FAŁSZ

Unijny "cyfrowy paszport ze śladem węglowym już w 2026 roku"? To fake news

Źródło:
Konkret24
Von der Leyen: nadszedł czas, aby stworzyć prawdziwą Unię Europejską na rzecz obronności
Von der Leyen: nadszedł czas, aby stworzyć prawdziwą Unię Europejską na rzecz obronnościEbS
wideo 2/5
Von der Leyen: nadszedł czas, aby stworzyć prawdziwą Unię Europejską na rzecz obronnościEbS

W popularnym przekazie krążącym w sieci pojawia się informacja, że UE w ramach "totalnej kontroli" i "pełnej inwigilacji społecznej" będzie zbierała dane o obywatelach w "cyfrowym portfelu" lub "cyfrowym paszporcie". Narzędzie rzekomo ma być obowiązkowe, a oprócz podstawowych danych, jakoby będzie gromadziło też dane biometryczne oraz o wytwarzanym śladzie węglowym. Wyjaśniamy, o co chodzi z tym cyfrowym dokumentem.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych popularny stał się temat unijnego "cyfrowego portfela", który jest też nazywany "cyfrową tożsamością" lub "cyfrowym paszportem". W części wpisów można przeczytać, że każdy obywatel Unii Europejskiej otrzyma taki cyfrowy dokument w 2026 roku, a oprócz podstawowych danych osobowych będzie w nim zapisany także ślad węglowy wytwarzany przez niektóre nasze działania, np. loty samolotem czy zakupy w internecie.

"Od 2026 roku wchodzi Europejski Portfel i Tożsamość Cyfrowa EDIW, która oprócz waszych dokumentów 'online', będzie między innymi zapisywać ślad węglowy"; "Dane biometryczne, wszystkie pozwolenia, pieniądze, podpis elektroniczny oraz 'ślad węglowy'. Osobisty cyfrowy portfel, bez którego nie będzie się dało nigdzie zalogować. Wszystko już za 2 lata. Wszystko to jest właśnie wprowadzane"; "Cyfrowy paszport ze śladem węglowym już w 2026 roku. A po przekroczeniu limitu kara. Uśmiechać się" - pisali anonimowi użytkownicy serwisu X i Facebooka.

FAŁSZ
Wpisy o unijnym paszporcie "ze śladem węglowym".Facebook/X

Niektórzy z nich powoływali się na wpis fundacji Warsaw Enterprise Institute, na której koncie 10 sierpnia 2024 napisano: "Od 2026 roku każdy obywatel UE otrzyma osobisty cyfrowy portfel. Co to oznacza? Oprócz danych, jak prawo jazdy, konto bankowe, podpis elektroniczny będzie tam zapisywany chociażby nasz ślad węglowy – w zależności od tego, ile go wytworzymy, będziemy albo nagradzani, albo będziemy musieli ponosić z tego tytułu dodatkowe koszty...". Wpis zachęcał do obejrzenia odcinka podcastu prezesa fundacji Tomasza Wróblewskiego, który na załączonym nagraniu mówi między innymi: "Urzędnicy łączą z EDIW (EU Digital Identity Wallet - red.) ogromne nadzieje co do zapisywania tam personalnego na przykład śladu węglowego. Co za tym idzie, z czasem ściągania z nas odpowiednich opłat, a może nagród za poprawne zachowanie klimatyczne".

FAŁSZ

Większość komentujących krytykowała ten rzekomy pomysł unijnych urzędników i pisała o kolejnym elemencie "totalnej kontroli UE nad obywatelami". "Jeszcze jedna kontrola narzucona przez UE. Śledzenie śladu węglowego to wyciąganie pieniędzy od obywateli. Wolność jest coraz bardziej ograniczana!"; "Kolejna spiskowa teoria wchodzi w życie"; "Wielki brat unijny"; "Staniemy się niewolnikami"; "Czyli będzie to samo co w Chinach. Pełna inwigilacja społeczeństwa" - pisali.

Wiele z takich wpisów i komentarzy było nastawionych na wywołanie niepokoju u odbiorców, bo według tych ostrzeżeń wszystkie ich dane, czy też nawet ślad węglowy, za który odpowiadają, mają być już niedługo zapisane w cyfrowym portfelu, "bez którego nie będzie się dało nigdzie zalogować". Uspokajamy: te informacje są nieprawdziwe. A Ministerstwo Cyfryzacji dodaje: "Polscy obywatele znają tę ideę i już korzystają z portfeli cyfrowych".

Możliwość potwierdzania tożsamości "kliknięciem na telefonie"

Rozwiązanie, o którym pisali internauci i mówił Tomasz Wróblewski, to Europejska tożsamość cyfrowa (z ang. European Digital Identity). Same instytucje unijne stosują zamiennie nazwę "cyfrowy portfel", choć Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (ETPC, z ang. The EU Digital Wallet, EUDI) jest tylko częścią tego projektu. To on jednak wywołuje najwięcej komentarzy w mediach społecznościowych.

Pomysł nie jest nowy: już we wrześniu 2020 roku przewodnicząca Komisji Europejskiej w orędziu o stanie Unii zauważała, że "za każdym razem, gdy aplikacja lub strona internetowa wymaga od nas stworzenia nowej tożsamości cyfrowej lub zalogowania się za pośrednictwem dużej platformy, nie mamy pojęcia, co w rzeczywistości stanie się z naszymi danymi". I zapowiedziała: "Dlatego też Komisja zaproponuje bezpieczną europejską tożsamość elektroniczną. Z takiej wiarygodnej tożsamości każdy obywatel będzie mógł skorzystać, aby na przykład w dowolnym miejscu w Europie zapłacić podatek czy wynająć rower". Na koniec podkreśliła: "Mówimy o technologii, w ramach której sami możemy kontrolować, jakie dane są wykorzystywane i w jaki sposób".

Realizując obietnicę swojej przewodniczącej, w połowie 2021 roku Komisja Europejska wydała zalecenia co do przyszłego wyglądu europejskiej tożsamości cyfrowej i związanego z nią portfela. W tych zaleceniach nie napisano nic o rejestrowaniu śladu węglowego. Rekomendowano powstanie narzędzia, za pomocą którego możliwe będzie poświadczanie danych związanych z tożsamością, takich jak "adresy, wiek, płeć, stan cywilny, skład rodziny, obywatelstwo, wykształcenie, kwalifikacje zawodowe i tytuły, licencje, zezwolenia oraz dane dotyczące płatności". Dane te miały być udostępniane urzędom, instytucjom i innym podmiotom, które tego wymagają, jedynie za zgodą obywatela, we wszystkich krajach Unii Europejskiej na takich samych zasadach.

Proces legislacyjny dotyczący tego pomysłu trwał niecałe trzy lata. Odpowiednie rozporządzenie zostało przyjęte przez Parlament Europejski w lutym 2024 roku (z obecnych na sali polskich europosłów tylko reprezentanci PiS byli przeciwko, poza Krzysztofem Jurgielem, który zagłosował "za"). W kwietniu 2024 roku opublikowano je w Dzienniku Urzędowym UE, a w maju przepisy weszły w życie. Warto dodać, że rozporządzenie w rzeczywistości było nowelizacją przepisów o identyfikacji elektronicznej i usług zaufania obowiązujących w UE już od 2014 roku. Dotyczyły one jednak przede wszystkim firm, ponieważ obejmowały m.in. używania podpisów elektronicznych czy doręczeń elektronicznych w transakcjach międzynarodowych. Teraz zostały rozszerzone o rozwiązania, z których korzystać będą mogli obywatele.

Jakie są to rozwiązania? Od 2026 roku wszyscy obywatele i wszystkie przedsiębiorstwa krajów UE otrzymają możliwość potwierdzania swojej tożsamości i udostępniania dokumentów elektronicznych ze swoich portfeli europejskiej tożsamości cyfrowej za pomocą kliknięcia przycisku na telefonie. "Każdy użytkownik portfela będzie mógł korzystać z usług online, udostępniać dokumenty cyfrowe, takie jak prawo jazdy lub e-recepta, otwierać rachunki bankowe lub dokonywać płatności, mając pełną kontrolę nad danymi osobowymi" - zapisano na stronach unijnych.

Brak jakichkolwiek odniesień do śladu węglowego

W skrócie: w aplikacji na telefon zebrane zostaną nasze dane wspomniane już wcześniej. Dokładna lista została opublikowana w rozporządzeniu. Są to: adres, wiek, płeć, stan cywilny, skład rodziny, obywatelstwo, wykształcenie, tytuły i licencje, kwalifikacje zawodowe oraz pełnomocnictwa i upoważnienia do reprezentowania osób fizycznych lub prawnych. Do tego dojdą dokumenty cyfrowe takie jak prawo jazdy czy e-recepty.

Nieprawdą jest więc, że cyfrowy portfel będzie zawierać dane o generowanym przez nas śladzie węglowym, czyli sumie emisji gazów cieplarnianych wywołanych bezpośrednio lub pośrednio przez nasze działania. W treści rozporządzenia ani razu nie pada nazwa "ślad węglowy" lub "gazów cieplarniane". Tym doniesieniom w wiadomości do Konkret24 zaprzeczył też rzecznik Komisji Europejskiej, który napisał:

PRAWDA

Rozporządzenie nie zawiera bezpośredniego ani pośredniego odniesienia do śladu węglowego danej osoby.

Korzystanie z portfela "musi być dobrowolne"

W kontekście alarmujących komentarzy o inwigilacji i "wielkim bracie unijnym" należy podkreślić, że korzystanie z cyfrowego portfela nie będzie obowiązkowe. W rozporządzeniu wprowadzającym to rozwiązanie napisano jasno: "Używanie europejskich portfeli tożsamości cyfrowej musi być dobrowolne. Osobom fizycznym i prawnym, które nie korzystają z europejskich portfeli tożsamości cyfrowej, nie można w żaden sposób ograniczać ani utrudniać dostępu do usług publicznych i prywatnych, dostępu do rynku pracy i swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Nadal musi być możliwy dostęp do usług publicznych i prywatnych za pomocą innych istniejących środków identyfikacji i uwierzytelniania".

Ponadto to obywatel będzie decydować, czy i jakie dane udostępni proszącemu o to podmiotowi. Jeśli więc uzna, że nie chce w ten sposób poświadczyć wszystkich wnioskowanych danych, a część z nich woli udostępnić w inny sposób, np. dokumentem tradycyjnym, będzie miał taką możliwość.

"Liczne funkcjonalności są już teraz dostępne" w mObywatelu

Opis nowego unijnego rozwiązania może przypominać schemat działania funkcjonującej w Polsce aplikacji mObywatel. To słuszne skojarzenie, ponieważ w uproszczeniu można powiedzieć, że Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej to polskie rozwiązanie wdrożone na poziomie Unii Europejskiej przeznaczone do korzystania we wszystkich państwach członkowskich.

Samo Ministerstwo Cyfryzacji o Europejskich Portfelach Tożsamości Cyfrowej pisze: "Polscy obywatele i rezydenci znają tę ideę i już korzystają z portfeli cyfrowych. (...) Liczne funkcjonalności, które planuje się wdrożyć w Europejskich Portfelach Tożsamości Cyfrowej, są już teraz dostępne dla użytkowników aplikacji mObywatel w kraju".

Resort cyfryzacji już zapowiedział, że po wydaniu przez Komisję Europejską aktów wykonawczych do rozporządzenia rozpocznie prace nad wdrożeniem Europejskich Portfeli Tożsamości Cyfrowej w Polsce. W przypadku naszego kraju będzie to po prostu dostosowanie aplikacji mObywatel do wymogów unijnych.

Podobne między aplikacją mObywatel a unijnym cyfrowym portfelem jest też to, że - wbrew twierdzeniom niektórych internautów - w obu nie gromadzi się danych o śladzie węglowym. Korzystaniu z obu nie jest też obowiązkowe, a ma jedynie ułatwić kontakty z urzędami czy instytucjami.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: tanitost/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać - nawet jeśli wszystko zrobiono zgodnie z procedurami.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes