"Absurdalne rozporządzenie" Unii w sprawie jaj, kur i fotowoltaiki? Tłumaczymy

Źródło:
Konkret24
Obalony mit wysokiego cholesterolu w jajkach
Obalony mit wysokiego cholesterolu w jajkachTVN24
wideo 2/5
Obalony mit wysokiego cholesterolu w jajkachTVN24

Internauci dzielą się informacjami o rzekomym "nowym unijnym szaleństwie". Według rozpowszechnianego przekazu rolnicy nie mogą już sprzedawać swoich jaj "jako towarów z wolnego wybiegu, jeśli zainstalowali panele słoneczne na łące". Jako źródło podawany jest niemiecki portal, ale wiadomość podchwyciły też polskie media. Tyle że coś się tu nie zgadza.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Absurdalne rozporządzenie UE dot. rynku jaj przewiduje zakaz podwójnego zastosowania. Rolnicy nie mogą już sprzedawać swoich jaj jako towarów z wolnego wybiegu jeśli zainstalowali również panele słoneczne na łące drobiu do wytwarzania energii elektrycznej" - ogłosiła 14 kwietnia jedna z użytkowniczek Twittera. Ten post wyświetlono ponad 24 tys. razy. Polubiło go blisko 500 internautów, ponad 200 podało go dalej. "A wszystko zaczęło się od prostowania banana..."; "UE już się zakiwała" - reagowali twitterowicze. Podobne komentarze znaleźliśmy na Facebooku.

Post z wprowadzającą w błąd informacją i niemieckim serwisem jako źródłem Twitter

Cytowany post odsyła do artykułu na stronie niemieckiego dziennika "Bild"; tytuł tekstu brzmi: "Tak jajka z wolnego wybiegu stają się jajkami ściółkowymi", a nadtytuł: "Nowe szaleństwo UE dotyczące zielonej energii elektrycznej". Autor przekonuje, że mamy do czynienia z jakimś nowym problemem: "Absurdalne, ale prawdziwe: rolnicy nie mogą już sprzedawać swoich jaj jako produktów z wolnego wybiegu, jeżeli na pastwisku dla drobiu ustawili również panele słoneczne w celu wytwarzania energii elektrycznej" - pisze.

Temat zaczął krążyć w mediach. W Polsce artykuł "Bilda" omówił portal Tvp.info w tekście z 16 kwietnia: "Fotowoltaika na wolnym wybiegu. Kuriozalne rozporządzenie UE ws. rynku jaj". Autor tekstu powielił m.in. fragment o "nowym unijnym szaleństwie".

"Bild" pisze o tajemniczym rozporządzeniu

Autor tekstu w "Bildzie" pisze o jakimś unijnym rozporządzeniu. Nie podaje, o które chodzi. Cytuje niemieckiego posła CDU/CSU Alberta Stegemanna, który mówi dość enigmatycznie: "Nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego jaja z wolnego wybiegu mają być nagle tylko jajami od kur z chowu ściółkowego, ponieważ tam również wytwarzana jest energia słoneczna". Za to pod koniec artykułu, w kolejnej wypowiedzi, Stegemann stwierdza: "Od lat pracujemy nad tym, aby rozporządzenie zostało dostosowane na poziomie europejskim. Być może pierwsze jajka z wolnego wybiegu zasilane energią słoneczną będą dostępne w przyszłą Wielkanoc". Portal informuje też o stanowisku niemieckiego Federalnego Ministerstwa Żywności i Rolnictwa, z którego wynika, że od kilku lat popiera ono dopuszczenie systemów fotowoltaicznych na wybiegach kur niosek. Zatem skoro mamy do czynienia z "nowym szaleństwem UE", dlaczego niemiecki poseł i niemiecki rząd "od lat" starają się o zmianę przepisów? Tego "Bild" nie wyjaśnia.

W Unii Europejskiej trwają teraz prace nad zmianą przepisów dotyczących jaj z wolnego wybiegu. Rozporządzenie, które reguluje normy handlowe dotyczące tak oznaczanych jaj, pochodzi z 2008 roku i wyklucza jakiekolwiek inne wykorzystanie wybiegu dla kur poza wypasem zwierząt. Przedstawienie jednak blisko 15-letniego rozporządzenia jako "nowego szaleństwa UE" i pominięcie kontekstu aktualnych prac legislacyjnych w Brukseli wprowadza odbiorców w błąd.

Rozporządzenie z 2008 roku: co jest dozwolone na wybiegach dla kur

Wyjaśniając sprawę, skontaktowaliśmy się z polskimi ekspertami zajmującymi się rynkiem rolnym. Wyjaśnili, że na poziomie unijnych komitetów w dziedzinie rolnictwa trwają prace nad zmianą przepisów dotyczących stawiania farm fotowoltaicznych na wybiegach dla kur. Nasi rozmówcy nie znali jednak szczegółów tych rozmów.

W internecie znaleźliśmy materiały w języku niemieckim - m.in. opublikowany w sierpniu 2022 roku w serwisie YouTube apel niemieckiego stowarzyszenia "Die Eier-Höfe". Bohater nagrania mówi o istniejącym zakazie instalowania systemów fotowoltaicznych w miejscu pobytu kur. "Droga Unio, zmień to stare rozporządzenie" - apelował mężczyzna. W polskich źródłach nie znaleźliśmy żadnej informacji o problemach hodowców kur z instalacją farm fotowoltaicznych.

Na pytanie Konkret24 w tej sprawie odpowiedział współpracownik cytowanego w tekście "Bilda" niemieckiego posła Alberta Stegemanna. "Odpowiednie rozporządzenie UE dotyczące instalacji fotowoltaicznych w systemach wolnego wybiegu nie jest nowe, tylko obowiązuje już od jakiegoś czasu" - napisał nam 20 kwietnia Fynn Papenbrock. I odesłał do przepisu rozporządzenia Komisji Europejskiej z 23 czerwca 2008 roku dotyczącego norm handlowych w odniesieniu do jaj z chowu na wolnym wybiegu.

Wybiegi, do których kury mają dostęp, muszą być w przeważającej części porośnięte roślinnością i nie mogą być wykorzystywane do innych celów z wyjątkiem sadów, obszarów leśnych oraz terenu wypasania zwierząt gospodarskich, o ile to ostatnie jest dozwolone przez właściwe władze.

Przepis ten oznacza, że gdy na wybiegu kur są panele fotowoltaiczne, pochodzące od nich jajka nie mogą być traktowane jako jajka od kur na wolnym wybiegu.

21 kwietnia: Komisja Europejska proponuje zmianę norm handlowych dotyczących jaj

Służby prasowe Komisji Europejskiej w odpowiedzi na pytanie Konkret24 przekazały 20 kwietnia, że trwają prace nad nowymi przepisami dotyczącymi norm handlowych dla niektórych produktów rolnych, w tym jajek. 21 kwietnia poznaliśmy szczegóły: na stronach Komisji Europejskiej opublikowano komunikat o zaproponowanych przez Komisję tego dnia zmianach obowiązujących norm handlowych niektórych produktów rolno-spożywczych - owoców i warzyw, soków i dżemów owocowych, miodu, drobiu czy jaj. "Proponowane zmiany powinny pomóc konsumentom w dokonywaniu bardziej świadomych wyborów na rzecz zdrowszej diety i przyczynić się do zapobiegania marnowaniu żywności" - podkreślono w komunikacie. Czytamy w nim:

Panele słoneczne będą mogły być teraz stosowane na obszarach zewnętrznych wykorzystywanych w systemach produkcji jaj na wolnym wybiegu. Będzie to stymulować większą podaż energii ze źródeł odnawialnych. Znakowanie jaj odbywałoby się również bezpośrednio w gospodarstwie, co poprawi możliwość ich identyfikacji.

W komunikacie komisja wyjaśnia, że propozycje dotyczące świeżych owoców i warzyw, jaj oraz drobiu będą objęte aktami delegowanymi i wykonawczymi. Czym są te akty, KE wyjaśnia na stronie internetowej. "Gdy przepisy UE zostaną przyjęte, ich aktualizacja może być niezbędna, aby uwzględnić zmiany zachodzące w konkretnym sektorze lub zapewnić prawidłowe wykonanie przepisów. W tym celu Parlament i Rada mogą upoważnić Komisję do przyjmowania aktów delegowanych lub wykonawczych" - czytamy tam. Na przykład akty wykonawcze tworzone są po zasięgnięciu opinii specjalnego komitetu doradczego, w którym każde państwo członkowskie ma swojego przedstawiciela. Uwagi do aktu wykonawczego mogą składać obywatele i inne zainteresowane podmioty. "Mogą to zrobić w ciągu czterech tygodni poprzedzających głosowanie komitetu nad przyjęciem lub odrzuceniem projektu danego aktu prawnego" - wyjaśnia KE.

Polscy producenci nie zgłaszają tego problemu

"Obecnie nasza organizacja nie otrzymała sygnałów o problemie, o którym komunikują niemieccy producenci" - informowała nas 24 kwietnia Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izba Producentów Drobiu i Pasz. "Nie oznacza to jednak, że kwestia ta nie będzie problematyczna dla polskich producentów jaj" - zaznacza. W przekazanym Konkret24 stanowisku Izby czytamy, że stawianie instalacji dostarczających alternatywne źródła energii na wybiegach kur jest zgodne z ideą zrównoważonego rozwoju oraz koncepcją jak najlepszego wykorzystania zasobów. "Naszym zdaniem obecne dyskusje dotyczące instalacji fotowoltaicznych na wybiegach kur nieśnych są przejawem pozarynkowej walki konkurencyjnej" - podkreślono w stanowisku. Izba przestrzega przed zbytnią ingerencją prawa w decyzje rolników, bo jej zdaniem może to doprowadzić do "zachwiania kruchej równowagi podażowo-popytowej" i prowadzić do wzrostu cen.

Czyli rzeczywiście w ostatnich tygodniach trwały prace nad zmianą istniejących od lat unijnych przepisów dotyczących zasad znakowania jaj na wolnym wybiegu. Obowiązujące od blisko 15 lat normy prawne były kontestowane przez niemieckich rolników. Rolnicze organizacje z Polski nie nagłaśniały tego problemu. Nie ma więc żadnego nowego prawa utrudniającego rolnikom hodowlę kur. Wręcz przeciwnie: planowane rozwiązania są zbieżne z postulatami rolników, by jaja od kur z wybiegów, na których będą montowane panele fotowoltaiczne, można było znakować jako "jaja od kur z wolnego wybiegu".

Autorka/Autor:Krzysztof Jabłonowski

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24