"My robiliśmy, oni nie". Regulacje rzek, budowa wałów, inwestycje - kiedy najwięcej?

Źródło:
Konkret24
Mieszkańcy Oławy umacniają wał przed nadejściem fali powodziowej
Mieszkańcy Oławy umacniają wał przed nadejściem fali powodziowejTVN24
wideo 2/6
Mieszkańcy Oławy umacniają wał przed nadejściem fali powodziowejTVN24

Które rządy - koalicji PO-PSL czy Zjednoczonej Prawicy - bardziej zadbały o zabezpieczenie kraju przed powodzią? To pytanie, w różnych formach, zadają i jednocześnie odpowiadają na nie politycy z różnych stron. Przeanalizowaliśmy więc i podsumowaliśmy dane.

Wiele miejscowości w południowo-zachodniej Polsce walczy z powodziami i ich skutkami. Fala kulminacyjna drugi dzień przepływa przez Wrocław, a w Brzegu Dolnym (Dolny Śląsk) w nocy rozpoczęła się jej kulminacja. Stan wody osiągnął tam 933 cm, a według szacunków IMGW dotrze do 945 cm. Maksimum będzie niższe niż podczas powodzi w 1997 roku, gdy według danych Instytutu, osiągnęło 1070 cm. Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowego Instytutu Badawczego stan alarmowy został przekroczony na 38 stacjach w dorzeczu Odry (maksymalnie o 307 cm na stacji Brzeg Dolny na Odrze) oraz na jednej stacji w dorzeczu Wisły.

CZYTAJ WIĘCEJ: Fala wezbraniowa na Odrze. Gdzie jest, jaki będzie jej dalszy przepływ

Od początku powodzi trwa dyskusja polityków - część z nich obrzuca się oskarżeniami o zaniedbania w kwestii budowania wałów przeciwpowodziowych; inni chwalą się, że to za ich rządów kładziono większy nacisk na tę kwestię.

Na przykład posłanka PiS Elżbieta Witek 17 września przekonywała w Telewizji Republika o działaniach swojej partii na rzecz budowania wałów przeciwpowodziowych. "To, co moim zdaniem jest problemem i niestety bardzo nad tym ubolewam, to zaprzestanie inwestycji, które rozpoczęli poprzednicy. Przecież my też mogliśmy nie ruszać tamy na Malczycach, mogliśmy [Dolnego] Raciborza (zbiornika - red.) nie dokończyć, a jednak to zrobiliśmy, mimo ogromnych nakładów finansowych, bo wiedzieliśmy, że to prędzej czy później może się okazać inwestycja, która będzie chroniła setki tysięcy ludzi przed powodzią" - mówiła. "Zaprzestanie inwestycji służących bezpieczeństwu jest czymś niewybaczalnym, naprawdę. To są decyzje karygodne, to jest igranie z bezpieczeństwem obywateli, a to się niestety dzieje" - oświadczyła w Telewizji Republika była marszałek Sejmu.

Z drugiej strony, minister infrastruktury Dariusz Klimczak (PSL) napisał, w serwisie X, że "w 2008-15 wybudowano w Polsce 1732 km wałów przeciwpowodziowych", a za Zjednoczonej Prawicy, w latach 2016-2022, "dokładnie 303 km". Liczby prezentował także europoseł KO Michał Szczerba - w programie "Woronicza 17" w TVP twierdził: "Po 2015 roku liczba kilometrów wałów przeciwpowodziowych spadła". Z kolei europoseł Marcin Kierwiński (KO) pisał w serwisie X: "Przez osiem lat nic nie zrobili, by zabezpieczyć Polaków przed powodzią. Bo bardziej niż wały przeciwpowodziowe interesowały ich te [wały] w funduszach i fundacjach. Teraz atakują rząd. Bezwstydni oszuści".

Budowa i modernizacja wałów - ile kilometrów, w jakich latach?

Sprawdziliśmy statystyki GUS w tym zakresie. Wzięliśmy pod uwagę okres od 1998 (rok po powodzi tysiąclecia) do końca 2022 roku (najnowsze dostępne dane). Jeśli chodzi o porównania roczne, najwięcej kilometrów wałów zbudowano i zmodernizowano w pierwszym roku po powodzi tysiąclecia (za rządów Akcji Wyborczej Solidarność i Unii Wolności) - potem już nigdy tyle się nie udało, choć w latach rządów PO-PSL trzykrotnie było bardzo blisko tego wyniku.

W trakcie ośmiu lat rządów PO zmodernizowano i wybudowano w sumie ponad 1,7 tys. km obwałowań, w trakcie siedmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy (do 2022 roku), wybudowano i zmodernizowano łącznie nieco ponad 300 km wałów.

Wybudowane i zmodernizowane wały przeciwpowodziowe w latach 1998-2022.TVN24

Pod względem liczby kilometrów w czasach kolejnych kadencji tempo budowy wałów wyglądało następująco:

  • w latach 1998-2001 za rządów AWS-UW - 942,9 km;
  • w latach 2002-2005 za rządów SLD-PSL-UP - 613,8 km;
  • w latach 2006-2007 za rządów PiS - 197,5 km;
  • w latach 2008-2011 za rządów PO-PSL - 722,9 km;
  • w latach 2012-2015 za rządów PO-PSL - 1008,8 km;
  • w latach 2016-2019 za rządów Zjednoczonej Prawicy - 120,2 km;
  • w latach 2020-2022 za rządów Zjednoczonej Prawicy - 182,6 km.

Regulacja rzek i potoków - kiedy zrobiono najwięcej?

Natomiast jeżeli chodzi o długość wyregulowanych rzek i potoków górskich, to pojedynczym rokiem, kiedy zrobiono najwięcej, był 2003 - 858,5 km, dużo wyregulowano w 1998 roku za rządów AWS-UW - niemal 780 km, a w 2011 za PO-PSL - ponad 650 km.

Łącznie za rządów PO-PSL wyregulowano ponad 2,9 tys. km rzek i potoków, za rządów SLD-PSL-UP było to ponad 2,3 tys. km, niemal 2 tys. km bezpośrednio uregulowano po "wielkiej wodzie" za rządów AWS-UW. W trakcie obu kadencji ze Zjednoczoną Prawicą u władzy wyregulowano nieco ponad 375 km. To mniej niż podczas dwóch lat rządów PiS w 2006 i 2007 roku (prawie 550 km).

Wyregulowane i zabudowane rzeki i potoki, w tym potoki górskie w latach 1998-2022 (w km).TVN24

Pod względem liczby kilometrów w okresach kolejnych kadencji wyglądało to następująco:

  • w latach 1998-2001 za rządów AWS-UW - 1956 km;
  • w latach 2002-2005 za rządów SLD-PSL-UP - 2334,8 km;
  • w latach 2006-2007 za rządów PiS - 547,7 km;
  • w latach 2008-2011 za rządów PO-PSL - 1614,4 km;
  • w latach 2012-2015 za rządów PO-PSL - 1287,6 km;
  • w latach 2016-2019 za rządów Zjednoczonej Prawicy - 166,4 km;
  • w latach 2020-2022 za rządów Zjednoczonej Prawicy - 209,1 km.

Regulacja i zabudowa rzek i potoków. Ile i kiedy wydawano

Rekordowe środki w jednym roku - 929,86 mln zł - przeznaczył na inwestycje w wały powodziowe i regulację rzek rząd Zjednoczonej Prawicy (2022). Najmniej na obwałowania wydano w roku 2018, także za rządu Zjednoczonej Prawicy – nieco ponad 88 mln zł.

Jeśli brać pod uwagę inwestycje łączne za poszczególnych koalicji - najwyższe nakłady odnotowano przez osiem lat rządów PO-PSL - ponad 3 mld zł. W trakcie rządów Zjednoczonej PRawicy do 2022 roku wydano łącznie 2,3 mld zł.

Nakłady na budowę wałów przeciwpowodziowych w latach 1998-2022 (w mln zł).Konkret24

Jeśli chodzi o regulację rzek i potoków, najwięcej wydano za rządów PO-PSL w 2014 roku - prawie 574 mln zł. Najmniej na regulację rzek w analizowanym okresie wydano za rządów Zjednoczonej Prawicy w 2016 roku – 46,5 mln zł.

Nakłady na regulację rzek i potoków w latach 1998-2022 (w mln zł).Konkret24

Ponieważ obecna dyskusja dotyczy ostatnich ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy i wcześniejszych rządów PO-PSL, podsumowujemy więc: przez osiem lata rządów PO-PSL (2018-2015) zmodernizowano i wybudowano ponad 1,7 tys. km obwałowań. Przez siedem lat rządów Zjednoczonej Prawicy (brakuje danych dla 2023 roku) obwałowań wybudowano sześć razy mniej - ponad 300 km.

"Wały, zbiorniki, poldery, retencja w lasach, torfowiska i inne mogą jedynie złagodzić skutki"

Dane te nie wystarczą jednak, by podsumować wysiłki na rzecz zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Wyjaśnił to w opinii dla Konkret24 dr Sebastian Szklarek, ekohydrolog z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN i założyciel bloga "Świat wody". "Te wartości nic nam nie mówią. Należałoby je zestawić z ryzykiem wystąpienia powodzi, wezbraniami, które wystąpiły, a następnie ocenić efekt. Poza tym, na przykład w przypadku wałów nie wiadomo, czy w danym okresie wybudowano wszystko, co było potrzebne, a później tylko to utrzymywano" - tłumaczy. Szklarek zaznacza: "nic z tego nie chroni w stu procentach przed powodzią", a "jedyny stuprocentowo pewny sposób to opuszczenie terenu zalewowego przez człowieka i jego infrastrukturę".

"Przy tak ekstremalnym opadzie z jakim mieliśmy do czynienia, wszystkie rozwiązania jak wały, zbiorniki, poldery, retencja w lasach, torfowiska i inne mogą jedynie złagodzić skutki". "W przypadku Kotliny Kłodzkiej, w innych regionach nizinnych kraju, wszystko zależy od intensywności opadu lub wielkości fali powodziowej - problemem jest to, że nie planujemy przygotowania się na ryzyka które jeszcze nie wystąpiły" - punktuje ekspert.

Gdzie na pewno potrzebne są zbiorniki przeciwpowodziowe

Naukowcy z Komitetu Gospodarki Wodnej Polskiej Akademii Nauk stworzyli niedawno listę rzek o najwyższym zagrożeniu powodziowym. Wykorzystali do tego dane sięgające 1950 roku, które gromadzi Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (publikacja ukaże się w najbliższych miesiącach i będzie częścią monografii "Gospodarka wodna w Polsce"). By policzyć wskaźnik potencjału powodziowego, wykorzystano dwa parametry: powierzchnię zlewni i maksymalny przepływ (tzw. WWQ – najwyższy przepływ z wieloleci).

Na pierwszym miejscu jest rzeka Strwiąż w profilu wodowskazowym Krościenko k. Ustrzyk Dolnych na Podkarpaciu. Kolejne miejsca zajmują: Biała (Grybów), Soła (Żywiec), Dunajec (Nowy Sącz), Biała Lądecka (Żelazno). Pozostałe rzeki o największym potencjale powodziowym to: Kamienica (Łabowa), Witka (Ostróżno), Wisła (Skoczów), Nysa Kłodzka (Kłodzko), Sękówka (Gorlice), Biała Lądecka (Lądek Zdrój), Brennica (Górki Wielkie), Skawa (Wadowice), Dunajec (Czchów), Skawa (Sucha Beskidzka), Solinka (Terka), Kamienna (Jakuszyce), Raba (Proszówki), Wielki Rogoźnik (Ludźmierz), Dunajec (Żabno), Dunajec (Nowy Targ-Kowaniec), Wapienica (Podkępie).

- Kłodzko i Nysa Kłodzka, czyli miejsca tegorocznej powodzi, są bardzo wysoko w tym rankingu i to wskazuje na to, że tam są potrzebne zbiorniki przeciwpowodziowe. One są poniżej Kłodzka. A być może powinno ich być więcej - ocenił profesor Artur Magnuszewski z Zakładu Hydrologii Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Uporządkowana lista rzek zdaniem eksperta daje możliwość na dokładne przyjrzenie się, w jakim stanie są budowle hydrologiczne. - Wiele budowli hydrologicznych pochodzi z początku XX wieku. Na przykład zbiornik w Stroniu Śląskim, który nie wytrzymał naporu wody w tym roku, był projektowany w tamtym czasie. Projektanci nie mieli wtedy dostępu do hydrologicznych danych obserwacyjnych z długiego okresu. Pomiary to była wtedy w ogóle nowa rzecz. Więc zaprojektowanie takich budowli opierało się na dość ograniczonej wiedzy - przypomniał.

- Dzisiaj w kontekście zmian klimatu już wiemy, że opady będą większe i większe będą też przepływy. Trzeba się więc uważnie przyglądać tym budowlom i zobaczyć, czy podstawy projektowe odpowiadają temu, z czym będziemy się w przyszłości mierzyli - zauważył.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24