"Coś spadło na Zamość?", dron "w Ciechanowie". Uwaga na fake newsy i dezinformację

Źródło:
Konkret24
Polska przestrzeń powietrzna naruszona. Relacja reporterki TVN24, Katarzyny Rogali
Polska przestrzeń powietrzna naruszona. Relacja reporterki TVN24, Katarzyny RogaliTVN24
wideo 2/21
Polska przestrzeń powietrzna naruszona. Relacja reporterki TVN24, Katarzyny RogaliTVN24

Rosyjskie drony rzekomo spadły w Ciechanowie i Zamościu, nalot to ukraińska prowokacja, a bezzałogowce można było śledzić w internetowych aplikacjach - takie przekazy rozchodzą się w sieci lotem błyskawicy. Krążą także zdjęcia i filmiki. Przestrzegamy i wyjaśniamy.

W nocy z 9 na 10 września, gdy trwał atak Rosji na Ukrainę, polska przestrzeń powietrzna została "wielokrotnie naruszona" przez rosyjskie drony - armia zaobserwowała "kilkanaście obiektów". Wobec tych, które stanowiły zagrożenie, "podjęto decyzję o neutralizacji" i część z nich została zestrzelona, trwają poszukiwania szczątków - do ok. 11.30 w środę 10 września ustalono siedem miejsc ze szczątkami maszyn., głównie w województwie lubelskim, znaleziono też pocisk niewiadomego pochodzenia.

Sprawa wywołuje ogromne emocje w sieci. Jest bardzo szeroko komentowana. Publikowanych jest wiele zdjęć i filmików. Już widać, że rozpowszechniane są dezinformujące przekazy w różnych językach, których jednym z celów jest sianie w Polsce paniki.

Miejsca znalezienia zestrzelonych dronówMapy Google

"Skutki przybycia Shaheda" w Ciechanowie? Nie

Przykładowo 9 sierpnia późnym wieczorem jedno z anonimowych kont w serwisie X podało, że w Ciechanowie (ok. 300 km od granicy polsko-ukraińskiej) spadł irański dron. "Pierwsze skutki przybycia Shaheda są publikowane w mediach społecznościowych. Donoszą, że jest w Ciechanowie, na ulicy Śląskiej. Na ulicę spadł nieznany przedmiot. Przyjechała policja, jest uzbrojona. Do miasta pojechały dwa duże wojskowe samochody ciężarowe" - napisano. Do wpisu dodano zdjęcie rzekomej informacji od anonimowego "obserwatora", który napisał, że w Ciechanowie na ulicy Śląskiej na ulicę spadł nieznany obiekt. "Przyjechała policja, policjanci chodzą z bronią długą i wyjeżdżały przed chwilą dwie duże ciężarówki wojskowe w te miejsce" - relacjonował. Jako dowód dodał dwa bardzo niewyraźne zdjęcia. Widać na nich odgrodzoną policyjną taśmą jakąś ulicę nocą i niebieskie światła radiowozów.

Zdjęcia jako autentyczne, przedstawiające obecną sytuację pokazała między innymi agencja prasowa z Macedonii Północnej. Publikują je także anglojęzyczne konta w serwisie X, które informują, że to Zamość (o tym więcej w dalszej części artykułu).

FAŁSZ
Dezinformujący wpis o rzekomym dronie w Ciechanowiex.com

Internauci komentują pod wpisem, że to fejk. Jednak prowadzący konto odpisuje, że czeka na oficjalne informacje i że póki co częściowo je czerpie z polskich mediów.

No właśnie. Bo w polskich mediach one rzeczywiście zostały opublikowane, ale miesiąc temu i przy okazji zupełnie innego wydarzenia. Na początku sierpnia lokalne media, a za nimi dziennik "Fakt" opisały bowiem historię o tym, że w centrum Ciechanowa znaleziono rannego mężczyznę, ofiarę strzelaniny, a policja szuka sprawcy ataku. Opublikowano wówczas kilka zdjęć z miejsca zdarzenia. Nie ma jednak wątpliwości, że teraz wykorzystano te same kadry, które jakoby mają pokazywać sytuację po upadku rosyjskiego drona. Widzimy tę samą scenerię - budynki, znaki drogowe, samochody.

PRAWDA
Zdjęcia zrobione na początku sierpnia 2025 roku w Ciechanowie przez lokalny portal, by pokazać okoliczności strzelaniny w tym mieście. Użyto ich we wrześniu, by pokazywać, że w Ciechanowie spadł rosyjski dron.ciechanow.cozadzien.pl

"Coś spadło na Zamość?" Służby dementują

Pojawiają się także na anglojęzycznych kontach doniesienia o dronie rozbitym w Zamościu. Przekaz zaczyna się także rozchodzić po polsku. Internauci dopytują: "Coś spadło na Zamość?". To miasto jest oddalone około 15-20 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej. Przekaz rozchodzi się z niewyraźnym nagraniem, kręconym telefonem przez kogoś w nocy, z dużej wysokości - najpewniej z jakiegoś bloku. Widać, że na ulicy coś płonie.

Kadry z tego filmiku jako pokazujące rzeczywiste wydarzenia z Polski publikują także zagraniczne serwisy.

FAŁSZ
Kadry z nagrania, które rzekomo pokazuje drona, który miał spaść w ZamościuKonkret 24

Ale miejscowe władze zaprzeczają przekazowi z sieci. Popularny filmik pokazujemy Jackowi Bełzowi, rzecznikowi prasowemu prezydenta miasta. Ten dementuje:

PRAWDA

To nie Zamość. Miasto nie ucierpiało w żaden sposób w wyniku nocnego nalotu. Jest spokojnie. Nie mam żadnej informacji o rozbitym dronie.

- Nie byliśmy wysyłani do żadnego takiego zdarzenia - potwierdza nam mł. bryg. Marcin Żulewski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.

To nie była "ewidentna ukraińska prowokacja"

Szczególnie dużą falą dezinformacji po nocnym ataku były wpisy, których autorzy twierdzili, że drony zostały celowo wystrzelone przez Ukrainę, która w ten sposób chciała wciągnąć Polskę do wojny. Analityk wojskowy Jarosław Wolski skomentował: "Jak można było się spodziewać, ruszyła kacapsko-botowa operacja o spójnym przekazie 'to były ukraińskie drony'. Widać wyraźny przekaz z rozdzielnika".

Już o godzinie 7 w serwisie X można było przeczytać komentarz publicysty Rałała Otoki Frąckiewicza: "Jak dotąd wszystkie rosyjskie rakiety i drony które spadły na Polskę okazały się być ukraińskie. Ciekawe kto tym razem próbuje nas wepchnąć do wojny. Pewnie znów Rosja". Na Facebooku tworzono grafiki z pytaniem: "Czyje naprawdę były drony nad Polską?" i łączono je z sugestiami: "Czy naprawdę były to rosyjskie maszyny, czy może mamy do czynienia z ukraińską prowokacją mającą na celu wciągnięcie NATO w bezpośredni konflikt z Rosją?". A polityk Janusz Korwin-Mikke napisał, że "to prowokacja made by Tusk", a w towarzyszącym nagraniu mówił: "Tak naprawdę to ja podejrzewam, że to są drony produkcji pana Tuska i Sikorskiego, którzy chcą robić histerię antyrosyjską". I dodał: "No ale - nie wiadomo. Jeżeli to nie są nasze - zestrzeliwać".

FAŁSZ
Przykłady dezinformujących postów o tym, że drony, które naruszyły polską przestrzeń były ukraińskiex.com, Facebook.com

Znacznie więcej tego typu przekazów rozpowszechniano jednak w anonimowych komentarzach do wpisów informujących o ataku. "Każdy normalny człowiek wie, że to ukraińskie drony by nas wciągnąć w wojnę z ruskimi"; "Ewidentna ukraińska prowokacja. Nieudolna bo przeprowadzana do spólki z polskimi spec służbami"; "Gdyby to byli Rosjanie puścili by drony z Białorusi albo Królewca. Te drony puścili ukraincy w tym samym momencie gdy Rosjanie puścili drony na Ukrainę. To ukraincy chca wciągnąć w wojnę Polskę i NATO. Wystarczy trochę racjonalnego myślenia" - komentowano z anonimowych kont. Niektóre z nich założono już jakiś czas temu, ale były to ich pierwsze wpisy, co wskazuje na skoordynowaną akcję.

Nie ma jednak żadnych dowodów na to, żeby Polskę zaatakowały ukraińskie drony. Premier Donald Tusk podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu stwierdził wprost: "W nocy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez dużą liczbę rosyjskich dronów. Mamy do czynienia najprawdopodobniej z prowokacją na dużą skalę". Dodał, że "jest to pierwszy przypadek, kiedy doszło do zestrzelenia rosyjskich dronów nad terytorium państwa NATO". Również Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że "w wyniku dzisiejszego ataku Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy doszło do bezprecedensowego w skali naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty typu dron". Podkreślono, że "jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli".

Teza o "ukraińskich dronach" jest tym bardziej niewiarygodna, że wiele z nich wleciało do Polski bezpośrednio z terenu Białorusi. Tę informację ujawnił w Sejmie premier "Po raz pierwszy w czasie tej wojny [drony nadleciały] nie znad Ukrainy, jako efekt błędów, dezorientacji dronów, czy małych rosyjskich prowokacji na minimalną skalę. Po raz pierwszy spora część tych dronów nadleciała nad Polskę bezpośrednio z Białorusi".

Dronów nie da się śledzić w aplikacjach

W czasie ataku wiele osób korzystało z aplikacji do śledzenia ruchu samolotów między innymi, żeby obserwować, w jaki sposób piloci omijają zamknięte przestrzenie powietrzne w pobliżu Rzeszowa, Lublina czy Warszawy. W mediach społecznościowych pojawiały się jednak również zrzuty ekranu pokazujące jakoby, że w jednej z takich aplikacji – FlightRadar24 – poza samolotami można śledzić również przelot dronów w czasie rzeczywistym.

"Na stronie FlightRadar24 można teraz zobaczyć nie tylko aktywność lotniczą, ale także Szahedy w Polsce" – napisano na jednym z ukraińskich kont (tłum. red.). Dołączono zrzut ekranu z widocznymi samolotami i czterema dronami nad wschodnią Polską.

Jednak na wszelkie tego typu sugestie reagowali w mediach społecznościowych administratorzy kont aplikacji FlightRadar24. Ostrzegali, że są to przeróbki, ponieważ aplikacja "nie śledzi żadnych dronów".

PRAWDA

Brak dronów w aplikacjach do śledzenia ruchu lotniczego wynika z faktu, że zdecydowana większość z nich nie nadaje sygnałów ADS-B (Automatic Dependent Surveillance–Broadcast). To właśnie te sygnały – wysyłane m.in. przez samoloty pasażerskie – wykorzystują aplikacje do mapowania ich położenia.

Ekspert: "Nie dajmy się ponieść plotkom, emocjom i panice"

"Obecnie w polskiej infosferze dostrzegalna jest poważna fala dezinformacji, która generowana jest zarówno przez naszych aktorów wewnętrznych jak i podmioty związane z Rosją" - pisze w przesłanym nam komentarzu dr Michał Marek, Kierownik Zespołu Analiz Zagrożeń Zewnętrznych Ośrodka Analiz Dezinformacji NASK. Opisuje, że poprzez sieci społecznościowe promowane są zróżnicowane sprzeczne narracje oraz klasyczne fake newsy na temat obecnej sytuacji. Zauważa, że "aktywnie promowane są fałszywe przekazy o rzekomym początku III wojny światowej czy o tym, iż w polskich miastach doszło do serii wybuchów. Materiały te są następnie upowszechniane przez obywateli nieświadomych udziału w promowaniu szkodliwych, fałszywych przekazów". Ocenia, że fala krzykliwych nagłówków publikowanych przez polskie media nie służy ograniczeniu emocji. I podkreśla z całą mocą na koniec: "Nie dajmy się ponieść plotkom, emocjom i panice. To od nas w dużym stopniu zależy, czy fala dezinformacji zostanie zatrzymana".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: X.com

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24