Prawnicy: karty do głosowania powinny pójść na przemiał

01.05 | Wyciek "karty do głosowania"? "Niedługo będziemy mogli ją kupić" w internecietvn24

Prawnicy, których Konkret24 poprosił o opinię, twierdzą, że już wydrukowane karty do głosowania w wyborach prezydenckich powinny zostać zniszczone. Ich ponowne wykorzystanie byłoby możliwe tylko jeśli w nowych wyborach nie pojawią się nowi kandydaci. Podkreślają także, że konieczne jest przywrócenie Państwowej Komisji Wyborczej jej wszelkich prerogatyw, bo nie ma innego organu, który skutecznie przeprowadzi wybory.

W przyjętym 8 maja stanowisku "Rada Ministrów uznaje, że wydrukowane elementy pakietu wyborczego powinny zostać wykorzystane w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, które zostaną przeprowadzone zgodnie z uchwalonymi zmianami prawnymi".

07.05.2020 | Porozumienie Kaczyński-Gowin. Głosowania 10 maja ma nie być
07.05.2020 | Porozumienie Kaczyński-Gowin. Głosowania 10 maja ma nie byćFakty TVN

Karty na przemiał

Już 7 maja Jarosław Gowin w "Kropce nad i" powiedział m.in. "liczę na to, że uda nam się wypracować taką formułę wyborów korespondencyjnych, przy których te karty będą mogły być wykorzystane w sposób niebudzący kontrowersji". Jak dodał, "PKW będzie musiało podjąć decyzję, czy skorzystać z tych kart, czy określić inny wzór. Jeśli to będzie inny wzór, wtedy te karty będą musiały być wydrukowane na nowo".

J. Gowin o nowych wyborach prezydenckich
J. Gowin o nowych wyborach prezydenckich

Wcześniej wicepremier Jacek Sasin na antenie radia RMF FM zapytany o to, czy karty do głosowania pójdą na przemiał, odpowiedział pytaniem: "a dlaczego mają pójść na przemiał?". Stwierdził, że karty do głosowania są przygotowane i "są znakomicie zabezpieczone" mikrodrukami.

- Prawo nie określa, co należy zrobić z kartami wyborczymi, które zostały nielegalnie wydrukowane – informuje dr Mateusz Radajewski z Wydziału Prawa Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Jego zdaniem, możliwe jest jednak, że w imię oszczędności oraz dbałości o środowisko, odpowiednie organy ustalą wzór kart wyborczych w taki sposób, że karty już wydrukowane będą mogły zostać wykorzystane. - By tak się stało, musiałyby jednak być spełnione dwa warunki: same karty nie zawierałyby daty wyborów oraz nie pojawiliby się nowi kandydaci, których nazwiska musiałyby zostać dopisane na kartach – podkreśla konstytucjonalista.

- Byłby to skandal, gdyby np. w nowelizacji ustawy kopertowej usiłowano "przepchnąć" przepis o ponownym wykorzystaniu kart do głosowania, one powinny pójść na przemiał – stwierdza z kolei prof. Mikuli, szef Katedry Prawa Ustrojowego Porównawczego UJ.

- Karty, które zostały już wydrukowane, zawierają dziwaczne, inne niż przy każdych poprzednich wyborach odwzorowanie pieczęci Państwowej Komisji Wyborczej i nadają się albo na przemiał, albo - skoro mamy do czynienia już z taką samowolką - na użycie jako podpałki w kominku osoby, która zleciła ich przygotowanie - stwierdza Wojciech Dąbrówka, prawnik, były rzecznik PKW.

Ustalenia bez żadnego trybu

Wieczorem 6 maja prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz lider Porozumienia Jarosław Gowin we wspólnym komunikacie oświadczyli, że "po 10 maja 2020 roku oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie". "Wybory przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą, w trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym" - głosi treść wspólnego oświadczenia.

Prawnicy, którzy opiniowali dla Konkret24 to porozumienie, są zdania, że skoro wybory się nie odbędą, to Sąd Najwyższy nie będzie miał ani formalnych, ani merytorycznych podstaw do jakiegokolwiek rozstrzygnięcia. - Jeśli wybory się nie odbędą, to nie będzie ich wyniku, zatem nie będzie o czym orzekać – stwierdził dr Marcin Krzemiński z UJ. - Sąd Najwyższy, tak samo jak każdy inny organ władzy publicznej, musi działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji). Nie może więc wydawać uchwały odnośnie "wyborów", bo nie ma takiej kompetencji – podkreśla prawnik.

- To absurd zafundowany wyborcom przez obóz rządzący tylko dlatego, że rządzący nie chcieli ogłosić stanu nadzwyczajnego w postaci stanu klęski żywiołowej, prąc za wszelką cenę, by nie powiedzieć "po trupach", do wyborów 10 maja - komentuje Wojciech Dąbrówka.

Prof. Rakowska-Trela o porozumieniu Gowin-Kaczyński
Prof. Rakowska-Trela o porozumieniu Gowin-Kaczyński

- W tej chwili podjęto próbę, w dokumencie politycznym, narzucenia Państwowej Komisji Wyborczej, jak również Sądowi Najwyższemu, współuczestnictwa w działaniach, do których doprowadzono i w tej chwili szuka się wspólników, którzy byliby w stanie ulegitymizować w jakiś sposób obecną sytuację - mówiła na antenie TVN24 Ewa Łętowska, sędzia TK w stanie spoczynku.

Wypowiedzi polityków opcji rządzącej, jak i prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (to ona rozstrzyga o ważności wyborów prezydenckich) Joanny Lemańskiej wskazują jednak na to, że izba ta orzeczenie wyda.

Nowe wybory bez praw nabytych

Jeśli SN orzeknie o nieważności wyborów, to marszałek Sejmu powinna ogłosić nowy termin wyborów. Art. 129 u. 3 konstytucji stanowi bowiem:

W razie stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej przeprowadza się nowe wybory, na zasadach przewidzianych w art. 128 ust. 2 dla przypadku opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej art. 129 u. 3 konstytucji

A te zasady, w myśl art. 128 u.2 to:

w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów art. 128 u.2 konstytucji

Innymi słowy, zarządzenie o nowych wyborach marszałek Sejmu powinna wydać w czasie 14 dni od orzeczenia SN.

- W aktualnym stanie prawnym postanowienie Marszałek Sejmu uruchomi zupełnie nową procedurę, która będzie wymagała m.in. ponownego zgłoszenia kandydatur, a w konsekwencji również i zbierania na nowo podpisów – stwierdza w opinii dla Konkret24 dr Mateusz Radajewski.

- Nie ma tu więc zupełnie zastosowania zasada ochrony praw nabytych, gdyż te dotyczyły tylko poprzednich wyborów. Spodziewam się jednak, że Sejm uchwali odpowiednią ustawę, która pozwoli na "zaliczenie" poprzednio zebranych podpisów - dodaje dr Radajewski

Prof. Piotr Mikuli stwierdza natomiast: - Nie ma czegoś takiego, jak prawa nabyte kandydatów. Jeśli miałyby być nowe wybory, to podpisy powinny być zbierane na nowo – podkreśla konstytucjonalista.

Podobnego zdania jest były rzecznik Państwowej Komisji Wyborczej. - Jeśli Sąd Najwyższy stwierdziłby nieważność wyborów, których nie było, po ogłoszeniu przez PKW wyników wyborów, których też nie będzie, to mielibyśmy do czynienia z powtórzeniem całego procesu wyborczego - stwierdza w opinii dla Konkret24.

- W toku nowego procesu wyborczego należałoby na nowo przeprowadzić wszystkie czynności wyborcze, zgodnie z nowym kalendarzem wyborczym. Zaliczenie podpisów poparcia zebranych przez tzw. dotychczasowych kandydatów w nowym procesie wyborczym pozostaje do decyzji ustawodawcy - podkreśla były rzecznik PKW. Jego zdaniem, trudno bowiem obciążać ich obowiązkiem ponownego zbierania podpisów, skoro nie ponoszą winy za to, że wybory nie odbędą się 10 maja.

Jaka się rysuje przyszłość?

Politycy rządzącej większości - zgodnie z oświadczeniem dwóch liderów - zapowiadają nowelizację ustawy o wyborach kopertowych tak, by to Państwowa Komisja Wyborcza miała nadzór nad wyborami.

- Należy dokonać nowelizacji ustawy o tzw. wyborach kopertowych, która przywróci PKW kluczowe kompetencje, m.in. dotyczące ustalania wzoru kart wyborczych i zarządzania ich drukowania - stwierdza dr Radajewski z SWPS. A Wojciech Dąbrówka dodaje: - Wiemy już, że żaden inny organ nie poradzi sobie z organizacją procesu wyborczego.

Jak zauważa były rzecznik PKW, choć tzw. tarcza antykryzysowa ograniczyła kompetencje komisji, to zgodnie z wciąż obowiązującym kodeksem wyborczym, PKW jest stałym najwyższym organem wyborczym właściwym w sprawach przeprowadzania wyborów i referendów. - PiS przypomniało sobie o tym dopiero w ostatnich dniach, prosząc PKW poprzez marszałek Witek o opinię w sprawie możliwości przeprowadzenia wyborów 10 maja - zauważa Dąbrówka. - Wcześniej PiS nie zechciało nawet poprosić PKW o opinię w sprawie projektu tzw. ustawy kopertowej, co uczynił dopiero Senat, ale i wtedy PKW - ku zdziwieniu wielu - uznała, że nie może opiniować aktów prawnych, które dotyczą jej właściwości - przypomina były rzecznik PKW.

Były szef PKW W. Hermeliński o stanowisku PKW z 7 maja
Były szef PKW W. Hermeliński o stanowisku PKW z 7 maja

Prof. Mikuli widzi jednak inne wyjście z tej sytuacji, jego zdaniem, jedyne zgodne z prawem. - Wymaga ono pewnej daleko idącej interpretacji konstytucji - zastrzega. - Należałoby poczekać do końca kadencji prezydenta (6 sierpnia - red.), zinterpretować ten fakt jako konstytucyjne opróżnienie urzędu. Wtedy obowiązki prezydenta przejmuje tymczasowo marszałek Sejmu i zarządza nowe wybory - proponuje prof. Mikuli z UJ.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24