"Bardziej monolog niż dialog". Co mówił sędzia Maciej Mitera o znajomości z hejterką?

Maciej Mitera w "Rozmowie Piaseckiego"tvn24

Trzy dni po tym, jak Onet opublikował treść SMS-ów wymienianych między członkiem Prezydium i rzecznikiem nowej KRS Maciejem Miterą a hejterką Emilią, Mitera na antenie TVN24 był pytany o swoje kontakty z kobietą. Prowadzący program Konrad Piasecki przypominał sędziemu wypowiedzi z ostatniej wizyty w studiu. Co mówił Mitera miesiąc temu, a co teraz?

Sędzia Maciej Mitera jest członkiem nowej Krajowej Rady Sądownictwa od marca 2018 roku. Miesiąc po wybraniu przez Sejm trafił także do prezydium tego organu i objął funkcję rzecznika prasowego.

Jak wynika z korespondencji SMS-owej ujawnionej przez portal Onet, jeszcze przed wyborem na rzecznika nowej KRS, sędzia miał być w kontakcie z internetową hejterką Emilią, która ponad miesiąc temu przyznała, że prowadziła internetowy hejt na sędziów niesprzyjających zmianom w sądownictwie, wprowadzanym przez PiS.

Według dokumentów, do jakich dotarł portal, Mitera i Emilia mieli utrzymywać niemal codzienny kontakt co najmniej od marca do maja 2018 roku. W czerwcu nastąpiła przerwa w korespondencji, a ostatnie SMS-y - jak wynika z publikacji Onetu - wymieniono 12 lipca 2018 roku.

Po ujawnieniu organizowania hejtu przeciw sędziom i istnienia grupy "Kasta", do której mieli należeć sędziowie sprzyjający reformie sądownictwa, 28 sierpnia 2019 sędzia Maciej Mitera był gościem programu "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24.

Po opublikowaniu jego korespondencji z "Emi" ponownie rozmawiał z Konradem Piaseckim w telewizyjnym studiu. Co mówił o swojej znajomości z kobietą wtedy, a jak wypowiadał się o tych kontaktach teraz?

"To był kontakt narzucony". Rzecznik KRS o rozmowach z hejterką
"To był kontakt narzucony". Rzecznik KRS o rozmowach z hejterkąKatarzyna Kowalska | Fakty po południu

"Dla mnie to była żona sędziego" - wywiad z 28 sierpnia

Jednym z pierwszych pytań, jakie zadał Konrad Piasecki podczas rozmowy z sędzią Miterą nieco ponad miesiąc temu, było to o znajomość z Emilią.

Konrad Piasecki: To jest tak, że się znacie, znaliście osobiście?

Maciej Mitera: Nigdy nie widziałem, natomiast... tak.

KP: Bardzo ciepło i blisko o Panu pisała per "Maciuś".

MM: Powiem tak, różne osoby się różnie do mnie zwracają, nie znając. Jako rzecznik, też osoba, która się ze mną łączy, od razu mówi "Maciusiu" czy "Maćku". Natomiast ja tu nie będę, bym powiedział, ukrywał, dla mnie to była, powtarzam, była żona sędziego.

Sędzia Mitera nawiązał tutaj do osobistych relacji Emilii, która w tamtym okresie była żoną sędziego Tomasz Szmydta, orzekającego w stołecznym Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Szmydt trafił później także do KRS, ale w okresie wymieniania korespondencji między Miterą a "Emi" obaj sędziowie nie pracowali jeszcze razem w Radzie (jak wynika z ustaleń Onetu, kontakt urwał się w lipcu, a Szmydt objął funkcję dyrektora działu prawnego KRS we wrześniu).

Następnie Konrad Piasecki zapytał swojego gościa, czy Emilia "miała z nim kontakt".

MM: Panie redaktorze, miała kontakt telefoniczny, bo otrzymała mój numer od swojego męża. No i bym powiedział próbowała, deklarowała... oczywiście jeszcze jak nie byłem rzecznikiem próbowała mnie... inaczej, nie próbowała, twierdziła, ze załatwi mi wywiady. Domyślam się, że pan nawiązuje do tych jakichś SMS-ów z panem redaktorem Rachoniem [pracownikiem TVP Info - red.].

KP: Z tej korespondencji wynika, że ona mówiła: jest ktoś taki jak Maciuś Mitera, sędzia z niewyparzonym językiem. Zaproście go do swojego programu.

MM: Ja słyszałem tak: załatwię ci w CNN, w BBC, w ZDF. Panie redaktorze, no jak słyszę takie deklaracje, nawet dotyczące sędziego, to wie pan, to człowiek tak troszeczkę no... z powątpiewaniem.

Mitera: Emilia się do mnie "przykleiła". Nie wiedziałem o jej hejterskiej działalności
Mitera: Emilia się do mnie "przykleiła". Nie wiedziałem o jej hejterskiej działalnościtvn24

Zaraz potem sędzia Mitera zdecydowanie zaprzeczył, jakoby "Emi" miała być zatrudniona w KRS i zapewnił, że nigdy nie zapłacił jej żadnych pieniędzy za jej działalność. Prowadzący program zapytał więc, czy Emilia była "ideową ochotniczką". Członek KRS odpowiedział, że

Ja z racji mojego zawodu, profesji czy służby jestem uczulony, że różne osoby próbują się, bym powiedział tutaj, mówiąc językiem kolokwialnym, przykleić. Maciej Mitera

KK: I Emilia S. była też taką osobą, o której myślał pan sobie wtedy: próbuje się do mnie przykleić?

MM: Tak. I dzisiaj, mając już wiedzę, co się stało, uważam, że czy opatrzność, instynkt, czy jakaś z tyłu czerwona lampka dobrze, że się świeciła.

KK: Ale pan wiedział o jej hejterskiej działalności?

MM: Nie, zapewniam pana, że nie.

W dalszej części prowadzący dopytał także, czy sędzia Mitera nie przekazywał "Emi" żadnych dokumentów ani informacji. - Absolutnie nie - zapewnił członek KRS.

Po tym jak sędzia Mitera dodał, że podejrzewał, że z Emilią może być "coś nie tak", Konrad Piasecki dopytał jeszcze czy "ona prosiła o jakieś materiały? Ona próbowała pana jakoś zaangażować w tę hejterską działalność?".

MM: Proszę mi wierzyć, to jest ponad rok czy półtora upływa. Czy próby? Ja nie wykluczam, że było czy coś ten... Natomiast nie odpowiadałem, bo już wiedziałem, że to jest osoba... no nie chcę tutaj jakichś kategorycznych... [...] To jest też człowiek, to jest kobieta. Nie wolno pewnych rzeczy o tej pani.

KP: Czy ona na przykład próbowała poinformować, że istnieje taka grupa jak ta "Kasta", czyli ta grupa whatsappowa sędziów, którzy zmawiali się w jakiś sposób prowadzić nagonkę na sędziów?

MM: Nie, nic mi nie próbowała informować. Większość to było tak: "dobrze idzie w mediach, ładnie wypadasz, super". Gdybym ja chciał odpowiadać, nawiązywać, to musiałbym praktycznie z różnych stron, bo ludzie piszą SMS-y. Czy na telefon rzecznika, czy osoby które mnie bliżej znają prywatny: "fajnie, ładnie tutaj coś tam powiedziałeś". Nie miałem ani czasu, ani przyjemności.

KP: Rozumiem panie sędzio, że pan zapewnia, że nie ukaże się któregoś dnia pańska wymiana smsowa, whatsappowa jakakolwiek inna korespondencja, która by dowodziła, że pan był zaangażowany w tę akcję? MM: Panie redaktorze, SMS-owa z panią Emilią być może. Bo tak jak mówię: "bardzo ładnie wypadłeś w telewizji"... KP: Ale tylko tego typu, o to mi chodzi. MM: Tak, tylko tego typu, że niejako pani Emilia chwali mnie tam za występy czy coś. rozmowa Konrada Piaseckiego z Maciejem Miterą, 28 sierpnia 2019 r.

KP: Krótko mówiąc, niewinna. Sprowadzając to do najprostszych sformułowań.

MM: Jeżeli pan stawia mi zarzut, że ja, nie widząc, znałem osobę, to czuję się winny, że znałem.

KP: Ze znajomości nie stawiam panu zarzutu, raczej z rodzaju kontaktów ewentualnie.

MM: Ja nikomu nie kazałem uwodzić cudzych żon, innych rzeczy nagannych robić.

Natomiast jeżeli mnie pan pyta, czy znałem żonę sędziego Emilię S., to znałem. Maciej Mitera

"Jesteś naprawdę... bezcenna" - opublikowana korespondencja

Niemal równo miesiąc po wizycie sędziego Mitery w studiu TVN24, portal Onet upublicznił część korespondencji SMS-owej, jaką w zeszłym roku miał prowadzić sędzia i hejterka lub, jak określą ją Mitera, żona sędziego.

Portal opublikował trzy fragmenty rozmów. Wiadomości z pierwszego z nich potwierdzają, że "Emi" umawiała Miterze wywiady w TVP. Miało to miejsce jeszcze zanim został on rzecznikiem nowej KRS. Dwukrotnie wystąpił wtedy w programie Michała Rachonia w TVP Info, a później także w programie "Bez retuszu", gdzie - jak informuje Onet - za dobór gości odpowiada szef portalu tvp.info Samuel Pereira. "Emilia przed programem ustalała nawet z sędzią, kto mógłby być jego ewentualnym oponentem" - dodaje Magdalena Gałczyńska, autorka artykułu w Onecie.

Emilia wymienia sędziów z grupy "Kasta". Padło dziewięć nazwisk
Emilia wymienia sędziów z grupy "Kasta". Padło dziewięć nazwiskFakty TVN

Wymiana SMS-ów wyglądała następująco (pisownia oryginalna z komentarzami redakcji Onetu):

Emilia: Rachoń próbował i z Przymusińskim [sędzia, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Iustitia - red.], ale mu odmówił z braku czasu. (nieczytelne emotikony). Na maila przesłałam Ci pytania i tematy od dyrektora (nieczytelne emotikony) Każdy ma jakiegoś szefa, dostałam z prośbą o przekazanie więc przekazuje

Maciej Mitera: Dziekuje. Odmawiaja wszyscy. Ma byc Laskowski [sędzia, rzecznik prasowy Sądu Najwyższego - red.]

Emilia: Boją się Ciebie. Powodzenia. Pamiętaj proszę o uśmiechu.

Mitera: Zawsze tzw. Banan

Dzień później Mitera napisał do "Emi", że ta "powinna pracować dla NASA". Dalej pisali także, że:

Emilia: Załatwiam z Samuelem Pereirom BEZ RETUSZU albo inny wywiad w TVP Info czy jesteś zainteresowany i czy mogę dać Twój nr?

Mitera: Oczywiście. Jesteś naprawdę... bezcenna.

Z korespondencji ujawnionej przez Onet wynika, że już po wizycie w programie Mitera dziękował kobiecie, a to prosiła go, żeby "opiekował się" jej mężem. Dodawała, że jest z siebie dumna, bo "trudno się było dostać do Pereiry". Mitera odpisywał jej, że jest jej bardzo za to wdzięczny. "Great Emi", pisał.

W rozmowach pojawia się także wątek przejścia sędziego Tomasza Szmydta do KRS. Emilia niepokoiła się, że sprawa się przeciąga i już w kwietniu pisała na ten temat do Mitery.

Emilia: Właśnie dostaliśmy wiadomość, że Tomka przejście do KRS jest niepewne, bo sędzia J [Wiesław Johann, jak wynika z dalszej korespondencji, przedstawiciel prezydenta w KRS - red.] chce swojego człowieka wstawić. To prawda Maćku? Martwię się

Mitera zapewnił ją, że "będzie ok". Ten temat wrócił raz jeszcze w maju. Wtedy "Emi" pytała:

Emilia: Tomek też mi się tu podłamuje – długo jeszcze potrwa ta procedura? [w KRS - red.] powinniśmy już działać, a tu jakieś gierki uprawiają. Mamy mnóstwo roboty (nieczytelne emotikony). […] Maciek czy coś się zmieniło? Czy T idzie do was czy nie?

Mitera: Pewnie że tak.

Od tej wiadomości do powołania Szmydta na stanowisko dyrektora działu prawnego KRS minęły cztery miesiące.

Jak Tomasz Szmydt, mąż "małej Emi", dostał posadę w KRS? Jest nagranie rozmowy
Jak Tomasz Szmydt, mąż "małej Emi", dostał posadę w KRS? Jest nagranie rozmowyFakty TVN

Ostatni fragment upublicznionych rozmów dotyczył natomiast opublikowania list poparcia kandydatów do KRS. Wynika z niego, że Emilia prosiła Miterę, żeby ten podał jej jakieś argumenty, którymi będzie mogła wytłumaczyć na Twitterze, dlaczego na listach powtarzają się nazwiska osób popierających kandydatury sędziów, a także nazwiska sędziów delegowanych do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Emilia: Jutro na TT nazwiska wszystkich popierających kandydatów do KRS. Jakbyś miał jakiś fajny argument na zarzut, że nazwiska będą się powtarzać a część jest z MS (Ministerstwa Sprawiedliwości - red.) to będę wdzięczna

Mitera: To tez sedziowie. Ja mam z calej Polski.

Emilia: Ale czemu ten sam sędzia poparł aż 5-6 kandydatow

Mitera: Obdarzam zaufaniem ludzi odpowiedzialnych i przyzwoitych.

Emilia: Ok. Tak będę próbować to jutro bronić. Pozdrawiam

Mitera: Poparlem kazdego kto mnie o to prosil ze ceni moj podpis i przedstawil mi swoj program Emilia: Ja to wszystko rozumiem. Ja się tylko szykuję na jutrzejszą batalię na tt . Zbieram argumenty by odeprzeć ataki lemingowych debili Mitera: Wiem wlasnie daje Ci argumenty. fragmenty korespondencji ujawnionej przez Onet, pisownia oryginalna

Ostatecznie - mimo prawomocnego wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego - do publikacji nazwisk z list do dziś nie doszło.

Termin na wykonanie wyroku sądu minąłKonkret24 | NSA | WSA

"To był kontakt narzucony, raczej monolog" - wywiad z 30 września

Trzy dni po ujawnieniu, że Mitera i "Emi" utrzymywali w pewnym okresie codzienny kontakt SMS-owy, rzecznik KRS ponownie był gościem Konrada Piaseckiego w jego porannym programie.

Maciej Mitera o znajomości z Emilią w "Rozmowie Piaseckiego"
Maciej Mitera o znajomości z Emilią w "Rozmowie Piaseckiego"

Prowadzący zaczął od stwierdzenia, że sędzia "dość oszczędnie gospodarował prawdą, mówiąc o swoich relacjach z tą skruszoną hejterką, Emilią "Emi", prawda?".

Panie redaktorze, nie uważam, żebym, czy pana tutaj w studiu, pamiętam, czy naszych widzów, wprowadził w błąd. Maciej Mitera, 30 września 2019 r.

KP: Rozmawialiśmy przed miesiącem. Gdybym poprosił pana o złożenie takiego samego przyrzeczenia, jakie składa świadek w sądzie, ze będzie pan mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając, z tego co jest mi wiadome, bo tak brzmi ta przysięga, to by pan się tej przysiędze sprzeniewierzył.

MM: Nie.

KP: Mówił pan: próbowała się do mnie przykleić, próbowała, deklarowała, mówiła, że załatwi mi wywiady. Z korespondencji między panem a nią, ujawnionej przez Onet, wynika, że przykleiliście się siebie oboje. Że ta korespondencja trwała przez kilka miesięcy, była intensywna. Co więcej, że ona te wywiady rzeczywiście panu załatwiała, że to nie jest tak, że ona twierdziła, że załatwi panu wywiad, tylko te wywiady rzeczywiście załatwiała.

MM: Pozwoli pan, że się jednak nie zgodzę. To była czy jest [...] żona sędziego.

MM: Jeżeli to był kontakt narzucony, zwróci pan uwagę to bardziej bym powiedział monolog pani zainteresowanej niż dialog. KP: Ale pan jej, panie sędzio, odpowiada, pan z nią tę korespondencję podejmuje. MM: Pełna zgoda. KP: To jest dialog jednak, a nie monolog. MM: Ja się nie wypieram, że był dialog. Skoro żona sędziego, mojego kolegi, przechodzi ze mną na ty w formie, narzucając relację per "ty", to powiem panu szczerze faktycznie, no nawet z grzeczności odpowiadam. [...] rozmowa Konrada Piaseckiego z Maciejem Miterą

MM: Później już dzwoni do mnie małżonek pani i prosi, bardzo spokojnie, grzecznie: "Emilia ma problemy". Tutaj wymienia te problemy i mówi: "Maciej, nie denerwuj, oszczędnie, bardzo spokojnie i grzecznie z Emilią".

Następnie sędzia Mitera raz jeszcze zaprzeczył, jakoby wiedział o hejterskiej działalności prowadzonej przez "Emi". Zapewniał też, że nie wiedział, że kobieta działa na Twitterze.

KP: Ale skoro panu pisze: "jutro na Twitterze nazwiska, powiedz mi, co mam robić z nimi"?

MM: Ja pojawiłem się na Twitterze z chwilą objęcia funkcji rzecznika. W ogóle nie byłem zainteresowany i ja nie wiedziałem, jak TT działa, jak to funkcjonuje. Proszę zresztą sprawdzić, od kiedy jestem na Twitterze [od maja 2018 roku - red.].

Tutaj u pana mówiłem, ze przedstawiła się jako dziennikarka. Maciej Mitera

Wbrew tym zapewnieniom, podczas swojej poprzedniej wizyty w "Rozmowie Piaseckiego" sędzia Mitera nie powiedział, że Emilia S. przedstawiła mu się jako dziennikarka. Mówił o niej wyłącznie jako o "żonie sędziego, jego kolegi".

MM: Ja na uwagę taką: "proszę mi powiedzieć jak to jest z tymi listami", gdyby pytała mnie pana koleżanka czy z innej redakcji, czy blogerka, czy bloger, odpowiedziałbym tak samo.

KP: Przedstawiał pan w tym studiu taki obraz, że tak naprawdę to ona wysyłała panu SMS-y, dzwoniła, chwaląc pana za występy, że to był taki jednostronny kontakt. Tymczasem się okazuje, że ten kontakt był absolutnie dwustronny i to w dodatku był kontakt dotyczący meritum, że to nie były komplementy między mężczyzną i kobietą.

MM: No broń Boże między mężczyzną i kobietą, to była żona mojego kolegi i jeżeli tylko odpisywałem, to starałem się nawet tłumaczyć sytuację.

Skąd Emilia wiedziała, że nazwiska na listach poparcia do KRS się powtarzają? Mitera: ogląda media
Skąd Emilia wiedziała, że nazwiska na listach poparcia do KRS się powtarzają? Mitera: ogląda mediatvn24

Zaraz potem sędzia Mazur zapewniał, że mimo wiadomości od "Emi" informującej, że "nazwiska [na listach poparcia - red.] będą się powtarzać a część jest z MS", hejterka nie znała nazwisk z tych list. Dopytywany, skąd Emilia wiedziała, że nazwiska na listach poparcia do KRS się "powtarzają", rzecznik nowej KRS stwierdził, że "oglądała media". - Cały czas była taka narracja [w mediach - red.], że to będą nazwiska powtarzające się, nazwiska sędziów z ministerstwa [sprawiedliwości - red.] i ja też w mediach słyszałem taką wypowiedź - tłumaczył.

Autor: mist / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24