Patryk Jaki, węgiel i fake news

wegiel shutterstock_309384062.jpgShutterstock

W programie "Kawa na ławę" TVN24 Patryk Jaki słowa o wzroście importu węgla z Rosji uznał za "fake news", choć liczby mówią, że import rzeczywiście rośnie. Nieprawdą również jest - o czym wspominał Jaki - że w Niemczech głównym źródłem energii jest właśnie ten surowiec. Minimalnie, przewagę bowiem mają odnawialne źródła energii.

W niedzielnym wydaniu programu "Kawa na ławę" wśród gości Konrada Piaseckiego znaleźli się wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki i posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. W związku z trwającym szczytem klimatycznym w Katowicach, rozmawiali m.in. o smogu w Polsce. Podczas wymiany zdań między politykami, Katarzyna Lubnauer zapytała wiceministra "dlaczego kupujecie coraz więcej węgla z Rosji?", mając na myśli obóz rządzący. Odpowiedź Jakiego była jednoznaczna: "Nikt nie kupuje. To jest nieprawda. To jest fake news".

Wcześniej wiceminister Jaki mówił także, że "w Niemczech w miksie energetycznym energia z węgla stanowi największą część".

Patryk Jaki o energetyce Niemiec i imporcie węgla z Rosji
Patryk Jaki o energetyce Niemiec i imporcie węgla z Rosjitvn24

Surowiec ze wschodu

Dane dotyczące importu między innymi węgla kamiennego na terytorium Unii zbiera Europejski Urząd Statystyczny - Eurostat, podlegający Komisji Europejskiej. Na jego stronach internetowych można znaleźć informacje zarówno o ilości węgla, jaką Polska importowała w ogóle, jak i dane z podziałem na poszczególne kraje, od których kupowała ten surowiec.

W roku, w którym do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość - 2015 - do Polski trafiło 8,2 mln ton zagranicznego węgla. Największą część, bo aż 60 proc. (4,9 mln ton) stanowił surowiec sprowadzony z Federacji Rosyjskiej. Na liście zamówień znalazły się także między innymi Kazachstan i Ukraina.

Pierwszy pełny rok rządów PiS przyniósł wzrost obu wskaźników. Ilość importowanego węgla wzrosła co prawda nieznacznie - do 8,3 mln ton - ale rosyjski udział wyniósł 5,2 mln ton, co przełożyło się już na 63 proc. udziału w ogólnym imporcie.

Jeszcze większy skok nastąpił rok później. W 2017 r. import zagranicznego węgla kamiennego wzrósł aż o 60 proc. - do 13,2 mln ton. Po raz kolejny największym kontrahentem Polski w tej sferze była Federacja Rosyjska - z tego państwa zaimportowano 8,6 mln ton, czyli więcej niż z wszystkich krajów w roku poprzednim. Także procentowy udział rosyjskiego węgla w ogólnym imporcie był wyższy niż rok i dwa lata wcześniej - stanowił 65 proc.

Import zagranicznego, w tym rosyjskiego węgla do PolskiKonkret24

Eurostat zbiera dane dotyczące handlu surowcami energetycznymi w systemie miesięcznym, dlatego dostępne są już też zestawienia za trwający rok. Jako że zbiorcze publikacje gromadzą dane za każdy kwartał, na ich podstawie można zobaczyć, że w okresie od stycznia do września 2018 (trzy pierwsze kwartały) Polska zaimportowała już 14 mln ton zagranicznego węgla. Tym samym - już trzy miesiące przed zamknięciem roku - pobito zeszłoroczny wynik. Jeśli tendencja z ostatnich miesięcy zostanie utrzymana, Polska może zamknąć rok z wynikiem przekraczającym nawet 17 mln ton importowanego węgla.

Jednocześnie rośnie również udział rosyjskiego surowca w ogólnym wyniku. We wspomnianym okresie, obejmującym pierwsze trzy kwartały 2018 roku, z Rosji do Polski trafiło około 9,8 mln ton węgla, co przełożyło się na poziom, którego ten wskaźnik w czasie rządów PiS jeszcze nie osiągnął - 70 proc. udziału w ogólnym imporcie. W analogicznym okresie 2017 roku te liczby były niższe - wtedy rosyjski węgiel stanowił 63 proc. zagranicznego importu tego paliwa kopalnego.

30.07.2018 | Polska importuje coraz więcej węgla z Rosji
30.07.2018 | Polska importuje coraz więcej węgla z RosjiFakty TVN

Potrzebujemy więcej niż produkujemy

- Powodem stałego wzrostu importu węgla przez Polskę, nie tylko z Rosji, jest niewydolność polskiego górnictwa - tłumaczy Jerzy Markowski, ekspert górniczy i były wiceminister przemysłu i handlu oraz gospodarki. - Po prostu sami wydobywamy zbyt mało i musimy brać zza granicy.

Jeśli chodzi o największy udział importu z Rosji, decydują o tym dwa powody. Przede wszystkim nikt bliżej nie wydobywa węgla. Jerzy Markowski

- W Europie w zasadzie tylko Czesi, ale na tyle mało, że nie mają czego eksportować - dodaje Markowski. - Od nich bierzemy tylko niewielkie ilości węgla koksowego. Rosja natomiast jest najbliżej, więc transport można realizować nie tylko drogą morską, ale także koleją. Dodatkowo ich węgiel jest dobrej jakości, zresztą tak samo jak kopalnie, które w dużej części znajdują się w prywatnych rękach. Aktualnie produkują tyle węgla, co za czasów Związku Radzieckiego, więc bez przeszkód mogą go eksportować - dodał były wiceminister.

Z przytoczonymi powodami wzrostu importu rosyjskiego węgla zgadza się także Karolina Baca-Pogorzelska, dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej", specjalistka w tematyce górniczej i energetycznej. – Główny powód jest jeden: zmniejszamy wydobycie, a jednocześnie ciągle potrzebujemy więcej, niż produkujemy. Do tego eksport polskiego węgla jest marginalny, co powoduje, że cały czas jesteśmy na minusie w relacji import-eksport – analizuje dziennikarka. – Jednak tych powodów jest więcej. Dużą rolę odgrywa łatwość transportu z Rosji, głównie kolejowego, ale także cena i, wbrew niektórym głosom, jej stosunek do jakości, która wcale nie jest zła. Rosjanie wydobywają dużo węgla niskosiarkowego, którego nam brakuje, a potrzebujemy go w ciepłownictwie. Poza tym potrzebujemy coraz więcej węgla dla odbiorców indywidualnych, którzy nie mogą już kupować starych kotłów, tak zwanych "kopciuchów", więc potrzebują dobrego jakościowo surowca - tłumaczy.

Niemcy węglem (już) nie stoją

Drugą zagraniczną kwestią związaną z polityką energetyczną, poruszoną przez Patryka Jakiego, był niemiecki tzw. miks energetyczny. W uproszczeniu jest to ogólna struktura konsumpcji energii podzielona według kryterium sposobów jej wytwarzania (w innej opcji również nośników energii). Z tego powodu na podstawie miksu można zobaczyć przykładowo, jaką część ogólnej konsumpcji energii stanowi ta pochodząca ze źródeł odnawialnych, a jaką z węgla.

Instytucją, która regularnie publikuje dane na temat zagadnień energetycznych w Niemczech, jest Federalne Stowarzyszenie Energii i Wody (z niem. Der Bundesverband der Energie- und Wasserwirtschaft - BDEW), które stara się wpływać na ustawodawstwo w niemieckim sektorze energetycznym. W lipcu 2018 BDEW opublikowało wyniki badań nad miksem energetycznym, które obejmowały pierwszą połowę tego roku. Zaprzeczają one słowom wiceministra sprawiedliwości. Największą część - 36,3 proc. - energii w Niemczech stanowią bowiem odnawialne źródła energii, z których na czoło wybijają się dwa - energia wiatrowa i fotowoltaika. Energia pochodząca z węgla brunatnego i kamiennego stanowi w Niemczech łącznie 35,1 proc. Mimo że różnica jest nieznaczna, niemieckiej energetyki nie można nazywać opartą na węglu.

W tym samym raporcie BDEW podał jednak także zestawienie miksu energetycznego za analogiczny okres - pierwsze półrocze - 2017 roku. Wtedy rzeczywiście energia uzyskiwana z węgla stanowiła większą część niż odnawialne źródła energii (38,5 proc. w obliczu 32,5 proc.). O zmianie, jaka dokonała się na przełomie lat 2017 i 2018, zadecydowały głównie dwa czynniki. Z jednej strony Niemcy zanotowali wzrost udziału energetyki wiatrowej, przy jednoczesnym widocznym spadku wpływu energii uzyskiwanej z węgla kamiennego (procentowy udział węgla brunatnego zmalał nieznacznie).

Źródła energii w NiemczechKonkret24

- W Niemczech rzeczywiście te różnice w proporcjach między węglem a odnawialnymi źródłami energii są dosyć niewielkie i oba stanowią zwykle po 1/3 całej miksu - komentuje Jerzy Markowski. - W najbliższym czasie także nie należy się spodziewać dużych zmian w tych proporcjach, ponieważ z jednej strony Niemcy zamknęli dwie ostatnie kopalnie węgla kamiennego, od którego odchodzą, ale jednocześnie nadal importują najwięcej w Unii Europejskiej.

– Przed Szczytem Klimatycznym w Katowicach pojawiła się informacja, że Niemcy przedstawią raport komisji węglowej o odejściu od węgla szybciej niż w deklarowanym wcześniej 2050 roku - dodaje Karolina Baca-Pogorzelska z "Dziennika Gazety Prawnej". – Ale raport się opóźnia i planowany jest na styczeń 2019 roku. Wtedy zobaczymy, jak bardzo realistyczne były te zapowiedzi i jakie pomysły na ich realizację mają Niemcy. Pamiętajmy, że nasi zachodni sąsiedzi są największym importerem węgla w Europie i jednocześnie największym wytwórcą węgla brunatnego. Odejście od energii uzyskiwanej z tych paliw kopalnych oznaczałoby więc duże zmiany nie tylko w polityce energetycznej, ale także wewnętrznej i przede wszystkim zagranicznej.

Wciąż węglowa perspektywa

Były wiceminister gospodarki nie przewiduje też zmian proporcji miksu energetycznego, jeśli chodzi o polski rynek. - My tylko mówimy, marzymy, że coś się zmieni, że będziemy zmniejszać udział węgla, a jednocześnie nic nie robimy i nic nie zmieniamy - komentuje Markowski. - Przede wszystkim nie budujemy żadnej energetyki alternatywnej, więc nie mamy na co przechodzić. Był czas na zmiany w polskiej energetyce, a tymczasem jedyny pomysł, na jaki wpadliśmy, to wzrost importu zza granicy.

Tchórzewski: Do 2050 nie uda się ograniczyć udziału węgla w energetyce
Tchórzewski: Do 2050 nie uda się ograniczyć udziału węgla w energetyceEKG

Jest jeszcze jeden powód, dla którego będzie trudno ograniczyć import zagranicznego węgla w najbliższym czasie - polskie kopalnie wydobywają go coraz mniej. W całym ubiegłym roku w Polsce wyprodukowano niespełna 65,5 mln ton węgla wobec prawie 70,4 mln ton rok wcześniej (spadek o 6,9 proc., czyli o prawie 4,9 mln ton). Według dostępnych danych z tego roku, tendencja spadkowa nadal się utrzymuje. W pierwszej połowie 2018 roku polskie kopalnie wydobyły niecałe 32 mln ton węgla, wobec prawie 32,8 mln w analogicznym okresie poprzedniego roku.

W kontekście przewidywanej przyszłości polskiego rynku energetycznego także Karolina Baca-Pogorzelska podaje konkretne liczby. – Zgodnie z rządowymi planami udział procentowy węgla w ogólnej konsumpcji energii ma stopniowo spadać. Aktualnie jest na poziomie 80 proc., ale w 2030 roku ma spaść do 60 proc., a dziesięć lat później już do około 33 proc. – wylicza dziennikarka. – Czy przez ten czas moglibyśmy brać najwięcej węgla z innego kraju niż Rosja? Może i moglibyśmy, ale wtedy jego jakość i skład mógłby wpłynąć na to, że musielibyśmy go mieszać ze swoim własnym. To na pewno byłoby większym obciążeniem dla budżetu państwa.

11.12 - tekst został uzupełniony o wypowiedzi Karoliny Bacy-Pogorzelskiej

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, Eurostat; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać - nawet jeśli wszystko zrobiono zgodnie z procedurami.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes