Bohater podcastu "Kalifat" aresztowany za oszustwo. "The New York Times" w ogniu krytyki

Budynek "The New York Times"Shutterstock

Jeden z bohaterów popularnego podcastu "Kalifat" autorstwa dziennikarki "The New York Times" miał oszukać dziennikarzy i zmyślić historię o swojej przestępczej działalności w Syrii. Na redakcję dziennika spadła fala krytyki za brak należytej weryfikacji źródeł.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Efekt potwierdzenia to tendencja wybierania tych informacji, które potwierdzają nasze wyobrażenia. Z szumu informacyjnego wybieramy treści, które nie zaburzają naszego utrwalonego sposobu pojmowania świata - tak Peter Klein, medioznawca z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, analizuje w tekście opublikowanym w portalu The Conversation głośną sprawę dotyczącą podcastu "Caliphate" (pol. "Kalifat") publikowanego przez "The New York Times".

Zdaniem Kleina właśnie błąd poznawczy zwany efektem potwierdzenia leży u źródeł kłopotów, w jakie wpędziła nowojorski dziennik autorka podcastu. Chcąc odpowiedzieć na oczekiwania redakcji, przymykała oko na wątpliwości, które dotyczyły jednego z głównych bohaterów.

Laureatka Pulitzera i młody oszust

"Kalifat" to jeden z najbardziej znanych podcastów w Stanach Zjednoczonych. Jego autorką jest Rukmini Callimachi, dziennikarka pochodzenia rumuńskiego, która dołączyła do "The New York Times" w 2014 roku jako korespondentka zagraniczna zajmująca się tematyką Al Kaidy i ISIS. Podcast "Kalifat", opowiadający o okrucieństwie tzw. Państwa Islamskiego, dał Callimachi nominację do Nagrody Pulitzera, a redakcja "NYT" otrzymała za niego nagrodę Peabody.

Jednym z najważniejszych bohaterów podcastu jest Shehroze Chaudhry, używający imienia Abu Huzayfah. 25-letni Kanadyjczyk opowiadał o swojej przestępczej działalności w Syrii w ramach ISIS - m.in. o udziale w dwóch egzekucjach jeńców.

Wszystko wskazuje jednak na to, że krwawe opowieści Chaudhry'ego były kłamstwem. 25 września kanadyjska policja poinformowała o jego zatrzymaniu. Powołano się na przepisy kodeksu karnego dotyczące oszustw związanych z działalnością terrorystyczną. "Oszustwa mogą wywołać lęki w naszych społecznościach i tworzyć iluzję, że istnieje potencjalne zagrożenie dla Kanadyjczyków - napisała policja w oświadczeniu. Podkreśliła, że Shehroze Chaudhry wypowiadał się dla wielu mediów, "budząc obawy o bezpieczeństwo publiczne wśród Kanadyjczyków".

Wydane po aresztowaniu mężczyzny oświadczenie "NYT" było komentowane w mediach jako próba obrony autorów podcastu. "Niepewność co do historii Abu Huzayfah'a jest kluczowa dla każdego odcinka 'Kalifatu', który go prezentował" - napisano. Kilka dni później odstąpiono od tej narracji. Redakcja poinformowała, że rozpoczęła weryfikację relacji Abu Huzayfaha i sposobu, w jaki były one przedstawiane w podcaście.

Z kolei Rukmini Callimachi przekonywała, że działania redakcji "służą nam wszystkim, by dowiedzieć się wszystkiego o pełnej historii skomplikowanego przekazu Huzayfaha". Na Twitterze poparła wysiłki redakcji na rzecz zbadania relacji Kanadyjczyka.

"Dostarczała to, o co prosili szefowie"

"The New York Times" nie zamiótł sprawy pod dywan. W artykule opublikowanym 11 października Ben Smith, który dołączył do zespołu gazety w styczniu tego roku, szczegółowo opisał okoliczności realizacji podcastu "Kalifat". W jego artykule jest relacja Dereka Henry'ego Flooda, dziennikarza-freelancera działającego w Syrii, który na prośbę Callimachi poszukiwał śladów Abu Huzayfaha.

Dziennikarka poprosiła go o odwiedzenie targowisk w jednym z miast w północnej części Syrii. Flood miał szukać dowodów na zaangażowanie Abu Huzayfaha w działalność terrorystyczną. Flood tłumaczył dziennikarce "NYT", że dwa lata wcześniej ISIS została zmuszona do opuszczenia tego regionu. Ta jednak nie ustępowała. "Chciała tylko rzeczy, które ściśle współgrałyby z tym dzieciakiem w Kanadzie [i jego] dzikimi historiami" - opowiadał Flood w "The New York Times".

"Pan Flood nie wiedział o tym wtedy, ale był częścią szalonych wysiłków w 'The New York Times', aby uratować głośny projekt, który gazeta właśnie ogłosiła" - pisze Smith. Ujawnia, że sami wydawcy kwestionowali wiarygodność relacji mężczyzny przedstawiającego się jako terrorysta związany z ISIS. "Redakcja ostrzegała, że cała ta historia zdawała się zależeć od wiarygodności jednej postaci - Kanadyjczyka, którego wyraziste historie rozstrzeliwań i rozbryzgiwanej wszędzie ciepłej krwi były równie czarowne, co niepotwierdzone" - pisze Ben Smith.

Śladów kanadyjskiego dżihadysty poszukiwał nie tylko Derek Henry Flood, ale i inni współpracownicy "NYT" na Bliskim Wschodzie. Intensywnie pracowano także na miejscu, w Nowym Jorku. Malachy Browne, starszy producent działu Visual Investigations "NYT" (zajmuje się śledztwami opartymi na weryfikacji materiałów multimedialnych), potwierdził, że zdjęcie z telefonu Abu Huzayfah'a zostało zrobione w Syrii - ale nie, że mężczyzna tam był. Reporter "NYT" w Waszyngtonie Eric Schmitt rozmawiał z kolei z dwoma przedstawicielami amerykańskiej administracji, którzy mieli potwierdzić że Abu Huzayfah był członkiem ISIS. Smith opisuje jednak, że nie ustalono, czy swoje zapewnienia opierali na twardych dowodach.

Liczne znaki zapytania nie wstrzymały realizacji projektu. W jednym z dziesięciu odcinków "Kalifatu" autorzy odnieśli się do wątpliwości wokół wiarygodności opowieści Abu Huzayfah'a. "Prezentacja zawierała oczywiste, choć ukryte założenie: centralny bohater narracji nie wymyślił całej historii" - podsumowuje to Ben Smith. W swoim tekście podkreśla, że odpowiedzialności za błędy przy produkcji "Kalifatu" nie ponosi sama Rukmini Callimachi. "Dostarczała to, o co prosili najwyżsi rangą szefowie redakcji, przy ich wsparciu" - stwierdza.

Koledzy Callimachi zgłaszali wątpliwości co do jej pracy

"Historia opisana przez Callimachi okazała się karykaturą" - komentują na Facebooku autorzy polskiego bloga Islamista. Podkreślają, że sami dziennikarze "NYT" przyznają, że publikowali relacje Callimachi, bo były zgodne z tym, "co pragnęli usłyszeć". "Stronniczy, jednostronny, czarno-biały obraz muzułmanów 'klika się'. Bo ludzie lubią potwierdzać swoje lęki przed ukrytymi dżihadystami" - komentują autorzy na blogu Islamista.

We wspomnianym na początku tekstu artykule w The Conversation medioznawca prof. Peter Klein zwraca uwagę na mechanizmy współpracy dużych redakcji z działającymi lokalnie dziennikarzami-freelancerami.

Tak zwani fixerzy wykonują research, organizują pracę reportera lub służą jako tłumacze. Klein przekonuje, że lokalni dziennikarze często stają w obliczu większego zagrożenia i otrzymują niewielkie wynagrodzenie. Nie mają jednak większego wpływu na powstające prace dziennikarskie. Profesor przytacza głosy uczestników swojego badania relacji między zachodnimi dziennikarzami a fixerami. Wzięło w nim udział ponad 450 dziennikarzy z 71 krajów. Doświadczony fixer z Brazylii przyznał, że reporterzy zgłaszają się do niego ze z góry założonym pomysłem. "Mają pomysł, a moją rolą jest starać się dostać to, czego potrzebują" - twierdził.

Peter Klein przypomina współpracę Rukmini Callimachi z Karamem Shoumali, syryjskim dziennikarzem w biurze "The New York Times" w Stambule. Pracowali razem nad artykułem o zakładnikach ISIS. Jednym ze źródeł był Louai Abo Aljoud, który twierdził, że jest przetrzymywany przez ISIS i "nawiązał kontakt wzrokowy z amerykańskimi zakładnikami" przetrzymywanymi przez grupę bojowników w Aleppo. Shoumali zgłaszał wątpliwości co do wiarygodności źródła - zwracał uwagę na niekonsekwencje w relacji Aljouda. Callimachi miała zignorować te ostrzeżenia.

Kilku innych kolegów Callimachi również zgłaszało wątpliwości co do jakości jej pracy. Chris Chivers, dziennikarz "NYT" i wieloletni korespondent wojenny, nazwał podejście Callimachi do tematu ISIS sensacyjnym i niedokładnym. Pracę dziennikarską i profesjonalizm Callimachi kwestionowali też współpracownicy dziennika w Bagdadzie i Bejrucie.

Kolejny powód do krytyki "The New York Times"

W ostatnim roku amerykańskie media donosiły o wewnętrznych napięciach w redakcji "The New York Times". Jak przypomina "The Washington Post", publicysta Bari Weiss zrezygnował ze współpracy z gazetą i publicznie skarżył się, że był ofiarą "wrogiego środowiska pracy". Zrezygnował także James Bennet uważany za jednego z głównych pretendentów do objęcia stanowiska redaktora naczelnego po obecnym szefie Deanie Baquecie.

Z falą krytyki spotkał się flagowy projekt "NYT" - "1619 Project" "- poświęcony historii niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. Wątpliwości co do zawartych w nim ocen i sposobu przywoływania faktów historycznych zgłaszali naukowcy, politycy, a nawet jeden z publicystów "NYT".

Krytyka z powodu "Kalifatu" jest kolejnym ciosem dla redakcji. Jak napisał portal "The Guardian", podcast reporterki wpędził "NYT" w kryzys. Na stronie "Los Angeles Times" ukazał się komentarz pt. "'Kalifat' pozwolił słuchaczom usłyszeć, co chcieli usłyszeć o muzułmanach. A strach się sprzedaje". Jego autor ocenił, że redakcja "NYT", godząc się na to, co robiła autorka podcastu, na jednej szali położył zyski i wyścig o większą liczbę subskrybentów, a na drugiej dziennikarską uczciwość.

Na łamach "The Washington Post" dziennikarz i krytyk mediów Erik Wemple zasugerował zespołowi, który weryfikuje teraz podcast "Kalifat", by - oprócz wytknięcia błędów merytorycznych - zwrócił uwagę na "kwestię, która napędzała całe przedsięwzięcie: sensację". Wemple podkreślił, że przekształcenie takiego talentu jak Callimachi w gwiazdę dziennikarstwa multimedialnego było świetną strategią redakcji. Żywotność tej strategii jest jednak ograniczona pojawianiem się kolejnych tematów przykuwających uwagę opinii publicznej. "Jeśli ich nie będzie, całe przedsięwzięcie może spotkać bolesny upadek" - podsumował Wemple.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, The Conversation; Zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24