Ile zarabia premier Morawiecki? CIR nie chce podać dokładnych kwot

MorawieckiAdam Guz/KPRM

Z wyliczeń Konkret24 wynika, że minimalna wysokość miesięcznych zarobków premiera Mateusza Morawieckiego wynosi ok. 14,6 tys. zł. To dane szacunkowe. Dokładnej kwoty zarobków premiera nie znamy, ponieważ Centrum Informacyjne Rządu dwukrotnie odmówiło nam podania takiej informacji.

W odpowiedzi na pytanie dotyczące zarobków premiera, CIR wskazał jedynie na przepisy ustawy o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe i wynikające z niej zapisy rozporządzenia prezydenta, które określają mechanizm wyliczania wynagrodzeń dla najważniejszych osób w państwie. Gdy w styczniu tego roku Konkret24 zapytał Kancelarię Prezydenta o wysokość zarobków Andrzeja Dudy, otrzymaliśmy pełne dane.

Stan majątkowy znany, zarobki nie

Nie ma przepisów, które zobowiązywałyby premiera do automatycznego ujawniania swoich miesięcznych/rocznych zarobków. Nie wymaga tego np. ustawa o ograniczeniu działalności osób pełniących funkcje publiczne, która nakłada obowiązek dorocznego przedstawiania oświadczeń o stanie majątkowym. Ujawnianie ich, zgodnie z ustawą, zależy jednak od dobrej woli takiej osoby.

Sam Mateusz Morawiecki, gdy został wicepremierem w rządzie Beaty Szydło - jak podawały media w styczniu 2016 r. - nie był skłonny, podobnie jak ówczesna minister cyfryzacji Anna Streżyńska, do ujawnienia oświadczenia majątkowego. Ostatecznie jednak oboje zmienili zdanie.

Morawiecki pokazał majątek: na koncie 3,1 mln zł
Morawiecki pokazał majątek: na koncie 3,1 mln złTVN24 BiS

Mateusz Morawiecki informacji o swoich zarobkach nie podawał w żadnym z oświadczeń, choć już jako premier doprowadził do tego, że wszyscy członkowie jego rządu wyrazili zgodę na upublicznianie oświadczeń majątkowych.

I tak np. wicepremier Piotr Gliński w swoim oświadczeniu za rok 2018 zadeklarował, że jego rządowe wynagrodzenie wyniosło 179 957,88 zł (czyli 14 996 zł miesięcznie). Gliński jest jednocześnie parlamentarzystą, a ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora wymaga od tej kategorii osób podania wysokości swoich dochodów. Razem z poselską dietą ubiegłoroczne deklarowane dochody wicepremiera Glińskiego wyniosły 210 936,77 zł (17 578 zł miesięcznie).

Witold Bańka, minister sportu i turystyki, parlamentarzystą nie jest, ale w swoim oświadczeniu majątkowym podał, że w 2018 r. z tytułu ministerialnej pensji zarobił 157 067,08 zł, czyli 13 088 zł miesięcznie.

Ile zarabia premier – pytamy. Mnożnik, kwota bazowa – odpowiada CIR

5 czerwca 2019, kilka dni po tym, jak opublikowano oświadczenia majątkowe premiera i członków rządu za rok 2018, poprosiliśmy CIR w trybie dostępu do informacji publicznej o podanie kwot wynagrodzenia premiera.

Centrum Informacyjne Rządu w odpowiedzi 25 czerwca, a następnie po kolejnym wniosku 16 lipca wskazało jedynie na przepisy ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 stycznia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Zasady wynagradzania osób na stanowiskach państwowych

"Wynagrodzenie to składa się z wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego, ustalanych na podstawie kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej oraz mnożników określonych w rozporządzeniu prezydenta. Dla premiera wysokość mnożnika wynagrodzenia zasadniczego wynosi 6,2, zaś dodatku funkcyjnego 2,0. Ponadto osobom zajmującym kierownicze stanowiska państwowe przysługuje dodatek za wysługę lat w wysokości od 5 do 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego, ustalany indywidualnie na podstawie udokumentowanego stażu pracy" - napisało w odpowiedzi Centrum Informacyjne Rządu.

- Odpowiedź na pytanie dotyczące wysokości wynagrodzeń jest odpowiedzią wymijającą, czy wręcz nie na temat - twierdzi w komentarzu dla Konkret24 Krzyszof Izdebski, z Fundacji ePaństwo, zajmującej się jawnością życia publicznego w Polsce. - Przedstawienie informacji, w jaki sposób wylicza się pensję premiera, nie jest tożsame z podaniem jej wysokości, szczególnie, że - jak piszą sami autorzy odpowiedzi - należy do samodzielnego wyliczenia pensji mieć wiedzę o konkretnych składnikach, np. w kwestii dodatku za wysługę lat - podkreśla ekspert.

Wyliczamy pensję premiera

Ustawa budżetowa na 2019 r. ustaliła kwotę bazową dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe - w wysokości 1 789,42 zł. To taka sama kwota jak w latach poprzednich.

Miesięczne wynagrodzenie premiera powinno więc wynosić:

6,2 x 1 789,42 = 11 094,40 zł wynagrodzenia zasadniczego

2,0 x 1 789,42 = 3 578,84 zł dodatku funkcyjnego.

To daje razem 14 673,24 zł.

Mateusz Morawiecki może otrzymywać także dodatek za wysługę lat, obliczany procentowo od kwoty wynagrodzenia zasadniczego. Dla wyliczenia tego dodatku potrzebna byłaby jednak wiedza o formie zatrudnienia Morawieckiego w przeszłości. Zatrudnienie np. na podstawie umowy cywilno-prawnej czy kontraktu, nie jest zaliczane do wysługi lat.

Posługiwanie się określonymi w rozporządzeniu prezydenta mnożnikami nie daje właściwego obrazu zarobków poszczególnych osób na stanowiskach państwowych. I tak np. w przypadku prezesa NBP mnożniki kwoty bazowej są takie same jak w przypadku premiera – 6,2 przy wynagrodzeniu zasadniczym i 2,0 przy dodatku funkcyjnym.

Zakładając, że prezes NBP Adam Glapiński ma 20-letni staż pracy, to jego miesięczne zarobki powinny wynieść ok. 16,9 tys. zł. Tymczasem, po ujawnieniu zarobków pracowników NBP wiemy, że Glapiński zarabia miesięcznie ponad 59 tys. zł. A to dlatego, że choć wynagrodzenie prezesa NBP jest określone w ustawie o wynagrodzeniach osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, to z ustawy o NBP wynika, że ostatecznie o jego wysokości decyduje Zarząd banku.

Mateusz Morawiecki o zarobkach w NBP
Mateusz Morawiecki o zarobkach w NBPtvn24

Podobnie rzecz się ma z wiceszefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Bogdanem Sakowiczem. Zgodnie z rozporządzeniem prezydenta, jako zastępca kierownika urzędu centralnego powinien otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 4 x kwota bazowa i dodatek funkcyjny 1,2 x kwota bazowa, czyli ok. 9,3 tys. zł brutto. Z jego biogramu wynika, że ma ponad 20-letni staż pracy, można więc doliczyć 20-to procentowy dodatek stażowy, co oznacza, że miesięcznie miałby pensję w wysokości ok. 10,7 tys. zł. W swoim oświadczeniu majątkowym za 2018 zadeklarował dochód z wynagrodzenia z CBA w wysokości 378 551 zł, co daje ponad 31 tys. zł miesięcznie.

Przykład brytyjski

Wątpliwości co do tego, ile kto zarabia na rządowych stanowiskach nie mają np. Brytyjczycy. Co roku w kwietniu rząd na swoich stronach internetowych publikuje dokument "Wynagrodzenia członków rządu Jej Królewskiej Mości". Z zestawienia z tego roku wynika, że premier Wielkiej Brytanii zarabia rocznie ok. 75,4 tys. funtów – czyli ponad 355 tys. zł. To ponad dwuipółkrotnie więcej od przeciętnego wynagrodzenia w Wielkiej Brytanii.

Pensje członków rządu Wielkiej Brytanii

W Polsce średnie miesięczne wynagrodzenie osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, jak wynika z danych NIK, jest trzykrotnie wyższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Porównywaniem zarobków w różnych państwach zajmuje się m.in. holenderska fundacja Wagenindicator Foudation, działająca przy uniwersytecie w Amsterdamie. Szacuje ona miesięczne zarobki premiera Mateusza Morawieckiego na 17 tys. zł. Dla porównania, prezydent Francji Emmanuel Macron zarabia miesięcznie ponad 15,1 tys. euro (64,3 tys. zł.) a kanclerz Niemiec Angela Merkel – 28,5 tys. euro (121,4 tys. zł.).

Ujawnienie dochodów będzie obowiązkowe?

Obowiązek ujawniania rocznych dochodów osób na politycznym świeczniku i nie tylko wprowadzał projekt ustawy o jawności życia publicznego, którą rząd PiS przedstawił w październiku 2017 r.

Jej zasadniczym celem, jak napisano w uzasadnieniu, miało być "wzmocnienie transparentności życia publicznego w Polsce, a także mechanizmów kontroli społecznej nad władzami".

 Projekt ustawy o jawności życia publicznego
Projekt ustawy o jawności życia publicznegotvn24

Zgodnie z projektem, osoba zobowiązana do złożenia oświadczenia majątkowego (projekt wymieniał ponad 150 kategorii takich osób) miałaby podawać w nim informacje o dochodzie uzyskanym w roku poprzedzającym złożenie oświadczenia, wraz z podaniem stron umowy oraz o "każdym innym przysporzeniu majątkowym o wartości powyżej 1000 złotych uzyskanym w tym roku".

Wobec wielu krytycznych uwag, dotyczących tego projektu, który miałby prowadzić do powszechnej lustracji majątkowej, rząd PiS zaniechał nad nim prac. Ostatnio, w związku z publikacjami "Gazety Wyborczej" o majątku Mateusza Morawieckiego i jego żony, temat jawności majątkowej powrócił. Wicepremier Jacek Sasin w wywiadzie telewizyjnym powiedział: "my jako partia zawsze głosiliśmy potrzebę jawności, zresztą tego typu projekty zgłaszaliśmy również w przeszłości, one były wtedy bardzo mocno krytykowane przez opozycję". Nie wykluczył powrotu do wcześniejszych propozycji w sprawie majątkowej jawności polityków.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Adam Guz/KPRM

Źródło zdjęcia głównego: Adam Guz/KPRM

Pozostałe wiadomości

Po pogrzebie Damiana Sobola, wolontariusza, który zginął w izraelskim ostrzale w Strefie Gazy, internauci zaczęli dopytywać, co wokół jego trumny robiły swastyki i czy były prawdziwe. Sprawdziliśmy.

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma fotografia dwóch mężczyzn jedzących coś na ulicy przed barem. Jeden to prezydencki doradca Marcin Mastalerek, drugi stoi bokiem, twarzy nie widać. Internauci informują, że to prezydent Duda, który podczas pobytu w Nowym Jorku poszedł ze swoim doradcą na pizzę do baru. Czy na pewno?

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu po zmianie prawa Ukraińcom łatwiej będzie uzyskać u nas kartę pobytu na trzy lata. A to spowoduje, że "do Polski będą ściągać jeszcze większe ilości Ukraińców". Przekaz ten jest manipulacją - w rzeczywistości planowane zmiany mają uniemożliwić to, by wszyscy Ukraińcy mogli uzyskiwać karty pobytu i pozostawać u nas trzy lata.

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

Źródło:
Konkret24

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Portal rzekomo z Londynu, a teksty publikowane po rosyjsku. Film wideo mający być dowodem, tylko że już skasowany, a bohater zniknął. Oto jak historia o rzekomym zakupie rezydencji króla Karola przez Ołenę Zełenską powiela schemat prokremlowskiej dezinformacji.

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Źródło:
Konkret24, Snopes

Poseł PiS Sebastian Kaleta straszy, że według projektu nowelizacji Kodeksu karnego, jeśli publicznie "sprzeciwisz się tęczowym piątkom w szkole twojego dziecka", to "może się tobą z urzędu zająć prokurator". Podobnie ma rzekomo być wówczas, gdy ktoś powie, że "są tylko dwie płcie". Prawnicy tłumaczą, na czym polega manipulacja posła PiS.

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Źródło:
Konkret24

Według popularnego wpisu uczniowie rzekomo są uczeni, że Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku. Dowodem ma być zdjęcie mapy ze szkolnego atlasu. Z tej mapy to nie wynika, co wyjaśnia wydawnictwo i eksperci.

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

Źródło:
Konkret24

Donald Tusk rzekomo trafił do czołówki rankingu najbogatszych Polaków - tak wynika z krążącego w mediach społecznościowych zrzutu ekranu. Oburzeni internauci pytają, skąd premier ma tyle pieniędzy. Jednak to fake news.

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Ponad połowa Polaków wie, że celem fake newsów i teorii spiskowych jest manipulowanie opinią publiczną i realizowanie politycznych interesów. Mimo to ulegają tym manipulacjom. Jak wynika z najnowszego raportu "Dezinformacja oczami Polaków", co trzeci Polak wierzy, że zaplanowano już kolejną pandemię. Niemal co trzeci - że w Smoleńsku doszło do zamachu. Jedna piąta uważa, że skoro pada śnieg, to żadnego ocieplenia klimatu nie ma.

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Źródło:
Konkret24

Kobiety czekają na zmianę prawa, a koalicja rządząca dyskutuje zarówno o terminie procedowania czterech projektów ustaw w sprawie aborcji, jak też jego formie. Wyjaśniamy, o jakich projektach mowa, co w nich zaproponowano, jaka musi być ścieżka legislacyjna i dlaczego różna.

"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

Źródło:
Konkret24