Życzenia dla znanego z programu "Zrób to sam" Adama Słodowego zamieszczane pod udostępnianym tekstem o jego urodzinach są niewątpliwie miłym akcentem. Problemem może być jednak fakt, że fala serdeczności dla telewizyjnej gwiazdy pojawiła się w maju, podczas gdy sam zainteresowany urodził się... w grudniu.

Ciężko ustalić, kto pierwszy w ostatnich dniach zdecydował się złożyć życzenia Adamowi Słodowemu. Wiadomo, że artykuł o jego urodzinach zaczął rozchodzić się głównie na Facebooku, a w szczególności w grupach w tym serwisie. Narzędzie do badania udostępnień danych treści - CrowdTangle - pokazuje, że tekst portalu fakt.pl zatytułowany "Polski MacGyver skończył 94 lata. Jego program był megahitem" pojawił się m.in. w grupach "POLAND" i "Jestem gorszego sortu!".

Tekst wraz z życzeniami dla domniemanego solenizanta opublikował też na swoim facebookowym profilu senator PO Grzegorz Napieralski. Dołączyli się do niego komentujący. "Oglądałem w dzieciństwie wszystkie programy. Wszystkiego najlepszego" - napisał jeden z nich.

Składanie życzeń panu Adamowi jest oczywiście bardzo pozytywnym zjawiskiem, choć w tym przypadku może jednak pokazać konieczność... weryfikacji treści zamieszczanych w sieci, a szczególnie ich aktualności.

Nie ten miesiąc, nie ten rok

Adam Słodowy to major Ludowego Wojska Polskiego, który po zakończeniu służby wojskowej poświęcił się popularyzacji majsterkowania. Popularność zapewnił mu program "Zrób to sam", który prowadził w Telewizji Polskiej przez ponad 20 lat. Jest też autorem dziewięciu książek poświęconych majsterkowaniu i motoryzacji.

Rzeczywiście obchodził już 94. urodziny. Jest jednak z rocznika 1923, a więc ten jubileusz wypadł mu już dwa lata temu. Ten błąd użytkowników Facebooka można by jeszcze wytłumaczyć, gdyby odświeżyli artykuł "Faktu" w kolejną rocznicę urodzin Słodowego. Nie można jednak tego zrobić, ponieważ gwiazda PRL-owskiego ekranu urodziła się nie w maju, a w grudniu. Skąd więc wzięła się niespodziewana fala życzeń?

Weryfikacja przede wszystkim

Na pewno jej źródłem nie była treść artykułu "Faktu", ponieważ data jego opublikowania wskazuje wprost, że pojawił się dzień po 94. urodzinach Słodowego, czyli 4 grudnia 2017 roku. Dodatkowo w samym artykule zaznaczono, kiedy dokładnie urodził się bohater tekstu, choć w rok wkradła się literówka: zamiast 3 grudnia 1923 roku napisano 3 grudnia 1932 roku. Wiek został jednak policzony prawidłowo.

Wywołaniu fali majowych życzeń dla urodzonego w grudniu Słodowego sprzyjał więc przede wszystkim brak weryfikacji tego, kiedy powstał udostępniany tekst. Nie podjęli się jej też użytkownicy Twittera.

Można przypuszczać, że rozprzestrzenianie się starej informacji było efektem czytania przez użytkowników portali wyłącznie tytułu i nagłówka tekstu o 94. urodzinach Słodowego. Gdyby większość osób otworzył tekst, zapewne zauważyłaby jego datę publikacji.

W tej sytuacji oczywiście pomyłka nie miała większych konsekwencji, ale w przypadku niezweryfikowanych dat artykułów nie zawsze tak bywa. Znanym przykładem jest historia o zakończeniu wykupywania drewna z Puszczy Białowieskiej przez szwedzką firmę IKEA. Informacja zaczęła rozchodzić się w sieci przy okazji wycinki puszczy za kadencji ministra środowiska Jana Szyszki, pojawiała się często w 2016 i 2017 roku. Internauci z nieukrywaną radością informowali, że IKEA wycofała się z zakupu drewna właśnie w związku z działaniami polskiego rządu, ale nie zauważyli, że artykuł o decyzji firmy pochodzi z... 2010 roku.

Adamowi Słodowemu życzymy zdrowia, a 3 grudnia chętnie dołączymy do życzeń urodzinowych. W tym roku skończy on 96 lat.

Autor:  mist
Źródło:  Konkret24; Zdjęcie tytułowe: Ireneusz Sobieszczuk/PAP

Pozostałe

"Kreskówka wczesnego ostrzegania"? To nie jest przedwojenny film

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma rzekomo przedwojenna animacja Disneya, w której jakoby ostrzegano, że możni tego świata mają plan przejęcia władzy i wykorzystają do tego pandemię oraz masową akcję szczepień. Sceptycy pandemii COVID-19 chętnie rozpowszechniają filmik - ale eksperci ocenili, że to współczesny montaż.

Julia Przyłębska w Wikipedii jako "polska kucharka"? Wyjaśniamy, skąd ten wpis

Czy Julię Przyłębską opisano w Wikipedii jako "polską kucharkę" i "odkrycie towarzyskie Jarka"? Jak sprawdziliśmy, krążący w internecie screen opisu jest prawdziwy, ale z serwisu szybko usunięto tę złośliwą edycję. "Tego typu aktywność internautów nazywamy wandalizmami" - mówi doświadczony wikipedysta.

Gigantyczna jodła, która Lasom Państwowym przeszkadzała? To nie jodła i nie Polska

"Straszne, żal patrzeć" - skomentował jeden z internautów zdjęcie pnia ogromnego drzewa, które zostało ścięte. Fotografia rozsyłana w polskich mediach społecznościowych przedstawia rzekomo pień jodły i ma być dowodem na wycinkę prowadzoną przez Lasy Państwowe. Jednak zdjęcie przerobiono, drzewo nie było jodłą i nie ścięto go w Polsce.

"Ubrali Macrona jak choinkę". Nie, kwiatów nie było aż tyle

Miliony wyświetleń na różnych platformach w internecie notuje nagranie z wizyty Emmanuela Macrona w Polinezji Francuskiej. Widać na nim prezydenta Francji obwieszonego naszyjnikami z kwiatów, które zakrywają jego sylwetkę od głowy do kolan. W rzeczywistości kwietnych naszyjników nie było tak wiele.

"Stary uciekł, nie przejmując się dziećmi i żoną"? To się nie zdarzyło

Internauci nie zostawiają suchej nitki na mężczyźnie, który - uciekając przed lawiną - ratuje się sam, zostawiając żonę i dzieci. Nagranie z taką sceną krąży w sieci. Zachowanie bohatera niektórzy łączą nawet z obecną sytuacją pandemii i reakcjami na nią. Tylko że wideo to krąży w internecie od lat i nie przedstawia prawdziwej sytuacji.

"To zdjęcie zasługuje na Pulitzera"? Wyjaśniamy, dlaczego nie

"Ciekawe, skąd miał tę kurtkę", "co za ironia" - komentują internauci, zachwyceni zdjęciem, na którym policjant z pałką wygląda prawie identycznie jak logotyp popularnej marki odzieżowej na kurtce protestującego mężczyzny. Nie jest to ironia losu, tylko fake news.