Dezinformacja po atakach na elektrownie atomowe. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy pić płynu Lugola

Dezinformacja po atakach na elektronie atomowe. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy przyjmować płynu LugolaReuters

Po ataku Rosjan na Zaporoską Elektrownię Atomową w Ukrainie w polskim internecie narasta dezinformacja na temat możliwego promieniowania i konieczności zakupu płynu Lugola. To fałszywe informacje. Ostrzegamy: płynu Lugola nie należy przyjmować, nawet "na wszelki wypadek".

Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych poinformował w piątek 4 marca na twitterowym profilu, że od wczesnych godzin porannych obserwowany jest wysoki wzrost działań dezinformacyjnych w polskich mediach społecznościowych na temat możliwych zagrożeń związanych z atomem w kontekście wojny w Ukrainie, a także "w kontekście płyn Lugola i możliwego promieniowania". To efekt ataku wojsk rosyjskich na Zaporoską Elektrownie Atomową w nocy z 3 na 4 marca. Doszło do pożaru na terenie przylegającym bezpośrednio do elektrowni, ogień ugaszono nad ranem. Rosjanie elektrownię zajęli.

Ukraiński dozór jądrowy i Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej zapewniają o braku zmian w promieniowaniu. Polska Państwowa Agencja Atomistyki podała w porannych komunikatach, że sytuacja radiacyjna w Polsce pozostaje w normie i "nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska".

Jednak w polskim internecie widać było 4 marca narastające zainteresowanie tematem; pojawiały się posty budujące nastrój niepokoju, przypominające historię awarii elektrowni w Czarnobylu w 1986 roku, czy nawet informujące, że "promieniowanie jest zwiększone". Jeden z twitterowiczów apelował do ministra zdrowia: "W związku z sytuacją na Ukrainie i niebezpieczeństwem związanym ze zbombardowaniem reaktorów jądrowych, zwracam się z prośbą o dostarczenie do aptek odpowiedniej ilości płynu lugola. W tej chwili płyn jest niedostępny" (pisownia oryginalna).

Niektórzy uspokajali nastroje - Robert Tomaszewski, analityk z Polityki Insight, wyjaśniał na Twitterze: "Pożar w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej ma wywołać panikę na Zachodzie i zmusić go do ustępstw wobec Rosji. Moskwa zaraz rozpocznie akcję dezinformacyjną, aby spotęgować nasz strach. Najlepsza odpowiedź - zachowajmy spokój i śledźmy oficjalne komunikaty, a nie anonimy na TT".

Wzrost zainteresowania płynem Lugola od 24 lutego

Niepokój w polskich mediach społecznościowych dotyczący rzekomego zwiększonego promieniowania i konieczności zakupu płynu Lugola zaczął się zaraz po tym, jak pierwszego dnia inwazji Rosji na Ukrainę - w czwartek 24 lutego - rosyjscy żołnierze zajęli tzw. strefę wykluczenia wokół elektrowni jądrowej w Czarnobylu wraz z samą elektrownią. Następnego dnia, 25 lutego, ukraińska Rada Najwyższa Ukrainy poinformowała o podwyższonym poziomie promieniowania odnotowanym w przejętej strefie. Informację tę potwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) - dodając jednak, że odczyty zgłoszone przez stronę ukraińską "są niskie i mieszczą się w zakresie mierzonym w Strefie Wykluczenia od momentu jej ustanowienia, a zatem nie stanowią żadnego zagrożenia dla społeczeństwa".

W komunikacie z 25 lutego IAEA informowała, że wzrost poziomu promieniowania wokół elektrowni w Czarnobylu był spowodowany przejazdem ciężkich rosyjskich pojazdów wojskowych, które wprawiły w ruch glebę nadal skażoną po wypadku w 1986 roku. Nie przeniosło się to jednak na tereny poza strefą wykluczenia - poza nią w Ukrainie nie stwierdzono wzrostu promieniowania.

Jednak temat rzekomego podwyższonego poziomu promieniowania narastał w internecie. "Słyszałam że w Polsce ludzie zaczynają kupować masowo płyn lugola. Czy to o czym piszą w artykule jest prawdą?" - zapytała Konkret24 jedna z czytelniczek, przesyłając link do tekstu na stronie msn.com z alarmującym tytułem: "Rosja grozi wysadzeniem elektrowni atomowej w Czarnobylu? Dane na czujnikach przekroczono siedem razy". Takie i inne przekazy budzą niepokój zwłaszcza tych Polaków, którzy pamiętają awarię w czarnobylskiej elektrowni w 1986 roku. Stąd wielu pomyślało od razu o kupieniu roztworu wodnego jodu znanego szerzej jako płyn Lugola - stosowano go prewencyjnie po tamtej awarii.

Narzędzie firmy Brand24 służące do badania ruchu internetowego pokazuje duży wzrost zainteresowania płynem Lugola. Tylko między 24 a 25 lutego liczba wzmianek z tą frazą - zwłaszcza w mediach społecznościowych - wzrosła prawie dziesięciokrotnie (z 66 do 609). Ogólnopolskie i lokalne media informowały, że w aptekach zaczęło brakować tego produktu. Jednocześnie w artykułach uspokajano, że nie należy kupować płynu Lugola.

"Sytuacja radiacyjna w Polsce pozostaje w normie"

Z początkiem marca zainteresowanie tematem płynu Lugola nadal było w sieci duże; trwały dyskusje o nim - były zarówno artykuły uspokajające i wyjaśniające, jak też posty mające budzić w społeczeństwie niepokój. "Dziś w Milanówku, w aptece było pełno ludzi, wszyscy kupowali tylko jedną rzecz. Nie zgadniecie nigdy co - płyn Lugola. Ludziskom się zdaje, że jak wybuchnie bomba to oni się napiją jodyny i nie dostaną choroby popromiennej"; "Nasze społeczeństwo takie wspaniałe. Płyn Lugola wykupiony we Warszawie!"; "Płyn Lugola też drożeje na allegro" - to tylko przykładowe wpisy.

Jak podała Państwowa Agencja Atomistyki, w Polsce nie stwierdzono zwiększonego promieniowania. Już 24 i 25 lutego agencja informowała, że jest świadoma sytuacji w Czarnobylu, ale "sytuacja radiacyjna w Polsce pozostaje w normie, jak również nie występuje zagrożenie dla zdrowia i życia ludności". Ten komunikat powtarzano codziennie, ostatni raz 3 marca o 14.54.

Na stronie PAA na bieżąco publikowane są wyniki odczytów wszystkich stacji pomiarowych z całej Polski. Według ostatniej aktualizacji (3 marca o godzinie 12.00) w żadnej stacji nie odnotowano jakiegokolwiek zagrożenia radiacyjnego.

prawda

Wyjaśniamy: kupowanie płynu Lugola nie jest konieczne, jego używanie nie ma podstaw medycznych, a spożywanie go niezgodnie z zaleceniami lekarza lub bez takich zaleceń może być niebezpieczne dla zdrowia.

"Duże ilości regularnie przyjmowanego jodu spowodują nadczynność tarczycy"

Płynu Lugola brakuje już nie tylko w aptekach, ale i w hurtowniach. Potwierdza to w rozmowie z Konkret24 farmaceuta z Warszawy Łukasz Pietrzak. - Produkcja płynu Lugola, a tym samym jego stany magazynowe, są niewielkie, więc momentalnie wyczerpują się w momencie jakiegoś wzrostu zainteresowania - mówi. Od razu dodaje też, że:

Nie ma kompletnie żadnych podstaw medycznych, żeby przyjmować teraz jod. farmaceuta Łukasz Pietrzak

Tłumaczy, że nawet rekomendacja picia płynu Lugola po wybuchu w Czarnobylu w 1986 roku "była dość życzeniowa", bo do dziś nie ma medycznego potwierdzenia na jego skuteczność. - Sądzono, że jod w postaci doustnej będzie wypierał izotop jodu z tarczycy, ale nikt takiego działania nie udowodnił. To było na zasadzie "spróbujmy coś zrobić, to może da jakiś efekt" - tłumaczy farmaceuta.

Ponadto picie płynu Lugola może być niebezpieczne. - Duże ilości regularnie przyjmowanego jodu spowodują nadczynność tarczycy i nadciśnienie, mogą prowadzić do problemów kardiologicznych i rozregulowania układu hormonalnego - ostrzega Pietrzak. Na potwierdzenie dodaje, że obecnie wśród osób w wieku ok. 40 lat mieszkających w województwach wschodnich, w których po awarii szczególnie zalecano picie płynu Lugola, częściej występuje choroba Hashimoto, czyli przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy. - Ta choroba może mieć podłoże autoimmunologiczne wynikające z tego, że duża ilość jodu spowodowała powstanie przeciwciał, które niszczyły tarczycę - dodaje.

Odnośnie do obecnej sytuacji Łukasz Pietrzak zapewnia też, że "nawet jeżeli Rosjanie zachowaliby się jeszcze bardziej jak terroryści i wysadzili elektrownię, to tam nie będzie izotopu jodu, a będą mieszaniny izotopów, które jeszcze nie uległy rozpadowi, na przykład cezu". - Wtedy rozsądne byłoby zamykanie okien i chodzenie w maskach FFP3 lub wyższych, a nie łykanie roztworu jodu, bo nie ma on tutaj żadnego medycznego uzasadnienia - tłumaczy.

"Nie ma potrzeby stosować profilaktycznie płynu Lugola"

W takim samym tonie wypowiadają się lekarze, którzy - widząc, co się dzieje - w mediach społecznościowych ostrzegają przed zażywaniem płynu Lugola. "Nie ma potrzeby stosować profilaktycznie płynu Lugola, ani też robić jego zapasów. Jego nierozsądne i niezasadne zastosowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku" - napisał 1 marca na Facebooku endokrynolog Szymon Suwała. Potwierdził, że płyn Lugola jest niemal niedostępny w aptekach i hurtowniach. "A spekulanci - cóż, sprzedają go na serwisach aukcyjnych po horrendalnie zawyżonych cenach" - dodał.

Lekarz już 26 lutego odradzał kupowanie i przyjmowanie płynu Lugola. Przytoczył wspomnianą już hipotezę, że prewencyjne picie tego produktu leczniczego po awarii w Czarnobylu mogło przyczynić się do wzrostu zachorowań na autoimmunologiczne zapalenia tarczycy. Ostrzegł przed innymi możliwymi skutkami ubocznymi zażywania tego roztworu jodu. "Nieuzasadnione stosowanie płynu Lugola (jak i też innych preparatów jodu) może w ramach efektu Wolffa-Chaikoffa spowodować lub pogarszać przebieg niedoczynności tarczycy, w ramach efektu Jod-Basedow indukować (przewrotnie) również rozwój nadczynności tarczycy. Jod może też wywoływać lub nasilać postęp choroby Hashimoto. W aktualnej sytuacji, bilans potencjalnych zysków i strat przeważa zdecydowanie w stronę strat - zatem podkreślam, nie warto martwić się na zapas i biec do apteki po płyn Lugola!" - zaapelował endokrynolog pracujący w Szpitalu Uniwersyteckim w Bydgoszczy.

Autor: Michał Istel, RG, Kj / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Reuters, Twitter

Źródło zdjęcia głównego: Reuters

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24