Nowa ustawa o wyborach: nowe zagrożenia, naruszenie zasady równości

Wybory prezydenckie 2020 przy zamkniętych lokalacharchiwum

Lepsza od poprzedniej, ale wciąż stwarzająca zagrożenia dla prawidłowości procesu wyborczego - tak prawnicy oceniają nową ustawę o wyborach prezydenckich. Odbiera części Polonii możliwość głosowania. Na uprzywilejowanej pozycji stawia dotychczasowych kandydatów wobec ewentualnych nowych. Zwiększa uprawnienia marszałka Sejmu kosztem Państwowej Komisji Wyborczej.

Wieczorem 12 maja Sejm większością głosów posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, przy sprzeciwie Koalicji Obywatelskiej oraz głosach wstrzymujących się Lewicy i klubu PSL-Kukiz’15 uchwalił ustawę o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnychna Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku z możliwością głosowania korespondencyjnego.

Nowy projekt w sprawie wyborów
Nowy projekt w sprawie wyborówtvn24

Zakłada ona przede wszystkim głosowanie "tradycyjne" w lokalach wyborczych, możliwość głosowania przez pełnomocnika oraz korespondencyjnego dla tych, którzy zgłoszą taką chęć do organów wyborczych.

Ustawa przyjęta przez sejmową większość trafiła już do Senatu. Ten, zgodnie z prawem, ma 30 dni na jej rozpatrzenie. Marszałek Senatu, który 13 maja w sprawie wyborów rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą, na pytanie czy izba wyższa wykorzysta przysługujący jej termin 30 dni na zajęcie stanowiska ws. ustawy, odparł, że "nie potrafi jasno tego powiedzieć".

Kandydaci starzy i nowi: nie ma zasady równości

Proszeni przez Konkret24 o opinię prawnicy wytykają twórcom ustawy liczne błędy. Przede wszystkim miesza ona dwa procesy wyborcze. Nowy z tym, w którym 10 maja nie doszło do głosowania.

Zgodnie z art. 14 ust. 1 nowej ustawy komitet wyborczy w wyborach prezydenckich, w których nie odbyło się głosowanie lub Sąd Najwyższy podjął uchwałę stwierdzającą nieważność wyboru prezydenta, może złożyć zawiadomienie do PKW o uczestnictwie w wyborach zarządzonych przez marszałka Sejmu "w kolejnym terminie w 2020 roku". A zgodnie z art. 14 ust. 4 ustawy kandydat zarejestrowany przez PKW w wyborach na 10 maja zostanie uznany za zarejestrowanego kandydata w wyborach "zarządzonych w 2020 roku przez Marszałka Sejmu w kolejnym terminie".

Ale będzie też można zgłaszać nowych kandydatów. Ustawa zakłada możliwość tworzenia nowego komitetu wyborczego i rejestracji kandydatów, którzy nie zostali zarejestrowani przez PKW w wyborach zarządzonych na 10 maja.

Przepisy (...) nie wyłączają możliwości tworzenia komitetu wyborczego oraz rejestracji kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zgodnie z przepisami Kodeksu Wyborczego w związku z zarządzeniem przez Marszałka Sejmu wyborów na Prezydenta Rzeczypospolitej w kolejnym terminie. art. 14 ust. 6 ustawy z 12 maja

- Nierówność kandydatów starych i nowych sprowadza się do tego, że starzy kandydaci mają już wszystkie najtrudniejsze zadania organizacyjne za sobą: mają już zebrane podpisy (w znacznym stopniu w czasach przed pandemią), zorganizowane sztaby, zgromadzone pieniądze, a nowi będą musieli dopiero tych czynności dokonywać - stwierdza prof. Anna Rakowska-Trela, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Łódzkiego.

- Mieszanie dwóch procedur wyborczych to nowatorska i budząca istotne wątpliwości konstytucyjne możliwość - komentuje prof. Rakowska-Trela. - Widać, że ustawodawca dąży do pozakonstytucyjnej de facto zmiany terminu wyborów z 10 maja, nie zaś zorganizowania wyborów nowych. Może po to, by zminimalizować odpowiedzialność i karną, i polityczną za wyborcze fiasko i szastanie publicznymi pieniędzmi bez podstawy prawnej - zastanawia się prawniczka.

Nie PKW, lecz marszałek Sejmu

Zapowiadając nową ustawę, politycy PiS deklarowali, że przywróci ona główną rolę Państwowej Komisji Wyborczej w przeprowadzeniu wyborów. Istotnie, w ustawie jest zapis likwidujący jeden z artykułów tarczy 2.0 z 16 kwietnia, który pozbawił PKW uprawnień do określenia wzoru kart do głosowania i zlecenia ich druku.

Teraz to PKW określi wzór karty do głosowania oraz wzór i rozmiar koperty na pakiet wyborczy, koperty zwrotnej, koperty na kartę do głosowania, oświadczenia oraz instrukcji głosowania korespondencyjnego, uwzględniając "konieczność zapewnienia tajności głosowania oraz zwięzłości i komunikatywności instrukcji".

Leszek Miller o roli marszałek Sejmu w wyborach
Leszek Miller o roli marszałek Sejmu w wyborachtvn24

Jednak zdaniem prawników większy wpływ na przebieg kampanii - według nowej ustawy - będzie miała marszałek Sejmu. Mówią o tym dwa ustępy art. 15.

1.W postanowieniu o zarządzeniu wyborów Marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej, określa dni, w których upływają terminy wykonania czynności wyborczych przewidzianych w Kodeksie wyborczym i ustawie, mając na względzie termin wyborów ustalony w postanowieniu. Terminów wykonania czynności wyborczych wskazanych w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy nie stosuje się. art. 15 ustawy z 12 maja

Możliwość skrócenia terminu na zebranie podpisów

"Większe zagrożenie dla demokratycznych wyborów stwarza przyznanie marszałkowi Sejmu uprawnienia do zmiany terminów wykonania czynności wyborczych ustalonych w postanowieniu o zarządzeniu wyborów" - ostrzega w opinii dla Konkret24 prawnik Wojciech Dąbrówka, były rzecznik PKW.

Mowa o ustępie 6 w art. 15 nowej ustawy:

Marszałek Sejmu może, po zasięgnięciu opinii ministra właściwego do spraw zdrowia oraz Państwowej Komisji Wyborczej, zmienić terminy wykonania czynności wyborczych ustalone w postanowieniu, o którym mowa w ust. 1, mając na względzie sytuację epidemiczną na obszarze całego kraju bądź jego części. art. 15 ust. 6 ustawy z 12 maja

"W praktyce może to oznaczać, że nowe komitety będą miały mniej czasu na dokonanie czynności wyborczych niż te uprzednio zarejestrowane, co rodzi poważne wątpliwości co do tego, czy takie wybory można uznać za równe" - stwierdza Wojciech Dąbrówka.

Również dr Bogna Baczyńska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego za szczególnie niebezpieczne uważa uprawnienie marszałka Sejmu do skracania terminów czynności wyborczych. - Może on po zasięgnięciu opinii ministra zdrowia i PKW - te opinie nie są wiążące - skrócić nagle termin zbierania podpisów na rzecz nowych kandydatów. To może posłużyć do eliminacji szczególnie mocnych kandydatów, łamie zasadę równości wyborów - podkreśla prawniczka.

Ryzyko "głosowania pluralnego"

Nowa ustawa autorstwa PiS powiela - zdaniem prawników pytanych przez Konkret24 - wiele błędów poprzedniej ustawy 6 kwietnia o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 roku, zwłaszcza jeśli chodzi o głosowanie korespondencyjne.

Pakiet wyborczy dla tych, którzy zechcą oddać głos korespondencyjnie, ma trafić do skrzynki na listy wyborcy. Tak samo zakładała ustawa z 6 kwietnia. Czyli pakiety będą dostarczane bez pokwitowania odbioru, z przerzuceniem odpowiedzialności za ich dostarczenie na wyborcę. Bo według art. 5, ust. 5 "po doręczeniu pakietu do skrzynki za pakiet odpowiada użytkownik skrzynki".

- Znów rodzi się ryzyko wykorzystania pakietów przez osoby, które nie są ich adresatami - zauważa prof. Rakowska-Trela. Już we wcześniejszych analizach dotyczących przepisów o dostarczaniu pakietów wyborczych do skrzynek na listy podkreślała, że taki mechanizm może prowadzić do naruszenia powszechności i równości wyborów. "Może np. mąż wyjąć ze skrzynki 4 pakiety: swój, żony, teściowej i dorosłej córki - wszystkie wypełnić (nic nikomu nie mówić) i wrzucić do wyznaczonej skrzynki pocztowej" - oceniała prof. Rakowska-Trela w opinii dla Konkret24.

Część Polonii bez prawa głosu

Za skandaliczne prof. Anna Rakowska-Trela i dr Bogna Baczyńska uznają przepisy de facto pozbawiające niektórych Polaków za granicą możliwości oddania głosu. W art. 2, ustęp 3, zapisano bowiem:

Głosowania korespondencyjnego za granicą nie przeprowadza się także w państwach, na terytorium których nie ma możliwości organizacyjnych, technicznych lub prawnych przeprowadzenia głosowania w takiej formie. art. 2 ust.3 ustawy z 12 maja

- Należy domniemywać, że w tych krajach nie da się też przeprowadzić głosowania stacjonarnego z powodu ograniczeń związanych z epidemią. Uchwalając taką regulację, ustawodawca niejako z góry i z premedytacją odebrał części obywateli możliwość wyboru prezydenta - stwierdza prof. Rakowska-Trela. Wtedy również byłyby zagrożone zasady powszechności i równości wyborów.

Doktor Bogna Baczyńska wskazuje też na art. 24 nowej ustawy:

Jeżeli właściwa okręgowa komisja wyborcza nie uzyska wyników głosowania za granicą w ciągu 48 godzin od zakończenia głosowania w obwodach głosowania za granicą, głosowanie w tych obwodach uznaje się za niebyłe. art. 24 ustawy z 12 maja

- Jakim prawem? - pyta dr Baczyńska. - Może to prowadzić do eliminowania głosów oddanych na niewłaściwych kandydatów - podkreśla.

Mniejsza kontrola przy liczeniu głosów, wyrugowanie sędziów

Nowa ustawa zachowuje z poprzedniej, podpisanej już przez prezydenta, minimalny trzyosobowy skład obwodowych komisji wyborczych, choć dopuszcza ich łączenie w sytuacji, gdy mają siedziby w tym samym lokalu (np. w szkole). W przypadku jednak, gdy komisja liczy tylko trzy osoby - dwie z nich, w tym przewodniczący lub zastępca, powinny być stale w lokalu wyborczym - od rozpoczęcia głosowania do jego zakończenia. Według dotychczas obowiązującego Kodeksu wyborczego komisje obwodowe liczyły od 7 członków (w obwodach do 1 tys. mieszkańców) do 13 w obwodach powyżej 3 tys. mieszkańców.

- Trzyosobowa komisja nie daje gwarancji prawidłowego przeprowadzenia głosowania i oddania głosu. Istotą wieloosobowych komisji jest to, że ich członkowie nawzajem sobie patrzą na ręce i się kontrolują. Przy dwóch-trzech osobach może być z tym problem - stwierdza prof. Anna Rakowska-Trela.

Co zakłada nowa ustawa w sprawie wyborów?
Co zakłada nowa ustawa w sprawie wyborów?Fakty po południu

Zgodnie z obowiązującym jeszcze Kodeksem wyborczym nadzór nad działalnością obwodowych komisji wyborczych sprawują okręgowe komisje wyborcze, powoływane przez PKW i składające się z 10 sędziów i komisarza wyborczego. To te komisje ustalają wyniki głosowania w poszczególnych okręgach wyborczych.

Tymczasem nowa ustawa pozbawia okręgowe komisje wyborcze przymiotu sędziowskiej niezawisłości -zapisano w niej, że w skład komisji okręgowych ma wejść "od 4 do 10 członków powołanych spośród osób mających wykształcenie wyższe prawnicze". - Wyrugowanie sędziów ze składów okręgowych komisji wyborczych jest niepokojące. Obowiązująca przez lata zasada "sędziowie kustoszami wyborów" zdaje się odchodzić do lamusa - stwierdza Wojciech Dąbrówka, były rzecznik PKW.

Autor: Piotr Jaźwiński, Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Archiwum

Źródło zdjęcia głównego: archiwum

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24