To zdjęcia zatopionego krążownika Moskwa? Nie ma potwierdzenia, są wątpliwości


"Pierwsze zdjęcia zatopionego okrętu Moskwa" krążą w postach w mediach społecznościowych - ale na razie nie ma dowodów, że są prawdziwe. Nie potwierdza też tego ukraiński kanał, który je udostępnił.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Obrazki Moskwy na dnie w obrazku hydrolokacji. Co ciekawe, obok znaleźć miano szczątki Mi-26" - napisał 25 kwietnia jeden z użytkowników Twittera. Do wpisu załączył dwie ilustracje: jedna ma być zdjęciem zatopionego krążownika Moskwa, druga ma pokazywać szczątki helikoptera. Oba zdjęcia są niewyraźne, w odcieniach czerni i złota, widać jedynie zarysy statku i helikoptera.

To samo zestawienie rozsyłali również inni internauci, a we wtorek 26 kwietnia niektóre media podały, że są to "pierwsze zdjęcia zatopionego okrętu". Chodzi oczywiście o flagową jednostkę rosyjskiej Floty Czarnomorskiej - krążownik Moskwa, której zatonięcie wciąż budzi duże zainteresowanie internautów. Stało się to 14 kwietnia, po trafieniu ukraińskimi rakietami. Na okręcie służyło ponad 500 marynarzy. 22 kwietnia Agencja RIA, powołując się na rosyjskie ministerstwo obrony, przekazała, że życie stracił jeden z przebywających na krążowniku marynarzy, a 27 uznano za zaginionych. Podano też, że 396 innych członków załogi zostało uratowanych. Jednak straty w załodze Moskwy, przedstawiane przez niezależne media, szacuje się na znacznie wyższe.

Krążące w sieci rzekome zdjęcie zatopionego krążownika budzi wiele komentarzy. Jednak nie ma pewności, że to właśnie zatopiony okręt Moskwa - nie ma bowiem oficjalnych potwierdzeń autentyczności tej fotografii, a są już wskazania, że jest fotomontażem.

"Fejk, ale bardzo dobrze zrobiony" vs "jak najbardziej prawdopodobne"

"Moim zdaniem fejk. Nie ma odkształceń dna od uderzenia wraku, wrak jest tylko pokazany do linii wodnej, nie widać spodu kadłuba, stępki, śrub, sterów"; "Tak, to wygląda na jakąś animacje. Nie widziałem nigdy tak precyzyjnych zdjęć z sonarów/echo"; "Nie znam się, ale piszą że. skoro anteny radarów na miejscu, b. kontenery rakiet nie implodowaly, c. brak widocznych i wyraźnych uszkodzeń to wygląda na to, że jednak fake"; "Miałem wrzucać żeby nikt się przypadkiem nie nabrał. Fejk, ale bardzo dobrze zrobiony. Dopiero przy bliższym zapoznaniu widać że ta Moskwa tutaj była robiona że zdjęć, a nie żadnej echosondy. Największy problem twórców tego fejka to że zdjęcia Moskwy sięgają tylko do linii wodnej" - to niektóre głosy z dyskusji internautów (pisownia postów oryginalna).

Niektórzy jednak wierzą w autentyczność fotografii. "Wygląda na zdjęcie z bocznego sonaru jakiejś echosondy wędkarskiej. Jak najbardziej prawdopodobne. Te wędkarskie cudeńka rysują w dokładnie takiej rozdzielczości jak widać na zdjęciu. Jest to technologia dostępna dla każdego kto ma jakieś 3000 zł"; "To jest sonar skanowania bocznego. Technologia ma już sporo lat (tak bardziej z 20)" - twierdzili.

Ukraina 24 nie potwierdza autentyczności zdjęć

Niektóre redakcje, podając informację, że to są zdjęcia zatopionego krążownika, powołały się na wpis na telegramowym koncie ukraińskiej stacji Ukraina 24. Tylko że ona nie potwierdziła autentyczności fotografii. Na kanale opublikowała je 25 kwietnia z następującym opisem (w języku ukraińskim): "W sieci pojawiły się zdjęcia prawdopodobnie krążownika 'Moskwa' zatopionego na Morzu Czarnym. W pobliżu flagowca Czarnomorskiej Floty Federacji Rosyjskiej znajduje się helikopter. 'Prawdopodobnie był używany podczas próby gaszenia pożaru na statku i wpadł do morza' - mówi instruktor nurkowania z Odessy Rostislav Kurochkin".

25 kwietnia ilustracje pojawiły się też na twitterowym profilu kanału Ukraina 24. W tweecie (napisanym w języku angielskim) czytamy: "Na internetowym zdjęciu prawdopodobnie znajduje się rosyjski okręt wojenny 'Moskwa', który wcześniej zatonął na Morzu Czarnym. W jego pobliżu znajduje się helikopter, rzekomo używany do gaszenia pożaru na pokładzie, który później wpadł do morza - tak uważa instruktor nurkowania #Odesa Rostyslav Kurochkin".

W artykule na ukraińskim portalu technologicznym mezha.media - gdzie również opublikowano zdjęcia - napisano, że ich źródłem jest cytowany przez Ukraina 24 Rostyslav Kurochkin. Właścicielowi profilu z takim imieniem i nazwiskiem na Facebooku przesłaliśmy pytania, prosząc o potwierdzenie, czy on jako pierwszy udostępnił w sieci te ilustracje i czy ma potwierdzenie ich autentyczności - dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Specjalista od OSINT: "zdjęcia przerobione tak, by wyglądały na sonarowe"

Rozpowszechniane fotografie mające pokazywać zatopiony okręt Moskwa przeanalizował Oliver Alexander. Zajmuje się on - jak pisał "The Washington Post" - wykorzystaniem technik OSINT (ang. open-source intelligence; tzw. biały wywiad, czyli ustalanie faktów na podstawie ogólnodostępnych źródeł) przy weryfikacji rosyjskich nagrań z wojny w Ukrainie. Jego aktywność na Twitterze dowodzi, że analizuje i weryfikuje sprzęt wojskowy pokazywany w materiałach mających dokumentować działania wojsk w Ukrainie.

Na temat fotografii mających przedstawiać zatopiony krążownik Oliver Alexander napisał na Twitterze: "Te zdjęcia są udostępniane i podawane jako obraz sonarowy wraku rosyjskiego krążownika Moskwa. Są one fałszywe. Pierwsze zdjęcie to po prostu drugie zdjęcie przerobione tak, aby wyglądało jak obraz sonarowy. Nałożyłem oba obrazy na siebie i są one takie same". I pokazał efekt.

Fotografia, którą według Alexandra wykorzystano w przeróbce, przedstawia krążownik Moskwa na morzu. Jak sprawdziliśmy, zdjęcie to dostępne jest m.in. na Wikipedii i tam datowane na sierpień 2012 roku. W 2013 roku wykorzystano je w jednej z depesz rosyjskiej agencji informacyjnej TASS. Według opisu pochodzi z zasobów ITAR-TASS.

Dalej specjalista wyjaśnia, że znalazł też zdjęcie, które posłużyło do sfałszowania fotografii rzekomo zatopionego śmigłowca. "Był to rosyjski Mi-24, który został zestrzelony pod koniec marca. Nałożyłem obraz ponownie" - pisze.

Wskazana przez niego fotografia pasuje do zarysu helikoptera na rzekomym obrazie z sonaru. Zdjęcie krąży na Twitterze co najmniej od końca marca tego roku. Znaleźliśmy je np. we wpisie z 30 marca na twitterowym profilu o nazwie @Sputnik_Not.

Nie znaleźliśmy dotychczas oficjalnych potwierdzeń na to, że popularne w sieci rzekome wykonane sonarem zdjęcia zatopionego krążownika i okrętu są autentyczne - tak więc na obecnym etapie nie możemy potwierdzić, że oglądamy krążownik Moskwa na dnie.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: RUSSIAN DEFENCE MINISTRY/PAP/EPA

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

W niektórych publikacjach negacjonistycznych pojawia się twierdzenie, że krematoria w KL Auschwitz nie były w stanie spopielić tak wielu zwłok, jak wskazują historyczne dane na temat liczby ofiar.

FAŁSZ: Krematoria nie miały możliwości spalenia tak dużej liczby zwłok

FAŁSZ: Krematoria nie miały możliwości spalenia tak dużej liczby zwłok

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24