Brexit, kłamstwa i fałszywe wideo

Klif w okolicach DoverShutterstock/Facebook

Dwa dni przed referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej do sieci trafiło nagranie mające być dowodem na to, jak łatwo nielegalni imigranci mogą przekroczyć Kanał La Manche. Szybko zdobywające popularność wideo, jak po prawie trzech latach odkryli dziennikarze Channel 4, było zmanipulowane. To niejedyny fałszywy materiał opublikowany przed referendum ws. brexitu, który bazował na antyimigranckich emocjach.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Nagranie zamieszczone na facebookowym profilu probrexitowej organizacji Leave.eu miało udowodnić, jak łatwo można nielegalnie przetransportować imigrantów do Wielkiej Brytanii. Wideo pojawiło się w sieci tuż przed referendum w sprawie brexitu.

Fragment wideo opublikowanego przez kampanię Leave.EU
Fragment wideo opublikowanego przez kampanię Leave.EU

Na początku nagrania widać grupę osób wsiadających na pokład łodzi we francuskim porcie Gravelines. Jeden z ostatnich kadrów pokazuje mężczyzn wychodzących z łodzi na ląd w brytyjskim Folkestone. Zgodnie z sugestią zawartą w wypowiedzi narratora nagrania, mieli oni dotrzeć do Wielkiej Brytanii nie niepokojeni przez kontrole straży granicznej. "Nikt nie powstrzymał mnie, nikt z tych, którzy powinni pilnować, nawet nie uniósł brwi", mówi mężczyzna.

#Brexit #EUref

Nagranie zostało rozesłane przez organizatorów kampanii pro-brexitowej do mediów z opisem "śledztwo wcieleniowe" (ang. undercover investigaton).

W mediach społecznościowych opatrzono je komentarzem: "David Cameron i Nick Clegg obcięli 35 miliardów funtów funduszy publicznych z lat 2010-15, co uderzyło mocno w naszą straż przybrzeżną. 42 miliardy funtów netto przekazano Unii Europejskiej. Przeprowadzenie cięć na bezpieczeństwie było wyborem podjętym przez polityków, którzy przedkładają lojalność wobec Unii Europejskiej ponad potrzeby społeczeństwa". Wpis opatrzono hasztagami #Brexit #EUref.

Tylko na facebookowym profilu Leave.eu do dzisiaj filmik udostępniono blisko 20 tys. razy. Licznik wyświetleń wskazuje obecnie blisko 700 tysięcy. Rzeczywista oglądalność filmu jest jednak większa. Był bowiem udostępniany nie tylko przez użytkowników tej strony na Facebooku, ale i na facebookowych grupach, innych platformach społecznościowych, ale i przez duże brytyjskie portale jak Daily Mail czy Express (w druku wychodzący jako "The Daily Express"). Ten ostatni nazwał nagranie "szokującym" i opublikował je na dwa dni przed referendum. Obydwa portale i dzienniki, z którymi są związane, w trakcie trwania kampanii referendalnej opublikowały, według analizy Uniwersytetu Oksfordzkiego, największą liczbę artykułów pro-brexitowych.

24.06.2016 | Referendum w Wielkiej Brytanii przeszło do historii. Brexit: wielkie emocje i ogromna niewiadoma
24.06.2016 | Referendum w Wielkiej Brytanii przeszło do historii. Brexit: wielkie emocje i ogromna niewiadoma Fakty TVN

Prawie trzy lata po referendum, w którym blisko 52 proc. głosujących opowiedziało się za wyjściem z Unii Europejskiej, dziennikarze brytyjskiej telewizji Channel 4 udowodnili, że nagranie zostało zmanipulowane. Fragmenty wideo zostały nagrane w różnych dniach i nie przedstawiają jednej ciągłej przeprawy z Francji do Wielkiej Brytanii.

Zapis GPS dowodem na manipulację

Występujący na nagraniu Phil Campion, były żołnierz brytyjskiej jednostki Special Air Service (SAS), zgodził się na rozmowę z Channel 4. Zarówno w trakcie wywiadu, jak i na samym nagraniu z rzekomego przerzutu migrantów twierdził, że zabrał na pokład łodzi kilka osób z terytorium Francji i przepłynął z nimi do jednego z portów Wielkiej Brytanii. Cała operacja miała odbyć się w ciągu jednego dnia.

Trasa, którą pokazują dane z GPS-ów, do których dotarł Channel 4YouTube/Channel 4

Dowodem na nieprawdziwość tych twierdzeń są jednak zapisy danych GPS, do których dotarli dziennikarze Channel 4. 16 czerwca 2016 r. łódź, którą poruszał się Phil Campion, nie przepłynęła z Francji do Wielkiej Brytanii, a z brytyjskiego portu Dover do również brytyjskiego portu w Deal. Jak informuje Channel 4, to właśnie w Deal została zarejestrowana końcowa część nagrania, w której Campion podsumowuje akcję przerzucenia trzech mężczyzn do Wielkiej Brytanii.

Następnego dnia łódź przepłynęła z Dover do Folkestone. W tej nadmorskiej brytyjskiej miejscowości zarejestrowano część nagrania, na którym trzech mężczyzn wychodzi z łodzi, rzekomo po przepłynięciu kanału La Manche. Zapisy GPS wskazują także, że dopiero po opuszczeniu Folkestone łódź wyruszyła w drogę do Francji, do Gravelines i 18 czerwca z powrotem do Dover, a nie do Folkestone.

Ujęcia, które rzekomo pokazują koniec przerzutu nielegalnych migrantów, zrealizowane zostały - wg Channel 4 - jako pierwszeYouTube/Channel 4

Część nagrania, na którym przed rzekomym wyruszeniem w trasę Phil Campion mówi do kamery, na pewno została zarejestrowana właśnie w Gravelines. Świadczą o tym szczegóły krajobrazu, które widać w tle – latarnia morska i zabudowania. Kadr, na którym grupa osób wchodzi do łodzi kręcona jest jednak z dystansu co najmniej kilkunastu metrów. Trudno stwierdzić czy osoby wchodzące na łódkę to te same osoby, które w towarzystwie Campiona "przedostały się" do Wielkiej Brytanii. Nie ma też możliwości potwierdzenia, że osoby widoczne na łodzi w trakcie rzekomej przeprawy, to te same osoby - filmowane są wyłącznie od strony pleców.

Wideo zostało zatem zmontowane achronologicznie w stosunku do tego, kiedy powstawały poszczególne ujęcia. Wiadomo na pewno, co potwierdził w rozmowie z Channel 4 Phil Campion, że pasażerowie byli Brytyjczykami, a nie uchodźcami czy nielegalnymi imigrantami.

Kolega kolegi

W rozmowie z Channel 4 Phil Campion zaprzeczył, jakoby Leave.eu poprosiło go o przygotowanie nagrania, choć przyznawał, że nie było ono jego własną inicjatywą. - (Zlecający - red.) To był kolega kolegi - stwierdził Campion.

Były komandos przekonywał, że od zleceniodawcy usłyszał tylko pytanie o to, czy mógłby udowodnić, że da się przewieźć ludzi przez Kanał La Manche. Rozmowa miała zakończyć się na pytaniu o cenę za wykonanie zlecenia. Campion nie chciał jednak zdradzić Channel 4 jak wysoką kwotę otrzymał.

Zapytany przez dziennikarkę, czy część nagrania powstała wcześniej, zaprzeczył. - Jestem w stu procentach pewny, że to było sfilmowane w tym dniu, a osoby, które wyruszyły w podróż wróciły z nami z powrotem - zapewniał Campion. - Nie oszukuję ludzi, nie montowałem nagrania, dałem im nagranie, o które prosili - dodał.

Według ustaleń Channel 4 osobą, która montowała i rozpowszechniała nagranie był Jonathan Pollen, który podobnie jak Phil Campion przedstawia się jako były żołnierz SAS, a obecnie, według Channel 4, jest pracownikiem firmy ochroniarskiej Arrona Banksa – najważniejszego patrona kampanii Leave.eu.

Nieudana prowokacja z fałszywymi fotografiami

Nazwisko Jonathana Pollena pojawia się także przy okazji ujawnionej przez Channel 4 akcji spreparowania fotografii przedstawiających rzekomy atak imigrantów na białą kobietę w Wood Green, w północnym Londynie. Miał on się wydarzyć 10 czerwca 2016 r., dwa tygodnie przed referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii.

Na fotografiach widać dwie białe kobiety rozmawiające z grupą ciemnoskórych mężczyzn. Na kolejnych zdjęciach widać prawdopodobnie zainscenizowany atak na jedną z nich przez mężczyznę w czarnej kurtce i w białym kapturze. Ten sam mężczyzna rzekomo widoczny jest na kolejnych fotografiach, na których widać jak próbuje dotykać pośladków jednej z kobiet. Tyle, że na tych ostatnich zdjęciach widać jego biały kolor skóry. Z pewnością nie jest to żaden z ciemnoskórych mężczyzn widocznych na innych fotografiach.

Zdjęcia miały sugerować, że czarnoskóry imigrant napadł na BrytyjkiYouTube/Channel 4

Zdjęcia trafiły do organizatorów kampanii Leave.eu. Jak informuje Channel 4 osobą, która je przesłała, był właśnie Jonathan Pollen.

Andy Wigmore - szef zespołu komunikacji Leave.eu i prawa ręka Arrona Banksa, miał w mailach, do których dotarł Channel 4, poprosić swój zespół o przygotowanie materiału prasowego na podstawie zdjęć. "Migranci bijący dziewczynę w Tottenham w sobotę. Czy możemy to przygotować do wysłania jako informację prasową?", napisał.

Autor odpowiedzi na maila dopytywał co dokładnie mają ze zdjęciami zrobić. I dodał: "Podobno opcja Leave [red.: czyli za brexitem] ma dobre sondaże, a to mogłoby wprowadzić zamieszanie wśród umiarkowanych głosujących".

Ostatecznie nie zdecydowano się na publikację fotografii.

"Byli dziennikarze Guardiana i lewicowi aktywiści"

Channel 4 poprosił Jonathana Pollena o odniesienie się do sprawy, odpowiedzi jednak nie uzyskał. Dziennikarze otrzymali natomiast komentarz współzałożyciela Leave.eu Arrona Banksa. "Channel 4 jest pełen byłych dziennikarzy Guardiana i lewicowych aktywistów, którzy żyją z produkowania fake newsów", stwierdził Banks. "Kampania musi robić coś dobrego, skoro konsekwentnie irytuje odpowiednich ludzi" - dodał.

Na ustalenia dziennikarzy zareagował Tom Watson z brytyjskiej Partii Pracy, który zasugerował, że działalność Leave.eu i Arrona Banksa powinna zostać wyjaśniona przez wymiar sprawiedliwości.

"Nie możemy pozwolić, by zwyciężali ci, którzy oszukują i kłamią, przez co ośmieszają i obalają naszą demokrację", napisał Watson na Twitterze. Jego komentarz polubiło ponad 11 tysięcy internautów.

Wpis podał dalej Andy Wigmore – szef zespołu komunikacji Leave.eu.

W komentarzu do niego napisał: "Idź dalej tym tropem Tommy i obnażaj swoje kretyńskie teorie spiskowe. Może przy okazji przyjrzymy się twoim osobistym problemom, wiesz, tym związanym z finansami, które desperacko chcesz utrzymać w tajemnicy".

"Fake news" w brytyjskich kampaniach wyborczych

"To bez wątpienia 'fake news', który miał jasny cel: nawoływanie do nienawiści i do antyimigranckich uczuć i retoryki", skomentowała materiał o rzekomym przerzucie migrantów Jo Stevens, deputowana z Partii Pracy. Zwróciła uwagę, że w Wielkiej Brytanii w najbliższym czasie odbędą się wybory samorządowe, "potencjalnie wybory europejskie, wybory powszechne, a może nawet drugie referendum, a nadal nie ma żadnych przepisów dotyczących kampanii (wyborczych - red.) w internecie, tego typu dezinformacji i fake news, które i w tych wyborach odegrać mogą swoją rolę".

Brytyjscy politycy, badacze i dziennikarze wielokrotnie podnosili już temat dezinformacji w kampanii referendalnej w 2016 roku. Udowodniono kilkadziesiąt przypadków publikowania przez brytyjskie media nieprawdziwych informacji, wymyślanych przez rosyjskich trolli. Założone przez rosyjską firmę Internet Research Agency (nazywaną "fabryką trolli") dezinformujące konta, które były aktywne podczas ostatniej kampanii prezydenckiej w USA, działały także podczas brytyjskiej kampanii referendalnej. Wiele z nich publikowało treści uderzające w przebywających lub przybywających do Wielkiej Brytanii imigrantów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi m.in. parlament Wielkiej Brytanii oraz tamtejsza komisja wyborcza.

https://www.google.com/maps/@51.0025792,2.1072436,3a,75y,42.93h,92.92t/data=!3m6!1e1!3m4!1sS_XWHM_OD8MuaiAMLYHL8Q!2e0!7i13312!8i6656

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; Channel4; zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Facebook

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24