"Pod osłoną wojny" powstaje "globalny traktat pandemiczny", by dać WHO władzę nad światem? To fałszywa teoria

"Pod osłoną wojny" powstaje "globalny traktat pandemiczny", by dać WHO władzę nad światem? To fałszywa teoriaShutterstock

Rosyjska inwazja na Ukrainę jest wykorzystywana przez środowiska antyszczepionkowe do szerzenia w sieci teorii spiskowej, jakoby pod osłoną wojny międzynarodowa społeczność chciała przeforsować "globalny traktat pandemiczny" dający WHO "potężną władzę nad światem". Tłumaczymy, na czym polega fałsz i manipulacja w tej teorii.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Facebookowe grupy antyszczepionkowców i autorzy kont w mediach społecznościowych, którzy do niedawna negowali skuteczność szczepień na COVID-19, obostrzeń epidemicznych czy istnienie pandemii, w ostatnich dniach - w kontekście wojny w Ukrainie - piszą dużo o Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Na wielu takich profilach można znaleźć m.in. petycję o wystąpienie Polski z tej organizacji. Powód: planowany przez WHO dokument - Międzynarodowy traktat w sprawie profilaktyki i gotowości pandemicznej - który ma być wprowadzany "za kurtyną" lub "pod osłoną" wojny w Ukrainie.

Jeden z czytelników przesłał Konkret24 link do wpisu na prokatolickiej witrynie, którego tytuł brzmiał: "Prawdziwa wojna toczy się zupełnie gdzie indziej". Czytelnik pyta: "Czyżby pod przykrywką wojny na Ukrainie coś się działo na naszym podwórku...?". Kolejny czytelnik przesłał nam link do nagrania z YouTube pt. "Globalny traktat pandemiczny od WHO - bardzo ważne", prosząc "o opinię do tych rewelacji". Jeszcze inny napisał nam: "Proszę o weryfikację 'globalnego traktatu pandemicznego' opracowywanego przez międzynarodową organizację zdrowia, otrzymuję na ten temat wiadomości".

W mediach społecznościowych posty internauci piszą np.: "Podczas gdy świat koncentruje się na Ukrainie, WHO po cichu zebrała się, aby przeforsować globalny traktat pandemiczny"; "WHO chce przejąć kontrolę nad państwami! Co knują pod osłoną wojny...?"; "w oparach wojny szykuje się traktat pandemiczny i przekazanie WHO władzy nad Europą do 2024 r.". Wiele osób udostępniało nagranie z konta Emilii Sykut, w którym kobieta opowiada m.in. że "uwaga większości społeczeństwa, nie tylko w Polsce, skupiła się na sytuacji za naszą wschodnią granicą, natomiast w tym czasie WHO proceduje bardzo niebezpieczny dla nas dokument". Kobieta apeluje, aby przeciwstawić się temu jako społeczeństwo.

Zgodnie z prośbą czytelników wyjaśniamy więc: powyższe przekazy są fałszywe. Pomysł traktatu antypandemicznego i plan prac nad nim powstały długo przed rosyjską inwazją na Ukrainę, nie ma on nic wspólnego z przejęciem władzy nad światem, a w dodatku dokument jeszcze nie powstał.

Pomysł z listopada 2020, decyzja z grudnia 2021

Powiązanie traktatu antypandemicznego z wojną w Ukrainie wynika zapewne z faktu, że 24 lutego - czyli w pierwszym dniu rosyjskiej inwazji - w Genewie odbywało się pierwsze posiedzenie międzyrządowego zespołu negocjacyjnego, który miał ustalić tryb i harmonogram przyszłych prac nad Międzynarodowym traktatem w sprawie profilaktyki i gotowości pandemicznej. To spotkanie było wynikiem decyzji z 1 grudnia 2021 roku - bo wtedy państwa członkowskie na sesji Światowego Zgromadzenia Zdrowia, najwyższego organu decyzyjnego WHO, "porozumiały się co do rozpoczęcia procesu redagowania i negocjowania konwencji, umowy lub innego międzynarodowego instrumentu mającego poprawić profilaktykę, gotowość i reakcję pandemiczną".

Wtedy również ustalono, że pierwsze spotkanie międzyrządowego organu negocjacyjnego będzie "najpóźniej 1 marca 2022". Ustalono też datę drugiego posiedzenia zespołu: "najpóźniej 1 sierpnia 2022".

prawda

Sam pomysł stworzenia międzynarodowego traktatu antypandemicznego pojawił się już w listopadzie 2020 roku: 12 listopada na Paris Peace Forum mówił o tym przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. "Musimy zrobić krok dalej i wyciągnąć wnioski z pandemii. Widzimy, że absolutnie kluczowe znaczenie mają zdolności do szybszego i bardziej skoordynowanego działania, do zapewnienia dostępności sprzętu medycznego i do bardzo szybkiej wymiany informacji" - stwierdził.

19 lutego 2021 roku apel ten powtórzyli przywódcy państw grupy G7, a sześć dni później przywódcy wszystkich państw unijnych na szczycie Rady Europejskiej. W rezultacie w maju 2021 roku wszystkich 194 członków WHO przyjęło decyzję, by na specjalnej sesji organizowanej na przełomie listopada i grudnia podjąć rozmowy na temat międzynarodowego traktatu antypandemicznego. Efektem tej sesji było właśnie m.in. spotkanie zespołu negocjacyjnego z 24 lutego tego roku - które internauci niesłusznie wiążą z wybuchem wojny.

Założenia traktatu, którego jeszcze nie ma

Fałszywe przekazy o traktacie antypandemicznym nie są nową inicjatywą środowisk antyszczepionkowych. Już wcześniej udostępniano np. tekst z serwisu prawy.pl z 10 lutego zatytułowany: "Szok! Powstaje międzynarodówka ds. pandemii! Nasz rząd po cichu zaakceptował plan traktatu dającego WHO potężną władzę nad światem?".

Teraz wykorzystuje się rosyjską agresję, by wzmocnić teorię spiskową o działaniu przez WHO "po cichu" i "za kurtyną". Poza sugestiami, że traktat da WHO "potężną władzę nad światem", na innych portalach można przeczytać, że dokument spowoduje "sterowany przez WHO światowy totalitaryzm". Autorka popularnego nagrania o traktacie antypandemicznym przekonuje, że po jego wejściu w życie wskazania WHO będą nadrzędne w stosunku do polskiej konstytucji i tym samym Polska "straci suwerenność".

Trudno ocenić, na jakiej podstawie tworzy się podobne tezy - bo Międzynarodowy traktat w sprawie profilaktyki i gotowości pandemicznej na razie nie istnieje. Jest ideą, nad którą dopiero rozpoczynają się prace. Zgodnie z planem WHO dokument ma być przyjęty do 2024 roku.

Na stronie Rady Europejskiej w zakładce poświęconej traktatowi są tylko ogólne sformułowania mówiące, że taka umowa "pozwoliłaby państwom na całym świecie wzmocnić zdolności krajowe, regionalne i globalne oraz zwiększyć odporność na przyszłe pandemie", m.in. poprzez ustanowienie jasnych procedur czy "długofalowe wsparcie sektora publicznego i prywatnego na wszystkich szczeblach".

Jednym z głównych celów traktatu jest zapewnienie lepszej koordynacji działań i wymiany informacji między poszczególnymi krajami w obliczu potencjalnych przyszłych pandemii. "Międzynarodowa społeczność musi być o wiele lepiej przygotowana na ewentualność ich [pandemii] wystąpienia i sprawniej koordynować swoje działania w całym cyklu wykrywania, alarmowania i reagowania" - napisano na stronie Rady Europejskiej.

Nawet w sprawozdaniu grupy roboczej WHO obradującej w listopadzie 2021 roku nie ma konkretnych rozwiązań, które miałyby się znaleźć w traktacie. Zapisano tam m.in. że "gotowość i reagowanie na pandemię pozostanie stałym elementem porządku obrad światowych przywódców"; "zaktualizowana i wzmocniona zostanie wiodąca i koordynująca funkcja WHO jako organu kierującego i koordynującego międzynarodowe prace zdrowotne"; "dostęp do środków zaradczych, takich jak szczepionki, środki lecznicze i diagnostyka będzie równiejszy"; kraje członkowskie mają skuteczniej "udostępniać dane, próbki, technologie w kontekście gotowości i reakcji na pandemię".

Polski rząd zgodził się na powstanie zespołu, a nie na traktat

Do krążących w sieci informacji o traktacie odniosło się już Ministerstwo Zdrowia. W piśmie udostępnionym przez jednego z użytkowników Twittera przedstawicielka resortu potwierdza, że Polska jako państwo członkowskie WHO poparła decyzję o utworzeniu międzyrządowego zespołu negocjacyjnego, który będzie wypracowywać kształt traktatu i który pierwszy raz zebrał się 24 lutego.

W piśmie potwierdzono, że Polska będzie uczestniczyć w pracach ciała negocjacyjnego, "dbając o to, by postanowienia w powstającym dokumencie były zgodne z polskimi przepisami prawa", a "negocjacje konkretnych przepisów będą odbywały się w porozumieniu z właściwymi organami polskiej administracji". To zaprzecza tezie autorki popularnego wideo, która mówi: "w pracach nad tym traktatem bierze udział sześć państw reprezentantów. (...) Wśród tych sześciu państw nie ma Polski". To skutek niezrozumienia treści decyzji z 1 grudnia 2021 roku. Napisano w niej, że zespół negocjacyjny "będzie otwarty na wszystkie kraje członkowskie". Liczba sześć pojawia się tam tylko w odniesieniu do informacji, że wybranych zostanie sześciu wiceprzewodniczących zespołu; po jednym z każdego regionu WHO.

Przede wszystkim jednak - wbrew teoriom, że "polski rząd po cichu zaakceptował plan traktatu" - przedstawicielka resortu poinformowała, że:

Ostateczna decyzja o przystąpieniu naszego kraju do wynegocjowanego instrumentu, w tym zgłaszanie ew. zastrzeżeń do poszczególnych artykułów, zostanie podjęta, gdy będzie znany jego finalny kształt. Ministerstwo Zdrowia

Podsumowując: tezy środowisk antyszczepionkowych o "wprowadzaniu traktatu antypandemicznego" nie mają żadnych podstaw - traktatu po prostu jeszcze nie ma, są jakieś ogólne założenia. A przyjęty w grudniu 2021 roku plan prac nad dokumentem nie ma nic wspólnego z rosyjską inwazją na Ukrainę.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Shutterstock, Twitter, Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Politycy Konfederacji rozpowszechniają przekaz, jakoby Rada Unii Europejskiej "chciała zalania 400 tysięcy hektarów jednych z najlepszych ziem w Polsce", przez co "ucierpi 35 tysięcy gospodarstw rolnych". To nieprawda. Fałszywy przekaz dotyczy niedawno przyjętego rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych. Sprawdziliśmy jego zapisy.

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

Źródło:
Konkret24

Do sieci wróciło nagranie, na którym prezydent Wołodymyr Zełenski jakoby potwierdza, że masakry w Buczy dokonali Ukraińcy. Przekaz jest zmanipulowany. I to podwójnie.

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24