"Musimy negocjować z Ukraińcami". O czym on mówi?

Konkret24. Czarnek o SAFE: "musimy negocjować z Ukraińcami". Nieprawda
Czarnek kandydatem PiS na premiera. "Będzie się bił o głosy prawicy"
Źródło: TVN24; Zdjęcia organizatora
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek oświadczył, że Polska "musi negocjować" z Ukrainą, ile "ma jej oddać" ze środków pozyskanych w ramach SAFE. W ten sposób powiela jedną z głównych fałszywych narracji na temat tego programu.

Przemysław Czarnek - szef resortu edukacji za rządów Zjednoczonej Prawicy - to od kilku dni kandydat PiS na premiera po wyborach w 2027 roku. Decyzję tę ogłosił 7 marca na konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Już w pierwszym wystąpieniu Czarnek w niewybrednych słowach atakował rząd, Unię Europejską oraz osoby LGBTQ+. No i unijny program SAFE, przedstawiając go w opozycji do propozycji prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego i prezydenta Karola Nawrockiego - czyli "polskiego SAFE zero procent".

"No i co, wychodzi prezes Adam Glapiński i mówi: po co wam ta niemiecka pożyczka? Na warunkach von der Leyen, którą może dostaniecie, może nie dostaniecie i jeszcze ją musicie z Ukrainą negocjować" - przekonywał Czarnek. I kontynuował: "Przecież to jakiś absurd, rozumiecie? My ten SAFE - czyli tę pożyczkę na warunkach absurdalnych, na sprzęt, który możemy kupić tylko w jednym miejscu w Europie, a przecież nam jest niezbędny sprzęt teraz najnowszej klasy, najnowocześniejszy, żeby odstraszyć ruskiego, bo to zagrożenie cały czas jest - mamy dostać, ale jeszcze wcześniej musimy, bo tak mówiła pani Sobkowiak-Czarnecka, pani Sobkowiak-Czarnecka przyznała to wprost: nie wiemy, ile musimy oddać z tego Ukrainie, właśnie trwa debata i negocjujemy z naszym partnerem ukraińskim". Po czym Czarnek podsumował:

FAŁSZ
Znaczy tak: my mamy od Niemca dostać pożyczkę na niemiecki sprzęt, ale jeszcze musimy negocjować z Ukraińcami, ile z tego wszystkiego mamy im oddać i jeszcze w ogóle nie wiemy, czy to dostaniemy.
Przemysław Czarnek, PiS
Kraków, 7 marca 2026

Tylko że kandydat PiS na premiera powiedział nieprawdę.

SAFE dla Polski to zakupy "od", "z" lub "dla" Ukrainy

Przyjęty w maju 2025 roku program SAFE (ang. Security Action for Europe, czyli: Działania na rzecz Bezpieczeństwa w Europie) to unijny instrument finansowy, który przede wszystkim ma przyspieszyć inwestycje obronne krajów członkowskich UE. Trafi do nich łącznie 150 mld euro w formie preferencyjnych, nisko oprocentowanych pożyczek, które państwa będą mogły przeznaczyć głównie na produkcję lub zakup uzbrojenia, amunicji czy systemów obrony powietrznej. Od początku program SAFE miał też jednak wspierać walczącą Ukrainę.

Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka już 17 lutego w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 tłumaczyła: "SAFE mówi o współpracy z Ukrainą w trzech formach: kupowanie dla, od albo z Ukrainą".

Klatka kluczowa-239232
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o współpracy polsko-ukraińskiej w ramach programu SAFE
Źródło: TVN24

Celem włączenia Ukrainy do programu SAFE jest integracja tego kraju z europejskim przemysłem obronnym. Lecz co ważne: status Ukrainy w tym programie nie jest równy innym państwom członkowskim UE. Sama nie może dostawać pożyczek z Brukseli, ale musi współpracować z innym krajem lub krajami unijnymi jako (pod)wykonawca lub partner. O tym właśnie mówiła minister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: sprzęt wojskowy można kupować od Ukrainy (jako producenta), z Ukrainą (jako partnerem) lub dla Ukrainy (jako kontynuowanie wsparcia wojennego).

Już pod koniec 2025 roku wiadomo było, że część projektów finansowanych z programu SAFE Polska będzie realizować z Ukrainą. Polska nie jest wyjątkiem - współpracę z Ukrainą w ramach SAFE zadeklarowała większość państw członkowskich, które dołączyły do programu SAFE (15 z 19).

Nie oddajemy Ukrainie części pieniędzy z SAFE

Polska ani żadne państwo UE biorące udział w SAFE nie przekazuje Ukrainie części swojej puli pożyczki. To indywidualna pożyczka dla każdego kraju (dla nas 43,7 mld euro), którą wydajemy na swój sprzęt i przemysł zbrojeniowy. Ukraina wchodzi w grę tylko jako partner w konkretnych projektach, np. produkcji dronów z ukraińską firmą. My płacimy jej za komponenty czy też technologię, ale sprzęt budujemy dla siebie.

Jednak narracja, którą teraz powtarza Przemysław Czarnek, jest wciąż wzmacniana po prawej stronie sceny politycznej. Dlatego 5 marca, gdy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka gościła w Telewizji Republika, również została zapytana, ile miliardów z SAFE trafi na Ukrainę w ramach "ich kawałka polskiej pożyczki SAFE". Minister zaprzeczyła: "W ogóle coś takiego nie istnieje jak ukraiński kawałek polskiej pożyczki SAFE. To, o czym mówimy, to kupowanie najnowszych technologii dronowych - zresztą nawoływał też do tego pan minister Błaszczak - od Ukrainy".

Ponownie dopytywana, ile miliardów pójdzie na Ukrainę, podkreśliła: "Ale nic nie idzie na Ukrainę". I dodała, że jest to "kolejna bzdura". "W ramach mechanizmu SAFE nikt nie przekazuje żadnych pieniędzy na Ukrainę. To jest w ogóle zabronione tym mechanizmem" - tłumaczyła. "Chcemy kupić technologie dronowe, za które trzeba zapłacić. To jest normalny warunek" - dodała.

O tym, że "żadne środki nie trafiają bezpośrednio na Ukrainę" w ramach SAFE, minister Sobkowiak-Czarnecka mówiła też już wcześniej, m.in. grudniu 2025 roku w Polsat News. Mimo to opozycja forsuje fałszywą tezę, wprowadzając opinię publiczną w błąd.

Co negocjujemy z Ukrainą? Nie pożyczkę SAFE

Przemysław Czarnek, przekonując, że "musimy negocjować z Ukraińcami", ile z pożyczki SAFE rzekomo mamy im oddać, powołał się też na słowa Sobkowiak-Czarneckiej. Jednak błędnie, bo ona nie mówiła o negocjacjach kwoty pożyczki SAFE z Ukrainą - chodziło o negocjacje dotyczące kupna technologii.

To także Sobkowiak-Czarnecka tłumaczyła w Telewizji Republika: "Negocjujemy możliwość pozyskania najnowszych technologii dronowych, dlatego że Ukraina na czas wojny przyjęła takie prawo, które mówi o tym, że nie dzieli się technologiami. I my w ramach pieniędzy z mechanizmu SAFE chcemy kupić nowe technologie dronowe takie jak na przykład drony nawodne". Technologia dronowa to obszar, w którym Ukraińcy zdobyli ogromne doświadczenie od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na ich kraj.

W lutym Ministerstwo Obrony Narodowej w odpowiedzi na pytania Konkret24 potwierdziło, że w kontekście współpracy polsko-ukraińskiej w ramach programu SAFE "priorytetem Polski jest pozyskanie ukraińskiej technologii dronowej". Jednocześnie zastrzegło: "Obecnie trwają rozmowy ze stroną ukraińską dotyczące zakresu współpracy. Nie zapadły jeszcze żadne decyzje w tej materii".

Czytaj także: