Dwie wieże w Ostrołęce. Czy za takie inwestycje grozi jakaś odpowiedzialność

Kto powinien ponieść odpowiedzialność za straty przy budowie elektrowni w Ostrołęce?tvn24

Podżeganie albo sprawstwo polecające do przestępstwa menedżerskiego – to jedno z możliwych przestępstw, które według prawników mogli popełnić politycy, którzy decydowali o budowie elektrowni węglowej w Ostrołęce. Na przykładzie tej nietrafionej inwestycji analizujemy, kto i jaką odpowiedzialność może ponosić za takie marnotrawstwo pieniędzy.

Wyburzanie betonowo-stalowej podstawy chłodni kominowej wzniesionej ramach budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce trwa od początku marca - informuje portal Moja-ostroleka.pl. W drugiej kolejności wyburzane będą ponad stumetrowej wysokości dwa pylony komunikacyjne. Przy ich rozbiórce zastosowano metodę odcinania (cięcia betonowej konstrukcji w poprzek) fragmentów wież.

Koszt rozbiórki to kilka milionów złotych. Od początku za budową tej elektrowni nie przemawiały nie tylko względy ekologiczne, ale też ekonomiczne. Czy za nietrafioną inwestycję finansowaną przez spółki Skarbu Państwa ktoś powinien ponieść odpowiedzialność w ramach prawa? Czy fakt, że są to spółki z udziałem Skarbu Państwa w ogóle coś zmienia? O jakiej odpowiedzialności może być mowa? Przedstawiamy model teoretyczny.

Polityczny klimat. Powstanie nowa elektrownia węglowa
Polityczny klimat. Powstanie nowa elektrownia węglowatvn24

Uruchamianie i wstrzymywanie budowy

Historia elektrowni w Ostrołęce zaczęła się pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, gdy 20 listopada 2009 roku powołano spółkę do jej budowy. W 2011 roku ogłoszono przetarg na realizację, ale w 2012 podjęto decyzję o wstrzymaniu budowy - ze względu na jej nieopłacalność.

Po przegranych przez PO-PSL wyborach i objęciu rządów przez PiS 31 maja 2016 roku zarząd Energi uchylił swoją decyzję z 2012 roku. Dwa lata później spółki energetyczne Energa i Enea, które miały finansować budowę z własnych kapitałów, podpisały kontrakt na 6 mld zł z amerykańską firmą General Electric Power. Pierwszą łopatę na budowie wbito 16 października 2018 roku - pięć dni przed wyborami samorządowymi.

13 lutego 2020 roku Enea i Energa zdecydowały jednak o wstrzymaniu finansowania budowy ze względu na, jak napisano w komunikacie, "planowane zmiany polityki Unii Europejskiej w odniesieniu do sektora energii elektrycznej, w tym wprowadzenie tzw. Zielonego Ładu, nową politykę kredytową Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) wobec sektora elektroenergetycznego". W maju 2020 roku spółka powołana do budowy elektrowni poinformowała o dokonaniu tzw. odpisów aktualizujących wartość aktywów trwałych na ponad miliard złotych. Oznaczało to zmniejszenie zysków Energi o ponad 443 mln zł, a Enei - o ponad 500 mln zł.

2 czerwca 2020 roku PKN Orlen poinformował, że budowa w Ostrołęce będzie kontynuowana w oparciu o technologię gazową. W grudniu 2020 roku PKN Orlen, Energa i PGNiG podpisały nową umowę inwestycyjną.

Kosztowało to "może nawet trzy miliardy złotych''

Jak informował portal TVN24.pl 11 marca, rozpoczęła się już rozbiórka budowanej elektrowni węglowej w Ostrołęce, a realizacja flagowego projektu PiS pochłonęła do tej pory niemal 1,5 mld zł.

Jednak zdaniem posłów Koalicji Obywatelskiej wszystkie te decyzje doprowadziły do co najmniej 3 mld zł strat. "To pociągnęło konkretne koszty dla firm energetycznych: dla Enea SA i Energa SA na już około półtora miliarda złotych, ale mówi się, że będzie to łącznie dwa miliardy złotych, a może nawet trzy miliardy złotych. Tego nie wiemy" - mówił poseł KO Paweł Poncyliusz 12 marca na konferencji prasowej w Ostrołęce.

Poseł KO Paweł Poncyljusz o stratach na budowie elektrowni w Ostrołęce
Poseł KO Paweł Poncyljusz o stratach na budowie elektrowni w Ostrołęcetvn24

Przypominał, że wykonawcą elektrowni Ostrołęka C była firma General Electric (GE). "Dziś ta inwestycja jest obciążona koniecznością korzystania z budowy przez firmę GE, która dzisiaj, bez żadnych wymogów konkurencyjnych, może zażyczyć sobie każdej kwoty pieniędzy przy budowie bloku gazowego" - podkreślił poseł KO.

Lista odpowiedzialnych: minister, prezydent, prezes?

Zdaniem posła PO za straty przy budowie w Ostrołęce odpowiedzialność polityczną i karną powinien ponieść były minister energii, a obecnie poseł PiS i szef Rady Doradców Politycznych premiera Krzysztof Tchórzewski. Obok niego poseł wymienił byłego prezydenta Ostrołęki Janusza Kotowskiego (byłego już członka zarządu spółki Energa Elektrownie Ostrołęka zarządzającej istniejącymi elektrowniami w mieście) i byłego prezesa Elektrowni Ostrołęka SA Edwarda S., zatrzymanego razem z trzema innymi osobami we wrześniu 2020 roku przez CBA w związku z zarzutami korupcyjnymi.

Na konferencji prasowej w Sejmie 17 marca poseł Poncyljusz dodał do tego grona prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka. "Daniel Obajtek również ma swoją rolę w decydowaniu o budowie elektrowni w czasach, gdy już żaden bank, żadna instytucja finansowa niezależna od Skarbu Państwa nie chciała wesprzeć tej inwestycji" – mówił poseł KO. Energa, której prezesem Obajtek był w latach 2016-2017, zaprzeczyła, by brał on udział w decyzjach dotyczących elektrowni w Ostrołęce.

Poseł KO Paweł Poncyljusz o roli Daniela Obajtka w sprawie elektrowni w ostrołęce
Poseł KO Paweł Poncyljusz o roli Daniela Obajtka w sprawie elektrowni w ostrołęcetvn24

"Odpowiedzialność dotyczy osób, które zajmują się sprawami majątkowymi podmiotu gospodarczego"

Prawnicy, których Konkret24 poprosił o opinię, czy i na jakiej podstawie można ponieść odpowiedzialność za błędne decyzje gospodarcze, bez wahania wskazują art. 296 Kodeksu karnego opisujący tzw. przestępstwa menedżerskie.

Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. art. 296 par. 1 Kodeksu karnego

W kolejnych paragrafach tego artykułu zapisano, że jeżeli sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu; gdy wyrządza szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10; gdy zaś szkodę nieumyślnie, wtedy kara pozbawienia wolności to maksymalnie trzy lata. Nie podlega przy tym karze sprawca, który przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie naprawił w całości wyrządzoną szkodę.

Nie ma znaczenia, czy przestępstwo z art. 296 Kk dotyczy spółki Skarbu Państwa, spółki prywatnej, urzędu, stowarzyszenia czy szkoły.

"Nie budzi wątpliwości, że odpowiedzialność z art. 296 Kk dotyczy osób, które z racji swojej pozycji, wynikających z ustawy, umowy, aktu mianowania itp. zajmują się sprawami majątkowymi podmiotu gospodarczego" – pisze w opinii dla Konkret24 dr Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"Podmiotem czynu określonego w art. 296 Kk jest osoba decyzyjna, wykonująca czynności zarządzające, dysponująca samodzielnością decyzyjną" – dodaje Eliza Rutynowska, prawniczka Forum Obywatelskiego Rozwoju, doktorantka w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego. Przypomina jedno z orzeczeń wrocławskiego sądu apelacyjnego, który stwierdził, że "nie chodzi zatem o samodzielność rozumianą w ten sposób, że określony podmiot wykonuje pewne czynności bez niczyjej pomocy, ale o to, czy przyznane kompetencje zapewniają mu możliwość wyboru jednego spośród możliwych wariantów zachowania".

"Prawo karne wkracza w przypadkach jaskrawej niegospodarności"

Zdaniem Elizy Rutynowskiej "decyzja nieefektywna gospodarczo wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 296 Kk jedynie w momencie oczywistego uchybienia standardom należytej staranności i racjonalnego gospodarowania. Takie standardy, jak orzekł Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 29 lutego 2012 roku, to m.in. ocena ryzyka gospodarczego i właściwe reagowanie na możliwe niebezpieczeństwa związane ze specyfiką obrotu gospodarczego" – przypomina prawniczka FOR.

Afera korupcyjna wokół Elektrowni Ostrołęka. "Wygląda to na układ polityczno-biznesowy"
Afera korupcyjna wokół Elektrowni Ostrołęka. "Wygląda to na układ polityczno-biznesowy"Fakty po południu

Z kolei dr Zontek zwraca uwagę, że szczegóły decyzji biznesowych ocenia się w oparciu o wiedzę w zakresie ekonomii, ładu korporacyjnego itp. "Innymi słowy, czy miały uzasadnienie w perspektywie biznesowej i były uzasadnione ekonomicznie z perspektywy interesów podmiotu. Tutaj zarząd spółki ma bardzo duży margines swobody, a prawo karne wkracza w przypadkach jaskrawej niegospodarności, czyli wtedy, kiedy decyzja była efektem przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków dbałości o interesy spółki i dodatkowo doprowadziła do znacznej szkody" – podkreśla dr Zontek.

Odpowiedzialność polityków: karna albo Trybunał Stanu

A co z odpowiedzialnością karną polityków za błędy gospodarcze? "Same deklaracje polityczne to za mało" – odpowiada Eliza Rutynowska. "Większość polityków obiecuje gruszki na wierzbie i o ile nie podchodzi to pod proponowanie korzyści osobistych, to jednak za mało do odpowiedzialności karnej" - stwierdza prawniczka FOR.

Zdaniem dr. Zontka odpowiedzialność karną jednak może ponieść także polityk. "Jeżeli minister poleca szefowi spółki giełdowej dokonać bezsensownej inwestycji, bo taki jest kaprys polityczny, to w przypadku jej dokonania przez menedżera taki polityk odpowie za współdziałanie, podżeganie czy sprawstwo polecające do przestępstwa menedżerskiego" – stwierdza w opinii dla Konkret24.

Przypomina też art. 231 Kodeksu karnego o tzw. przestępstwie urzędniczym:

Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. art. 231 par. 1 Kodeksu karnego

"I tutaj pojawia się często problem z klarownym pokazaniem granic kompetencji danego polityka. Zawsze taką granicą jest legalność działań. Minister wykraczający poza uprawnienia, jakie daje mu konkretny akt prawny, może odpowiadać karnie" - zauważa dr Zontek. Ale zwraca uwagę na inny problem: "Pojawia się on, gdy mielibyśmy do decyzji ministra opartej na jakiejś ustawie programowej odnieść standardy czysto menedżerskie. Jeżeli mamy do czynienia z bezdyskusyjnie bezsensownymi posunięciami finansowymi, wbrew logice, interesowi publicznemu, ale uzasadnionych jedynie interesem politycznym (np. kupowanie wyborców), to można rozważać odpowiedzialność także przez Trybunałem Stanu" - ocenia.

Jak pokazuje historia, procedura stawiania polityków przed Trybunałem Stanu jest jednak rzadko stosowana. By postawić np. członka rządu przed tym trybunałem, potrzeba większości 3/5 posłów - czyli 276. Od początku zmian ustrojowych w 1989 roku Trybunał Stanu zajmował się tylko dwoma sprawami: tzw. aferą alkoholową, w której w 1997 roku skazano dwóch urzędników a trzech uniewinniono i sprawą byłego ministra skarbu Emila Wąsacza, którą po 13 latach od pierwszej rozprawy w 2006 roku prawomocnie umorzono.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes