Zaprzeczanie faktom w sześciu językach. Tak działa rosyjska dezinformacja

Zaprzeczanie faktom w sześciu językach - czyli "wojna z fejkami" rosyjskiej dezinformacjiShutterstock

Ponad dwa tysiące zdjęć i filmów opublikowano na rosyjskojęzycznym profilu Wojna z Fejkami, który jest częścią projektu prokremlowskiej dezinformacji. Cel: podważanie doniesień o zbrodniach popełnianych przez Rosjan w Ukrainie. Tworzone w sześciu językach materiały i kolejne konta to dowód, że rosyjski fałszywy fact-checking przybiera na sile.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W dniu powstania rosyjskiego profilu rzekomo walczącego z dezinformacją nazwanego (w tłumaczeniu na polski) Wojna z Fejkami (ang. War On Fakes) jego właściciele zapewnili, że są apolityczni, ich misją jest "dbanie o to, aby w przestrzeni informacyjnej znajdowały się wyłącznie obiektywne materiały" i "przyjrzą się każdemu fejkowi". W kolejnych wpisach zaprzeczali m.in., że to Rosjanie zamordowali cywilów w Buczy, zbombardowali teatr z dziećmi w Mariupolu czy ostrzeliwali budynki mieszkalne w Charkowie. Wszystko poparli rzekomymi argumentami i linkami do materiałów źródłowych.

Ta zapowiedziana "wojna z fejkami" jest w rzeczywistości akcją dezinformacyjną zakrojoną na szeroką skalę. Materiały są publikowane w sześciu językach, są konta analityczne, boty do zgłaszania materiałów do sprawdzenia, a nawet profile rezerwowe jako zabezpieczenie przed usunięciem z sieci. Rosyjski "fałszywy fact-checking" - o którym informowaliśmy w pierwszym miesiącu wojny w Ukrainie - staje się coraz bardziej rozwinięty. Profil WarOnFakes jest tego najlepszym przykładem.

Jessikka Aro opowiada o rosyjskiej machinie propagandowej
Jessikka Aro opowiada o rosyjskiej machinie propagandowejtvn24

"Wyłącznie obiektywne materiały" pod literą Z

Data powstania rosyjskojęzycznego profilu Wojna z Fejkami w serwisie Telegram nie jest przypadkowa: założono go 24 lutego 2022 roku, w dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Tego dnia administratorzy konta opublikowali swój manifest, w którym zapewnili, że "nie zajmują się polityką", ale "uważają, że ważne jest dostarczanie bezstronnych informacji o tym, co dzieje się na Ukrainie i w Donbasie". Powód? "Widzimy oznaki wojny informacyjnej wszczętej przeciwko Rosji" - wyjaśnili.

Ich misją miało być "dbanie o to, aby w przestrzeni informacyjnej znajdowały się wyłącznie obiektywne materiały". W tym celu chcieli się przyglądać każdemu fejkowi i podawać linki do weryfikacji. "Bądź bezpieczny, bądź spokojny, bądź z nami" - zachęcali.

O tym, z kim rzeczywiście administratorzy konta będą prowadzili wojnę, można się domyślić już po zdjęciu profilowym. Tłem dla nazwy kanału jest przekreślona kamera stylizowaną na karabin ładowany plikami banknotów. Zaś na kamerze widać logo stacji CNN. Litery z nazwy i linia przekreślająca kamerę układają się w literę Z - propagandowy symbol rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Wiele języków, wiele kont

1 kwietnia w Moskwie zarejestrowano domenę waronfakes.com i zaczęto tam publikować weryfikacje rzekomych antyrosyjskich fejków w pięciu językach: po angielsku, francusku, hiszpańsku, chińsku i arabsku. W komunikatorze Telegram założono osobne konta we wszystkich tych językach, poza chińskim i arabskim.

Na tym nie kończy się internetowa aktywność projektu Wojna z Fejkami. Od 26 marca na Telegramie działa także konto nazwane Wojna z Fejkami Analityka, na którym publikowane są dłuższe "analizy" i wyjaśnienia, dlaczego dane informacje - zdaniem autorów profilu - są nieprawdziwe. Można tam znaleźć np. obszerne podsumowanie mające wyjaśniać, dlaczego to nie Rosjanie są winni za masakrę w Buczy. Dodatkowo właściciele Wojny z Fejkami uruchomili na Telegramie bota, czyli specjalny czat, na który każdy użytkownik może zgłosić tematy do sprawdzenia, a nawet zaproponować własną weryfikację danego materiału.

Od 6 marca administratorzy projektu prowadzą także konto Wojna z Fejkami Rezerwa, gdzie archiwizują swoje materiały i linkują do oryginałów. Powstało ono na wypadek, gdyby oryginalne konta zostały zawieszone lub usunięte z Telegrama.

Fałszywy fact-checking, czyli negowanie wydarzeń w Buczy, Charkowie czy Mariupolu

Administratorzy wszystkich tych kont i portalu zajmują się tzw. fałszywym fact-checkingiem. Czyli podważają prawdziwość wielu informacji wojennych lub okołowojennych niekorzystnych dla rosyjskiej armii.

Jak wygląda taka "weryfikacja"? Zazwyczaj jest to po prostu odesłanie do oficjalnego komunikatu Ministerstwo Obrony Rosji lub innego rosyjskiego ministerstwa komentującego daną sprawę. W zależności od "weryfikowanego" materiału WarOnFakes odsyła również do publikacji w rosyjskich mediach, np. portalu stacji NTV należącej do Gazprom-media czy państwowej telewizji. W samej Rosji konta Wojna z Fejkami i Wojna z Fejkami Analityka śledzi już na Telegramie ponad 800 tys. osób.

Poniżej trzy przykłady "wojny z fejkami" prowadzonej poprzez te profile:

Masakra w Buczy

Od pierwszego weekendu kwietnia, kiedy to świat obiegły zdjęcia ciał cywilów leżących na ulicach podkijowskich miejscowości wyzwalanych od Rosjan, administratorzy kont Wojna z Fejkami "obalali" twierdzenia, że zbrodnie popełnili Rosjanie. Rosyjska propaganda forsowała tezę, że ciała pojawiły się na ulicach już po opuszczeniu tych terenów przez Rosjan, a więc musiały one zostać podrzucone przez wojska ukraińskie. Kiedy te sugestie podważył "The New York Times", publikując zdjęcia satelitarne z okresu, gdy miejscowości wciąż były pod kontrolą rosyjską, administratorzy projektu Wojna z Fejkami postanowili obalić fakty amerykańskiego dziennika. Pisano więc, że satelity firmy Maxar, z której danych skorzystali dziennikarze, nie zrobiły zdjęć Buczy akurat 19 marca - o tym dniu pisał "The New York Times" - i jako dowód zamieszczono zrzut ekranu z archiwum zdjęć satelit Maxara, na których rzeczywiście nie widać żadnych zapisów z 19 marca.

Tę manipulację i fałszywy fact-checking wytłumaczył na Twitterze Benjamin Stick, dziennikarz śledczy z grupy Bellingcat. Otóż Rosjanie zawężyli kryteria wyszukiwania w archiwum firmy Maxar tak, żeby wyniki pokazywały wyłącznie zdjęcie wykonane przez satelity pod odpowiednim kątem i tym samym nie uwzględniały zdjęć z 19 marca. Gdy Stick poszerzył zakres wyszukiwania, w archiwum od razu pojawiły się zdjęcia, z których skorzystał potem "The New York Times".

"Dowód, którego używa Wojna z Fejkami i wszystkie inne prorosyjskie konta, jest dowodem na to, że nie potrafią oni korzystać z prostych narzędzi" - podsumował dziennikarz.

Ostrzelanie dzielnic mieszkalnych w Charkowie

12 kwietnia na rosyjskojęzycznym koncie Wojna z Fejkami pojawił się wpis negujący fakt, że "wojska rosyjskie celowo uderzają w dzielnice mieszkalne w Charkowie". Weryfikacja polegała na stwierdzeniu, że Rosjanie uderzają "bronią precyzyjną tylko w obiekty wojskowe", a obiekty cywilne są ostrzeliwane dlatego, że skrywają się w nich ukraińscy żołnierze. Pomijając fakt, że oba twierdzenia wzajemnie się wykluczają, oba są również powtarzaniem oficjalnej linii Kremla. O ostrzeliwaniu bronią precyzyjną wyłącznie obiektów wojskowych ministerstwo obrony Rosji mówi od pierwszego dnia inwazji, a tezą o chowających się w obiektach cywilnych żołnierzach próbowano argumentować zbombardowanie m.in. szpitala pediatrycznego w Mariupolu.

Mer Charkowa już 31 marca przekazał natomiast, że w ciągu 35 dni wojny w Charkowie zniszczono łącznie 1531 obiektów, w tym 1292 budynki mieszkalne. Dodatkowo armia rosyjska zniszczyła 76 szkół, 54 przedszkola i 16 szpitali. W sieci można znaleźć jako dowód wiele nagrań zbombardowanych budynków mieszkalnych w Charkowie. Oczywiście w poście na koncie Wojna z Fejkami czytamy, że "wszystkie 'dowody' bombardowania Charkowa przez wojska rosyjskie to seria fejków".

Zbombardowanie teatru w Mariupolu

16 marca zbombardowano Teatr Dramatyczny w oblężonym przez Rosjan Mariupolu. W budynku ukrywali się cywile, w tym dzieci, o czym świadczyły widoczne z powietrza napisy przed wejściem do teatru. "Nalot na budynek, który ze wszystkich stron był oznaczony napisami 'dzieci', jest straszliwą zbrodnią przeciwko ludzkości" - napisała na Telegramie rzeczniczka praw człowieka Ukrainy Ludmyła Denisowa.

Tymczasem na profilach Wojna z Fejkami i na stronie o tej nazwie dwukrotnie - 16 i 17 marca - zaprzeczono, że za atakiem na teatr stoją Rosjanie. Podane tam dowody były typowe dla rosyjskiej narracji: komunikat Ministerstwa Obrony Rosji o tym, że w okolicy teatru nie prowadzono ostrzału rakietowego oraz twierdzenia, że cała akcja miała być prowokacją działającego w Mariupolu ukraińskiego pułku "Azow". Potem dodano, że dowodem na ukraińską prowokację miał być fakt, iż schron dla cywilów w teatrze nie został uszkodzony i nikt nie zginął.

Tak więc za każdym razem, gdy dana informacja jest niekorzystna dla rosyjskiego wojska, na profilu Wojna z Fejkami zestawia się ją z oficjalnym komunikatem rosyjskiego ministerstwa albo oskarża Ukraińców o prowokację - po czym uznaje taki "fejk" za "zweryfikowany".

W przypadku zbrodni w Buczy zastosowano jeszcze inny sposób. Tydzień po ujawnieniu zdjęć zamordowanych cywilów jako "cytat dnia" zamieszczono grafikę z wypowiedzią Władimira Putina: "To, co wydarzyło się w ukraińskiej Buczy - to fejk".

Udostępnienia na kontach ambasad

Powiązania profilu Wojna z fejkami z rosyjskimi władzami są bezpośrednie. Benjamin Stick z Bellingcat pokazał 15 kwietnia na Twitterze, że materiały anglojęzycznego konta WarOnFakes są udostępniane przez ambasady Rosji m.in. w Australii i Nowej Zelandii. Kolejno 4 i 5 kwietnia administratorzy ich facebookowych profili opublikowali materiały pt. "Globalne kłamstwa o Buczy. Jak zmanipulowano ludzkie umysły".

"To jasny sygnał, że rosyjski rząd wspiera te narracje" - skomentował Benjamin Stick. To także jasny sygnał, że projekt Wojna z Fejkami poszerza zasięg. Nowe wpisy są dodawane obecnie co kilkanaście, kilkadziesiąt minut. Od początku inwazji tylko na głównym rosyjskojęzycznym koncie opublikowano już ponad dwa tysiące zdjęć i filmów. Rosyjski fałszywy fact-checking przybiera więc na sile.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24