Kim są sędziowie, których nazwiska pojawiają się w sprawie zorganizowanej akcji hejtu?

tvn24Kim są sędziowie z grupy "Kasta"?

Jak ustaliły Onet oraz "Gazeta Wyborcza", wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, pracujący w ministerstwie sędzia Jakub Iwaniec, a także sędziowie skupieni w zamkniętej grupie "Kasta" na jednym z komunikatorów, mieli organizować hejterskie akcje skierowane na sędziów krytykujących zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane przez obecny rząd, w tym na Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf.

Celem ataków nadzorowanych przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, byli nie tylko sędziowie ze Stowarzyszenia "Iustitia", ale także I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf - takie informacje w środę wieczorem opublikował portal Onet, opierając się na zrzutach rozmów z komunikatora WhatsApp.

Pokazano na nich, że w aplikacji założono specjalną zamkniętą grupę "Kasta", w której co najmniej kilku sędziów przychylnych zmianom w sądownictwie, wprowadzanym przez PiS, dzieliło się swoimi pomysłami na dyskredytowanie sędziów niezgadzających się z tymi reformami.

Wśród osób w grupie "Kasta" znaleźli się też członkowie nowej KRS
Wśród osób w grupie "Kasta" znaleźli się też członkowie nowej KRStvn24

Zgodnie z informacjami podawanymi przez Onet, i jak wynika ze zrzutów konwersacji z lipca 2018 r., pozyskanych przez ten portal, udział w dyskusji w komunikatorze mieli brać udział m.in. sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Konrad Wytrykowski, który miał zainicjować akcję wysyłania kartek do I Prezes SN Małgorzaty Gersdorf z przekazem, żeby ta "wyp***ła". Wytrykowski zaprzecza, by był pomysłodawcą akcji i by był członkiem grupy "Kasta".

Z informacji Onetu wynika także, że wśród nadawców wiadomości z grupy "Kasta" pojawiali się także sędziowie Rafał Stasikowski, Ireneusz Wilczkiewicz, Tomasz Szmydt, Maciej Nawacki oraz użytkownik używający nazwy "MS II". Zgodnie z informacjami portalu, tak właśnie podpisywał się były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Portal wskazuje także, że członkami "Kasty" był prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach Andrzej Cichocki i członek nowej KRS Jarosław Dudzicz.

Prześledziliśmy kariery prawnicze wszystkich sędziów, których nazwiska pojawiają się w sprawie zorganizowanej akcji hejtu wobec sędziów. Kilka z nich w ostatnich latach znacznie przyspieszyło.

Konrad Wytrykowski

Przykładem szybkich i częstych awansów w ostatnich latach jest kariera sędziego Wytrykowskiego, który – jak wynika z konwersacji ujawnionej przez Onet - miał przedstawić pomysł na kartki z komunikatem "wyp***aj".

Konrad Wytrykowski swoją karierę sądową rozpoczął w 2003 roku, kiedy został asesorem Sądu Rejonowego w Legnicy, z której pochodzi. Sędzią tego sądu w 2007 roku mianował go prezydent Lech Kaczyński, a dziewięć lat później awansował na stanowisko wiceprezesa.

Zdecydowanie krócej sędziemu Wytrykowskiemu przyszło czekać na następne zmiany miejsc pracy. Na początku 2017 roku legnicki Sąd Rejonowy zamienił na Okręgowy, a już w grudniu Zbigniew Ziobro powołał go na stanowisko wiceprezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Ta sprawa zyskała rozgłos głównie dzięki temu, że zastąpił tam Grażynę Szyburską-Walczak, która miała pełnić tę funkcję do 2021 roku, a została odwołana faksem przysłanym przez ministra Ziobrę.

Ostatni awans przypadł mu we wrześniu 2018 roku, kiedy trafił do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która ocenia zachowania wszystkich polskich sędziów pod kątem etycznym. Uprawnienia Wytrykowskiego w tym organie pozwalają mu m.in. usuwać z zawodu innych sędziów.

Rzecznik dyscyplinarny Sądu Najwyższego wszczął postępowanie wobec sędziego Wytrykowskiego
Rzecznik dyscyplinarny Sądu Najwyższego wszczął postępowanie wobec sędziego Wytrykowskiegotvn24

Zanim jeszcze sędzia Wytrykowski awansował do Sądu Najwyższego, w marcu 2018 roku odszedł ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", w którym między innymi działał razem ze zdymisjonowanym wiceministrem Łukaszem Piebiakiem. - Oczywiście znamy się z działalności w Stowarzyszeniu Iustitia. On był członkiem zarządu, ja komisji rewizyjnej, wspólnie działaliśmy też w zespołach problemowych - mówił Wytrykowski w lutym 2018 roku "Gazecie Wrocławskiej".

Sędzia Wytrykowski w rozmowie z Onetem stanowczo zaprzeczył, jakoby miał proponować jakiekolwiek akcje wysyłania kartek do prezes Gersdorf. – Nie byłem w tej grupie, jestem tego pewien. A czy ktoś się pode mnie podszył? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć – odpowiedział na pytania o udział w konwersacji.

Rafał Stasikowski

Pierwszym sędzią, który odpisał na pomysł wysyłania wulgarnych kartek do I Prezes SN, miał być według informacji Onetu Rafał Stasikowski. Z relacji wynika, że wysyłał m.in. emotikon podniesionego kciuka i wiadomość ze słowem "nach" (z niem. "na") i niemiecką flagą.

Historia awansów Rafała Stasikowskiego jest równie dynamiczna, co sędziego Wytrykowskiego. Przejście z Sądu Rejonowego w Katowicach do Naczelnego Sądu Administracyjnego zajęło mu niecałe półtora roku.

Podobnie jak członek Izby Dyscyplinarnej SN, Stasikowski został asesorem Sądu Rejonowego, z tym że w Katowicach, w 2003 roku. Cztery lata później był tam już sędzią. Tak samo jak w przypadku Wytrykowskiego, jego kariera nabrała rozpędu w 2017 roku, kiedy decyzją Zbigniewa Ziobry przeniesiono go z Sądu Rejonowego do Okręgowego, którego w listopadzie został prezesem. Droga mianowania go na to stanowisko była identyczna, jak u Wytrykowskiego – informację o zastąpieniu ówczesnego prezesa Sądu Okręgowego Jacka Gęsiaka dr Rafałem Stasikowskim do sądu przysłano faksem.

21.12.2017 | Masowe wymiany prezesów sądów. "Im bardziej zdecydowanie reformujemy sądy, tym mamy wyższe poparcie"
21.12.2017 | Masowe wymiany prezesów sądów. "Im bardziej zdecydowanie reformujemy sądy, tym mamy wyższe poparcie"Krzysztof Skórzyński | Fakty TVN

W 2018 roku Stasikowski kandydował na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Katowicach, jednak wizytator negatywnie ocenił jego zgłoszenie i ostatecznie kandydatura ta otrzymała tylko jeden głos.

Niedługo potem zmienił swój zawodowy cel i zamiast do Katowic, złożył kandydaturę do warszawskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego - najwyższego organu sprawującego kontrolę nad administracją publiczną w Polsce. Równo rok po jego przyjściu do katowickiej okręgówki, w listopadzie 2018 roku Krajowa Rada Sądownictwa przychylnie odniosła się do tej kandydatury, a w marcu tego roku prezydent Andrzej Duda zatwierdził jej wybór. Awans z Sądu Rejonowego do NSA zajął mu więc tylko nieco więcej czasu niż sędziemu Wytrykowskiemu przejście z legnickiej rejonówki do SN - łącznie 16 miesięcy.

Ireneusz Wiliczkiewicz

Emotikon zaciśniętej pięści - tylko tyle w odpowiedzi na pomysł wysyłania wulgarnych kartek miał napisać uczestnik dyskusji w grupie "Kasta", który podpisany był w niej - jak wynika z opublikowanych zrzutów ekranu - jako sędzia Ireneusz Wiliczkiewicz.

O sędzim Wiliczkiewiczu także było głośno w ostatnich latach.

Zawodowo był związany głównie z Górnym Śląskiem. Między 2001 a 2016 rokiem sędzia sądów okręgowych w Tarnowskich Górach, Żorach i Rybniku. Od grudnia 2016 przez rok pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości jako jeden z delegowanych sędziów, których listę opublikowała Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Krótko po gwałtownych zmianach, jakie w śląskich sądach przeprowadził pod koniec 2017 roku Zbigniew Ziobro, Wiliczkiewicz został mianowany wiceprezesem Sądu Okręgowego w Gliwicach, w którym pozostaje do dziś. Do dziś także ciągle formalnie jest sędzią rejonowym. Jak opisała "Gazeta Wyborcza", w październiku 2018 roku Wiliczkiewicz chciał zostać nominowany na sędziego okręgowego, jednak w głosowaniu apelacji katowickiej jego kandydaturę poparł tylko jeden sędzia. O takiej decyzji zaważyła m.in. opinia wizytatora, który ujawnił, że przez dziewięć miesięcy 2018 roku sędzia Wiliczkiewicz orzekał tylko 14 dni. Jego nazwisko było systematycznie pomijane przez system losowego przydzielania spraw - pisała wówczas katowicka "Gazeta Wyborcza".

Tomasz Szmydt

Na drugim z opublikowanych zrzutów ekranu nadawcą pierwszej wiadomości miał być według informacji Onetu sędzia Tomasz Szmydt. Do grupy w komunikatorze WhatsApp miał on wysłać zdjęcie Małgorzaty Gersdorf z podpisem: "Radzę się spakować, pożegnać i wyp***ać...!!!".

Szmydt rozpoczął swoją karierę zawodową jako asesor Sądu Rejonowego w Ciechanowie, gdzie sędzią mianował go w 2001 roku Aleksander Kwaśniewski. W październiku 2004 roku ówczesny minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas przeniósł go do Sądu Okręgowego w Płocku. Następny awans dla Szmydta przyszedł w czerwcu 2012 roku, kiedy decyzją Krajowej Rady Sądownictwa trafił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Od ponad półtora roku jest jednak blisko związany z Ministerstwem Sprawiedliwości. W okresie, kiedy miał wrzucić zdjęcie prezes Gerdsorf z wulgarnym podpisem do dyskusji w komunikatorze, Szmydt był już delegowany do resortu jako sędzia warszawskiego WSA. Z ministerstwem Zbigniewa Ziobry współpracuje także jako członek specjalnej grupy zajmującej się postępowaniami dyscyplinarnymi wobec sędziów, gdzie trafił we wrześniu 2018 osobistą decyzją ministra sprawiedliwości. Szefem tego zespołu był Łukasz Piebiak. W tym samym miesiącu, kiedy Ziobro delegował go do specgrupy, Szmydt trafił także do nowej KRS. Został dyrektorem Wydziału Prawnego tej instytucji.

Sędziowie chcą praworządności, a rzecznik wyjaśnień. Współpraca z KRS zawieszona
Sędziowie chcą praworządności, a rzecznik wyjaśnień. Współpraca z KRS zawieszonaFakty TVN

W czwartek na konferencji prasowej rzecznik nowej Krajowej Rady Sądownictwa poinformował, że Rada odwołała sędziego Szmydta z urlopu i wezwała go do złożenia wyjaśnień w sprawie ujawnionych wiadomości.

- Po złożeniu tych wyjaśnień będą natychmiastowe decyzje - przekazał rzecznik KRS Maciej Mitera.

Maciej Nawacki

"Nemo iudex in causa sua", czyli "Nikt nie może być sędzia w swojej sprawie" – jak wynika z upublicznionych przez Onet zrzutów konwersacji, odpisał Szmydtowi uczestnik dyskusji podpisany jako sędzia Maciej Nawacki.

O tym sędzim Sądu Rejonowego w Olsztynie pisaliśmy już na Konkret24, kiedy przyznał, że podpisał się pod własną listą poparcia do KRS. To także on był autorem skargi do UODO, przez którą Kancelaria Sejmu wciąż nie opublikowała nazwisk osób, które poparły kandydatów do Rady.

Zanim Nawacki trafił do Olsztyna, był sędzią Sądu Rejonowego w Szczytnie. Obecnie orzeka w V Wydziale Gospodarczym olsztyńskiej rejonówki, której został prezesem w grudniu 2017 roku.

Nawacki jest również członkiem Akademickiego Klubu Obywatelskiego imienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz szeregowym członkiem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". Członkiem nowej KRS został w marcu 2018. Nadal nie ujawniono, kto poza nim samym poparł jego kandydaturę, ponieważ listy z nazwiskami są niejawne do czasu wydania decyzji przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

30 sierpnia 2018 r. Małgorzata Gersdorf skierowała pismo do Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie, zawiadamiające o możliwości popełnienia przez Macieja Nawackiego przewinienia dyscyplinarnego. Chodziło o wypowiedź, w które sędzia sugerował, że sędziowie Sądu Najwyższego przy wydawaniu orzeczenia 2 sierpnia, zawieszającego stosowanie niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, dopuścili się oczywistego i rażącego naruszenia prawa i w związku z tym mogą ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną. Kilka dni później na antenie Radia Olsztyn, komentując prośbę Gersdorf, Nawacki powiedział, że trafił swoją wypowiedzią w sedno w myśl porzekadła "uderz w stół, a nożyce się odezwą". 13 września Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie podjęło uchwałę, w której stwierdzono, że członek KRS Maciej Nawacki, wypowiadając się o sędziach Sądu Najwyższego, "przekroczył zasady rzeczowej krytyki" i zachował się sprzecznie z dobrymi obyczajami.

Arkadiusz Cichocki

Sędzia Cichocki w konwersacji nie jest podpisany z nazwiska. Onet zapewnia jednak, że to właśnie on odpowiedział Szmydtowi i Nawackiemu, porównując prezes Gersdorf do swojego psa. "Miałem kiedyś jamnika, suczkę. Brysia też czasem miała taką minę. Ale po wyprowadzeniu jej przechodziło. Może po prostu wyprowadzić trzeba?", miał zapytać były prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach.

O korespondencji sędziego Arkadiusza Cichockiego i internautki Emilii informowała także w środę "Gazeta Wyborcza". Gazeta donosi, że wynika z niej, że Emilia była przez sędziów opłacana.

Koniec jego pracy w gliwickim sądzie wiąże się z postacią Emilii, której zdymisjonowany wiceminister Piebiak miał zlecać dyskredytowanie sędziów, i która była członkiem grupy "Kasta" na WhatsAppie. Jak donosiła „Gazeta Wyborcza”, to ona na początku marca 2019 roku opublikowała na Twitterze zdjęcie przedstawiające nagiego mężczyznę z podpisem "Sędzia GLIWICE Arkadiusz Cichocki". Na fotografii nie było widać twarzy. Po kilkudziesięciu minutach wpis został usunięty. Wkrótce Cichocki złożył rezygnację, którą 13 marca przyjął minister Zbigniew Ziobro. Na temat powiązania swojej dymisji ze zdjęciami sędzia nie chciał odpowiadać i odsyłał do organów ścigania – zawiadomienie w tej sprawie złożył do Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Zbigniew Ziobro nie tylko odwoływał Cichockiego, ale także wcześniej powoływał go do prezesowania gliwickiemu sądowi. Odpowiednia decyzja została tam przesłana przez szefa resortu faksem w listopadzie 2017 roku, po wcześniejszych zmianach w kierownictwach śląskich sądów. W tym samym czasie w to samo miejsce trafił Ireneusz Wilczkiewicz, któremu Ziobro przydzielił stanowisko wiceprezesa.

Podobnie jak Wilczkiewicz, Cichocki również swoją wczesną karierę prawniczą prowadził na Górnym Śląsku. Jako asesor pracował w Sądzie Rejonowym w Zabrzu, gdzie w 2008 roku Lech Kaczyński mianował go sędzią. Od 2011 roku pełnił obowiązki sędziego w Sądzie Okręgowym w Gliwicach w krótszych wymiarach czasu. Od 2012 roku decyzją ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina zaczął pracować tam w pełnym wymiarze jako najmłodszy orzekający.

Sędzia Cichocki po swoim awansie na prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach zaczął publicznie pochlebnie wypowiadać się o zmianach w polskim sądownictwie. Zrzekł się także członkostwa w Stowarzyszeniu "Iustitia". "Nie mogę już dłużej akceptować i legitymizować działań stowarzyszenia, godzących w porządek prawny Państwa oraz nawołujących do podejmowania zachowań prowadzących do paraliżu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości", napisał w oświadczeniu.

Uchwała zarządu sędziów polskich Iustitia w związku z publikacją portalu Onet
Uchwała zarządu sędziów polskich Iustitia w związku z publikacją portalu Onettvn24

Dzień po przyjęciu dymisji przez Zbigniewa Ziobro został delegowany do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Orzeka tam do dzisiaj.

Jarosław Dudzicz

Historia otrzymania prezesury sądu okręgowego od Zbigniewa Ziobry w listopadzie 2017 roku pojawia się także przy postaci sędziego Jarosława Dudzicza. Zgodnie z doniesieniami Onetu, on także miał być członkiem "Kasty" na WhatsAppie.

Do kluczowego listopada 2017 roku Dudzicz był sędzią w Sądzie Rejonowym w Słubicach, gdzie od 2008 roku rozstrzygał w sprawach karnych. Na to stanowisko mianował go prezydent Lech Kaczyński. Za prezesurą w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wielkopolskim poszło także członkostwo w nowej Krajowej Radzie Sądownictwa.

Sędzia Dudzicz szerzej dał się poznać za sprawą swojego pomysłu, aby KRS wykluczyła się z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa po tym, jak ENCJ zawiesiła polski organ w prawach członka.

KRS odpowiada na decyzję ENCJ
KRS odpowiada na decyzję ENCJtvn24

Dudzicz pytany w czwartek w "Tak jest" w TVN24, czy był w grupie, o której pisze Onet, odparł: - Nie mogę w tej chwili na takie pytanie odpowiadać, dlatego że być może to będzie przedmiotem postępowania karnego.

Dopytywany o tę sprawę powiedział w końcu: - "Nigdy nie byłem w takiej grupie, jak chociażby "Kasta" z panią Emi - powiedział. Na uwagę prowadzącego, że nie wiadomo, czy Emilia była w grupie "Kasta", powiedział: "no właśnie". Dopytywany po raz kolejny, czy był w grupie "Kasta" na WhatsAppie, odparł: "na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, dlatego, że koledzy złożą zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa".

Czy sędzia Dudzicz był w grupie "Kasta?" "Nie mogę w tej chwili na takie pytanie odpowiadać"
Czy sędzia Dudzicz był w grupie "Kasta?" "Nie mogę w tej chwili na takie pytanie odpowiadać"tvn24

Jakub Iwaniec

Zdaniem Onetu dużą rolę w procederze hejtu wobec sędziów, zwłaszcza przewodniczącego Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia" Krystiana Markiewicza, odegrał sędzia Jakub Iwaniec. To od niego Emilia miała otrzymywać informacje o życiu prywatnym Markiewicza, które potem wykorzystywała do nakręcania hejtu wokół sędziego.

O nazywanym "prawą ręką Łukasza Piebiaka" Iwańcu nie ma wiele informacji w sieci. Wiadomo, że od kilku lat był pracownikiem Ministerstwa Sprawiedliwości, do którego delegowano go jako sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa. Jego nazwisko widnieje na listach sędziów współpracujących z resortem, opublikowanych przez Sieć Watchdog Polska. Zgodnie z tymi dokumentami, Iwaniec pełnił tam funkcję od początku lipca do końca grudnia 2017 roku oraz od początku lipca 2018 do niesprecyzowanej daty.

Znanym publicznie momentem z jego biografii jest krótkie członkostwo w ministerialnym zespole ds. zwalczania mowy nienawiści. Zrezygnował z pracy w tej grupie po tym, jak wyszło na jaw, że wulgarnie zwracał się do ochroniarzy, którzy w 2009 roku nie chcieli go wpuścić na Stadion Śląski. Odmówił też wtedy poddania się badaniu alkomatem.

"Markiewicz - alimenciarz z Iustitii. Trzeba mu ostro doje**ć". Rozmowa Emilii z Jakubem Iwańcem
"Markiewicz - alimenciarz z Iustitii. Trzeba mu ostro doje**ć". Rozmowa Emilii z Jakubem Iwańcemtvn24

Dzień po tym, jak ujawniono, że Iwaniec przesyłał Emilii szczegóły z życia prywatnego sędziego Markiewicza, żeby, jak pisał "ostro mu do***ać", rzecznik rządu poinformował, że Zbigniew Ziobro skrócił delegację Iwańca w ministerstwie, co oznacza koniec jego współpracy z resortem. Rzecznik resortu sprawiedliwości Jan Kanthak przekazał natomiast, że minister Ziobro "zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego o natychmiastowe wszczęcie postępowania w tej sprawie".

Łukasz Piebiak

Łukasz Piebiak znalazł się w rządzie Beaty Szydło już na samym początku jej premierostwa – w listopadzie 2015 roku. W resorcie sprawiedliwości jako wiceminister odpowiadał m.in. za przygotowanie projektu ustawy o ustroju sądów powszechnych, która w 2017 roku pozwoliła Zbigniewowi Ziobrze odwołać prezesów sądów bez podania przyczyny, i na ich miejsce powołać nowych. Z tej możliwości minister skorzystał m.in. przy mianowaniu na prezesów niektórych sędziów, którzy mieli należeć do grupy "Kasta", o której pierwszy napisał Onet.

Sędzią Piebiak jest od 2008 roku. Orzekał m.in. w stołecznym Sądzie Rejonowym i Okręgowym. Pełnił ważne funkcje w Stowarzyszeniu "Iustitia", gdzie był nawet członkiem zarządu. Został z niego usunięty w związku ze swoim udziałem w przygotowywaniu ustawy o sądach.

Krótko po wyborach 2015 roku Piebiak otrzymał wyrok dyscyplinarny – został uznany winnym nieterminowego sporządzania uzasadnień do wyroków i zarabiania w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury bez poinformowania o tym prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym pracował w tamtym czasie (sąd uznał jednak, że zrobił to nieumyślnie).

Rezygnacja wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka po publikacji Onetu
Rezygnacja wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka po publikacji Onetutvn24

We wtorek, 20 sierpnia, po opublikowaniu tekstu Onetu o jego kontaktach z Emilią i koordynowania akcji oczerniania sędziego Krystiana Markiewicza, Piebiak złożył rezygnację ze stanowiska wiceministra sprawiedliwości. "W poczuciu odpowiedzialności za powodzenie reform, którym poświęciłem cztery lata ciężkiej pracy, składam na ręce Ministra Sprawiedliwości rezygnację z urzędu podsekretarza stanu", napisał w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej. Oświadczył także, że informacje Onetu to pomówienia "oparte na relacjach niewiarygodnej osoby".

– Minister [Ziobro – red.] z dezaprobatą przyjął okoliczności opisane w artykule i zażądał wyjaśnienia sprawy. Po powrocie z zagranicznego urlopu wiceminister Piebiak złożył wyjaśnienia. Minister Ziobro poprosił o rezygnację – poinformował rzecznik resortu sprawiedliwości Jan Kanthak.

Zespół "w realu"

Niektórzy z sędziów, których nazwiska pojawiają się w sprawie zorganizowanego hejtu na sędziów krytycznych wobec zmian wprowadzanych przez rząd PiS w wymiarze sprawiedliwości, we wrześniu 2018 r. zostali powołani do Zespołu do spraw czynności Ministra Sprawiedliwości podejmowanych w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych.

W skład tego organu pomocniczego Ministra Sprawiedliwości weszli m.in. Łukasz Piebiak , Jarosław Dudzicz, Tomasz Szmydt i Arkadiusz Cichocki. Byli w nim także m.in. Piotr Schab - Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępcy Przemysław Radzik o Michał Lasota.

Jak wynika z zarządzenia Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, "zadaniem Zespołu jest wykonywanie analiz i przedstawianie Ministrowi Sprawiedliwości rekomendacji w zakresie odnoszącym się do wykonywania uprawnień Ministra Sprawiedliwości w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych".

Pracami tego zespołu kierował Łukasz Piebiak jako jego przewodniczący. Miał on, zgodnie z zarządzeniem, m.in. możliwość zapraszania do udziału w pracach Zespołu inne osoby, niebędące jego członkami, w szczególności ekspertów, "których wiedza będzie przydatna do realizacji zadań Zespołu".

Powołanie Zespołu krytykowało m.in. Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Apelacji Katowickiej, uznając że działanie to "wpisuje się w cały ciąg działań zmierzających do zastraszania sędziów przywiązanych do konstytucyjnej zasady niezawisłości i do podporządkowania ich władzy wykonawczej".

Aktualizacja 24.08

Tekst został uzupełniony o wypowiedź sędziego Jarosława Dudzicza w programie "Tak Jest".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Pod względem wartości zgromadzonego majątku żaden z senatorów, którzy pierwszy raz w życiu pełnią ten mandat, nie może równać się z szefem lewicowej Unii Pracy Waldemarem Witkowskim. Kilka milionów złotych oszczędności i nieruchomości za ponad 27 mln złotych czynią tego polityka najbogatszym wśród senackich debiutantów.

Najbogatsi debiutanci w Senacie. Prześwietlamy majątki nowych senatorów

Najbogatsi debiutanci w Senacie. Prześwietlamy majątki nowych senatorów

Autor:
Piotr
Jaźwiński,
współpr.
Bartosz Chyż
Źródło:
Konkret24

Oficjalne dane o zakażeniach COVID-19 raportowane przez Ministerstwo Zdrowia pokazują tylko fragment rzeczywistości. Chorych jest dużo więcej, a dynamiczny wzrost widać w danych o sprzedawanych w aptekach testach.

"Codziennie kolejnych kilkadziesiąt tysięcy osób zapada na COVID-19". Co mówią dane o sprzedaży testów

"Codziennie kolejnych kilkadziesiąt tysięcy osób zapada na COVID-19". Co mówią dane o sprzedaży testów

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda powiela kolejny fałszywy przekaz o masakrze w Buczy. Tym razem chodzi o wywiad z ukraińskim politykiem, który miał dostarczyć dowodów, że zbrodnia z 2022 roku została "sfingowana". To fake news nagłaśniany m.in. przez rzeczniczkę rosyjskiego MSZ Marię Zacharową.

Brytyjczycy sfingowali masakrę w Buczy? Fake news nagłaśniany przez Kreml

Brytyjczycy sfingowali masakrę w Buczy? Fake news nagłaśniany przez Kreml

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski,
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24, Tvn24.pl

Badacze sprawdzili i porównali wskaźniki nadmiarowych zgonów w Polsce i UE w czasie pandemii COVID-19. Liczni Polacy zmarli, bo rozwiązania wprowadzone przez rządzących się nie sprawdziły. "Wielu zgonów w Polsce dałoby się uniknąć dzięki lepszej reakcji opartej na nauce i poprzez wyższe wskaźniki szczepień" - czytamy w opracowaniu.

Naukowcy: wielu zgonów na COVID-19 w Polsce dałoby się uniknąć dzięki lepszej reakcji rządzących

Naukowcy: wielu zgonów na COVID-19 w Polsce dałoby się uniknąć dzięki lepszej reakcji rządzących

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Nieruchomości za ponad 20 mln zł zgromadził Robert Dowhan z Koalicji Obywatelskiej, po raz pierwszy wybrany do Sejmu. Inny debiutant, Krzysztof Hetman z PSL, ma prawie 3 mln zł oszczędności, prawie milion złotych zarobiła Elżbieta Burkiewicz z Polski 2050. Przyglądamy się oświadczeniom majątkowym posłów debiutantów.

Nowi posłowie w Sejmie. Który najwięcej zarobił, który najwięcej oszczędził

Nowi posłowie w Sejmie. Który najwięcej zarobił, który najwięcej oszczędził

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Mateusz Morawiecki i inni politycy PiS chcą powołania komisji śledczej, która miałaby zbadać "aferę wiatrakową". Chodzi o ustawę autorstwa posłów Trzeciej Drogi i Koalicji Obywatelskiej o wsparciu odbiorców prądu, która zdaniem polityków odchodzącej władzy zawiera "lobbystyczną wrzutkę". W swojej krytyce tego projektu politycy PiS zapomnieli, że to ich rządy słynęły z wielu wrzutek do uchwalanych ustaw. Przypominamy je poniżej.

Wrzutka za wrzutką. Z nieoczekiwanych zmian w projektach ustaw PiS słynął przez ostatnie lata

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Premier Mateusz Morawiecki przekonuje, że "wtedy kiedy wybuchła afera wiatrakowa, 'Fakty' TVN w ogóle jej nie zauważyły". Sprawdziliśmy. Zarówno w "Faktach" TVN, TVN24, jak i w portalu tvn24.pl informowaliśmy o kontrowersjach wokół ustawy.

Morawiecki o "aferze wiatrakowej" i "Faktach" TVN. Jak relacjonowaliśmy dyskusję wokół projektu ustawy

Morawiecki o "aferze wiatrakowej" i "Faktach" TVN. Jak relacjonowaliśmy dyskusję wokół projektu ustawy

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt ustawy, który zakłada jawność odrębnych majątków małżonków najważniejszych osób w państwie jak i przedstawicieli władz samorządowych. Poprzednią próbę uregulowania tej kwestii, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, zakwestionował Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej.

Trudna droga do jawności majątków polityków i ich rodzin. Dlaczego to się nikomu nie udało?

Trudna droga do jawności majątków polityków i ich rodzin. Dlaczego to się nikomu nie udało?

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia i premier Mateusz Morawiecki starli się w kwestii ustawy budżetowej na 2024 rok. Premier twierdzi, że projekt budżetu jest, marszałek – że go nie ma. Kto ma rację?

Morawiecki: budżet jest. Hołownia: nie ma. O co chodzi z ustawą budżetową na 2024 rok?

Morawiecki: budżet jest. Hołownia: nie ma. O co chodzi z ustawą budżetową na 2024 rok?

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Użytkownicy platformy X i Facebooka rozsyłali film, na którym widać, jak na ośnieżonej drodze kierowca zatrzymuje się, widząc idące z naprzeciwka poboczem niedźwiedzie. Nagranie ma rzekomo pokazywać scenę ze Szczyrku - ale to nieprawda.

Niedźwiedzie na drodze w Szczyrku? "Na pewno nie w Polsce"

Niedźwiedzie na drodze w Szczyrku? "Na pewno nie w Polsce"

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

"Nowotwory, których dotąd medycyna nie widziała" - taki fałszywy przekaz o "turbo raku" wywołanym rzekomo przez szczepionki na COVID-19 przebił się do mediów. Wyjaśniamy, skąd pochodzi i dlaczego jest nieprawdziwy.

"Turbo rak" po szczepieniach na COVID-19? Skąd się wziął ten fake news

"Turbo rak" po szczepieniach na COVID-19? Skąd się wziął ten fake news

Autor:
oprac.
Krzysztof Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Trzy miliony, pięć milionów złotych czy jednak więcej? Kancelaria premiera nie ujawnia, ile z publicznych środków zapłacono za "profrekwencyjną akcję informacyjną" związaną z referendum zorganizowanym przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Z szacunkowych danych wynika, że koszty promocji mogły wynieść sporo ponad pięć milionów.

Referendum nie wypaliło, publiczne pieniądze wydano

Referendum nie wypaliło, publiczne pieniądze wydano

Autor:
Jan
Kunert
Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma nagranie, które według internautów pokazuje moment zniszczenia budynku parlamentu w Gazie. Jednak choć do tej eksplozji doszło na tamtym terenie, przekaz rozsyłany z filmem jest fake newsem.

"Wysadzili budynek parlamentu w Gazie"? Nie, to inne miejsce

"Wysadzili budynek parlamentu w Gazie"? Nie, to inne miejsce

Autor:
Krzysztof
Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Obywatelski projekt ustawy "Tak dla in vitro" budzi duże dyskusje. Poseł PiS Henryk Kowalczyk przekonuje, że naprotechnologia jest skuteczniejszą metodą niż in vitro. Eksperci pytani przez Konkret24 wyjaśniają: tych dwóch metod nie można porównywać. - Za wypowiedzą pana posła stoi niewiedza - stwierdza profesor Rafał Kurzawa.

Kowalczyk: naprotechnologia skuteczniejsza niż in vitro. "Za wypowiedzą posła stoi niewiedza"

Kowalczyk: naprotechnologia skuteczniejsza niż in vitro. "Za wypowiedzą posła stoi niewiedza"

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

Małgorzata Paprocka z Kancelarii Prezydenta RP w dyskusji o przyszłych komisjach śledczych przekonywała, że politycy Trzeciej Drogi szli do wyborów pod hasłem "Zostawiamy przeszłość, idziemy do przodu" i nie planowali rozliczać rządu poprzedników. To nieprawda.

Zapowiadali: "zostawiamy przeszłość, idziemy do przodu"? Nie, obiecali rozliczenia

Zapowiadali: "zostawiamy przeszłość, idziemy do przodu"? Nie, obiecali rozliczenia

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

W pierwszym wystąpieniu w Sejmie nowej kadencji prezydent Andrzej Duda podkreślał swoje konstytucyjne uprawnienia i przestrzegał, że "porządek konstytucyjny musi zostać zachowany". Te słowa zaprzeczają decyzjom, które wcześniej sam podejmował, a które według ekspertów prawa naruszały Konstytucję RP. Przypominamy.

Andrzej Duda: "nie zgodzę się na obchodzenie prawa". Przypominamy, co sam robił

Andrzej Duda: "nie zgodzę się na obchodzenie prawa". Przypominamy, co sam robił

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości powtarzają, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia blokuje rozpatrywanie projektów uchwał i ustaw, mimo że obiecał zlikwidować tak zwaną sejmową zamrażarkę. Mówią nieprawdę, używając tego potocznego określenia pewnego etapu procesu legislacyjnego niezgodnie z tym, co ono oznacza. Wyjaśniamy.

Morawiecki i Jabłoński mówią o "zamrażarce Hołowni". Dlaczego nie mają racji?

Morawiecki i Jabłoński mówią o "zamrażarce Hołowni". Dlaczego nie mają racji?

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Cztery razy więcej protestów wyborczych niż w 2019 roku wpłynęło do Sądu Najwyższego w związku z wyborami parlamentarnymi. To najwięcej w ciągu ostatnich 30 lat. Protestów w sprawie referendum wpłynęło ponad dwa tysiące. O ważności referendum Sąd Najwyższy zdecyduje już 7 grudnia. 

Rekordowa liczba protestów w sprawie wyborów i referendum. Dane Sądu Najwyższego

Rekordowa liczba protestów w sprawie wyborów i referendum. Dane Sądu Najwyższego

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Poseł Marek Suski prezentuje listę zarzutów wobec nowych władz Sejmu. Mówi o "łamaniu demokracji" i "PRL-u". A pytany o niezrealizowaną przez PiS obietnicę wprowadzenia pakietu demokratycznego, przekonuje, że takiej nie było. Przypominamy, dlaczego nie ma racji.

Suski: "nie mieliśmy wprowadzić pakietu demokratycznego". Nieprawda, obiecali

Suski: "nie mieliśmy wprowadzić pakietu demokratycznego". Nieprawda, obiecali

Autor:
oprac.
Krzysztof Jabłonowski,
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Antoni Macierewicz chciałby postawić marszałka Sejmu Szymona Hołownię przed Trybunałem Stanu za to, że nie dopuścił do debaty na uchwałą autorstwa PiS. Wyjaśniamy, dlaczego poseł PiS nie ma racji.

Macierewicz: za brak uchwały marszałek Hołownia pod Trybunał Stanu. To niemożliwe 

Macierewicz: za brak uchwały marszałek Hołownia pod Trybunał Stanu. To niemożliwe 

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Ponad jedna trzecia fake newsów i manipulacji rozpowszechnianych w internecie w krajach europejskich w ciągu miesiąca dotyczyła konfliktu Izraela z Hamasem. Od półtora roku żaden temat nie angażował tak bardzo twórców dezinformacji. W rozmowie z Konkret24 ekspert wyjaśnia, dlaczego właśnie ten konflikt interesuje ludzi niedotkniętych bezpośrednio jego skutkami.

"Fakty medialne", które żyją własnym życiem. Dezinformacja o walkach Izraela z Hamasem

"Fakty medialne", które żyją własnym życiem. Dezinformacja o walkach Izraela z Hamasem

Autor:
oprac.
Krzysztof Jabłonowski
Źródło:
Konkret24

Zapowiedzi powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie tak zwanych wyborów kopertowych spowodowały, że politycy mówią o postawieniu przed Trybunałem Stanu ówczesnego ministra Jacka Sasina. Rzeczywiście, był on twarzą nieudanych wyborów prezydenckich z 2020 roku, ale czy to on podjął bezprawne decyzje? Przypominamy, o co chodziło w sprawie tych wyborów i którzy politycy za co odpowiadają.  

Sasin przed Trybunał Stanu za wybory kopertowe? Kto, kiedy, jakie decyzje podejmował 

Sasin przed Trybunał Stanu za wybory kopertowe? Kto, kiedy, jakie decyzje podejmował 

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Według byłego premiera można skrócić okres rządów Mateusza Morawieckiego i nowej Rady Ministrów i w to miejsce szybciej powołać Donalda Tuska i jego rząd - wystarczy zastosować procedurę konstruktywnego wotum nieufności. Konstytucjonaliści mają bardzo duże wątpliwości w tej sprawie.

Miller: konstruktywne wotum nieufności "natychmiast po zaprzysiężeniu rządu". Prawnicy przestrzegają

Miller: konstruktywne wotum nieufności "natychmiast po zaprzysiężeniu rządu". Prawnicy przestrzegają

Źródło:
Konkret24

"We Wrocławiu pan ze wschodu latał z klamką grożąc Polakom" - ostrzegali w miniony weekend internauci i publikowali nagranie przedstawiające rzekomo takie zdarzenie. To fałszywy przekaz. Wyjaśniamy, co naprawdę się wydarzyło, kogo mężczyzna próbował odstraszyć i czy miał pistolet.

We Wrocławiu "Ukrainiec mierzył z broni"? Uwaga, to fałszywy przekaz

We Wrocławiu "Ukrainiec mierzył z broni"? Uwaga, to fałszywy przekaz

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

Wyjęcie z sejmowej zamrażarki obywatelskiego projektu ustawy "Tak dla in vitro" wznowiło dyskusję na temat metody in vitro. W jej ramach europoseł PiS profesor Zdzisław Krasnodębski oświadczył, że "in vitro nie leczy bezpłodności". Ekspert tłumaczy, dlaczego ta wypowiedź jest "niedojrzała i jest pewną formą manipulacji".

Krasnodębski: "In vitro nie leczy bezpłodności". Wyjaśniamy

Krasnodębski: "In vitro nie leczy bezpłodności". Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Przywrócenie praworządności po okresie rządów Zjednoczonej Prawicy to jedno z najważniejszych zadań, jakie postawiła sobie po wyborach demokratyczna większość. Zmiany miałyby dotyczyć też kierownictwa prokuratury, w tym stanowiska prokuratora krajowego. Czy jednak po nowelizacji ustawy nie zostało ono "zabetonowane"? Prawnicy zgodnie wskazują na pewien wadliwy przepis, ale co do jego obejścia już są podzieleni.

Jak zmienić prokuratora krajowego? "Wada logiczna" w ustawie

Jak zmienić prokuratora krajowego? "Wada logiczna" w ustawie

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Poseł Bartosz Kownacki z Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że po ewentualnej zmianie traktatów to Unia Europejska zdecyduje o tym, czy w Polsce będzie obowiązywać wspólna europejska waluta euro. Nie ma racji. To kolejna odsłona manipulacyjnej narracji PiS, według której zmiany w traktatach pozbawią Polskę suwerenności.

Kownacki: "Unia będzie decydowała, czy w Polsce będzie euro". To nieprawda

Kownacki: "Unia będzie decydowała, czy w Polsce będzie euro". To nieprawda

Autor:
Piotr
Jaźwiński,
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Według ministra edukacji Przemysława Czarnka to prezydenci dużych miast w 2020 roku uniemożliwili przeprowadzenie wyborów prezydenckich, tzw. wyborów kopertowych. Samorządowcy mieli nie przekazać baz danych wyborców. Tyle że sądy administracyjny i powszechny oraz NIK uznały, że takie polecenia premiera dla samorządowców były niezgodne z prawem.

Czarnek: to samorządowcy zablokowali wybory kopertowe. Nieprawda

Czarnek: to samorządowcy zablokowali wybory kopertowe. Nieprawda

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Według posłanki Joanny Muchy kierowanie resortem zdrowia to "misja samobójcza" politycznie, ale też "w sensie zupełnie fizycznym". I przypominała, że dwóch ministrów zdrowia zmarło w trakcie pełnienia tej funkcji. Nadużyciem jest sugerowanie, że kierowanie tym ministerstwem wiąże się z ryzykiem.

Mucha: dwóch ministrów zdrowia "odeszło z tego świata, sprawując tę funkcję". To nie ma związku

Mucha: dwóch ministrów zdrowia "odeszło z tego świata, sprawując tę funkcję". To nie ma związku

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Zdaniem polityków prawicy marszałek Sejmu Szymon Hołownia mógł inaczej zachować się w przypadku zwolnienia Włodzimierza Karpińskiego z aresztu lub chociaż dłużej się zastanawiać. Porównują tę sytuację do historii z aresztowanym katalońskim politykiem, również wybranym do Parlamentu Europejskiego, którego jednak nie chronił immunitet. Jednak te sytuacje tylko pozornie są podobne.

Politycy PiS o zwolnieniu Karpińskiego z aresztu: podobny przypadek był w Hiszpanii. To pozorne podobieństwo

Politycy PiS o zwolnieniu Karpińskiego z aresztu: podobny przypadek był w Hiszpanii. To pozorne podobieństwo

Autor:
Jan
Kunert
Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka stwierdził, że już od 2024 roku każdy polski obywatel będzie musiał zapłacić podatek za posiadanie samochodu spalinowego. Nie ma to potwierdzenia w faktach.

Tyszka: każdy obywatel będzie musiał zapłacić nowy podatek od samochodu spalinowego. Nieprawda

Tyszka: każdy obywatel będzie musiał zapłacić nowy podatek od samochodu spalinowego. Nieprawda

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

28 poprawek do traktatów unijnych wskazał premier Mateusz Morawiecki podczas wystąpienia w Sejmie. Wszystkie mają coś wspólnego, a przekaz o nich jest zmanipulowany. Premier zapewniał, że to "gra o suwerenność, gra o polską niepodległość", lecz zdaniem ekspertów to "cyniczna gra polityczna". O co chodzi?

Jak PiS buduje mit "gry o suwerenność"

Jak PiS buduje mit "gry o suwerenność"

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Według krakowskiej kurator oświaty "w szwedzkich przedszkolach są specjalne pokoje, do których nauczycielka idzie z dzieckiem i go masturbuje". Nie znaleźliśmy potwierdzenia tych informacji, a zdementowała je ambasada Szwecji w Warszawie. Być może Barbarze Nowak chodziło o sytuację z Niemiec.

Barbara Nowak o pokojach do masturbacji w Szwecji. Nie ma potwierdzenia

Barbara Nowak o pokojach do masturbacji w Szwecji. Nie ma potwierdzenia

Autor:
Jan
Kunert,
współpraca
Michał Istel
Źródło:
Konkret24

Wykres pokazujący, że liczba zachorowań na COVID-19 jest już rzekomo tak duża, iż "przebiliśmy właśnie prawie wszystkie poprzednie fale pandemii oprócz pierwszej", wywołał komentarze internatów, a także lekarzy. Rzeczywiście, zachorowań przybywa. Tłumaczymy, dlaczego jednak trudno teraz szacować wysokość fali zakażeń koronawirusem.

"Przebiliśmy prawie wszystkie fale COVID-19"? Jaki jest problem z tym wykresem

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24

W czasie rządów Zjednoczonej Prawicy sądy częściej niż za rządów PO-PSL odmawiały prokuratorom, by zastosować tymczasowe aresztowanie – przekonuje poseł PiS Paweł Jabłoński. Jednak z porównań statystyk wynika, że w czasach PO-PSL liczba wniosków o tymczasowy areszt malała, podczas gdy za Zjednoczonej Prawicy wzrosła. Więcej odmów wcale więc nie oznacza, że sytuacja się poprawiła.    

Jabłoński: sądy "częściej odmawiają" tymczasowego aresztowania. Czego nie mówi?

Jabłoński: sądy "częściej odmawiają" tymczasowego aresztowania. Czego nie mówi?

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

"Najbardziej brutalna", "agresywna", "łamiąca reguły przyzwoitości" - tak politolodzy i publicyści oceniali tegoroczną kampanię wyborczą do parlamentu. Znalazło to odzwierciedlenie w liczbie procesów prowadzonych w sądach w trybie wyborczym. Jak sprawdził Konkret24, było ich ponad 120 - o ponad jedną trzecią więcej niż cztery lata wcześniej.

Procesy w trybie wyborczym: wzrost o jedną trzecią. Kto przegrał, kto wygrał?  

Procesy w trybie wyborczym: wzrost o jedną trzecią. Kto przegrał, kto wygrał?  

Autor:
Piotr
Jaźwiński
Źródło:
Konkret24

Uczeń w Kanadzie - według małopolskiej kurator Barbary Nowak - miał zostać aresztowany, bo "powiedział, że są dwie płcie". Zaś nauczyciel w Irlandii miał zostać uwięziony, bo nie chciał się zwracać do uczniów "wedle płci". Obie opowieści są nieprawdziwe.

Barbara Nowak o "aresztowaniu ucznia" w Kanadzie i "uwięzieniu nauczyciela" w Irlandii. To fake newsy

Barbara Nowak o "aresztowaniu ucznia" w Kanadzie i "uwięzieniu nauczyciela" w Irlandii. To fake newsy

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

W dyskusji o pomysłach na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów poseł PiS Radosław Fogiel przypominał, że rząd Zjednoczonej Prawicy zniósł limity do lekarzy. A jego zdaniem Koalicja Obywatelska nie proponuje nic nowego, jeśli chodzi o kolejki do lekarzy. To prawda, PiS limity zniósł - ale mimo tego kolejki są jeszcze dłuższe. Eksperci wyjaśniają ten paradoks.

Fogiel: "znieśliśmy limity do specjalistów". A kolejki wzrosły. Dlaczego?

Fogiel: "znieśliśmy limity do specjalistów". A kolejki wzrosły. Dlaczego?

Autor:
Michał
Istel
Źródło:
Konkret24

Politycy Zjednoczonej Prawicy oskarżają Szymona Hołownię, że "wypuścił na wolność" Włodzimierza Karpińskiego, "realizując politykę bezkarności". Tylko że marszałek Sejmu nie może zwalniać z aresztu i nie dzięki niemu Karpiński został wypuszczony. Prawnicy wyjaśniają, o co chodziło z pismem marszałka.

Hołownia "wyciągnął na wolność Karpińskiego"? Nie, prokuratura

Hołownia "wyciągnął na wolność Karpińskiego"? Nie, prokuratura

Autor:
Jan
Kunert
Źródło:
Konkret24