18 tys. pensji premiera. Jaki jest majątek Mateusza Morawieckiego?


W ubiegłym roku Mateusz Morawiecki zarobił jako premier ponad 217 tys. zł. Jego oszczędności zmalały do niecałych 5 mln zł, inne zasadnicze składniki jego majątku nie zmieniły się. Przeanalizowaliśmy oświadczenia o stanie majątkowym premiera.

Kancelaria Sejmu opublikowała oświadczenia majątkowe wszystkich posłów. To wynika z ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora - oświadczenia majątkowe parlamentarzystów są z mocy tej ustawy jawne (także samorządowców na mocy ustaw samorządowych), w przeciwieństwie do oświadczeń osób, które wymienia ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności przez osoby pełniące funkcje publiczne – tzw. ustawa antykorupcyjna. Ich oświadczenia, poza nielicznymi wyjątkami, mogą być ujawnione za zgodą zainteresowanych osób.

20.05.2019 | Działka warta miliony kupiona za 700 tys. "Majątek odrębny pani Morawieckiej"
20.05.2019 | Działka warta miliony kupiona za 700 tys. "Majątek odrębny pani Morawieckiej"Fakty TVN

Ale zarówno premier Beata Szydło, jak i premier Mateusz Morawiecki zdecydowali, że wszyscy ministrowie i szefowie urzędów centralnych mają ujawniać swoje oświadczenia majątkowe.

Przeanalizowaliśmy najnowsze oświadczenie majątkowe Mateusza Morawieckiego.

Pensja premiera: ponad 18 tys. zł

Pierwszy raz w oświadczeniach majątkowych posła Morawieckiego – w tym złożonym na początku nowej kadencji Sejmu oraz tym za rok 2019 – poznaliśmy kwotę zarobków Mateusza Morawieckiego jako szefa rządu. Do objęcia mandatu posła w swoich oświadczeniach, składanych jako wicepremier a potem premier, nie podawał swoich rocznych czy miesięcznych zarobków, bo tego nie wymagała ustawa antykorupcyjna.

Skoro jednak został posłem, musiał podać kwotę rocznego dochodu. W oświadczeniu złożonym na początku kadencji, a więc w połowie listopada 2019 roku, podał, że jego wynagrodzenie od początku roku do 11 listopada 2019 wyniosło 208 381,08 zł (nie podano czy to kwota brutto).

W najnowszym oświadczeniu Morawiecki podał, że w całym 2019 roku jego wynagrodzenie jako szefa rządu wyniosło 217 848,65 zł, do tego dieta poselska 4091,83 zł.

Fragment oświadczenia majątkowego Mateusza Morawieckiego za 2019 rok

Miesięcznie jako premier Mateusz Morawiecki zarabia więc nieco ponad 18 tys. zł. Z ujawnionego ostatnio oświadczenia majątkowego Andrzeja Dudy wynika, że prezydent w 2019 roku zarobił 243 041,43 zł - czyli miesięcznie ok. 20,2 tys. zł.

Blisko 5 mln zł oszczędności

Rok 2019 Mateusz Morawiecki zakończył z najmniejszymi oszczędnościami od trzech lat. Zadeklarował, że na koncie miał 4,93 mln zł oszczędności. W 2017 roku miał ponad 6,5 mln zł oszczędności, co było wynikiem sprzedaży akcji banku BZ WBK (teraz Santander), którego był prezesem przed objęciem funkcji wicepremiera w rządzie Beaty Szydło. W 2018 roku oszczędności Mateusza Morawieckiego wyniosły 5,4 mln zł.

Oszczędności Mateusza Morawieckiego w 2019 r.

Stała jest od 2015 roku liczba deklarowanych akcji BZ WBK/Santander, jakie ma premier. Deklaruje niezmiennie, że ma ich 3857, nie osiągnął dochodu z tych akcji; ma też prawa do akcji banku Santander określone kwotowo na 350 tys. zł, ale też deklaruje, że nie ma z tego dochodu.

Domy, mieszkanie, działki

Z roku na rok rośnie za to wartość warszawskiego mieszkania premiera, które kupił w 2017 roku za 564 tys. zł. Teraz wartość 72-metrowego lokalu szacuje na ponad 1,1 ml zł. Do tego dochodzi wartość wyposażenia i mebli, która z ok. 140 tys. zł w 2017 roku wzrosła do 355 tys. zł w roku 2019.

Oprócz mieszkania, premier jest też właścicielem domu o powierzchni 150 m kw. na działce 0,46 ha - deklarowana wartość to ok. 1,9 mln zł. Ma też całoroczny dom o powierzchni 100 m kw. na działce o powierzchni 3,1 tys. m kw. z zabudowaniami i sanitariatami o wartości 3-3,5 mln zł; 50 proc. udziału w 180-metrowym segmencie na działce o powierzchni 400 m kw. o wartości ok. 600 tys. zł; a ponadto ma dwuhektarową działkę rolną o wartości ok. 200 tys. zł.

Te składniki majątku premiera są niezmienne od 2016 roku, kiedy kupił współwłasność 300-metrowej działki.

Mateusz Morawiecki miał w 2015 roku do spłacenia 665 tys. zł kredytu z banku, którego był prezesem, zaciągniętego na zakup działki i domku letniskowego. Spłacił go na początku 2016 roku. Co roku premier w swoich oświadczeniach wykazuje pożyczkę dla siostry w wysokości 300 tys. zł.

Tak więc według deklaracji samego Mateusza Morawieckiego można stwierdzić, że dysponuje on majątkiem o wartości ponad 12 mln zł.

Odroczona premia z banku

Od 2015 roku w każdym oświadczeniu majątkowym Mateusz Morawiecki informuje o "odroczonej w czasie premii" z banku BZ WBK/Santander. W oświadczeniu za rok 2015 ten zapis brzmiał: "W czasie pełnienia przeze mnie funkcji rządowych/ministerialnych powstrzymam się z realizacją praw do odroczonych w czasie premii, które zostały ujęte w raportach rocznych Banku Zachodniego WBK, należnych na podstawie stosunku pracy zakończonego z dniem 16 listopada 2015 r.".

Nagrody dla zarządu BZ WBK w 2015 roku

W sprawozdaniu BZ WBK za 2015 rok napisano, że Mateuszowi Morawieckiemu przyznano nagrodę 1,3 mln zł, która obejmowała "część nagrody należnej odpowiednio za lata 2014, 2013 i 2012, której wypłata była warunkowa i została odroczona w czasie".

W kolejnym sprawozdaniu, za 2016 rok, w części poświęconej nagrodom dla zarządu wypłaconych w 2016 roku (z adnotacją, że to część nagród za lata 2013-2015) przy nazwisku Mateusza Morawieckiego nie figuruje żadna kwota.

W oświadczeniu o stanie majątkowym za rok 2019 Mateusz Morawiecki informuje o tej kwestii w inny sposób, że ma: "Prawo do odroczonych premii (część wynagrodzenia) ujętych w raportach rocznych BZWBK publikowanych w latach zatrudnienia w BZWBK, należnych na podstawie umowy o pracę zakończonej 16. 11.2015 i na podstawie art. 9f Ustawy Prawo Bankowe i uchwała z dn. 4.10.2011 nr 258/2011 KNF, par. 27-34 w sprawie szczegółowych zasad funkcjonowania systemu zarządzania ryzykiem (…) oraz zasad ustalania polityki zmiennych składników wynagrodzeń osób zajmujących kierownicze stanowiska w banku".

Informacja o odroczonej w czasie premii dla Mateusza Morawieckiego

Analizując na prośbę Konkret24 przywołane przez premiera przepisy, mecenas Eliza Rutynowska, prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju, stwierdza, że opisują one sposób wynagradzania szefów banków, który jest uzależniony od efektów pracy danej osoby.

Co najmniej 40 proc. wynagrodzenia zmiennego wypłaca się po zakończeniu okresu oceny, za jaki to wynagrodzenie przysługuje, przy czym wypłata następuje nie wcześniej niż w ciągu 3 do 5 lat w równych rocznych ratach płatnych z dołu i jest uzależniona od efektów pracy danej osoby.

W przypadku zmiennych składników wynagrodzenia opiewających na szczególnie dużą kwotę wypłacie w takim terminie podlega nie mniej niż 60 proc. wynagrodzenia zmiennego; długość okresu wypłaty, nie krótszą niż 3 do 5 lat, ustala się zgodnie z cyklem koniunkturalnym, charakterem działalności, ryzykiem z nią związanym oraz obowiązkami osób zajmujących stanowiska kierownicze w banku.

"Przepisy te wprowadzono celem wstrzymania zbyt chętnego podejmowania ryzyka przez pracowników - im dłuższy okres wypłaty premii - tym mniej chętnych ku temu osób, gdyż wiedzą, iż może się to odbić na ich wypłacie" – wyjaśnia mec. Rutynowska. Jej zdaniem "wszystko wskazuje na to, iż premier wiedział, że czeka na niego wypłata odroczonej premii, nie musiał deklarować, że się powstrzyma od jej pobrania, gdyż (w zależności od daty jej przyznania) i tak w całości by jej od razu nie otrzymał. Nie mniej niż 40%, powinno zostać odroczone na okres od 3 do 5 lat".

Jak dodaje Eliza Rutynowska, nie wiadomo, czy Mateusz Morawiecki zrealizował swoje prawo do premii. "Jeżeli tak, jest zobowiązany do podania tego do publicznej wiadomości" - podkreśla prawniczka.

Mąż za żonę, ona ma działkę

Mateusz Morawiecki wykonał jeszcze jeden obowiązek wynikający z ustawy antykorupcyjnej. Artykuł 8 ust. 1 tej ustawy stwierdza, że osoby zajmujące kierownicze stanowiska państwowe są zobowiązane do składania oświadczeń o działalności gospodarczej współmałżonka.

Premier takie oświadczenie powinien złożyć z chwilą objęcia urzędu do Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Jak poinformował nas Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN: "takie oświadczenie z dnia 11 grudnia 2017 r. wpłynęło do oddziału ochrony informacji niejawnych w dniu 12 grudnia 2017 r. Pierwszy Prezes SN dokonał analizy w dniu 13 grudnia 2017 r.".

Informacje z takiego oświadczenia stanowią tajemnicę prawnie chronioną i podlegają ochronie przewidzianej dla informacji niejawnych o klauzuli tajności "zastrzeżone".

Nitras: premier ukrywa przed opinią publiczną majątek
Nitras: premier ukrywa przed opinią publiczną majątektvn24

Ustawa mówi o oświadczeniu o prowadzeniu działalności gospodarczej, a nie o oświadczeniu majątkowym współmałżonka. Obowiązek ujawniania majątku osób bliskich polityków zapisano w ustawie z 11 września 2019 roku o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz niektórych innych ustaw. Tę Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego, który nie wiadomo kiedy się nią zajmie.

O zastrzeżeniach prezydenta pisaliśmy w Konkret24 już wcześniej. Ustawa, którą Andrzej Duda skierował do TK, powstała po ujawnieniu informacji o zakupie przez małżeństwo Morawieckich gruntów od jednej z wrocławskich parafii. Kulisy transakcji, jaką w 2002 roku Mateusz Morawiecki zawarł z wrocławską parafią, kupując od niej 15 ha gruntów po atrakcyjnej cenie, ujawniła "Gazeta Wyborcza" 20 maja 2019 roku.

Rzeczoznawca ocenił, że nieruchomość już w 1999 roku warta była prawie 4 mln zł. Obecnie - jak napisała "GW" - grunty te mogą być warte nawet 70 mln zł ze względu na zaplanowane tam inwestycje. Jak podał dziennik, Morawiecki nie musiał wpisywać do oświadczenia majątkowego faktu posiadania działki, ponieważ dokonał częściowej rozdzielności majątkowej z żoną i wyłączną właścicielką wspomnianych gruntów była Iwona Morawiecka.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Tomasz Gzell / PAP

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes