Brexit, kłamstwa i fałszywe wideo

Klif w okolicach DoverShutterstock/Facebook

Dwa dni przed referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej do sieci trafiło nagranie mające być dowodem na to, jak łatwo nielegalni imigranci mogą przekroczyć Kanał La Manche. Szybko zdobywające popularność wideo, jak po prawie trzech latach odkryli dziennikarze Channel 4, było zmanipulowane. To niejedyny fałszywy materiał opublikowany przed referendum ws. brexitu, który bazował na antyimigranckich emocjach.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Nagranie zamieszczone na facebookowym profilu probrexitowej organizacji Leave.eu miało udowodnić, jak łatwo można nielegalnie przetransportować imigrantów do Wielkiej Brytanii. Wideo pojawiło się w sieci tuż przed referendum w sprawie brexitu.

Fragment wideo opublikowanego przez kampanię Leave.EU
Fragment wideo opublikowanego przez kampanię Leave.EU

Na początku nagrania widać grupę osób wsiadających na pokład łodzi we francuskim porcie Gravelines. Jeden z ostatnich kadrów pokazuje mężczyzn wychodzących z łodzi na ląd w brytyjskim Folkestone. Zgodnie z sugestią zawartą w wypowiedzi narratora nagrania, mieli oni dotrzeć do Wielkiej Brytanii nie niepokojeni przez kontrole straży granicznej. "Nikt nie powstrzymał mnie, nikt z tych, którzy powinni pilnować, nawet nie uniósł brwi", mówi mężczyzna.

#Brexit #EUref

Nagranie zostało rozesłane przez organizatorów kampanii pro-brexitowej do mediów z opisem "śledztwo wcieleniowe" (ang. undercover investigaton).

W mediach społecznościowych opatrzono je komentarzem: "David Cameron i Nick Clegg obcięli 35 miliardów funtów funduszy publicznych z lat 2010-15, co uderzyło mocno w naszą straż przybrzeżną. 42 miliardy funtów netto przekazano Unii Europejskiej. Przeprowadzenie cięć na bezpieczeństwie było wyborem podjętym przez polityków, którzy przedkładają lojalność wobec Unii Europejskiej ponad potrzeby społeczeństwa". Wpis opatrzono hasztagami #Brexit #EUref.

Tylko na facebookowym profilu Leave.eu do dzisiaj filmik udostępniono blisko 20 tys. razy. Licznik wyświetleń wskazuje obecnie blisko 700 tysięcy. Rzeczywista oglądalność filmu jest jednak większa. Był bowiem udostępniany nie tylko przez użytkowników tej strony na Facebooku, ale i na facebookowych grupach, innych platformach społecznościowych, ale i przez duże brytyjskie portale jak Daily Mail czy Express (w druku wychodzący jako "The Daily Express"). Ten ostatni nazwał nagranie "szokującym" i opublikował je na dwa dni przed referendum. Obydwa portale i dzienniki, z którymi są związane, w trakcie trwania kampanii referendalnej opublikowały, według analizy Uniwersytetu Oksfordzkiego, największą liczbę artykułów pro-brexitowych.

24.06.2016 | Referendum w Wielkiej Brytanii przeszło do historii. Brexit: wielkie emocje i ogromna niewiadoma
24.06.2016 | Referendum w Wielkiej Brytanii przeszło do historii. Brexit: wielkie emocje i ogromna niewiadoma Fakty TVN

Prawie trzy lata po referendum, w którym blisko 52 proc. głosujących opowiedziało się za wyjściem z Unii Europejskiej, dziennikarze brytyjskiej telewizji Channel 4 udowodnili, że nagranie zostało zmanipulowane. Fragmenty wideo zostały nagrane w różnych dniach i nie przedstawiają jednej ciągłej przeprawy z Francji do Wielkiej Brytanii.

Zapis GPS dowodem na manipulację

Występujący na nagraniu Phil Campion, były żołnierz brytyjskiej jednostki Special Air Service (SAS), zgodził się na rozmowę z Channel 4. Zarówno w trakcie wywiadu, jak i na samym nagraniu z rzekomego przerzutu migrantów twierdził, że zabrał na pokład łodzi kilka osób z terytorium Francji i przepłynął z nimi do jednego z portów Wielkiej Brytanii. Cała operacja miała odbyć się w ciągu jednego dnia.

Trasa, którą pokazują dane z GPS-ów, do których dotarł Channel 4YouTube/Channel 4

Dowodem na nieprawdziwość tych twierdzeń są jednak zapisy danych GPS, do których dotarli dziennikarze Channel 4. 16 czerwca 2016 r. łódź, którą poruszał się Phil Campion, nie przepłynęła z Francji do Wielkiej Brytanii, a z brytyjskiego portu Dover do również brytyjskiego portu w Deal. Jak informuje Channel 4, to właśnie w Deal została zarejestrowana końcowa część nagrania, w której Campion podsumowuje akcję przerzucenia trzech mężczyzn do Wielkiej Brytanii.

Następnego dnia łódź przepłynęła z Dover do Folkestone. W tej nadmorskiej brytyjskiej miejscowości zarejestrowano część nagrania, na którym trzech mężczyzn wychodzi z łodzi, rzekomo po przepłynięciu kanału La Manche. Zapisy GPS wskazują także, że dopiero po opuszczeniu Folkestone łódź wyruszyła w drogę do Francji, do Gravelines i 18 czerwca z powrotem do Dover, a nie do Folkestone.

Ujęcia, które rzekomo pokazują koniec przerzutu nielegalnych migrantów, zrealizowane zostały - wg Channel 4 - jako pierwszeYouTube/Channel 4

Część nagrania, na którym przed rzekomym wyruszeniem w trasę Phil Campion mówi do kamery, na pewno została zarejestrowana właśnie w Gravelines. Świadczą o tym szczegóły krajobrazu, które widać w tle – latarnia morska i zabudowania. Kadr, na którym grupa osób wchodzi do łodzi kręcona jest jednak z dystansu co najmniej kilkunastu metrów. Trudno stwierdzić czy osoby wchodzące na łódkę to te same osoby, które w towarzystwie Campiona "przedostały się" do Wielkiej Brytanii. Nie ma też możliwości potwierdzenia, że osoby widoczne na łodzi w trakcie rzekomej przeprawy, to te same osoby - filmowane są wyłącznie od strony pleców.

Wideo zostało zatem zmontowane achronologicznie w stosunku do tego, kiedy powstawały poszczególne ujęcia. Wiadomo na pewno, co potwierdził w rozmowie z Channel 4 Phil Campion, że pasażerowie byli Brytyjczykami, a nie uchodźcami czy nielegalnymi imigrantami.

Kolega kolegi

W rozmowie z Channel 4 Phil Campion zaprzeczył, jakoby Leave.eu poprosiło go o przygotowanie nagrania, choć przyznawał, że nie było ono jego własną inicjatywą. - (Zlecający - red.) To był kolega kolegi - stwierdził Campion.

Były komandos przekonywał, że od zleceniodawcy usłyszał tylko pytanie o to, czy mógłby udowodnić, że da się przewieźć ludzi przez Kanał La Manche. Rozmowa miała zakończyć się na pytaniu o cenę za wykonanie zlecenia. Campion nie chciał jednak zdradzić Channel 4 jak wysoką kwotę otrzymał.

Zapytany przez dziennikarkę, czy część nagrania powstała wcześniej, zaprzeczył. - Jestem w stu procentach pewny, że to było sfilmowane w tym dniu, a osoby, które wyruszyły w podróż wróciły z nami z powrotem - zapewniał Campion. - Nie oszukuję ludzi, nie montowałem nagrania, dałem im nagranie, o które prosili - dodał.

Według ustaleń Channel 4 osobą, która montowała i rozpowszechniała nagranie był Jonathan Pollen, który podobnie jak Phil Campion przedstawia się jako były żołnierz SAS, a obecnie, według Channel 4, jest pracownikiem firmy ochroniarskiej Arrona Banksa – najważniejszego patrona kampanii Leave.eu.

Nieudana prowokacja z fałszywymi fotografiami

Nazwisko Jonathana Pollena pojawia się także przy okazji ujawnionej przez Channel 4 akcji spreparowania fotografii przedstawiających rzekomy atak imigrantów na białą kobietę w Wood Green, w północnym Londynie. Miał on się wydarzyć 10 czerwca 2016 r., dwa tygodnie przed referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii.

Na fotografiach widać dwie białe kobiety rozmawiające z grupą ciemnoskórych mężczyzn. Na kolejnych zdjęciach widać prawdopodobnie zainscenizowany atak na jedną z nich przez mężczyznę w czarnej kurtce i w białym kapturze. Ten sam mężczyzna rzekomo widoczny jest na kolejnych fotografiach, na których widać jak próbuje dotykać pośladków jednej z kobiet. Tyle, że na tych ostatnich zdjęciach widać jego biały kolor skóry. Z pewnością nie jest to żaden z ciemnoskórych mężczyzn widocznych na innych fotografiach.

Zdjęcia miały sugerować, że czarnoskóry imigrant napadł na BrytyjkiYouTube/Channel 4

Zdjęcia trafiły do organizatorów kampanii Leave.eu. Jak informuje Channel 4 osobą, która je przesłała, był właśnie Jonathan Pollen.

Andy Wigmore - szef zespołu komunikacji Leave.eu i prawa ręka Arrona Banksa, miał w mailach, do których dotarł Channel 4, poprosić swój zespół o przygotowanie materiału prasowego na podstawie zdjęć. "Migranci bijący dziewczynę w Tottenham w sobotę. Czy możemy to przygotować do wysłania jako informację prasową?", napisał.

Autor odpowiedzi na maila dopytywał co dokładnie mają ze zdjęciami zrobić. I dodał: "Podobno opcja Leave [red.: czyli za brexitem] ma dobre sondaże, a to mogłoby wprowadzić zamieszanie wśród umiarkowanych głosujących".

Ostatecznie nie zdecydowano się na publikację fotografii.

"Byli dziennikarze Guardiana i lewicowi aktywiści"

Channel 4 poprosił Jonathana Pollena o odniesienie się do sprawy, odpowiedzi jednak nie uzyskał. Dziennikarze otrzymali natomiast komentarz współzałożyciela Leave.eu Arrona Banksa. "Channel 4 jest pełen byłych dziennikarzy Guardiana i lewicowych aktywistów, którzy żyją z produkowania fake newsów", stwierdził Banks. "Kampania musi robić coś dobrego, skoro konsekwentnie irytuje odpowiednich ludzi" - dodał.

Na ustalenia dziennikarzy zareagował Tom Watson z brytyjskiej Partii Pracy, który zasugerował, że działalność Leave.eu i Arrona Banksa powinna zostać wyjaśniona przez wymiar sprawiedliwości.

"Nie możemy pozwolić, by zwyciężali ci, którzy oszukują i kłamią, przez co ośmieszają i obalają naszą demokrację", napisał Watson na Twitterze. Jego komentarz polubiło ponad 11 tysięcy internautów.

Wpis podał dalej Andy Wigmore – szef zespołu komunikacji Leave.eu.

W komentarzu do niego napisał: "Idź dalej tym tropem Tommy i obnażaj swoje kretyńskie teorie spiskowe. Może przy okazji przyjrzymy się twoim osobistym problemom, wiesz, tym związanym z finansami, które desperacko chcesz utrzymać w tajemnicy".

"Fake news" w brytyjskich kampaniach wyborczych

"To bez wątpienia 'fake news', który miał jasny cel: nawoływanie do nienawiści i do antyimigranckich uczuć i retoryki", skomentowała materiał o rzekomym przerzucie migrantów Jo Stevens, deputowana z Partii Pracy. Zwróciła uwagę, że w Wielkiej Brytanii w najbliższym czasie odbędą się wybory samorządowe, "potencjalnie wybory europejskie, wybory powszechne, a może nawet drugie referendum, a nadal nie ma żadnych przepisów dotyczących kampanii (wyborczych - red.) w internecie, tego typu dezinformacji i fake news, które i w tych wyborach odegrać mogą swoją rolę".

Brytyjscy politycy, badacze i dziennikarze wielokrotnie podnosili już temat dezinformacji w kampanii referendalnej w 2016 roku. Udowodniono kilkadziesiąt przypadków publikowania przez brytyjskie media nieprawdziwych informacji, wymyślanych przez rosyjskich trolli. Założone przez rosyjską firmę Internet Research Agency (nazywaną "fabryką trolli") dezinformujące konta, które były aktywne podczas ostatniej kampanii prezydenckiej w USA, działały także podczas brytyjskiej kampanii referendalnej. Wiele z nich publikowało treści uderzające w przebywających lub przybywających do Wielkiej Brytanii imigrantów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi m.in. parlament Wielkiej Brytanii oraz tamtejsza komisja wyborcza.

https://www.google.com/maps/@51.0025792,2.1072436,3a,75y,42.93h,92.92t/data=!3m6!1e1!3m4!1sS_XWHM_OD8MuaiAMLYHL8Q!2e0!7i13312!8i6656

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; Channel4; zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Facebook

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać - nawet jeśli wszystko zrobiono zgodnie z procedurami.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes