Marta Kaczyńska pisze o terminalu LNG, internauci wytykają jej błędy

Gazoport w ŚwinoujściuPolskie LNG

Marta Kaczyńska-Zielińska opublikowała artykuł o Terminalu LNG w Świnoujściu. Podkreśliła zasługi PiS dla powstania tej inwestycji i wskazała, że to jej ojciec, były prezydent Lech Kaczyński był inicjatorem budowy gazoportu. Jeden z użytkowników Twittera skrytykował artykuł Kaczyńskiej. Przy okazji sam nie ustrzegł się błędu.

Marta Kaczyńska-Zielińska opublikowała na początku maja w tygodniku "Sieci" krótki artykuł o terminalu LNG w Świnoujściu. Nawiązała do planów jego rozbudowy. W tekście wspomniała również o budowie gazociągu Baltic Pipe. Podkreśliła zasługi rządu PiS i prezydenta Lecha Kaczyńskiego dla projektów dywersyfikacji dostaw gazu do Polski.

Umowa na dofinansowanie rozbudowy terminala LNG w Świnoujściu podpisana
Umowa na dofinansowanie rozbudowy terminala LNG w Świnoujściu podpisanaFakty TVN

Tekst Kaczyńskiej spotkał się z żywą reakcją użytkowników Twittera. "Historia budowy Terminalu LNG w Świnoujściu wg Kaczyńskiej-Zielińskiej" – napisał na portalu Piotr Leski i wymienił kluczowe tezy artykułu, w jego opinii, odnoszące się właśnie do świnoujskiego gazoportu.

W relacji Leskiego, Marta Kaczyńska-Zielińska miała napisać, że koncepcję terminala przygotował AWS, później zablokował ją Leszek Miller, a w latach 2006-2007 "wkroczył" Jarosław Kaczyński. Później, za czasów Platformy obywatelskiej, projekt miał stracić na znaczeniu, a w 2016 r. do otwarcia gazoportu miał doprowadzić rząd PiS.

Komentujący artykuł wytykali Kaczyńskiej m.in. selektywny wybór faktów z historii gazoportu. To nie pierwszy raz, gdy w przestrzeni publicznej pojawiają się oskarżenia kierowane w stronę środowiska Prawa i Sprawiedliwości o przypisywanie sobie zasług doprowadzenia do powstania inwestycji w Świnoujściu. Podobne zarzuty pojawiły się niedawno pod adresem Mateusza Morawieckiego.

W sejmowym wystąpieniu premier dziękował ministrowi gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Markowi Gróbarczykowi za jego udział w pracach nad rozbudową Terminala LNG i za gazociąg bałtycki. - To są wielkie, strategiczne decyzje, w których również uczestniczył pan minister Gróbarczyk i jestem mu za to bardzo wdzięczny - mówił premier.

Nieprecyzyjne przytoczenie tych słów na profilu Kancelarii Premiera na Twitterze ("odbudowa" zamiast "rozbudowa") wzbudziło wiele krytycznych komentarzy. "Zaraz będziecie dziękować Piotrowi Glińskiemu za odbudowę Wawelu. Co za żenada. Port LNG zbudowała Platforma", "To praca poprzedniego rządu, premiera Tuska" - pisali internauci.

Wcześniej, podczas uroczystości nadania terminalowi w Świnoujściu imienia Lecha Kaczyńskiego, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski bagatelizował rolę poprzedniego rządu w budowie gazoportu. Według relacji portalu wyborcza.pl podczas briefingu Naimski powiedział: - Ich udział polegał na tym, że nie przerwali tej inwestycji. Zastanawiali się przez rok, czy budować gazoport, czy nie. Ale zaczęli budowę i to jest ich zasługa. - Jedyna? - pytali dziennikarze. - Zasadnicza - odpowiedział Piotr Naimski.

Gazoport, czy gazociąg?

Wracając do artykułu Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej. W swoim tweecie Piotr Leski przypisuje jej popełnienie błędów przy opisywaniu historii gazoportu. Jak zasugerował, prawniczka miała napisać o przygotowaniu koncepcji inwestycji przez AWS i późniejszym jej zablokowaniu przez Leszka Millera.

"Dokończenie budowy tej infrastruktury da dostęp do gazu z różnych kierunków"
"Dokończenie budowy tej infrastruktury da dostęp do gazu z różnych kierunków"

W rzeczywistości oba te stwierdzenia w tekście Kaczyńskiej-Zielińskiej dotyczą nie świnoujskiego gazoportu, a planowanego dopiero gazociągu Baltic Pipe, który w 2022 r. ma połączyć polski i duński system gazowy. Gazociąg ma umożliwić sprowadzanie do polski gazu z Norwegii.

"Spełnienie ich [celów polityki energetycznej - red.] jest możliwe dzięki rozwijającemu się gazoportowi, a także planowanemu na 2022 r. uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe do transportu błękitnego paliwa z Norwegii przez Danię do Polski. Warto przypomnieć, że przygotowania do budowy wspomnianego gazociągu rozpoczęły się 20 lat temu za rządów AWS. W 2001 r. za czasów premiera Leszka Millera umowa z Norwegami została zerwana", pisze Kaczyńska-Zielińska.

Pozostałe stwierdzenia w tweecie Leskiego są już zgodne ze stwierdzeniami użytymi przez Kaczyńską-Zielińską.

Polsko-norweski kontrakt gazowy z 2001 r.

Według planów inwestycyjnych, gazociąg Baltic Pipe ma zostać otwarty w drugiej połowie 2022 r. Umożliwić ma on sprowadzanie rocznie 10 mld m sześć. gazu ziemnego ze złóż na Szelfie Norweskim. Inwestycję rozpoczęto w 2013 r. Wcześniej jednak dwukrotnie w 2007 i w 2001 r. podejmowano próby połączenia Polski z systemem norweskim.

Wspominając o decyzjach rządów AWS i SLD, Kaczyńska-Zielińska ma zapewne na myśli podpisany w 2001 r. polsko-norweski kontrakt gazowy. Ówczesny szef rządu Jerzy Buzek przedstawiał go jako projekt, który doprowadzi do końca uzależnienia Polski od surowca pochodzącego z Rosji. Kontrakt był krytykowany przez Leszka Millera.

Po objęciu sterów polskiego rządu, lider SLD postawił na renegocjację umowy gazowej z Rosją. Miller odrzucał też zarzuty przeciwników politycznych obarczających go odpowiedzialnością za zerwanie kontraktu z Norwegami. - Nie zerwałem kontraktu norweskiego, to ewidentne kłamstwo. Mój rząd nie miał jak go zrywać, bo go nie było. Obie firmy – polskie PGNiG i konsorcjum norweskie odstąpiły, bo nie były w stanie spełnić warunków umowy – przekonywał Miller w TVN24 w lutym 2008 r.

Miller: Polowi należy się medal
Miller: Polowi należy się medal

Sprawa wracała przy okazji dyskusji o dywersyfikacji dostaw błękitnego surowca do Polski. 12 stycznia 2009 r. w programie "Tak jest" w TVN24 Kazimierz Marcinkiewicz, w obecności Millera, obarczył go winą za fiasko inwestycji. Zarzucił, że Norwegowie wycofali się z projektu z powodu braku podejmowania działań przez rząd i PGNiG.

Rezygnację, czy opóźnianie projektu krytykowali również obecni w studio Zbigniew Chlebowski z PO i reprezentujący wówczas Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Witold Waszczykowski.

Ile gazu trafia do Polski przez gazoport?

Opisując Terminal LNG w Świnoujściu Marta Kaczyńska-Zielińska wspomina o planach jego powiększenia.

Program rozbudowy terminalu zakłada wykonanie czterech komponentów: zwiększenie mocy regazyfikacyjnych, budowę drugiego nabrzeża przeznaczonego dla mniejszych jednostek pływających, postawienie trzeciego zbiornika na LNG o pojemności 180 tysięcy m³, jak również skonstruowanie bocznicy kolejowej do przeładunku gazu skroplonego na cysterny kolejowe i kontenery.

Gazoport w Świnoujściu gotowy. Zobacz niezwykłe zdjęcia terminala
Gazoport w Świnoujściu gotowy. Zobacz niezwykłe zdjęcia terminalaPolskie LNG

Rozbudowany terminal będzie posiadał moc regazyfikacyjną 7,5 mld m³. Istnieje też potencjalna możliwość jego rozbudowy do mocy aż 10 mld m³. Według Marty Kaczyńskiej ta ostatnia wartość stanowi 2/3 rocznego zapotrzebowania Polski na gaz. To nieprecyzyjne określenie.

Według danych, którymi posługiwał się prezes PGNiG Obrót Detaliczny Henryk Mucha podczas niedawnej konferencji GAZTERM, w 2017 roku zużyliśmy około 17,7 mld m sześciennych gazu. Według danych z raportu BP Statistical Review of World Energy, w 2017 roku zużycie gazu w Polsce wyniosło 19,1 mld m³. Widoczna jest tendencja wzrostu zapotrzebowania na gaz.

Terminal w Świnoujściu jest w stanie potencjalnie zagwarantować nie 2/3 rocznego zapotrzebowania Polski na gaz, jak sugeruje Marta Kaczyńska, ale około 52-56 proc.

Przytaczając liczby związane z eksploatacją terminala Marta Kaczyńska-Zielińska podała również inną nieprecyzyjną informację. "Obecnie za pośrednictwem gazoportu do Polski transportowane jest rocznie pięć mld m³ gazu" – napisała.

Od początku funkcjonowania terminala do końca 2018 r. zregazyfikowano prawie pięć mld m3 gazu. To także nominalna roczna moc regazyfikacyjna terminalu (przywrócenia gazu z postaci skroplonej ponownie do postaci gazowej).

Zgodnie z informacjami, którymi w mediach posługuje się prezes firmy Polskie LNG Paweł Jakubowski, w 2018 r. wykorzystano ok. 60 proc. możliwości terminala. O ile w 2016 r. do terminala w Świnoujściu trafiło 0,97 mld metrów sześciennych gazu w postaci skroplonej, to w 2017 r - 1,72 mld metrów sześciennych. W 2018 r. już 2,71 mld metrów sześciennych, co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 58,2 proc.

"Rząd PiS doprowadził do otwarcia gazoportu"

Marta Kaczyńska-Zielińska zgodnie z prawdą przypomina, że inicjatorem budowy gazoportu w Świnoujściu był jej ojciec, Lech Kaczyński. Były prezydent przedstawił koncepcję budowy terminala 22 maja 2006 r. podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prawdziwe są również stwierdzenia, że ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości traktował kwestię dywersyfikacji dostaw gazu jako priorytetową.

Marta Kaczyńska-Zielińska pisze również, co wzbudziło najwięcej negatywnych komentarzy wśród osób krytykujących jej tekst na Twitterze, że w 2016 r. to rząd PiS doprowadził do otwarcia gazoportu.

Wcześniej stawia tezę, że "za rządów PO budowa gazoportu zdawała się jednak tracić na znaczeniu", przywołując m.in. sprawę podpisania przez Waldemara Pawlaka porozumienia o przedłużeniu współpracy z rosyjską firmą Gazprom.

Termin "życzeniowy"

Terminal LNG w Świnoujściu, według pierwotnych założeń z 2007 r., miał zostać oddany do użytku w 2011 r. Już w 2009 r. termin zmieniono na 2014 r. Cytowany przez PortalMorski.pl Władysław Lisewski, ówczesny wiceprezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście mówił, że przesunięcie terminu nie było związane z zaniedbaniami. - Rok 2011 wskazany wcześniej przez polityków był życzeniowy, termin urealniliśmy – podkreślał Lisewski.

Budowa terminala nie przebiegała bez zakłóceń. W lipcu 2014 r. portal tvn24.pl informował o sporze z generalnym wykonawcą inwestycji i problemach z jakością prac. Materiały do których dotarł wówczas tvn24.pl świadczyły o długotrwałym i skrywanym konflikcie między inwestorem (czyli państwem i spółką Polskie LNG) a wykonawcami, których liderem było włoskie konsorcjum SAIPEM.

03.08.2014 | Praca na budowie wre, ale termin oddania całego gazoportu wciąż daleki
03.08.2014 | Praca na budowie wre, ale termin oddania całego gazoportu wciąż dalekiKarolina Hytrek-Prosiecka | Fakty TVN

Kolejne pisma dozoru z roku 2012 i 2013 roku wskazują na odkrywanie przez polską stronę szeregu nieprawidłowości podczas budowy. Narastający konflikt pomiędzy Transportowym Dozorem Technicznym, odpowiedzialnym za nadzór nad pracami, a włoskimi wykonawcami został wygaszony dopiero na początku 2014 r.

- Widać, że dziś jest mniej sporów z Transportowym Dozorem Technicznym. Nie są tak ostrzy i wymagający, jak byli wcześniej. Opóźnienia jednak zostały – mówił wówczas portalowi tvn24.pl jeden z menadżerów zaangażowanych w projekt.

Raport NIK

Budowie gazoportu przyglądała się Najwyższa Izba Kontroli. Informacja pokontrolna z czerwca 2013 roku została jednak objęta klauzulą "zastrzeżone". Raport do ubiegłego roku pozostawał niedostępny dla opinii publicznej. O jego odtajnienie zwrócił się w lutym 2017 r. pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Kontrolerzy pozytywnie ocenili realizację Terminala LNG w Świnoujściu "w znaczący sposób dywersyfikującego dostawy gazu do Polski". W ocenie NIK działania zaangażowanych w projekt spółek były prawidłowe, mimo stwierdzonych uchybień. Negatywnie oceniono natomiast "zaniechanie przez ministra gospodarki działań legislacyjnych w 2008 roku, przez co uległo opóźnieniu przygotowanie prawnych ram usprawniających realizację inwestycji".

Jak dodano, w realizacji inwestycji występowały od 2011 roku opóźnienia - zdaniem organu - niezagrażające jednak na ówczesnym etapie planowanemu terminowi oddania urządzeń do użytku.

Odtajniono raport o umowach gazowych z Gazpromem
Odtajniono raport o umowach gazowych z Gazpromemtvn24

Błędy podczas negocjacji

Raport NIK dotyczył również, wspomnianych w artykule Kaczyńskiej-Zielińskiej, negocjacji o umowach gazowych z Gazpromem. W ocenie NIK, "skuteczność negocjacji w sprawie dostaw gazu była istotnie ograniczona z powodu braku alternatywnych, wobec kierunku rosyjskiego, połączeń polskiego systemu przesyłowego z innymi systemami". Nie bez znaczenia dla negocjacji była też monopolistyczna pozycja Gazpromu.

Jednocześnie zwrócono uwagę, że "działania ministra gospodarki dotyczące negocjowania w latach 2009-2010 umów z Federacją Rosyjską dotyczące dostaw gazu w ramach kontraktu jamalskiego były prowadzone w znacznej części bez wymaganego umocowania w postaci zatwierdzonej instrukcji negocjacyjnej, a po zatwierdzeniu takich instrukcji część uzgodnień była niezgodna z wytycznymi o charakterze wiążącym".

W latach 2007-2012 ministrem gospodarki w rządzie PO-PSL był Waldemar Pawlak.

Ponadto - według NIK - minister gospodarki oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nie wykorzystali w pełni swoich możliwości negocjacyjnych. "Nie podejmując próby uzyskania w zamian za zgodę na postanowienia korzystne dla strony rosyjskiej równoważnych korzyści dla Polski" – można przeczytać w dokumencie z 2013 roku.

Według NIK na nieskuteczność negocjacji, prowadzonych równolegle na poziomie rządów oraz spółek, wpłynęła też niewłaściwa współpraca między samym ministrem gospodarki a spółką PGNiG.

Wśród błędów polskiej delegacji w prowadzonych negocjacjach Najwyższa Izba Kontroli wymieniła dążenie do wydłużenia okresu kontraktu na dostawy gazu, mimo że Ministerstwo Gospodarki dysponowało analizami, wskazującymi iż w związku z zakończeniem w 2014 r. inwestycji Terminal LNG, ilość dostępnego gazu przewyższy popyt na to paliwo.

Spór o otwarcie

W połowie października 2015 r. była premier Ewa Kopacz odwiedziła gazoport, gdzie poinformowała, że zakończona została część jego budowy, dzięki której będzie można rozpocząć proces mrożenia instalacji azotem.

Wówczas opozycyjne PiS uznało tę wizytę za działania czysto propagandowe w kończącej się kampanii wyborczej do parlamentu, podkreślając, że gazoport rozpocznie właściwą pracę za około siedem miesięcy.

Pierwszy statek z komercyjnym ładunkiem gazu skroplonego wpłynął do gazoportu dopiero 17 czerwca 2016 r. Dzień później podczas uroczystości, w której wzięli udział prezydent, premier i prezes PiS Jarosław Kaczyński, terminalowi nadano imię zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, TVN24, tvn24bis.pl, PAP; zdjęcie tytułowe: Polskie LNG

Źródło zdjęcia głównego: Polskie LNG

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Niedługo po publikacji raportu o pedofilii wśród księży i osób związanych z Kościołem w Sosnowcu w sieci zaczęło krążyć nagranie, które przedstawia rzekomo wiernych broniących sosnowieckich księży. To jednak tylko próba podczepienia się pod głośny temat w celu zwiększenia zasięgów.

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

Źródło:
Konkret24

Na liście beneficjentów programu SAFE - według nieoficjalnych informacji - jest spółka Polska Amunicja, której szefem jest Paweł Poncyljusz, były poseł Koalicji Obywatelskiej. Spółka, która przez jakiś czas była pod kontrolą Skarbu Państwa i została sprywatyzowana, budzi duże emocje, podobnie jak jej prezes. Co wiemy o Polskiej Amunicji?

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24