FAŁSZ

Brytyjscy żołnierze zginęli na froncie w Ukrainie? Nie

Źródło:
Konkret24
Brytyjscy żołnierze salutują odjeżdżającym na front Ukraińcom
Brytyjscy żołnierze salutują odjeżdżającym na front UkraińcomTwitter/Ministerstwo Obrony Ukrainy
wideo 2/4
12.04.2023| Brytyjscy żołnierze salutują odjeżdżającym na front UkraińcomTwitter/Ministerstwo Obrony Ukrainy

Żołnierze z Wielkiej Brytanii rzekomo giną na ukraińskim froncie - z taką narracją rozpowszechniana jest fotografia kilkunastu trumien w samolocie transportowym. Zdjęcie jest prawdziwe, ale zrobiono je w czasach innego konfliktu i nie ma nic wspólnego z Ukrainą.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"18 członków brytyjskich sił specjalnych wróciło do domu po 'udanej' próbie walki po stronie Kijowa. Co prawda są ukryci w drewnianych skrzyniach'' - zaalarmował 3 listopada 2024 roku polski internauta. Do swojego wpisu załączył materiał, który ma przypominać nagranie wideo. Na tym piętnastosekundowym materiale przez cały czas widoczny jest jeden kadr - kilkanaście trumien przykrytych flagami Wielkiej Brytanii. Do tego podłożono skoczną piosenkę "Matka" rosyjskiej piosenkarki Tatiany Kurtukowej. Trumny znajdują się w środku samolotu, z tyłu widzimy flagę Ukrainy. Pod zdjęciem znajduje się napis w języku angielskim: "18 brytyjskich żołnierzy sił specjalnych zginęło na Ukrainie. Zostali wyeliminowani w rejonie Odessy'' (tłumaczenie redakcji).

"Mam nadzieję że było warto ginąć za tych Ukraińców co ukrywają się w Polsce i innych miejscach świata. Tych co mają w d... obronę kraju kupując polskie domy, mieszkania i przedsiębiorstwa. Oni nie ponoszą ofiar''; "z wojny to się przeważnie tak wraca...'' - komentowali inni internauci (oryginalna pisownia wszystkich wpisów). Jednak znaczna część z nich nie uwierzyła w prawdziwość przekazu. "Fejk"; "Ściema"; "Słabo domalowana ta flaga ukraińska" - twierdzili.

Narracja o brytyjskich trumnach wojskowych wracających z Ukrainy pojawiła się także na Facebook'u. Jeden z polskich użytkowników napisał tak: "Ci którzy tą wojnę wywołali i ją kontynuują oraz ci którzy ich tam wysłali jak mniemam żyją i mają się dobrze . Czy o to chodzi Sikorskiemu , Dudzie , Hołowni , Czarzastemu , Kosiniakowi , Tuskowi , Morawieckiemu i Kaczorowi ?'' (pisownia oryginalna).

FAŁSZ
Wpis z twierdzeniem o śmierci brytyjskich żołnierzy w Ukrainie wyświetlono ponad 66 tys. razy do niedzieli 10 listopada.x.com

Chodzi o inny konflikt zbrojny

Za pomocą odwróconego wyszukiwania udało nam się dotrzeć do dwóch artykułów opublikowanych przez BBC, gdzie zostało użyte to samo zdjęcie. Jeden z nich pochodzi z 22 grudnia 2015 roku i podsumowuje najważniejsze wydarzenia z udziałem wojska brytyjskiego w trakcie wojny w Afganistanie. W tekście przedstawiono kalendarium tych zdarzeń, a fotografii użyto w jego siódmym punkcie: "2009 - najkrwawszy rok''. "W sumie 456 brytyjskich żołnierzy straciło życie w konflikcie - śmiertelność była znacznie wyższa niż w konflikcie w Iraku czy w wojnie o Falklandy. Najkrwawszym rokiem był rok 2009, kiedy zginęło 108 żołnierzy. W kolejnym roku zginęło także ponad 100 osób'' - czytamy pod fotografią (tłumaczenie redakcji). BBC podało także źródło zdjęcia - "MOD", czyli brytyjskie Ministerstwo Obrony.

Jednak drugi materiał BBC znaleziony za pomocą odwróconego wyszukiwania datowany jest na jeszcze wcześniej, bo na wrzesień 2006 roku. To właśnie wtedy zdjęcie zostało zrobione i przedstawia trumny 14 poległych w katastrofie brytyjskiego samolotu w Afganistanie.

Rutynowa misja zwiadowcza

Chodzi o zdarzenie z 2 września 2006 roku, kiedy to rozbił się samolot, w którym znajdowało się 14 brytyjskich żołnierzy walczących w Afganistanie. Wchodzili oni w skład Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (International Security Assistance Force, ISAF), czyli wojsk operacyjnych państw członkowskich NATO. Na pokładzie samolotu Hawker Siddeley Nimrod (RAF Nimrod XV230), należącego do Królewskich Sił Powietrznych (Royal Air Force, RAF) doszło tego dnia do pożaru. Wskutek niego samolot rozbił się w afgańskimmieście Kandahar. Zginęli wszyscy członkowie załogi.

Jak czytamy w raporcie opublikowanym na rządowej stronie Wielkiej Brytanii, samolot był w trakcie rutynowych działań, a znajdujący się na pokładzie żołnierze przeprowadzali zwiad nad prowincją Helmand. Jak podawało później BBC, był to jeden z najbardziej niestabilnych i regularnie atakowanych przez talibów regionów w Afganistanie. Dalej w raporcie czytamy, że samolot wystartował o godzinie 9.13. "Wszystko szło zgodnie z planem aż do godziny 11.11.33, kiedy to około 1,5 minuty po zakończeniu tankowania w powietrzu (AAR) z tankowca Tristar, załoga została zaalarmowana, że coś jest nie tak (...) O 11.13.45 operator kamery [pokładowej] zameldował, że 'mamy płomienie wydobywające się z tyłu silników po prawej burcie' (...) W obliczu zagrożenia życia każdy członek załogi zachowywał się ze spokojem, odwagą i profesjonalizmem oraz zgodnie ze swoim przeszkoleniem. Nie mieli jednak szans na opanowanie pożaru''. Samolot eksplodował o godzinie 11.17.39 i wrak samolotu uderzył w ziemię. "Nie znaleziono żadnych ocalonych" - informują twórcy raportu, a za najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru wskazują wyciek paliwa podczas tankowania w powietrzu.

Wspomniany materiał BBC z września 2006 roku zatytułowano "Powrót do domu w bazie Kinloss (zdjęcia)" to opublikowane 6 września 2006 roku galeria sześciu zdjęć, które przedstawiają ceremonię powrotu ciał zmarłych do bazy brytyjskich sił powietrznych Kinloss w Szkocji. Trzecie z nich to właśnie wykorzystana później do stworzenia antyukraińskiego fejka fotografia. Podpisana została tak: "Trumny 14 członków personelu sił zbrojnych w transporterze''. Widoczne na zdjęciu wnętrze to środek samolotu C-17, który użyty został do przewiezienia ciał żołnierzy. Jak dowiadujemy się z pozostałych fotografii, w uroczystościach pogrzebowych wziął udział Filip, książę Edynburga oraz ówczesny minister obrony Wielkiej Brytanii, Des Browne.

Nie tylko na stronie BBC pojawiło się zdjęcie. Użyte zostało także w artykule z 13 marca 2015 roku opublikowanego przez International Business Times UK oraz 13 listopada 2009 roku na stronie internetowej "Daily Mail".

Warto zwrócić uwagę także na fakt, że konta polskie i zagraniczne, które rozprzestrzeniają fejka, piszą o 18 poległych żołnierzach, a w katastrofie brytyjskiego nimroda z 2 września 2006 roku zginęło 14 osób. Także na użytej fotografii widocznych jest 14 trumien. Ukraińska flaga dostała wklejona do zdjęcia w miejsce, gdzie w oryginale znajduje się flaga Wielkiej Brytanii.

Konto, które opublikowało rozpowszechniane potem w polskiej sieci zdjęcie z informacją o zabitych w Ukrainie Brytyjczykach w nazwie użytkownika dodało dwie flagi - z czego jedna z nich to flaga Rosji. Zamieszcza liczne prokremlowskie treści.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Pablo Miranzo/PAP

Pozostałe wiadomości

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24

Ta historia wydaje się nieprawdopodobna. Ale dla tych, do których ją wymyślono, może być przekonująca - bo potwierdzi ich przekonania. Połączenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Billa Cosby'ego i Jeffreya Epsteina nie jest przypadkowe w tej kolejnej odsłonie rosyjskiej dezinformacji.

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Źródło:
Konkret24

Władze Chersonia szykują się do ucieczki, wysyłają już swoje rodziny do Polski - tak ma wynikać z posiedzenia rady miasta, z którego zapis rzekomo wyciekł do sieci. Nagranie rzeczywiście istnieje, lecz reszta to rosyjska fałszywka. Jej główne cele są trzy.

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

Źródło:
Konkret24