Pfizer zrezygnował z dostarczania szczepionki do Indii po tym, jak nie przedstawił tam przekonujących badań o jej bezpieczeństwie, czyli takich badań nie ma - głosi rozpowszechniana w sieci teza. Nie jest to prawda. Indyjski regulator chce, by szczepionkę przetestowano na obywatelach tego kraju.

Jeden z użytkowników Facebooka opublikował fragment programu internetowej telewizji wRealu24. Występująca w nim Agnieszka Wolska, polska dziennikarka mieszkająca w Niemczech, przekonywała, że szczepionka firm Pfizer/BioNTech nie będzie stosowana w Indiach - sugerując, że z powodu tego, iż koncern nie potrafił udowodnić, że jego preparat jest bezpieczny.

"Indie zażądały dodatkowych badań bezpieczeństwa tych preparatów, to te koncerny się nagle wycofały, mimo iż to rynek ponad miliardowego społeczeństwa. Daje to do myślenia" - skomentował autor posta. Jego wpis udostępniło ponad 1 tys. internautów, blisko 350 zareagowało.

Wpis na Facebooku z fragmentem programu telewizji internetowej
Wpis na Facebooku z fragmentem programu telewizji internetowej Foto: facebook

Oryginalne nagranie tej wypowiedzi dostępne na profilu telewizji internetowej w YouTube wyświetlono już ponad 110 tys. razy. Według danych CrowdTangle tylko na Facebooku udostępniono je ponad 1,6 tys. razy. Na Facebooku zebrało 1,8 tys. reakcji i ponad 350 komentarzy.

16 stycznia 2021 roku. Początek akcji szczepień w Indiach. Szczepionkę otrzymał pracownik sanitarny Manish Kumar

"I to jest szokująca informacja"

We fragmencie programu wyciętym przez internautę i udostępnionym na Facebooku Agnieszka Wolska mówi o informacji, którą miały przekazać niemieckie media: "Preparat Pfizera i BioNTech nie będzie stosowany w Indiach. Otóż koncern wycofał się ze starań o dopuszczenie swojego produktu na rynku indyjskim po tym, gdy tamtejsze władze zażądały dodatkowych wyników potwierdzających bezpieczeństwo szczepionki".

"I to jest szokująca informacja" - zareagował prowadzący program. "Powinna od razu włączyć czerwoną lampkę alarmu dla wszystkich, którzy chcą wziąć ten specyfik" - dodał. Sugerował, że skoro producent szczepionki wycofał się po zażądaniu medycznej ekspertyzy i badań, oznacza to, że ich w ogóle nie ma. "Nie wiedzą, co może przynieść branie tego eksperymentu medycznego" - podsumował.

"Tak, tłumaczyli, że ciągle studia kliniczne trwają" - potwierdziła Agnieszka Wolska. "Pamiętajmy, że trwa eksperyment medyczny w Unii Europejskiej" - dodała. Wolska przekonywała, że "papiery rządowe" w Polsce dezinformują na temat charakteru preparatu. Według niej szczepionka może w najlepszym przypadku złagodzić przebieg choroby, ale nie chroni przed infekcją.

Fałszywa informacja o rzekomej rezygnacji firmy Pfizer z dostarczania szczepionek do Indii znalazła się także na Twitterze. "@pfizer zrezygnował z dostarczania szczepionki Indiom po tym, jak władze zażądały dodatkowych badań o jej bezpieczeństwie i skuteczności" - napisała jedna z użytkowniczek serwisu. Wpis polubiło ponad 250 internautów, prawie 150 udostępniło go.

Wpis na Twitterze z wprowadzającą w błąd informacją
Wpis na Twitterze z wprowadzającą w błąd informacją Foto: Twitter

Pfizer chce dopełnić formalności i ponownie złożyć wniosek

Wbrew twierdzeniom Agnieszki Wolskiej koncern Pfizer nie wycofał się ze starań o dopuszczenie jego szczepionki do użytku w Indiach. Nieprawdziwe są również twierdzenia, jakoby koncern nie dysponował wynikami badań swojego preparatu.

5 lutego koncern Pfizer poinformował o wycofaniu wniosku o dopuszczenie do użytku w nagłych wypadkach swojej szczepionki COVID-19 w Indiach. Przyczyną jest to, że nie spełnił żądań przedstawionych przez indyjskiego regulatora rynku leków. A mianowicie: indyjska Centralna Organizacja Kontroli Standardów Leków oczekiwała od producenta przeprowadzenia badań na terenie Indii, na obywatelach tego kraju. Zaś Pfizer dostarczył wyniki testów przeprowadzonych na obywatelach innych krajów, licząc na dopuszczenie leku na wyjątkowych warunkach. Czyli dane dotyczące bezpieczeństw szczepionki, jakimi dysponuje producent, nie odpowiadają wymogom indyjskiego regulatora.

Dlatego w oświadczeniu indyjski regulator napisał o braku rekomendacji dla szczepionki Pfizera z powodu trwających dochodzeń stwierdzonych efektów ubocznych oraz nieprzedstawienia przez Pfizera planu pozyskania danych dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki. Oświadczenie to dowodzi, że Pfizer nadal chce się starać o dopuszczenie jego szczepionki na tak wielkim rynku, jakim są Indie, choć nie ma tam konkretnej deklaracji koncernu, jakie wymagane badania przeprowadzi. "Pfizer będzie kontynuował współpracę z urzędem i ponownie przedłoży swój wniosek o zatwierdzenie z dodatkowymi informacjami, gdy staną się one dostępne w najbliższej przyszłości" - cytowała oświadczenie Agencja Reutera.

Nieprawdziwe są również twierdzenia Agnieszki Wolskiej, jakoby szczepionka tylko łagodziła przebieg choroby i nie chroniła przed infekcją. Preparat firm Pfizer/BioNTech został dopuszczony do użytku w Unii Europejskiej przez Europejką Agencję Leków (EMA). W badaniach klinicznych szczepionka wykazała skuteczność na poziomie 95 proc. Wyniki badań przedstawionych 8 lutego w czasopiśmie "Nature Medicine" dowodzą ponadto, że szczepionka powinna być również skuteczna przeciwko wariantom wirusa SARS-CoV-2, które pojawiły się w Wielkiej Brytanii i RPA.

COVID-19 w Indiach

Jak informuje Agencja Reutera, Pfizer starał się o dopuszczenie swojej szczepionki w Indiach już pod koniec 2020 roku. W styczniu rząd tego kraju zatwierdził dwie znacznie tańsze szczepionki - AstraZeneca i Bharat Biotech opracowaną w Indiach. Testy szczepionek obu firm trwają w Indiach, podobnie jak rosyjskiej szczepionki Sputnik V, która może zostać zatwierdzona w lutym lub marcu.

W Indiach, w których mieszka prawie 1,4 mld ludzi, stwierdzono już blisko 11 mln infekcji COVID-19. W wyniku choroby zmarło ponad 150 tys. osób. W ostatnich dniach w Indiach stwierdzano około 10 tys. zachorowań dziennie. W szczycie epidemii, we wrześniu 2020 roku, raportowano nawet 97 tys. zakażeń dziennie.

Fragment materiału TVN24GO: "W Indiach ofiary COVID-19 żegna się w sieci"

Jak podał serwis TVN24GO, grupa lekarzy i programistów z miasta Kolkata na wschodzie kraju stworzyła stronę internetową, która pozwala pożegnać ofiary COVID-19. W Indiach nie można uczestniczyć w pogrzebach, to efekt wprowadzonych tam obostrzeń, dlatego - jak mówią twórcy strony nationalcovidmemorial.it - ich inicjatywa ma ulżyć osobom, które straciły bliskich przez pandemię.

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24, Tvn24.pl, Reuters; zdjęcie: AA/ABACA/PAP/EPA

Pozostałe

Polska czwarta w UE pod względem wskaźnika zaszczepienia na COVID-19

Pod względem liczby podanych dawek szczepionki na 100 mieszkańców Polska awansowała w Unii Europejskiej z siódmego na czwarte miejsce. W zestawieniu światowym utrzymujemy się w pierwszej trzydziestce. Największy na świecie odsetek obywateli, którzy dostali już dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19, mają Gibraltar i Izrael - ponad 30 proc.

"Kampania szczepień w Europie naprawdę przyspieszyła". Jak wypada Polska?

Na tle innych państw Unii Europejskiej Polska radzi sobie nieźle, jeśli chodzi o tempo szczepień na COVID-19. Pod względem liczby dawek szczepionki na 100 mieszkańców miesiąc temu byliśmy w drugiej dziesiątce - a teraz zajmujemy miejsce szóste. Najszybciej proces szczepień przebiega na Malcie, w Danii i na Cyprze.