-Europe 20 Foto: Twitter/US Army

Inny tekst na tym samym portalu przedstawiający DEFENDER-Europe 20 jako "przygotowania do wojny" to komentarz Paula Gerbera. Pisze on, że "istnieje tylko jedno racjonalne wytłumaczenie ogromnych wydatków finansowych i ludzkich: NATO szykuje się do wojny z Rosją i uważa, że będzie to możliwe, prawdopodobnie, w nadchodzących latach".

W tekście kilkakrotnie pada ostrzeżenie przed zbliżającą się trzecią wojną światową. Zdaniem Gerbera "jedyną rzeczą, która może nas uratować przed III Wojną Światową, jest silny i niezależny ruch robotniczy, który nie dostosowuje się do żadnej z głównych potęg i uznaje, że wojny toczone na całym świecie nie leżą w ich interesie".

Zapewnienia o "ofensywnym charakterze" ćwiczeń i "akcie wymierzonym przeciwko Rosji" pojawiają się również w rosyjskich mediach. Jak informuje unijny portal do walki z dezinformacją EUvsDisinfo, na początku lutego o "skierowaniu manewrów przeciwko Rosji" mówiono w RT Deutsch (wcześniej Russia Today - red.). Miesiąc wcześniej na mającym siedzibę w Moskwie niemieckojęzycznym portalu Sputnik Deutschland pojawił się artykuł, w którym pisano, że ćwiczenia Defender "zwiększają niebezpieczeństwo wojny w środku Europy".

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24, TVN24.pl; Zdjęcie tytułowe: Twitter/US Army

Pozostałe

Mamy kontakt z rosyjską propagandą, ale ją odrzucamy. Wyniki badania

Polacy w większości spotykali się z propagandowymi przekazami Rosji w kwestiach historycznych, jednak głównie reagowali na nie oburzeniem – wynika z raportu opublikowanego przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. "Choć w warstwie deklaratywnej propaganda rosyjska wzbudza negatywne emocje, to niektóre jej przekazy znajdują w Polsce swoich zwolenników", zaznaczają jednocześnie autorzy.

Nie, wideo z mężczyzną wchodzącym do kapsuły to nie ustawka

"Nie było chudszego aktora?" - pyta jeden z internautów, którzy nie wierzą w prawdziwość popularnego w sieci filmu. Widać na nim, jak mężczyzna, prawdopodobnie zakażony koronawirusem, sam wchodzi do kapsuły, którą potem sanitariusze umieszczają w karetce. Zdaniem internautów to ustawiona scena, a mężczyzna jest zdrowy. Sprawdziliśmy, co przedstawia nagranie i gdzie zostało wykonane.

Zdjęcie z pogrzebu zmarłego na COVID-19 to "bez wątpienia fejk"? Nie, jest prawdziwe

Opublikowane przez rosyjską agencję informacyjną zdjęcie pogrzebu pacjenta zakażonego koronawirusem spotkało się z niedowierzaniem u większości komentujących Rosjan. Sugerowali, że tak nie wyglądają rosyjskie cmentarze, że fotografia to fotomontaż oraz że agencja kłamie. Pogrzeb jednak rzeczywiście odbył się na jednym z cmentarzy Sankt Petersburga.

Tłumy na plaży? Tak, to aktualne zdjęcie

Uwagę naszego czytelnika przykuło rozpowszechniane na Twitterze zdjęcie zatłoczonej plaży. Potwierdzamy, jest aktualne - zostało wykonane 25 kwietnia w Newport Beach w stanie Kalifornia. Władze stanu zdecydowały niedawno o częściowym rozluźnieniu restrykcji związanych z epidemią COVID-19. Lecz gdy na plażach hrabstwa Orange pojawiły się tłumy, zdecydowano ponownie o ich zamknięciu.

Mężczyzna wyrzuca śmieci do wody? Tak, w Rumunii

Na polskich stronach na Facebooku krąży zdjęcie mężczyzny wyrzucającego śmieci do rzeki. Internauci wzywają do udostępniania fotografii i odnalezienia sprawcy. Niepotrzebnie. Mężczyzna został odnaleziony i ukarany mandatem już przed rokiem. W Rumunii.