Pretensje, urazy, dąsy - jak Rosja buduje dezinformację o szczepionkach na COVID-19

Jak Rosja dezinformuje o szczepionkach na COVID-19Shutterstock

W prokremlowskich przekazach forsowana jest teza, że Europejska Agencja Leków "od miesięcy odkładała ocenę Sputnika V". W rosyjskiej dezinformacji dominują: oskarżenia o niesprawiedliwe traktowanie rosyjskiej szczepionki w Unii Europejskiej, stawianie się Rosji w roli ofiary, dyskredytowanie szczepionek innych producentów.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Rosyjskie słowo 'obida' oznaczające urazę, pretensje, dąsanie się, chowanie urazy stało się podstawą kształtowania nastrojów społecznych przez spin doktorów rosyjskich mediów państwowych - stwierdził już na początku stycznia tego roku portal EUvsDisinfo prowadzony przez unijny zespół East StratCom Task Force zajmujący się identyfikacją dezinformacji prowadzonej poza granicami Unii Europejskiej. W czasie pandemii tropi on też nieprawdziwe narracje dotyczące jej i szczepień na COVID-19.

EMA oceni rosyjską szczepionkę Sputnik V
EMA oceni rosyjską szczepionkę Sputnik Vtvn24

W marcu "chowanie urazy" nadal jest osią narracji prowadzonej przez Rosję, w tym dezinformacji o szczepionkach. Pokazuje to EUvsDisinfo w swoim najnowszym podsumowaniu na ten temat.

Cel: Europejska Agencja Leków

Sputnik V, rosyjska szczepionka przeciw COVID-19, ma mieć - według jej twórców - 91,6 proc. efektywności w ochronie przeciw wirusowi. 4 marca Europejska Agencja Leków (EMA) poinformowała, że rozpoczęła przyspieszoną ocenę szczepionki Sputnik V opracowanej przez rosyjskie Narodowe Centrum Epidemiologii i Mikrobiologii im. Nikołaja Gamalei. Wniosek o dopuszczenie do obrotu rosyjskiej szczepionki w UE złożyła zarejestrowana w Niemczech firma R-Pharm Germany. To pierwszy z trzech etapów procesu dopuszczenia szczepionek na COVID-19 do użytku w Unii Europejskiej. EMA oceni w nim zgodność rosyjskiego preparatu z normami UE w zakresie skuteczności, bezpieczeństwa i jakości.

Rosjanie stworzyli dla marki swojej szczepionki oficjalne, prowadzone w języku angielskim konta w mediach społecznościowych, m.in. na Facebooku, Instagramie i Twitterze. To ostatnie zostało wykorzystane 8 marca: zażądano na nim "publicznych przeprosin" od Christy Wirthumer-Hoche, przewodniczącej zarządu EMA, za jej komentarze zniechęcające państwa członkowskie do samodzielnego zatwierdzania szczepionek.

W trzech wpisach opublikowanych na tym twitterowym koncie urzędniczka unijnej agencji oskarżana jest o "możliwą ingerencję polityczną", a EMA o to, że "od miesięcy odkładała ocenę Sputnika V".

Wpisy odnosiły się do słów Wirthumer-Hoche z 7 marca. Zaproszona do jednego z programów austriackiego nadawcy publicznego ORF, wezwała kraje członkowie Unii do powstrzymania się od wydawania krajowych zezwoleń na rosyjską szczepionkę Sputnik V w czasie, gdy preparat jest oceniany przez EMA.

"Potrzebujemy dokumentów, które możemy przejrzeć. Nie mamy też w tej chwili danych (...) o osobach zaszczepionych. Dane te są nieznane. Dlatego pilnie odradzam wydawanie narodowych zezwoleń na wypadek zagrożenia" - powiedziała Wirthumer-Hoche (cytaty za Reutersem). "Moglibyśmy wprowadzić Sputnik V na rynek w przyszłości, kiedy przeanalizujemy niezbędne dane" - stwierdziła, dodając, że szczepionka musi odpowiadać europejskim kryteriom dotyczącym kontroli jakości i skuteczności.

Wspomniane tweety opublikowane w odpowiedzi na te słowa przewodniczącej zarządu EMA są formą trollingu, który ma na celu podważenie wiarygodności EMA i przedstawienie Sputnika V, a tym samym Rosji, jako niesprawiedliwie traktowanej przez Zachód i Unię Europejską - ocenili eksperci z EUvsDisinfo. Obserwuje ten schemat narracji od pojawienia się na rynku szczepionki Sputnik V. Prokremlowskie media twierdzą, że Zachód krytykuje rosyjską szczepionkę, ponieważ nie może zaakceptować wyższości Rosji oraz że Europa odmawia zakupu Sputnika V z powodów politycznych.

"W Polsce nienawiść do Rosji bierze górę nad rozsądkiem"

Prorosyjski portal Sputnik Polska 2 marca opublikował artykuł pt. "Kolejny kraj V4 wybrał Sputnika V. 'W Polsce nienawiść do Rosji bierze górę nad rozsądkiem'". Tekst opisywał zakup rosyjskiej szczepionki przez Słowację (kupiły ja też Węgry, o czym informował portal TVN24.pl). Znalazł się w nim krytyczny wobec Polski komentarz słowackiego polityka Lubosza Blahy, wiceprzewodniczącego słowackiej partii Kierunek - Socjalna Demokracja. "Słowacja jest o wiele bardziej pragmatyczna niż Polska, w której nienawiść do Rosji jest tak silna, że często bierze górę nad rozsądkiem przy podejmowaniu decyzji strategicznych" - powiedział Blaha dla Sputnika.

Artykuł Sputnik Polska z 2 marca 2021 roku o dostawie szczepionek Sputnik V do Słowacji tvn24 | pl.sputniknews.com

Ten słowacki polityk wcześniej publicznie bronił rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2014 roku. Krytykował sankcje wobec Rosji, mówił o niej jako o przyjaznym narodzie, który wyzwolił Słowację od faszyzmu w 1945.

Dzień przed publikacją materiału na Sputnik Polska, 1 marca, minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej stwierdził, że "jeżeli chodzi o Sputnika (szczepionkę - red.), to nigdy nie będziemy narażali naszych obywateli na ryzyko, jeżeli nie będziemy mieli konkretnych wyników badań".

EMA nie "odkładała od miesięcy" oceny Sputnika V

4 marca doktor Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz wiceszef Rady Zarządzającej EMA, powiedział w Radiu Zet, że szczepionka Sputnik V może być zarejestrowana przez EMA najwcześniej w drugim kwartale tego roku, czyli między kwietniem a czerwcem.

"To na razie bardzo wstępny etap. Teraz EMA weryfikuje wyniki badań laboratoryjnych i klinicznych, zaprezentowane przez Rosjan" - mówił Grzegorz Cessak. "Bardzo ważna będzie interpretacja tych wyników i ich sprawdzenie. Możliwe są też inspekcje w miejscach wytwarzania szczepionki, a także inspekcje badań klinicznych" - dodał.

Szczepionka Sputnik V w walce z pandemią
Szczepionka Sputnik V w walce z pandemiątvn24

Czy prawdą jest, że EMA "od miesięcy odkładała ocenę Sputnika V"? Nie, to twierdzenie jest pokłosiem nieprawdziwych informacji krążących już w listopadzie 2020 roku - informuje EUvsDisinfo. Wtedy m.in. rosyjskie państwowe agencje informacyjne TASS i Ria Novosti fałszywie twierdziły, że UE "rozpoczęła negocjacje" z rosyjskim producentem szczepionki Sputnik V. Kanał telewizyjny Tsargrad podawał, że "Europa schowała swoją dumę do kieszeni i rozpoczęła negocjacje" z producentem.

Do tych twierdzeń odniosła się sama Europejska Agencja Leków. Poinformowała, że rosyjskie Narodowe Centrum Epidemiologii i Mikrobiologii, producent Sputnika V, otrzymało od EMA porady naukowe, m.in. najnowsze wytyczne regulacyjne i naukowe dotyczące opracowywania szczepionki. "Zgodnie z polityką przejrzystości EMA szczepionka znajduje się na liście leków i szczepionek COVID-19, które uzyskały opinię naukową agencji" - czytamy w komunikacie.

Co więcej, Stefan de Keersmaecker, rzecznik Komisji Europejskiej odpowiedzialny m.in. za zdrowie publiczne, przekazał mołdawskiej redakcji fact-checkingowej Stopfals.md, że to twórcy rosyjskiej szczepionki skontaktowali się z Europejską Agencją Leków - a nie odwrotnie, jak twierdziły rosyjskie media.

Dziś, czyli cztery miesiące później, rosyjskie media błędnie informują, że ocena Sputnika V została odłożona o miesiące. Jak ocenia EUvsDisinfo, w ten sposób prokremlowscy gracze starają się uwiarygodnić swoje twierdzenia o politycznych atakach na rosyjską szczepionkę. Bo nie została ona wcale wcześniej zgłoszona przez producenta do procesu dopuszczenia na rynek unijny - o czym 9 grudnia informowała dyrektor EMA Emer Cooke, a 2 lutego potwierdził komunikat agencji. Informacje o preparatach zgłoszonych do oceny EMA są na bieżąco publikowane na jej stronie internetowej.

Podważanie innych szczepionek, atakowanie Ukrainy

EUvsDisinfo zauważa, że rosyjska dezinformacja wokół szczepionek przeciw COVID-19 to nie tylko oskarżenia o niesprawiedliwe traktowanie i stawianie się w roli ofiary - ale również działania dyskredytujące inne szczepionki przeciw COVID-19. Również te, które zostały już dopuszczone do użytku w Unii przez EMA (obecnie są to preparaty czterech firm: Pfizer/BionTech, Moderna, AstraZeneca, Johnson & Johnson).

Na początku marca rosyjskie media informowały, że mołdawscy lekarze odmawiają zaszczepienia się preparatem AstraZeneca i czekają na pojawienie się Sputnika V. Jak sprawdził zespół EUvsDisinfo, informacja pojawiła się po tym, jak dwie grupy lekarzy z autonomii gagauskiej w Mołdawii zwróciły się do Ministerstwa Zdrowia z prośbą, by nie wysyłało im szczepionek AstraZeneca przekazanych przez Rumunię, ponieważ nie ma chętnych do szczepień. W oświadczeniu piszą: "Nasz zespół zgadza się na szczepienia. Ale chce albo [szczepionki] Pfizer, albo Sputnik V".

Podważenie zaufania do szczepionek może też być jednocześnie działaniem podważającym zaufanie do rządów. Gdy 2 marca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał na Twitterze, że został zaszczepiony szczepionką AstraZeneki na donbaskim froncie, prokremlowscy publicyści w państwowej telewizji Rossija 24 stwierdzili, że zamiast szczepionki wstrzyknięto mu witaminy. Nie przedstawili żadnych dowodów, które mogłyby poprzeć tę tezę. Taka reakcja jest następstwem oskarżeń wysuwanych już od dawna przez stronę rosyjską o to, że ukraiński rząd planuje zniszczenie swojego narodu poprzez odmowę przyjęcia rosyjskiej szczepionki - zauważa zespół EUvsDisinfo.

Obusieczny miecz dezinformacji

Akcje dezinformacyjne docelowo wymierzone na zewnątrz kraju odbiły się też na sytuacji wewnętrznej Rosji. Według sondaży mniej niż jedna trzecia Rosjan jest gotowa zaszczepić się szczepionką Sputnik V, a w kraju rośnie liczba szczepionkowych sceptyków.

W grudniu 58 proc. Rosjan stwierdziło, że nie jest gotowych przyjąć szczepionkę Sputnik V. Na początku marca deklarowało tak już 62 proc. ankietowanych. Tylko 30 proc. stwierdziło, że dałoby się zaszczepić rosyjską szczepionką. Najczęściej jako powód rezygnacji ze szczepienia tym preparatem respondenci podawali zagrożenie skutkami ubocznymi (37 proc.).

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24, EUvsDisinfo; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24