"Aresztowano posłów mających immunitet"? Nie

Źródło:
Konkret24
Dlaczego Kamiński i Wąsik zostali skazani
Dlaczego Kamiński i Wąsik zostali skazaniTVN24
wideo 2/5
Dlaczego Kamiński i Wąsik zostali skazaniTVN24

Poseł PiS Kazimierz Smoliński napisał, że sąd nie mógł orzec zgodnie z prawem o umieszczeniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w więzieniu, ponieważ w Monitorze Polskim nie opublikowano wcześniej postanowień marszałka Sejmu o wygaśnięciu ich mandatów. Internauci przekonują, że aresztowano posłów, którzy wciąż mają immunitet. To nieprawda. Eksperci tłumaczą dlaczego.

Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłych posłów Prawa i Sprawiedliwości 9 stycznia wieczorem zatrzymano na terenie Pałacu Prezydenckiego. Przewieziono ich do komendy policji, a następnie do aresztu śledczego na warszawskim Grochowie. Następnie trafili do dwóch różnych zakładów karnych w województwie mazowieckim. Czeka ich dwa lata za kratami, co prawomocnie orzekł w grudniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z tzw. aferą gruntową. Aresztowanie posłów PiS wzburzyło polityków ich ugrupowania i ich zwolenników. Uważają, że wielokrotnie w tej sprawie złamano prawo, ponieważ posłowie mieli być skutecznie ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2015 roku.

Na jeden z takich przypadków rzekomego przekroczenia prawa zwrócił uwagę 9 stycznia na platformie X (dawniej Twitter) poseł PiS Kazimierz Smoliński.

"Do Pana sędziego, który zadecydował o aresztowaniu posłów Kamińskiego i Wąsika, mam pytanie. W którym Monitorze Polskim opublikowano postanowienie Marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatów posłom Kamińskiemu i Wąsikowi? Bo jeśli w żadnym to złamał Pan prawo" - napisał na platformie X poseł Kazimierz Smoliński (pisownia oryginalna). Jego zdaniem więc, by sąd mógł orzec o umieszczeniu posłów w więzieniu, konieczna była wcześniejsza publikacja w Monitorze Polskim postanowień marszałka Sejmu o wygaśnięciu ich mandatów. Jeśli tej publikacji nie ma, a sąd wydaje odpowiedni nakaz to - zdaniem posła PiS - łamie przepisy.

FAŁSZ

Podobnie pisali w sieci internauci. To przykładowe komentarze: "W Monitorze Polskim nie ma postanowienia Marszałka o wygaszeniu mandatów a więc aresztowano posłów mających immunitet"; "Wyrok jest prawomocny, ale wygaszenie mandatów nie jest skuteczne, gdyż nie ma w dalszym ciągu obwieszczenia w Monitorze Polskim"; "Zgodnie z prawem mandat można wygasić dopiero po ogłoszeniu w Monitorze Polskim, a publikacja jest możliwa dopiero wtedy gdy SN odrzuci odwołanie posła" (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

Prawomocnie skazani, bez mandatów z momencie wyroku

Przypomnijmy najważniejsze daty w sprawie wygaśnięcia mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

20 grudnia 2023 roku - prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie skazujący posłów PiS na dwa lata więzienia. 21 grudnia - postanowienia marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatów obu parlamentarzystów. Kodeks wyborczy bowiem w art. 247 par. 1 pkt 2 stanowi, że mandat posła wygasa w przypadku utraty prawa wybieralności. A w przypadku Kamińskiego i Wąsika o to chodzi, ponieważ według art. 99 konstytucji i art. 11 par. 2 pkt 1 Kodeksu wyborczego wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego - a takim wyrokiem i za takie przestępstwo zostali skazani. 29 grudnia - odwołania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do Sądu Najwyższego złożone z pominięciem marszałka Sejmu i zaadresowane do nieuznawanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Tego dnia zostały tam zarejestrowane. 3 stycznia 2024 roku - odwołania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do Sądu Najwyższego za pośrednictwem marszałka Sejmu. Zostało złożone przez marszałka - z pominięciem dziennika podawczego SN - w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. 4 stycznia - zarządzenie pierwszej prezes SN (w zastępstwie podpisane przez kierującego pracami Izby Karnej Zbigniewa Kapińskiego) o przekazaniu sprawy Mariusz Kamińskiego do nieuznawanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. - postanowienie jednego z sędziów Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych o przekazaniu sprawy Macieja Wąsika do nieuznawanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. - uwzględnienie przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych odwołania Macieja Wąsika, czyli uchylenie postanowienia marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu. 5 stycznia - uwzględnienie przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych odwołania Mariusza Kamińskiego, czyli uchylenie postanowienia marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu. 8 stycznia - wydanie przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia nakazów doprowadzenia do więzienia Kamińskiego i Wąsika. Te decyzje miał na myśli poseł Smoliński w swoim wpisie. 10 stycznia - nieuwzględnienie przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego odwołania Mariusza Kamińskiego na postanowienie marszałka w sprawie wygaśnięcia mandatu.

Wyjaśnialiśmy już w Konkret24 razem z prawnikami, że choć nie precyzują tego przepisy, posłowie PiS utracili mandaty z chwilą wydania prawomocnego wyroku skazującego. Późniejsza publikacja postanowień marszałka w Monitorze Polskim bądź jej brak nie ma tu znaczenia. Zatem od 20 grudnia 2023 roku Wąsik i Kamiński posłami nie są.

Publikacja postanowień nie jest konieczna do wydawania sądowych nakazów

Postanowienia marszałka Sejmu o wygaśnięciu mandatu publikuje się w wydawanym przez premiera Monitorze Polskim. Rzeczywiście z chwilą wydawania przez sąd nakazu doprowadzenia Kamińskiego i Wąsika nie było tam opublikowanych postanowień w sprawie ich mandatów. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia tłumaczył, że zrobi to po rozstrzygnięciach Sądu Najwyższego. Jest to niezbędne bowiem do rozpoczęcia procedury obsadzenia mandantów. - Publikacja postanowień formalnie umożliwia uzupełnienie składu Sejmu o nowych posłów - wyjaśnia w rozmowie z nami sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Zaznacza przy tym, nie ma żadnego przepisu określającego moment ich publikacji. - Przyjmuje się, że są skuteczne z chwilą wydania, a opublikowane powinny zostać po rozpatrzeniu odwołań przez Sąd Najwyższy, czyli po zakończeniu procedury odwoławczej - dodaje. Tak też się stało w sprawie Mariusza Kamińskiego. Postanowienie marszałka zostało opublikowane w Monitorze Polskim 10 stycznia.

Sędzia Przymusiński podkreśla, że brak publikacji tych postanowień nie jest przeszkodzą w wydaniu przez sąd nakazów doprowadzenia. - Musimy rozróżnić dwie sprawy. Jedna to kwestia mandatów, a druga - działań sądu zmierzających do umieszczenia skazanych w zakładzie karnym - zauważa. Posłowie są wprawdzie chronieni immunitetem, który bez zgody Sejmu nie pozwala ich ani zatrzymać, ani aresztować. Jednak art. 10 ust. 8 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora mówi o tym, że nie wymogu uzyskania takiej zgody w przypadku wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu. A taka została orzeczona w przypadku obu posłów PiS.

- Ja bym odwrócił to pytanie posła Smolińskiego i jemu zdał takie: jaki przepis mówi o tym, że sąd nie może orzekać bez opublikowanych postanowień marszałka Sejmu? Nie ma takiego - informuje w rozmowie z Konkret24 dr Witold Zontek, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - W tej sprawie co miał zrobić sąd rejonowy? Jest obiektywna okoliczność - wydany prawomocny wyrok i jest określona procedura wykonania kary - tłumaczy.

Na jakiej podstawie działał sąd

Zatem Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia mógł bez publikacji postanowień marszałka nakazać umieszczenie obu polityków PiS za kratami. A skoro to nie była podstawa do decyzji sądu, to co nią było? Poinformował o tym sam Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w wydanym 9 stycznia po południu oświadczeniu: "Kierownik Sekcji Wykonawczej X Wydziału Karnego, po zwrocie akt głównych z Sądu Okręgowego w Warszawie wydał zarządzenie o założeniu akt wykonawczych (par. 41 Zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 czerwca 2019 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej). Do akt tych dołączono kopie lub odpisy dokumentów niezbędnych do podejmowania czynności w postępowaniu wykonawczym". Sąd powołał się ponadto na obowiązujący od 1 stycznia 2023 roku paragraf 391a ust. 1 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych, który brzmi następująco:

Sąd odwoławczy w przypadku wydania wyroku, którego skutkiem jest konieczność wszczęcia wobec skazanego postępowania wykonawczego dotyczącego kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, sporządza w dwóch egzemplarzach odpisy z akt sprawy w zakresie określonym w art. 11 K.k.w. (Kodeksie karnym wykonawczym - red.) i przesyła je bezzwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni od dnia wydania tego wyroku, sądowi pierwszej instancji, chyba że akta sprawy zostały już zwrócone temu sądowi.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak 9 stycznia po spotkaniu z marszałkiem Hołownia stwierdził, że "dopóki nie będzie obwieszczenia w Monitorze Polskim o wygaśnięciu mandatów, dopóty Państwowa Komisja Wyborcza nie wskazuje na kolejnych kandydatów z list", czyli skład Sejmu nie będzie uzupełniony.

Tymczasem Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku i były szef PKW mówił Onetowi, że będzie z tym "potężny problem". "Jeśli chodzi o pana Kamińskiego, nie ma wątpliwości" - stwierdza i dodaje: "Sytuacja znacząco jednak komplikuje się, gdy chodzi o pana Wąsika. Bo przecież Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN uchyliła decyzję marszałka wygaszającą jego mandat poselski. Owszem, my wiemy, że ta izba nie jest sądem, że nie uznaje jej żaden z europejskich trybunałów, ale nie zmienia to faktu, że takie orzeczenie tejże izby istnieje jakoś w obrocie prawnym, choć nie powinno". "Wszystko wskazuje na to, że mandat pana Wąsika do końca kadencji może pozostać pusty, bo nie można rozpocząć procedury jego obsadzenia. Być może PKW znajdzie tu jakiś sposób, jakieś rozwiązanie, ale ja nie widzę takiej możliwości. Przepis jest jasny. Nie ma postanowienia o wygaszeniu mandatu w Monitorze Polskim, nie można rozpocząć procedury naboru na wygaszony mandat. Koniec" - podsumowuje.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24