Od poniedziałkowego wieczora w mediach społecznościowych intensywnie krąży plotka, jakoby Ordo Iuris "chciało zasłonięcia piersi Warszawskiej Syrence". Pomnik w obecnym kształcie miałby bowiem "szerzyć pornografię". I o ile organizacja ta faktycznie zajmuje się problematyką regulacji prawnych związanych z dostępem do pornografii, tak problemów z nagością postaci z pomnika nie zgłaszała.

Jeden z symboli Warszawy, 80-letni pomnik Syreny o twarzy Krystyny Krahelskiej, przedstawia postać nagą od pasa w górę. Temat jej nagości był już kilkukrotnie podchwytywany w mediach. Warszawiacy pytani kilka lat temu z przymrużeniem oka przez "Rytm miasta" w TVN Warszawa, czy Syrenka powinna założyć T-shirt, odpowiadali różnie, acz zawsze dowcipnie. Że "jest Polką i nie powinna zakładać żadnego tiszertu" lub że ubrać ją można, ale raczej w zimie.

Syrenka w T-shircie. Archiwalny materiał TVN Warszawa (2011)

Jednak kontrowersje związane z widocznym biustem legendarnej postaci bywały traktowane bardziej serio. Tak było np. w przypadku plakatu konkursu Miss World autorstwa Rafała Olbińskiego. Zrobił on go w 2006 roku, gdy Warszawa była gospodarzem imprezy. Jak donosiła wówczas "Gazeta Wyborcza", Syrena z plakatu artysty miała mieć odsłoniętą jedną pierś, co nie spodobało się ówczesnym władzom miasta. Miało to ich zdaniem budzić skojarzenia erotyczne, czego wolały uniknąć, a co skrupulatnie odnotowała nawet agencja prasowa Associated Press. Finalnie artysta zasłonił syrenkę szarfą, co miało - jak tłumaczył Olbiński - podkreślać szanse warszawianek w rywalizacji o miano najpiękniejszej kobiety na świecie.

Czy "tak wygląda OBŁĘD!!"?

Po latach problem został, w innej formie, wywołany na nowo. Użytkownik "obywatel" napisał na Twitterze, że Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris chce zasłonięcia piersi Syrence z nadwiślańskiego pomnika. Zasugerował, że motywacja organizacji wiąże się z twierdzeniem, że "to szerzenie pornografii, dzieci na to patrzą". A następnie ocenił, że "tak wygląda OBŁĘD". Nie podał jednak źródła owych rewelacji.

Mimo to ów post zyskał szybko popularność, a tekst został wielokrotnie powielony przez innych internautów.

Na Facebooku ów fake news podchwycił szereg kont, które zaczęły go rozpowszechniać po różnych, niekoniecznie merytorycznych grupach z wulgarnym dopiskiem. Najpopularniejszym tego typu wpisem był ten użytkownika Józef Rut:

Bardzo popularny wpis w jednej z grup na Facebooku
Bardzo popularny wpis w jednej z grup na Facebooku Foto: facebook

Wpis tego konta na jednej z grup na Facebooku zdobył olbrzymią popularność. Warto zwrócić uwagę, że użytkownik ten ma tylko jednego znajomego w tym serwisie społecznościowym i jest nim dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Aktywność tego konta wskazuje, że można je uznać za "troll konto". Zazwyczaj niewiele publikuje na swojej tablicy, jeśli już, to przede wszystkim memy krytyczne wobec PiS. Bardzo często jednak zamieszcza treści w facebookowej grupie "Jestem gorszego sortu!". W sumie w lutym opublikował w tej grupie 17 wpisów i kilkanaście komentarzy. Ten o warszawskiej Syrence i Ordo Iuris był najpopularniejszym -udostępniono go ponad tysiąc razy.

Stanowisko Ordo Iuris

Konkret24 zwrócił się do Biura Prasowego Ordo Iuris z zapytaniem w sprawie planu zasłonięcia piersi Syrence. Zostaliśmy poinformowani, że taka treść nie znalazła się na stronach Ordo Iuris i że w żaden sposób nie jest to stanowisko fundacji.

Ordo Iuris podejmuje problematykę prawnej regulacji dostępu do pornografii, przede wszystkim w zakresie chronienia przed nią dzieci. Fundacja poświęciła temu zagadnieniu konferencję w listopadzie. Nie dotyczyła ona jednak nadwiślańskiego pomnika.

Autor:  bd
Źródło:  Konkret24; zdjęcie Pixabay

Pozostałe

"Kreskówka wczesnego ostrzegania"? To nie jest przedwojenny film

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma rzekomo przedwojenna animacja Disneya, w której jakoby ostrzegano, że możni tego świata mają plan przejęcia władzy i wykorzystają do tego pandemię oraz masową akcję szczepień. Sceptycy pandemii COVID-19 chętnie rozpowszechniają filmik - ale eksperci ocenili, że to współczesny montaż.

Julia Przyłębska w Wikipedii jako "polska kucharka"? Wyjaśniamy, skąd ten wpis

Czy Julię Przyłębską opisano w Wikipedii jako "polską kucharkę" i "odkrycie towarzyskie Jarka"? Jak sprawdziliśmy, krążący w internecie screen opisu jest prawdziwy, ale z serwisu szybko usunięto tę złośliwą edycję. "Tego typu aktywność internautów nazywamy wandalizmami" - mówi doświadczony wikipedysta.

Gigantyczna jodła, która Lasom Państwowym przeszkadzała? To nie jodła i nie Polska

"Straszne, żal patrzeć" - skomentował jeden z internautów zdjęcie pnia ogromnego drzewa, które zostało ścięte. Fotografia rozsyłana w polskich mediach społecznościowych przedstawia rzekomo pień jodły i ma być dowodem na wycinkę prowadzoną przez Lasy Państwowe. Jednak zdjęcie przerobiono, drzewo nie było jodłą i nie ścięto go w Polsce.

"Ubrali Macrona jak choinkę". Nie, kwiatów nie było aż tyle

Miliony wyświetleń na różnych platformach w internecie notuje nagranie z wizyty Emmanuela Macrona w Polinezji Francuskiej. Widać na nim prezydenta Francji obwieszonego naszyjnikami z kwiatów, które zakrywają jego sylwetkę od głowy do kolan. W rzeczywistości kwietnych naszyjników nie było tak wiele.

"Stary uciekł, nie przejmując się dziećmi i żoną"? To się nie zdarzyło

Internauci nie zostawiają suchej nitki na mężczyźnie, który - uciekając przed lawiną - ratuje się sam, zostawiając żonę i dzieci. Nagranie z taką sceną krąży w sieci. Zachowanie bohatera niektórzy łączą nawet z obecną sytuacją pandemii i reakcjami na nią. Tylko że wideo to krąży w internecie od lat i nie przedstawia prawdziwej sytuacji.

"To zdjęcie zasługuje na Pulitzera"? Wyjaśniamy, dlaczego nie

"Ciekawe, skąd miał tę kurtkę", "co za ironia" - komentują internauci, zachwyceni zdjęciem, na którym policjant z pałką wygląda prawie identycznie jak logotyp popularnej marki odzieżowej na kurtce protestującego mężczyzny. Nie jest to ironia losu, tylko fake news.