W sieci krąży informacja pochodząca rzekomo z Wikipedii, że wiceminister klimatu Jacek Ozdoba pisze doktorat pt. "Żołnierze Wyklęci Ziemi Świętokrzyskiej prekursorami ochrony klimatu". Na polityka wylała się fala nieprzychylnych komentarzy internautów. Informacja jest jednak nieprawdziwa.

Na jednym z profili na Twitterze pojawił się 2 sierpnia zrzut ekranu, który miał pochodzić z Wikipedii. Widać na nim fragment życiorysu polityka Solidarnej Polski Jacka Ozdoby, wiceministra klimatu. Na czerwono jest zaznaczony fragment: "W 2020 roku otworzył przewód doktorski na Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej. Temat rozprawy doktorskiej 'Żołnierze Wyklęci Ziemi Świętokrzyskiej prekursorami ochrony klimatu'".

"PiS ośmielił lumpiarstwo. Będzie kolejny 'Doktór' ze wstecznym intelektem" - brzmi komentarz na koncie PolskawRuinie2.

Na wymienionym na screenie wydziale w listopadzie 2019 roku doktorat obronił inny polityk Solidarnej Polski, europoseł, a wcześniej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Temat rozprawy Jakiego brzmiał: "Służba Więzienna w systemie bezpieczeństwa RP".

"Co można jeszcze głupszego wymyślić?"

Wpis o rzekomym przewodzie doktorskim Jacka Ozdoby odnotował niemal pół tysiąca polubień i wywołał liczne krytyczne komentarze pod adresem wiceministra.

"Można wymyślić unikalny tytuł pracy? Można?"; "Ozdoba to jednak wyższy stan umysłu"; "Nowe 'prawdziwe' elity"; "O Boże! Kto taki temat zaakceptował? To kpiny!"; "To już nie są żarty. Co można jeszcze głupszego wymyślić?" - oceniali internauci.

Odnosili się też do uczelni, na której doktorat ma powstawać. "Czy tak, jak w przypadku Jakiego z tematu więziennictwa oceniał fachowiec od lotnictwa, tak w przypadku Ozdoby pracę będzie oceniał fachowiec od klimatu..?"; "Akademia Sztuki Wojennej wyrasta na fabrykę pisowskich doktorów. Dalsza degrengolada tego tytułu"; "Zwróćcie uwagę na temat pracy i uczelnię"; "Najgorszy jest fakt, że kiedyś elitarna szkoła wojenna doskonali politycznych i historycznych nieudaczników..." - komentowali.

Nie ma i nie było takiego wpisu w Wikipedii

Z oficjalnym biogramem Jacka Ozdoby można się zapoznać na stronach Ministerstwa Klimatu. Jest tam informacja o ukończeniu przez niego studiów na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Nie ma jednak wzmianki o otwarciu przewodu doktorskiego.

Zajrzeliśmy więc do Wikipedii. To wielojęzyczna encyklopedia internetowa działająca zgodnie z zasadą otwartej treści. Umożliwia każdemu użytkownikowi tworzenie i edytowanie wpisów. Edytorzy sprawdzają zmiany w artykułach poprzez porównywanie dwóch wersji danego artykułu. Różnice między tymi wersjami wyróżnione są kolorem czerwonym. Przy każdym wpisie jest historia jego edycji.

"Wikipedię może edytować każdy" – mówiła w lutym 2019 roku w rozmowie z Konkret24 Agnieszka Marszał z Wikimedia Polska. "Żeby edytować, nie trzeba się nawet rejestrować ani logować" - wyjaśniała. W polskiej wersji Wikipedii zmiany dokonane przez osoby niemające statusu redaktora widoczne staną się dopiero po ich przejrzeniu przez jednego z doświadczonych edytorów. "Doświadczeni edytorzy uzyskują kolejne uprawnienia, zwiększające techniczne możliwości obrony i respektowania zasad w Wikipedii" - mówiła Marszał i przekonywała, że akty cyfrowego wandalizmu są szybko usuwane.

Pod hasłem "Jacek Ozdoba" w Wikipedii jest życiorys polityka Solidarnej Polski. Nie ma w nim jednak widocznej w rozpowszechnianym screenie wzmianki o rozpoczęciu przewodu doktorskiego na wojskowej uczelni. Zajrzeliśmy w historię edycji tego wpisu - taka informacja nigdy nie została do życiorysu Ozdoby dodana. Co to oznacza?

Historia edycji hasła "Jacek Ozdoba"
Historia edycji hasła "Jacek Ozdoba" Foto: Wikipedia

Uczelnia: "informacja jest nieprawdziwa"

- Ktoś sfabrykował zrzut ekranu z Wikipedii. To fejk - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24 rzecznik prasowy rektora-komendanta AszWoj płk dr inż. Mariusz Młynarczyk. Zaznacza, że uczelnia zareagowała na fałszywy wpis na Twitterze. "Informujemy, że rozpowszechniana informacja jest nieprawdziwa. Proszę spodziewać się stosownej reakcji z naszej strony" - głosi wpis na profilu ASzWoj skierowany do autora wpisu o rzekomej pracy doktorskiej Ozdoby.

Wiceminister zapowiada kroki prawne

- Żadnego takiego doktoratu nie piszę - zaprzecza również Jacek Ozdoba. Wiceminister klimatu w rozmowie z Konkret24 zapowiada podjęcie kroków prawnych. - To prymitywny fejk. Ten profil jest znany z podawania fałszywych informacji, na przykład z okresu kampanii samorządowej w Warszawie w 2018 roku - stwierdza. Dodaje, że dopiero rozważa otworzenie przewodu doktorskiego na macierzystej uczelni. - Będzie to doktorat z prawa - zapewnia.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: PAP/Tytus Żmijewski

Pozostałe

Komitet Kaczyńskiego: powinien nadzorować czy koordynować? Wyjaśniamy

Zapowiedź wejścia Jarosława Kaczyńskiego do rządu jako wicepremiera i szefa nowego komitetu nadzorującego Ministerstwo Sprawiedliwości, MSWiA oraz MON wywołała pytania o podstawę prawną takiej roli. Prawo tworzenia komitetów daje ustawa o Radzie Ministrów. Obecnie są cztery takie komitety. Żaden nie nadzoruje jednak resortów.

Ustawa bezkarność plus: jak pozwoli urzędnikom uniknąć odpowiedzialności

Za błędną decyzję związaną z przeciwdziałaniem pandemii urzędnik nie uniknie odpowiedzialności - ale za słuszną, tylko podjętą z naruszeniem procedur, owszem. Takie ma być przesłanie tzw. ustawy o bezkarności, o którą walczy PiS. Zdaniem prawników nie ma w tym ani logiki, ani zgodności z prawem, jest za to próba rozmydlania działań urzędników.

Rzecznik rządu: gdy premier wydał decyzję Poczcie Polskiej, obowiązywało częściowe głosowanie korespondencyjne. Wyjaśniamy: przez dwa dni

Komentując wyrok sądu uchylający decyzję premiera o zleceniu Poczcie Polskiej przygotowania korespondencyjnych wyborów prezydenckich 10 maja, rzecznik rządu Piotr Mueller stwierdził, że "w tym czasie obowiązywały przepisy o częściowym głosowaniu korespondencyjnym". Tylko że właśnie je zmieniano - za czym kilka dni wcześniej głosował sam Mateusz Morawiecki.

Uchylona nagana dla Lichockiej za gest środkowego palca - komu jeszcze karę darowano?

Uchylenie nagany dla Joanny Lichockiej z PiS za pokazanie na sali sejmowej gestu środkowego palca to jedna z nielicznych takich decyzji podjęta przez Prezydium Sejmu. W ostatnich dziesięciu latach uchyliło ono kary przyznane przez komisję etyki jeszcze tylko dwóm posłom PiS i posłowi Ruchu Palikota. Sprawdziliśmy, ile kar nałożyła na posłów komisja etyki w ostatnich kadencjach i ile odwołań uwzględniono.