Czterokrotnie pełnomocnik, 20 tysięcy i służbowe auto


Michał Woś - obecny minister do spraw pomocy humanitarnej - w marcu 2018 roku stracił stanowisko wiceministra sprawiedliwości po zapowiedzi premiera Morawieckiego o redukcji liczby wiceministrów. Jeszcze tego samego dnia został powołany na stanowisko eksperta i pełnomocnika Ministra Sprawiedliwości do czterech obszarów tematycznych. Jego pensja wzrosła dwukrotnie - do 20 tys. zł - podaje NIK i wytyka, że do zatrudnienia Wosia potrzebna była specjalna zgoda, ponieważ nie spełniał warunków formalnych.

Aby zostać zatrudnionym w charakterze eksperta w Ministerstwie Sprawiedliwości trzeba mieć wyższe wykształcenie oraz minimum trzyletni staż pracy. Wymogi określa załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 lutego 2010 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w urzędach administracji rządowej i pracowników innych jednostek.

Tylko w uzasadnionych przypadkach, można wymagany okres stażu skrócić i przyjąć osobę do pracy. Konieczna jest specjalna zgoda. Mówi o tym par. 15 rozporządzenia.

NIK wytyka ministerstwu

Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym w czerwcu na sejmowych stronach dokumencie "Analiza wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2018 r." podaje, że dwie takie sytuacje miały miejsce w zeszłym roku w resorcie sprawiedliwości.

Kontrolerzy NIK opisują tam (bez podawania imion i nazwisk), że jedna z osób zatrudniona w charakterze eksperta w biurze szefa resortu sprawiedliwości, pełniąca też funkcje pełnomocników ministra, "nie posiadała żadnego stażu zawodowego przed zatrudnieniem w Ministerstwie, poza stażami i praktykami studenckimi".

Jak ustalił Konkret24, chodzi między innymi o Michała Wosia, byłego wiceministra sprawiedliwości, a obecnie ministra-członka Rady Ministrów do spraw humanitarnych.

Informację tę potwierdziło biuro prasowe NIK. "Powierzenie funkcji czterech pełnomocników dotyczyło jednej osoby – Pana Michała Wosia" - poinformowało w odpowiedzi na nasze pytania.

Redukcja czasem tylko na papierze

W lutym 2018 roku premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w ciągu kilku tygodni zredukuje liczbę wiceministrów. Była to odpowiedź na ujawnienie informacji o wysokich premiach członków rządu.

- Zredukujemy stanowiska wiceministrów w porównaniu do łącznej liczby stanowisk ministerialnych i wiceministerialnych, jaka była w roku 2017. Pokażemy bardziej szczupłą, oszczędną, mniej zbiurokratyzowaną strukturę rządową. W związku z tym również dokonamy pewnych przeglądów, nie tylko personalnych, ale również finansowych – zadeklarował szef rządu.

"Dokonuję teraz przeglądu stanowisk wiceministerialnych"
"Dokonuję teraz przeglądu stanowisk wiceministerialnych"tvn24

25 wiceministrów straciło wtedy pracę. Jednak część z nich wróciła, ale na inne stanowiska.

- Ja robię dokładnie to samo z tym, że nie jestem wiceministrem - przyznawał w kwietniu 2018 roku reporterce programu "Polska i Świat" Jarosław Pinkas, pełniący wówczas funkcję pełnomocnika premiera do spraw wprowadzenia nowej inspekcji bezpieczeństwa żywności. Poprzednio - wiceminister zdrowia.

Piotr Woźny, który był wiceministrem cyfryzacji, został rządowym pełnomocnikiem do spraw smogu.

Rafał Bochenek, były rzecznik rządu premier Beaty Szydło był podsekretarzem stanu w kancelarii premiera Morawieckiego. Gdy stracił tę funkcję, został pełnomocnikiem ministra środowiska do spraw organizacji w Katowicach szczytu klimatycznego ONZ.

- Widocznie można robić wszystko, więc ludzie, którzy pracowali jako wiceministrowie w jednej branży, mogą być pełnomocnikami rządu w innej. Ważne, żeby wspólnym mianownikiem była wysoka pensja i rządowa pensja - krytykował wówczas Cezary Tomczyk, z Platformy Obywatelskiej.

- Pan premier powołał mnie jednak dalej. To znaczy, że moja praca nie była fikcyjna, tylko z niej coś konkretnego wynikało - odpierał wówczas zarzuty Jarosław Pinkas.

Redukcja stanowisk, pensje bez zmian
Redukcja stanowisk, pensje bez zmiantvn24

Pełnomocnik. Z dwukrotnie większą pensją

Michał Woś przyszedł do resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry już po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach w 2015 roku. Początkowo był asystentem, potem w listopadzie 2015 roku został szefem gabinetu politycznego ministra.

Na początku czerwca 2017 roku (10 miesięcy po ukończeniu studiów) został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Objął między innymi nadzór nad sprawami rodzinnymi i nieletnich, zakładami poprawczymi oraz informatyzacją wymiaru sprawiedliwości.

W związku z ograniczaniem liczby wiceministrów, 16 marca 2018 roku przyjęto dymisję Wosia z funkcji podsekretarza stanu w resorcie sprawiedliwości.

"W tym samym dniu został powołany na stanowisko eksperta i pełnomocnika Ministra do czterech obszarów tematycznych, z jednoczesnym dwukrotnym zwiększeniem wynagrodzenia (20 002,8 zł wobec wynagrodzenia na stanowisku Podsekretarza Stanu w MS - 10 020,9 zł)" - informuje Konkret24 Wydział Prasowy NIK.

Minister Zbigniew Ziobro zdecydował wówczas o stworzeniu stanowisk czterech pełnomocników: do spraw Funduszu Sprawiedliwości, reformy prawa rodzinnego, reformy systemu prawa karnego w zakresie postępowania w sprawach nieletnich oraz do spraw informatyzacji i cyberbezpieczeństwa.

Informacje o tym, że Michał Woś był m.in. pełnomocnikiem ds. Funduszu Sprawiedliwości i że również zajmował się, jako pełnomocnik, reformą prawa rodzinnego, można znaleźć na stronach internetowych ministerstwa.

Kontrolerzy NIK wytykają, że osoba, pełniąca funkcje tych pełnomocników, "realizowała te same zadania jako Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości".

W swojej analizie NIK podaje też, że jako pełnomocnikowi przyznano służbowy samochód z możliwością (odpłatnego) wykorzystania do celów prywatnych.

Według ostatniego oświadczenia majątkowego, złożonego przez Michała Wosia jako członka zarządu oraz radnego województwa śląskiego, zarobił on w 2018 roku "tytułem zatrudnienia" (łącznie z ekwiwalentem za niewykorzystany urlop) 239 tysięcy złotych. Daje to średnio miesięcznie niemal 20 tysięcy złotych. Natomiast "z tytułu działalności wykonywanej osobiście" Woś wpisał w oświadczenie kwotę 25 tysięcy złotych.

NIK: nie spełniał warunków formalnych

Zdaniem NIK, Woś rozpoczynając pracę po dymisji na stanowisku eksperta, nie spełniał warunku określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów, czyli 3-letniego wymaganego stażu pracy.

W resorcie był zatrudniony na umowę o pracę od listopada 2015 roku - poinformował Wydział Prasowy NIK - czyli trzyletni okres wypadał w listopadzie 2018 roku, a pełnomocnikiem został w marcu 2018 r.

Wcześniej studiował. Najpierw prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a potem w Warszawie w Szkole Głównej Handlowej na studiach menadżerskich. Był stypendystą Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Prezesa Rady Ministrów.

Wprawdzie w latach 2014-2017 był raciborskim radnym, ale NIK podaje, że funkcja radnego "nie jest zaliczana do stażu pracy".

W oświadczeniach majątkowych, jakie składał nie ma informacji o innym zatrudnieniu na etacie, niż w resorcie. Są jedynie wzmianki o umowach cywilno-prawnych za niewielkie pieniądze.

Nowe stanowisko

26 listopada 2018 roku minister Ziobro zdecydował o likwidacji dwóch z czterech stanowisk jakie pełnił Woś - pełnomocnika do spraw reformy prawa rodzinnego oraz pełnomocnika do spraw reformy systemu prawa karnego w zakresie postępowania w sprawach nieletnich.

4 czerwca 2019 Michał Woś został powołany na ministra-członka Rady Ministrów do spraw pomocy humanitarnej. Wcześniej został szefem Centrum Analiz Strategicznych Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zapytaliśmy za pośrednictwem Centrum Informacyjnego Rządu ministra Wosia o komentarz. CIR odesłał nas do resortu sprawiedliwości. Stamtąd również odpowiedzi na pytania nie nadeszły.

Gdy zadzwoniliśmy do ministra Wosia, nie odbierał telefonu. W odpowiedzi na nasz SMS, odpisał, że jest na Ukrainie i że oddzwoni jak wróci.

Michał Woś wypowiadał się między innymi w "Tak jest" w kontekście reformy sądownictwa
Michał Woś wypowiadał się między innymi w "Tak jest" w kontekście reformy sądownictwatvn24

"Czteromiesięczny okres zatrudnienia"

NIK podaje też w swoim dokumencie, że druga osoba została zatrudniona w resorcie sprawiedliwości jako ekspert po specjalnej zgodzie wydanej przez Dyrektora Generalnego, ponieważ nie miała wymaganego 3-letniego stażu pracy. " Legitymowała się jedynie czteromiesięcznym okresem zatrudnienia na stanowisku specjalisty do spraw komunikacji marketingowej" - piszą kontrolerzy. Podają też jej miesięcznie wynagrodzenie - 9,2 tys. zł.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, chodzi o jedną z pracownic biura prasowego.

Co roku to samo

Co roku od kilku lat, kontrolerzy NIK wytykają resortowi sprawiedliwości, że zatrudnia osoby, które nie spełniają wymaganego trzyletniego stażu pracy dla ekspertów i konieczna jest wtedy zgoda Dyrektora Generalnego resortu na skrócenie tego czasu.

W wynikach kontroli za 2015 rok (przeprowadzonej jeszcze w sierpniu 2015 roku), NIK podał, że resort zatrudniał ekspertów bez wymaganego wykształcenia i wymaganego stażu pracy, co stanowiło naruszenie obowiązujących przepisów.

W dokumencie podsumowującym 2016 rok, kontrolerzy NIK napisali, że "wszyscy eksperci zatrudnieni zostali w 2016 roku bez zastosowania otwartego i konkurencyjnego naboru". Trzynastu z nich nie spełniało wymogu co najmniej trzyletniego stażu pracy. Za każdym razem Dyrektor Generalny musiał wydać specjalną zgodę. Kontrolerzy wskazali również, że "jednemu ekspertowi przyznano, na okres pięciu miesięcy, dodatek specjalny w wysokości 516 procent podstawy wynagrodzenia".

W wynikach kontroli za 2017 rok, kontrolerzy NIK podali, że wówczas "w Ministerstwie zatrudniono 18 nowych ekspertów, z których żaden nie został zatrudniony w drodze otwartego konkursu. Siedmiu ekspertów nie spełniało wymogu co najmniej trzyletniego stażu pracy". Potrzebna była zgoda Dyrektora Generalnego.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Piotr Nowak/PAP

Pozostałe wiadomości

Z jednej strony Rosja z bogatą historią, inteligentnymi mieszkańcami i mocną gospodarką - z drugiej strony biedna Ukraina z obywatelami pogrążonymi w depresji. To nie materiał kremlowskiej telewizji, tylko świat kreowany za pomocą danych na popularnych kontach ze statystykami. No bo kto nie lubi czytać "ciekawych rankingów"?

Liczby nie kłamią? To zobaczcie, jak "pranie danych" sprzyja Rosji

Liczby nie kłamią? To zobaczcie, jak "pranie danych" sprzyja Rosji

Źródło:
TVN24+

Doniesienia o rzekomym zakazie wychowywania dzieci przez włoskie pary tej samej płci rozpalił polskich internautów. Jedni komentujący piszą o powrocie "do normalności", a inni o kłamstwie. Wyjaśniamy, więc gdzie tkwi manipulacja.

"Włochy zakazały parom homoseksualnym posiadania dziecka"? Zakazały czego innego

"Włochy zakazały parom homoseksualnym posiadania dziecka"? Zakazały czego innego

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji alarmują, że więcej wydaje się na utrzymanie cudzoziemców w ośrodkach, podczas gdy obniża się koszty żywienia pacjentów w szpitalach. Już tylko ta teza wprowadza w błąd, a manipulacji w tym przekazie jest więcej. Prezentujemy właściwe kwoty i właściwe zestawienia.

Ile kosztuje wyżywienie cudzoziemca, a ile wyżywienie w szpitalu? Jest spór, są manipulacje

Ile kosztuje wyżywienie cudzoziemca, a ile wyżywienie w szpitalu? Jest spór, są manipulacje

Źródło:
Konkret24

Scenariusz grecki dla Polski już za 10 lat! - straszą od kilku dni politycy opozycji. Przekonują, że przed załamaniem polskich finansów ostrzegła nas nawet Komisja Europejska. Sęk w tym, że rozpowszechniający ten przekaz albo nie zrozumieli unijnego dokumentu, albo celowo manipulują.

Polsce grozi "scenariusz grecki"? Przed czym ostrzegła Komisja Europejska

Polsce grozi "scenariusz grecki"? Przed czym ostrzegła Komisja Europejska

Źródło:
Konkret24

Wiadomo, że miejsce pobytu El Mencho namierzono dzięki jego partnerce. Teraz wielu zastanawia się, kim ona jest i jak wygląda. Internauci rozpowszechniają właśnie rzekome zdjęcie tej kobiety: miałaby nią być znana modelka OnlyFans. Ona sama wydała oświadczenie.

"Jest taka plota". Czy El Mencho wpadł przez kochankę z OnlyFans?

"Jest taka plota". Czy El Mencho wpadł przez kochankę z OnlyFans?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Daniel Obajtek krytykując resort klimatu, stwierdził, że w Lasach Państwowych dochodzi do masowych zwolnień. Według niego pracę miało stracić aż 40 tysięcy osób. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.

Obajtek: 40 tysiący zwolnionych z Lasów Państwowych. A ile osób tam pracowało?

Obajtek: 40 tysiący zwolnionych z Lasów Państwowych. A ile osób tam pracowało?

Źródło:
Konkret24

Po podpisaniu przez prezydenta ustawy dotyczącej wsparcia dla Ukraińców w Polsce w sieci pojawił się przekaz o całkowitym "wygaszaniu socjalu" uchodźcom z Ukrainy. Część internautów chwaliła prezydenta. Ale sporo było też głosów, że Karol Nawrocki - wbrew obietnicom - wcale tej pomocy nie ograniczył. Wyjaśniamy, co się zmieni.

Nawrocki podpisał "ustawę wygaszającą socjal" Ukraińcom? Co zmienia ustawa

Nawrocki podpisał "ustawę wygaszającą socjal" Ukraińcom? Co zmienia ustawa

Źródło:
Konkret24

Po śmierci najbardziej poszukiwanego człowieka w Meksyku szybko zapłonęły samochody na ulicach. A chwilę później - internet. Rozpowszechniane są zdjęcia i nagrania mające przedstawiać, do jakich zamieszek dochodzi w całym kraju. Jednak nie wszystkie obrazy są aktualne. Przestrzegamy przed udostępnianiem niesprawdzonych informacji.

Kartel "atakuje lotniska", "wrzuca granaty do supermarketu"? W Meksyku gorąco, w sieci też

Kartel "atakuje lotniska", "wrzuca granaty do supermarketu"? W Meksyku gorąco, w sieci też

Źródło:
Konkret24

Czy prezydent USA zadzwonił do programu telewizyjnego, udając zwykłego obywatela? - zastanawiają się internauci w Polsce i zagranicą. Wszystko za sprawą nagrania, którego bohaterem jest niejaki John Barron. Ma ono miliony wyświetleń w internecie i rozpala dyskusję, czy pod tym pseudonimem ukrył się Donald Trump.

Głos miał jak Trump, mówił jak Trump.... "Każdy prezydent ma swojego Batyra?"

Głos miał jak Trump, mówił jak Trump.... "Każdy prezydent ma swojego Batyra?"

Źródło:
Konkret24

Można się oburzać na Elona Muska nazywającego rząd Wielkiej Brytanii faszystowskim, a można go wyśmiać za pomocą pewnego zdjęcia. Można się kłócić z rosyjskim ambasadorem siejącym propagandę, a można napuścić na niego sforę memów z psem rasy shiba inu. Trolling dezinformacji bywa skutecznym narzędziem jej zwalczania. Szczególnie w czasach, gdy za ośmieszanie innych zabrał się prezydent USA.

Zabić śmiechem Putina? Ziomki trollują propagandę, politycy się uczą

Zabić śmiechem Putina? Ziomki trollują propagandę, politycy się uczą

Źródło:
TVN24+

Polscy internauci ekscytują się rzekomymi ograniczeniami i zakazami wprowadzanymi wobec muzułmanów w Japonii. Powołują się na nagranie i wpisy rozchodzące się w mediach społecznościowych, które jednak nie mają wiele wspólnego z wprowadzaniem zakazów wobec wyznawców islamu w tym kraju.

"Japonia zakazuje islamu"? Co pokazuje klip krążący w sieci

"Japonia zakazuje islamu"? Co pokazuje klip krążący w sieci

Źródło:
Konkret24

"Nieprawdopodobną uległością" nazywają politycy Konfederacji rzekomy mechanizm dzielenia się z Ukrainą polskimi pieniędzmi z programu z SAFE. Tylko że w ich tezach jest więcej manipulacji i domysłów niż faktów.

Pieniędzmi z SAFE "dzielimy się z Ukrainą"? Fakty i manipulacje

Pieniędzmi z SAFE "dzielimy się z Ukrainą"? Fakty i manipulacje

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa prezydent ogłosił własny projekt zmian w prawie dotyczący sądownictwa. I zapowiedział, że jeśli jego "propozycje dialogu zostaną odrzucone", to "zdecydują obywatele". Wyjaśniamy, dlaczego mówienie, że referendum coś rozstrzygnie, to czysto polityczna gra.

Nawrocki mówi o referendum w sprawie sądów. "Obietnica populistyczna"

Nawrocki mówi o referendum w sprawie sądów. "Obietnica populistyczna"

Źródło:
Konkret24

"Tony rakotwórczego azbestu" mają być rzekomo w używanych wagonach, które spółka PKP Intercity kupiła w Niemczech. Alarmuje o tym Robert Bąkiewicz, tezę podbija poseł PiS. Przewoźnik zaprzecza oskarżeniom. Sprawdziliśmy, co wiadomo w tej sprawie.

PKP Intercity i wagony z Niemiec: "tony azbestu"? Spółka wyjaśnia

PKP Intercity i wagony z Niemiec: "tony azbestu"? Spółka wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

W polskiej sieci krąży mapa, która rzekomo pokazuje udział "etnicznych Europejczyków" w populacji krajów europejskich. Ten procentowy udział w Polsce ma być najwyższy. Przestrzegamy przed tą mapą.

Co pokazuje mapa "etnicznych Europejczyków"?

Co pokazuje mapa "etnicznych Europejczyków"?

Źródło:
Konkret24

Jeszcze niedawno pacjent przychodził na wizytę z wydrukiem z Google, dziś przychodzi z "diagnozą" od chatbota - żartują lekarze. A w tej "diagnozie" zazwyczaj roi się od błędów. Coraz chętniej radzimy się chatbotów w sprawach zdrowia, zapominając, że one przysięgi Hipokratesa nie składały. Nie obiecywały nie szkodzić.

"Przychodzi pacjent do chatbota", a ten kłamie. Co więc robić?

"Przychodzi pacjent do chatbota", a ten kłamie. Co więc robić?

Źródło:
TVN24+

Politycy PiS przekonują, że rząd wystawił na sprzedaż bazę paliw w Żaganiu, a w dodatku zrobił to na portalu ogłoszeniowym. Tobiasz Bocheński w ironicznym nagraniu podkreśla, że chodzi o "teren absolutnie istotny z punktu widzenia wojskowego". Tylko że nie chodzi o bazę paliw, sprzedaż nie jest prowadzona na portalu, a teren ten wystawiono na sprzedaż... także za rządów PiS.

"Rząd wystawił bazę paliw w Żaganiu na OLX". Bocheński się śmieje, my też

"Rząd wystawił bazę paliw w Żaganiu na OLX". Bocheński się śmieje, my też

Źródło:
Konkret24

Niedługo po publikacji raportu o pedofilii wśród księży i osób związanych z Kościołem w Sosnowcu w sieci zaczęło krążyć nagranie, które przedstawia rzekomo wiernych broniących sosnowieckich księży. To jednak tylko próba podczepienia się pod głośny temat w celu zwiększenia zasięgów.

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

Źródło:
Konkret24

Na liście beneficjentów programu SAFE - według nieoficjalnych informacji - jest spółka Polska Amunicja, której szefem jest Paweł Poncyljusz, były poseł Koalicji Obywatelskiej. Spółka, która przez jakiś czas była pod kontrolą Skarbu Państwa i została sprywatyzowana, budzi duże emocje, podobnie jak jej prezes. Co wiemy o Polskiej Amunicji?

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24