FAŁSZ

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24
Jarosław Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym". Przekonuje, że ludzkość nie wpływa na zmiany klimatu
Jarosław Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym". Przekonuje, że ludzkość nie wpływa na zmiany klimatu Maciej Mazur/Fakty TVN
wideo 2/4
Jarosław Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym". Przekonuje, że ludzkość nie wpływa na zmiany klimatu Maciej Mazur/Fakty TVN

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

4 czerwca prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odwiedził Brukselę. Jak mówił, "przyjechał w związku z protestem rolników". Rolnicy z całej Europy mieli manifestować w stolicy Belgii na kilka dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Według zapowiedzi prezes PiS miał wystąpić na tym proteście. Tak się jednak nie stało. Zorganizował za to konferencję prasową, na które ostrzegał przed rzekomym "szaleństwem klimatycznym".

"Jest kwestia, którą trzeba nazwać wprost i uczciwie, no kwestią szaleństwa, szaleństwa klimatycznego" - zaczął Kaczyński. I dalej tłumaczył: "Szaleństwa, które sprowadza się do tego, iż no uznaje się, że mamy ogromne zagrożenie planety, że planeta płonie, że mamy do czynienia w tej chwili z ostatnim pokoleniem".

Następnie przeszedł do przedstawiania argumentów, które miały potwierdzać jego tezę. Zweryfikowaliśmy cztery najistotniejsze. Wszystkie wprowadzają w błąd na temat obecnych zmian klimatu. Nie po raz pierwszy zresztą Kaczyński je wygłosił.

Fałsz 1: w takiej zmianie klimatu nie ma nic nadzwyczajnego

"Jeśli zna się historię Ziemi, choćby także ziem polskich po prostu, to wie się, że w ciągu ostatniego przeszło tysiąclecia - bo tyle trwa Polska (...), to już w tej chwili jest przeszło tysiąc pięćdziesiąt lat... - otóż klimat się tutaj zmieniał i to zmieniał się bardzo wyraźnie. (...) Zmieniał się i to były zmiany daleko idące, i zmienia się i w tej chwili" - mówił Kaczyński. Następnie dodał: "Zmiana następuje. Taka zmiana następuje też w dużo szerszej skali, ale nie ma w tym nic szczególnie nadzwyczajnego".

Teza o tym, że obecne zmiany klimatu to "nic nadzwyczajnego", a klimat zmieniał się zawsze, już jest błędna. "Każde zdanie w tej wypowiedzi z osobna można uznać za prawdziwe. Natomiast kontekst, jaki ma tworzyć, jest taki, że obecna zmiana klimatu - antropogeniczna, nie rożni się od przeszłych zmian. A to nie jest prawda" - ocenia słowa Kaczyńskiego w komentarzu dla Konkret24 prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego i przewodniczący Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk.

"Każda zmiana klimatu, globalna czy lokalna, ma swoje przyczyny. Obecna, globalna antropogeniczna zmiana klimatu jest specyficzna i jedyna w całej historii geologicznej. Nigdy wcześniej skład atmosfery nie zmieniał się szybko z powodu utleniania węgla organicznego zamkniętego w skałach osadowych" - wyjaśnia fizyk. I dodaje: "Człowiek wymyślił ten proces i wdrożył na skalę planetarną i ciągle ten proces przyspiesza. Obecna zmiana klimatu na terenie Polski (zresztą zmiennym w okresie 1000 lat historii, także pod względem powierzchni) jest bezpośrednio efektem tej globalnej zmiany".

Mit o tym, że obecne zmiany klimatu to "nic nadzwyczajnego" funkcjonuje od dawna. Już w 2013 roku dementowała (i to dwukrotnie) go redakcja serwisu Naukaoklimacie.pl. "Naturalne zmiany klimatu w przeszłości ilustrują jego czułość na zaburzenia równowagi energetycznej. Jeśli planeta akumuluje ciepło, średnia globalna temperatura wzrasta. Obecnie szybki wzrost koncentracji dwutlenku węgla powoduje akumulację energii poprzez zwiększony efekt cieplarniany. Przeszłe zmiany klimatu dostarczają tak naprawdę dowodów na to, jak bardzo nasz klimat jest czuły na zmiany ilości dwutlenku węgla w atmosferze" - pisał w 2013 roku dziennikarz naukowy Marcin Popkiewicz.

"Dawniej klimat też się zmieniał, to fakt, ale co ważniejsze, zmieniał się z innych przyczyn - naturalnych. I to jest podstawowa różnica" - wyjaśniał w marcu 2022 roku dr Maurycy Żarczyński, paleolimnolog z Zespołu Rekonstrukcji Zmian Środowiska Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego. Bada i rekonstruuje przeszłe zmian środowiska na podstawie osadów dennych jezior.

"Mamy bardzo dużo danych na temat tego, co działo się kiedyś i dzięki nim możemy powiedzieć, w jakim kierunku powinien teraz zmieniać się klimat. To wyraźnie pokazuje, że dziś to niestety człowiek wpływa na kierunek tych zmian" - dodał dr Żarczyński w rozmowie opublikowanej na stronie Uniwersytetu Gdańskiego.

"Dowody naukowe są jednoznaczne: zmiany klimatu stanowią zagrożenie dla dobrobytu ludzi i zdrowia naszej planety. Jakiekolwiek dalsze opóźnienia w skoordynowanych globalnych działaniach przegapią krótkie i szybko zamykające się okno na zapewnienie przyszłości nadającej się do życia" - powiedział w lutym 2022 roku dr Hans-Otto Pörtner, współprzewodniczący II Grupy Roboczej Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (ang. Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC).

Fałsz 2: przekaz o wybitnym uczonym i zapałce w hali sportowej

"Ja osobiście jestem przekonany, że ten wybitny uczony, który powiedział, że to, co robią ludzie, oddziałuje na klimat w skali kuli ziemskiej mniej więcej na tyle, na ile zapalenie zapałki w wielkiej hali sportowej, ma rację; że ten człowiek po prostu zwolniony już od różnych niebezpieczeństw i obowiązków, bo jest już starszym wieku no i osiągnął w nauce bardzo wiele, po prostu mówi prawdę (...)" - mówił następnie Kaczyński.

To nie był pierwszy raz, gdy prezes PiS porównywał wpływ człowieka na klimat do "zapalenia zapałki w wielkiej hali sportowej". Pisaliśmy o tym już w Konkret24 w listopadzie 2022 roku i w lutym 2024. Słowa prezesa weryfikował też serwis fact-checkingowy Demagog.

Przypomnijmy więc: Kaczyński powołuje się na słowa prof. Ivara Giaevera, norweskiego fizyka, który w 1973 roku otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Jak sprawdził portal Demagog, naukowiec w 2012 roku podczas wystąpienia na "Lindau Nobel Laureate Meetings" przedstawił zagadnienie określone mianem "problemu Iana Samsona". Sugerował, że emisja dwutlenku węgla z rozpalonej zapałki w zamkniętym pomieszczeniu stanowi ekwiwalent światowej emisji CO2, pochodzącej od samochodów osobowych. Był to jeden z przykładów w jego przemówieniu, który miał świadczyć o tym, że emisja dwutlenku węgla nie jest na tyle istotna, by przyczyniać się do ogrzania Ziemi.

Tylko że prof. Giaever nie ma w swoim dorobku żadnej pracy naukowej poświęconej klimatowi i jego zmianom. Naukowo zajmował się za to półprzewodnikami i biofizyką.

"To stwierdzenie jest zupełnie nieprawdziwe. Wymuszenie radiacyjne wskutek antropogenicznej zmiany klimatu przekracza o rzędy wielkości wszelkie naturalne wymuszenia w tym czasie" - ocenił w komentarzu dla Konkret24 prof. Malinowski. "Międzynarodowy dokument, szósty raport IPCC, przyjęty także przez Polskę w czasie sprawowania władzy przez partię pana prezesa Kaczyńskiego zbiera w jednym miejscu, specjalnie dla polityków i decydentów, całą dobrze udokumentowaną wiedzę naukową na ten temat" - przypomniał badacz.

Do porównania o zapałce i hali sportowej odniosła się w rozmowie dla "Faktów" TVN24 prof. Joanna Wibig z Zakładu Meteorologii i Klimatologii Uniwersytetu Łódzkiego. "O takim wpływie można by mówić, gdyby na Ziemi było kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy ludzi, a w momencie kiedy jest ich osiem miliardów, to jest to osiem miliardów zapałek i z tego już można niezły pożar wzniecić. Co zresztą nam się udaje" - powiedziała ekspertka.

Fałsz 3: człowiek nie ma wpływu na zmiany klimatu

Po użyciu wprowadzającej w błąd metafory prezes PiS przeszedł do kolejnej tezy na temat klimatu. "Oddziaływanie Słońca, oddziaływanie wulkanów, oddziaływanie oceanu, który emituje ogromne ilości CO2, oddziaływanie różnych innych elementów przyrody jest nieporównanie silniejsze, niż oddziaływanie człowieka" - stwierdził.

Do tej tezy odniosło się Ministerstwo Klimatu i Środowiska jeszcze w październiku 2022 roku, czyli za rządów Zjednoczonej Prawicy. W informacji pt. "Największe mity o zmianach klimatu" resort napisał, że "zmiany klimatu to fakt, a nie opinia". Jednym z obalanych mitów jest właśnie to, że "działalność człowieka nie wpływa na klimat".

"Wielu ludziom wydaje się, że jednostkowe działanie człowieka nie ma bezpośredniego wpływu na zjawiska zachodzące na Ziemi. Nic bardziej mylnego. Jednym z dowodów jest porównanie średniej temperatury sprzed epoki przemysłowej z obecnymi pomiarami. Okazuje się, że obecnie jest ona o ok. 1°C wyższa w stosunku do analizowanych lat" – napisał resort, powołując się na opisany przez Naukęoklimacie.pl raport IPCC z sierpnia 2021 roku podsumowujący wiedzę na temat klimatu. Napisano tam między innymi, że wpływ człowieka doprowadził prawdopodobnie do wzrostu ryzyka złożonych zjawisk ekstremalnych, takich jak upały połączone z suszami lub pożarami. W innym raporcie IPCC z 2022 roku powtórzono, że "spowodowana przez człowieka zmiana klimatu, obejmująca częstsze i bardziej intensywne zjawiska ekstremalne, wywołała powszechne, niekorzystne skutki oraz związane z nimi straty i zniszczenia w przyrodzie i dla ludzi, wykraczające poza te związane z naturalną zmiennością klimatu".

Ministerstwo Klimatu i Środowiska w informacji z 2022 roku wymieniło, że odpowiedzialne za obecne zmiany klimatu są: intensywny rozwój gospodarki, przemysłu ciężkiego, rolnictwa, spalanie paliw kopalnych i niezrównoważona konsumpcja.

"Czynniki te doprowadzają bowiem do zwiększonej emisji gazów cieplarnianych do atmosfery – m.in. dwutlenku węgla. Według najnowszych danych poziom stężenie tego gazu w atmosferze oscyluje wokół 420 ppm (cząsteczek na milion), podczas gdy przed rewolucją przemysłową było to 280 ppm. Dowodami na poznanie pochodzenia dodatkowego dwutlenku węgla w atmosferze są wyniki badań izotopów węgla czy zawartości innych gazów w atmosferze – one wszystkie wskazują na to, że spalanie paliw kopalnych powoduje wzrost stężenia CO2" – wskazano. Na ten temat zwróciła też uwagę Komisja Europejska, która zaznaczyła, że "globalne ocieplenie wywołane przez człowieka rośnie obecnie w tempie 0,2 °C na dziesięć lat", a główną siłą napędową zmian klimatu jest efekt cieplarniany. KE przypomniała, że działalność człowieka wpływa na zwiększenie obecności niektórych gazów cieplarnianych w atmosferze. Szczególnie należy zwrócić tu uwagę na dwutlenek węgla. Jak opisała Komisja: "dwutlenek węgla pochodzący z działalności człowieka przyczynia się do globalnego ocieplenia w największym stopniu" a "do 2020 r. jego stężenie w atmosferze wzrosło do 48 proc. powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej (do 1750 r.)".

W 2023 roku Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu opublikował raport, w którym napisał: "Nastąpiły powszechne i szybkie zmiany w atmosferze, oceanie, kriosferze i biosferze. Zmiany klimatyczne spowodowane przez człowieka już wpływają na wiele pogodowych i klimatycznych ekstremów we wszystkich rejonach na świecie". W podrozdziale o obserwowanych tendencjach badacze zauważyli, że prawdopodobny zakres wpływu człowieka na ogrzanie atmosfery podniósł się z czasów przedprzemysłowych (zdefiniowanych jako lata 1850-1900) do lat 2010-2019 i wynosi między 0,8 a 1,3 stopnia Celsjusza (według najlepszych szacunków 1,07 stopnia Celsjusza). "Przez ten czas ocenia się, że dobrze wymieszane (ich stężenia na różnych wysokościach są zbliżone – red.) gazy cieplarniane przyczyniły się do ocieplenia klimatu od 1,0 do 2,0 stopni Celsjusza" – dodano.

Emisja dwutlenku węgla na świecie w podziale na kraje i w przeliczeniu na jednego mieszkańcaAdam Ziemienowicz/PAP

Na koniec należy przypomnieć, że z opublikowanej w 2021 roku analizy badaczy z Uniwersytetu Cornella wynika, że w 99,9 procentach prac naukowych związanych z klimatem, opublikowanych od 2012 roku do listopada 2020 roku, istnieje konsensus co do stwierdzenia, że za współczesne zmiany klimatu odpowiada człowiek i jego działalność (wytłuszczenie od redakcji).

- Kiedy osoby publiczne, obdarzane przez część populacji dużym zaufaniem, negują wywołaną przez człowieka katastrofę klimatyczną, powoduje to zwiększenie sceptycyzmu wobec nauki, a także zmniejsza chęć zaangażowania się w pilne zapobieganie dalszemu kataklizmowi - komentuje prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. - Dodatkowo czują przyzwolenie do dalszego szerzenia podobnych nonsensów i sprzyja to wyrabianiu postawy pseudozdrowego powątpiewania - dodaje.

Fałsz 4: żeby zredukować emisję do zera, trzeba zlikwidować ludzi w Europie

Wprowadzająca w błąd wypowiedź Kaczyńskiego o oddziaływaniu słońca, wulkanów i oceanu, "który emituje ogromne ilości CO2" ma swoją kontynuację. "A po drugie, no, emisja Europy to jest siedem, osiem procent [emisji] światowej, więc nawet gdyby ją bardzo zredukowano, jakby ją zredukowano do zera, co jest skądinąd praktycznie niemożliwe, bo trzeba by zlikwidować przy okazji ludzi żyjących w Europie, to i tak by to nie miało żadnego wpływu" - stwierdził Kaczyński.

"Ta wypowiedź jest nieprawdziwa. Mamy technologie, żeby zredukować emisje, zachowując zdobycze cywilizacyjne pozwalające na dobre życie ludzi w Europie i nie tylko" - ocenił w komentarzu dla Konkret24 prof. Szymon Malinowski.

Kaczyński twierdzi, że redukcja emisji dwutlenku w Europie wymagałaby depopulacji kontynentu. Tymczasem w ambitnym celu osiągnięcia neutralności klimatycznej przez kraje Unii Europejskiej chodzi o coś innego.

Komisja Europejska zdaje sobie sprawę, że "pomimo naszych najlepszych wysiłków ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do poziomu zera absolutnego będzie wyzwaniem". "Dlatego, aby zrównoważyć emisję, której trudno uniknąć, musimy wychwycić część istniejącego dwutlenku węgla (CO2) i usunąć go z atmosfery" - postuluje.

Od 2019 roku kraje Unii Europejskiej dążą tego, by połowy XXI wieku osiągnąć neutralność klimatyczną, czyli "równowagę (zerowy bilans) między emitowanymi gazami cieplarnianymi a ich składowaniem lub pochłanianiem przez zbiorniki wodne, lasy czy gleby". Tak więc neutralność klimatyczna oznacza maksymalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i jednoczesne zrekompensowanie wszelkich pozostałych emisji, tak by osiągnąć zerowy bilans emisji netto.

Jak UE chce osiągnąć neutralność klimatyczną? Między innymi poprzez zastąpienie paliw kopalnych czystszymi źródłami energii, modernizację przemysłu i zmniejszenie zanieczyszczeń, które ta gałąź gospodarki emituje, inwestycje w technologie przyjazne środowisku, odnowienie budynków, by były bardziej energooszczędne, inwestycje w technologię usuwania CO2 z atmosfery, recykling surowców, dbanie o stan lasów - naturalnych pochłaniaczy dwutlenku węgla, czy też stosowanie przyjaznych dla klimatu praktyk rolniczych. Te działania nie wymagają "likwidacji" ludzi żyjących w Europie, jak sugeruje Kaczyński.

Czy starania UE w zakresie neutralności klimatycznej nie będą miały "żadnego wpływu" w kontekście globalnym, jak sugeruje Kaczyński? "Z punktu widzenia wartości liczbowych 7% emisji gazów cieplarnianych wydaje się być wielkością akceptowalną, zwłaszcza że dotyczy wspólnej emisji kilkudziesięciu państw europejskich. Z tej perspektywy, coraz bardziej restrykcyjna legislacja UE związana z ochroną środowiska mogłaby się wydawać zbędna. Niemniej jednak, zwrócić należy uwagę na potencjał oddziaływania gospodarczego krajów UE na resztę świata" - zauważa w swojej analizie z 2023 roku Piotr Wątroba, główny inżynier ekolog w Banku Ochrony Środowiska (pisownia oryginalna).

"Unia Europejska, dążąc do neutralności klimatycznej staje się liderem transformacji dla gospodarek innych krajów, wyznaczając ogólnoświatowe trendy w ochronie środowiska. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Unia planuje realne działania, mające na celu znaczne ograniczenie emisji gazów cieplarniach. Tym samym przyczyniając się do wzrostu świadomości ekologicznej i realnego wspierania technologii, które nie mają negatywnego oddziaływania na środowisko" - zauważa.

W lipcu 2023 roku serwis Naukaoklimacie.pl skonfrontował się z sześcioma popularnymi argumentami, które mają zniechęcać Polaków do przeciwdziałania zmianie klimatu. Wśród nich znalazł się następujący: "Unia Europejska przesadza z tą całą dekarbonizacją, a Chiny, USA i inne kraje w ogóle się tym nie przejmują". Argument nie ma podstaw - zarówno Chiny, jak i USA intensywnie inwestują w bezemisyjne źródła energii. "Najwięcej funduszy Pekin przeznacza na energetykę wiatrową, fotowoltaiczną i wodną. Na energetykę jądrową idzie kolejnych kilka procent inwestycji (co, w związku z rozmiarem chińskiej gospodarki, i tak daje największy program jądrowy na świecie). Inwestycje w elektrownie węglowe i gazowe to już łącznie zaledwie niecałe 10%" - czytamy w serwisie.

Przypomniano też, że w 2022 roku prezydent USA Joe Biden podpisał Inflation Reduction Act - to ustawa, która zapewnia prawie 400 miliardów dolarów na inwestycje w zielone technologie i tworzenie nowych miejsc pracy. Ambitne plany odchodzenia od paliw kopalnych realizują też m.in. Japonia i Indie.

"Zdrowy sceptycyzm", czyli jak łatwo zapunktować u wyborców

Dlaczego politycy - jak Jarosław Kaczyński - mogą sprowadzać problem zmian klimatu spowodowanych działalnością człowieka do paranoi? Jakie konsekwencje społeczne może to mieć? Profesor Dariusz Jemielniak odpowiada: - Dla samego polityka to łatwe zdobywanie punktów u [wyborców] posługujących się kategorią "chłopskiego rozumu". Niestety, poważną konsekwencją społeczną jest gruntowanie postawy negującej rzeczywistość, trochę w stylu filmu "Nie patrz w górę" (w tym filmie dwójka naukowców próbuje ostrzec ludzkość przed zmierzającą w stronę Ziemi zabójczą kometą, ale ich zabiegi w dużej mierze zostały zignorowane - red.). W rezultacie mimo tego, że obecnie możemy podjąć jeszcze pewne kroki, które co prawda nie uchronią nas przed zapaścią, ale zminimalizują częściowo jej skutki, to niestety społeczeństwo może tych kroków obecnie nie zaakceptować, uznając je za zbyt kosztowne i nie docenić wielokrotnie większych kosztów, które poniesie już za chwilę.

Według Jemielniaka narracja Jarosława Kaczyńskiego jest podobna do narracji populistycznej prawicy na całym świecie i odwołuje się do "zdrowego sceptycyzmu". - Sprowadza się on często do negowania wszystkiego, czego nie można zaobserwować w życiu codziennym gołym okiem: czy to będą wirusy, czy to globalny wzrost średnich temperatur - tłumaczy profesor. Jego zdaniem Kaczyński "po prostu lekceważy aktualny stan wiedzy naukowej, ale zakłada, że to element narracji przeciwników politycznych, zwolenników progresywizmu, którzy raczej są po prostu naiwni niż makiaweliczni".

Dlatego prof. Jemielniak nie uznaje twierdzeń prezesa PiS za teorię spiskową, bo te "wymagają założenia, że istnieje zorganizowana grupa posiadająca władzę, która stara się narzucić innym pewną wizję, aby móc zrealizować swoje (zazwyczaj złowrogie) plany".

- Mamy problem z komunikowaniem, gdy mówimy o klimacie. Mówimy "zmiany klimatu" i nie wiadomo, czy mamy na myśli te obecne spowodowane przez człowieka, czy zmiany klimatu ogólnie. Warto zwracać uwagę na język i być precyzyjnym. W ten sposób zmniejszamy pole do potencjalnych manipulacji - komentuje prof. Szymon Malinowski z Uniwersytetu Warszawskiego i przewodniczący Komitetu ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Niedługo po publikacji raportu o pedofilii wśród księży i osób związanych z Kościołem w Sosnowcu w sieci zaczęło krążyć nagranie, które przedstawia rzekomo wiernych broniących sosnowieckich księży. To jednak tylko próba podczepienia się pod głośny temat w celu zwiększenia zasięgów.

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

Źródło:
Konkret24

Na liście beneficjentów programu SAFE - według nieoficjalnych informacji - jest spółka Polska Amunicja, której szefem jest Paweł Poncyljusz, były poseł Koalicji Obywatelskiej. Spółka, która przez jakiś czas była pod kontrolą Skarbu Państwa i została sprywatyzowana, budzi duże emocje, podobnie jak jej prezes. Co wiemy o Polskiej Amunicji?

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24