Protesty w Minneapolis pożywką dla dezinformacji


Stare zdjęcia i nagrania niemające nic wspólnego z zamieszkami w Minneapolis, zmyślone informacje o zaginięciach, konto publikujące nieprawdziwe informacje pod nazwiskiem zmarłego dziennikarza - to tylko niektóre przykłady fake newsów, jakie pojawiły się w sieci szybko po pierwszych protestach, do jakich doszło w stanie Minnesota po śmierci George'a Floyda.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Śmierć 46-letniego George'a Floyda w Minneapolis, która nastąpiła w trakcie zatrzymania go przez policję, doprowadziła do wybuchu protestów w całych Stanach Zjednoczonych. Na krążącym w sieci nagraniu z 25 maja każdy mógł zobaczyć, jak policjant kolanem przydusza leżącego na ziemi czarnoskórego mężczyznę, nie zważając na jego skargi, że nie może oddychać. Mężczyzna zmarł. Na ulice Minneapolis wyszły tłumy protestujących przeciwko brutalności policji, a fala demonstracji ukazujących niezadowolenie z działań policji i dyskryminacji czarnoskórych mieszkańców USA szybko rozlała się ze stanu Minnesota na cały kraj. W wielu miastach dochodzi do zamieszek, starć z policją i rabowania sklepów - opisuje TVN24.pl. W niektórych miastach wprowadzono godzinę policyjną.

Wydarzenia te są szeroko komentowane w mediach społecznościowych, w internecie przybywa zdjęć przedstawiających sceny protestów, rabunków i interwencji policji - lecz nie wszystkie doniesienia są prawdziwe.

Ta restauracja spłonęła w Pensylwanii w 2016 roku

Szybko popularne w sieci stało się zdjęcie płonącej restauracji McDonald's. Jednak nie ma ono nic wspólnego z obecnymi zamieszkami w Minnesocie - co sugerował jeden z wpisów na Twitterze. Sprawdziła to redakcja BuzzFeed News. Okazało się, że restauracja widoczna na fotografii spłonęła w Pensylwanii w listopadzie 2016 roku.

Konto o nazwie @breaking9ll, które 28 maja opublikowało wprowadzający w błąd tweet, przypominało profil redakcji informacyjnej. W opisie konta zaznaczono, że to profil parodiowy. Został zawieszony przez administrację Twittera.

Wpisy z komentarzami sugerującymi, że zdjęcie palącej się restauracji wykonano w Minneapolis, publikowali także polscy internauci. Ich posty są dostępne na Wykopie i Twitterze.

Nie, to nie jest zaginiony brat

Post osoby proszącej o pomoc w odnalezieniu brata, który rzekomo zaginął w czasie protestów w Minnesocie, podało dalej ponad 30 tys. użytkowników Twittera. Jak ustaliła redakcja BuzzFeed News, informacja o zaginięciu jest nieprawdziwa.

Osoba prowadząca konto przyznała w kolejnym wpisie, że nie zna mężczyzny ze zdjęcia. W wiadomości do BuzzFeed News napisała, że nie spodziewała się, że tweet stanie się tak popularny. "Przepraszam wszystkich, których potencjalnie zmartwiłem lub spowodowałem podjęcie przez nich jakichkolwiek działań, aby pomóc w odnalezieniu mojego 'zaginionego brata'. Nigdy nie zamierzałem, by mój tweet dotarł do tak szerokiego grona ludzi" - stwierdził internauta. Odmówił ujawnienia tożsamości. Podał jedynie, że ma 16 lat i mieszka w USA. Prowadzone przez niego konto na Twitterze zostało zawieszone przez administrację za naruszenie zasad portalu.

Nie był to jedyny post o rzekomym zaginięciu czyjegoś krewnego po zamieszkach w Minnesocie. W podobnym wpisie - tym razem o zaginięciu wujka internauty - wykorzystano zdjęcie opublikowane w "Star Triubune" w listopadzie 2017 roku, zwraca uwagę Buzz Feed News. Konto, które opublikowało ten wpis, również zostało zawieszone za naruszenie zasad Twittera.

Nie, dzieci nie służą w Gwardii Narodowej

Popularny w mediach społecznościowych film sugerował, że wśród członków Gwardii Narodowej pełniących służbę podczas protestów w Atlancie w stanie Georgia były dzieci. "Atlanta rozmieściła w centrum handlowym Lenox milicję dziecięcą wyposażoną w tarcze i pałki do tłumienia zamieszek. Co się, k****, dzieje?" - napisał internauta.

Nagranie sprawdziła amerykańska redakcja fact-checkingowa Snopes. "Departament Policji w Atlancie potwierdził, że umundurowane osoby z tarczami służącymi do tłumienia zamieszek uchwycone na nagraniu były członkami Gwardii Narodowej stanu Georgii. Obie organizacje potwierdziły, że nagranie przedstawiało tylko dorosłych członków Gwardii. Każdy z nich jest w 'wieku uprawniającym do przystąpienia' do służby w tej formacji", poinformował Snopes.

"Aby zostać członkiem służby w Gwardii Narodowej stanu Georgia, musisz być pełnoletni, a to oznacza ukończenie 18 lat (17 za zgodą rodziców). Pogłoski o tym, że mamy dzieci-żołnierzy, którzy pomagają lokalnym organom ścigania w ochronie życia i mienia, są fałszywe" - napisano na oficjalnym profilu na Twitterze Gwardii Narodowej w stanie Georgia.

Jak zauważa redakcja Snopes, widoczni na nagraniu żołnierze stali na różnych wysokościach. Fakt ten w połączeniu z kątem widzenia kamery i odległością mógł tworzyć wrażenie, że są to zbyt młode osoby, by były w wieku pozwalającym na przystąpienie do Gwardii - wyjaśniał Snopes.

To nie jest nagranie z Minneapolis

Dwusekundowe nagranie pokazujące jak mężczyzna odbija nogą lecący w jego stronę palący się przedmiot, krążyło na Twitterze z opisem sugerującym, że do zdarzenia doszło w Minneapolis. "Kiedy policjanci zorientowali się, że byłeś napastnikiem w lokalnym klubie piłkarskim, a twoją specjalnością były strzały spoza pola karnego" - skomentował wideo 30 maja jeden z internautów. W tweecie użył hasztagów wykorzystywanych do opisywania trwających w USA zamieszek: #Minneapolis #riots #GeorgeFloyd.

Tweet zawierał link do wpisu opublikowanego dzień wcześniej z tym samym nagraniem. Jednak treść tamtego wskazywała, że jest to zdarzenie z Libanu. Autor wprowadzającego w błąd wpisu przyznał w kolejnym poście, że nagranie jest z Libanu, lecz poprzedniego tweeta nie usunął.

Jak ustaliła redakcja Hoax Eye zajmująca się weryfikacją nagrań i fotografii, wideo to pojawiło się w mediach społecznościowych w grudniu 2019 roku.

15 grudnia 2019 roku nagranie opublikowała Joyce Karam, waszyngtońska korespondentka "The National" (anglojęzycznego dziennika w Zjednoczonych Emiratach Arabskich) pisząca o polityce zagranicznej USA na Bliskim Wschodzie. Karam twierdzi, że wideo pokazuje protestującego w Bejrucie mężczyznę, który kopie w pojemnik z gazem łzawiącym rzucony w jego stronę przez siły bezpieczeństwa. Tego samego dnia wideo pojawiło się na Instagramie.

Hoax Eye sugeruje, że nagranie może być związane z opisanym m.in. przez brytyjski dziennik "The Guardian" protestem 15 grudnia w Bejrucie. Tego dnia libańskie siły bezpieczeństwa użyły gumowych kul, gazu łzawiącego i armatek wodnych, by rozproszyć antyrządowe demonstracje w centrum stolicy.

Nieprawdziwy tweet prezydenta Trumpa

Internauci rozpowszechniali zrzut ekranu rzekomego tweeta prezydenta Donalda Trumpa, w którym miał on się chwalić, że rodzina George'a Floyda była "zaszczycona", mogąc go usłyszeć. "Rozmawiałem z rodziną George'a Floyda. Mówili mi, że to dla nich zaszczyt. Powiedziałem im, że nie chcę widzieć kolejnego czarnego człowieka umierającego od przyduszenia szyi kolanem. To wyglądało na bolesne. Żadna metoda nie jest dobra, ale to było bardzo złe" - miał napisać Trump.

Datowany na 29 maja tweet, pełen błędów ortograficznych, jest fałszywy - ustaliła redakcja portalu Snopes.

Na oficjalnym twitterowym koncie prezydenta USA nie ma takiego posta, nie ma go też w bazie redakcji ProPublica, która rejestruje usunięte tweety polityków. "Nie znaleźliśmy żadnych innych dowodów na to, że rzekomy tweet kiedykolwiek istniał lub był retweetowany na samej platformie Twitter" -stwierdziła redakcja Snopes.

Donald Trump faktycznie odbył rozmowę z rodziną Floydów. Poinformował o tym w piątek 29 maja. Nazwał ich "wspaniałymi ludźmi". Krótkie nagranie tej wypowiedzi Trumpa opublikowano na oficjalnym twitterowym koncie Białego Domu.

Rozmowę potwierdza rodzina George'a Floyda. W wywiadzie dla stacji MSNBC brat mężczyzny zmarłego po brutalnej interwencji policjanta stwierdził, że rozmowa była krótka, a prezydent "nie dał mu nawet możliwości zabrania głosu" i nie był zainteresowany wysłuchaniem tego, co miał do powiedzenia.

Konto podszywające się pod zmarłego dziennikarza

Dezinformację o protestach rozpowszechniało Twitterowe konto wyglądające, jakby należało do reportera amerykańskiej stacji CBS. Dziennikarze BuzzFeed News ustalili, że jest fałszywe. Profil wykorzystał imię i nazwisko Erica Sevarieda, amerykańskiego dziennikarza i komentatora CBS, który zmarł w 1991 roku. Podszywające się pod niego konto zostało zawieszone.

fałsz

A to rzeczywiście się wydarzyło w Minneapolis

Dużo pytań internautów wzbudziła podawana w mediach społecznościowych fotografia przedstawiająca kilkupiętrowy budynek w ogniu. Nie wszyscy uwierzyli, że pochodzi z Minneapolis.

Tym razem jednak zdjęcie przedstawiało bieżące wydarzenia i powstało rzeczywiście w Minneapolis. Zostało opublikowane 28 maja w artykule na portalu gazety "Star Tribune" ukazującej się w Minnesocie. Autorem fotografii jest dziennikarz Mark Vancleave. Według opisu jest to niezamieszkały jeszcze budynek w południowej części Minneapolis, który spłonął w środę 27 maja br. Miało w nim powstać 189 mieszkań. 38 z nich przeznaczono do wynajęcia w przystępnych cenach gospodarstwom domowym o niskich dochodach, informuje strona projektu budowy. Oddanie budynku do użytku planowano jeszcze w tym roku.

Autor zdjęcia opublikował je także na swoim Twitterze. "Nigdy w życiu nie wyobrażałem sobie, że będę widział przemoc i zniszczenie w moim rodzinnym mieście, jakie widziałem dziś wieczorem. Chodziłem do liceum dwie przecznice stąd. Lake St. i 26th Ave. S." - napisał Vancleave 28 maja.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24, BuzzFeed News, Snopes; zdjęcie: CRAIG LASSIG/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński tłumaczył na spotkaniu z sympatykami PiS, że krytykowanie byłego zarządu Orlenu za stratę 1,6 miliarda złotych przez szwajcarską spółkę koncernu "to zarzut po prostu bzdurny". Tłumaczymy, dlaczego nie ma racji.

Kaczyński o 1,6 mld zł straty Orlenu na ropie: "bzdurny zarzut". Prezes się myli

Kaczyński o 1,6 mld zł straty Orlenu na ropie: "bzdurny zarzut". Prezes się myli

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Trzej aktorzy, gwiazdy Hollywood, rzekomo wystąpili z aktorskiego związku zawodowego i założyli nową, konserwatywną organizację - informują internauci w mediach społecznościowych, także polskich. Brzmi ciekawie, lecz nie jest to prawda.

Stallone, Washington, Wahlberg tworzą związek "skupiający się na tradycyjnych wartościach"? Nieprawda

Stallone, Washington, Wahlberg tworzą związek "skupiający się na tradycyjnych wartościach"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24

Po tym, jak sędzia Tomasz Szmydt - znany między innymi z afery hejterskiej - poprosił o azyl polityczny na Białorusi, politycy PiS nagłaśniają przekaz, że Szmydta na sędziego powołał prezydent Bronisław Komorowski. Prawda jest inna: Szmydta awansowało kolejnych trzech prezydentów, a za czasów ministra Zbigniewa Ziobry trafił do biura neo-KRS.

PiS: za awansem sędziego Szmydta stał prezydent Komorowski. Manipulacja

PiS: za awansem sędziego Szmydta stał prezydent Komorowski. Manipulacja

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że nie chce wyjścia Polski z Unii Europejskiej, ale swój przekaz w kampanii do europarlamentu buduje na negatywnych obrazach wspólnoty. Przedstawiamy główne fałszywe narracje PiS o UE. Eksperci wyjaśniają, na czym polega ta strategia mobilizowania elektoratu "do walki o suwerenność" zamiast "przepisami dotyczącymi krzywizny banana".

Suwerenność, Zielony Ład, euro… Fałszywe narracje PiS o Unii Europejskiej

Suwerenność, Zielony Ład, euro… Fałszywe narracje PiS o Unii Europejskiej

Źródło:
Konkret24