Trump, agent "Krasnov" i KGB. Co to za historia

Źródło:
Snopes

Wobec zapowiedzi administracji Donalda Trumpa, że warto postawić na reset relacji z Rosją, przypominane są kontakty obecnego prezydenta USA z ludźmi Kremla w przeszłości. W ten sposób nową odsłonę zyskał przekaz, jakoby w latach 80. Trump miał zostać zwerbowany przez radzieckie KGB. Wyjaśniamy, ile w tym prawdy.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Podejście prezydenta Donalda Trumpa do wojny w Ukrainie opiera się na "uświadomieniu sobie, że Stany Zjednoczone muszą zresetować stosunki z Rosją" - mówił 6 marca specjalny wysłannik USA do spraw Ukrainy i Rosji Keith Kellogg. To tylko jeden z wielu przykładów prorosyjskiej postawy obecnej administracji Stanów Zjednoczonych. Przypomnijmy choćby to, że w lutym Trump stwierdził, iż to nie Rosja wywołała wojnę w Ukrainie, a Wołodymyr Zełenski jest dyktatorem. Trump mówił też np.: "Znam kilku rosyjskich oligarchów. To bardzo mili ludzie" - gdy przedstawiał program złotych kart. Będą je mogli kupić cudzoziemcy - także z Rosji - za pięć milionów dolarów i dostać prawo zamieszkania w USA.

5 marca, po ponad trzech latach wsparcia obrony Ukrainy, USA wstrzymały pomoc militarną i wywiadowczą. Decyzję podjęto po kłótni prezydentów Wołodymyra Zełenskiego, Donalda Trumpa i wiceprezydenta USA J.D. Vance'a w Białym Domu. W jej wyniku nie doszło do podpisania umowy o dostępie i eksploatacji przez Stany Zjednoczone złóż zasobów naturalnych w Ukrainie.

CZYTAJ W KONKRET24: Trump mówi o Ukrainie. To samo głosi propaganda Kremla

Post Musajewa i przekazy w anglojęzycznej sieci

Amerykański zwrot ku Moskwie budzi pytania nie tylko wśród sojuszników USA, ale także internautów. Ostatnie wypowiedzi Trumpa dały paliwo do rozpowszechniania plotki o jego związkach z Rosją. Pod koniec lutego w anglojęzycznym internecie pojawiły się posty, których autorzy pisali, że w 1987 roku Donald Trump został zwerbowany przez radzieckie służby, konkretnie przez KGB (Komitiet Gosudarstwiennoj Biezopasnosti, czyli Komitet Bezpieczeństwa Państwowego). Trump miał wtedy otrzymać pseudonim "Krasnov". Internauci powoływali się na facebookowy wpis Alnura Musajewa, byłego oficera KGB. 20 lutego napisał, że w tym czasie pracował w VI Zarządzie KGB w Moskwie i - jak przekonywał - zadaniem tej jednostki miała być rekrutacja biznesmenów z krajów kapitalistycznych. 

Wpis byłego oficera KGB Alnura Musajewa, który stał się bazą narracji o powiązaniach Trumpa z tą służbąfacebook.com

Doniesienia te budzą wątpliwości. Po pierwsze, Musajew nie przedstawił żadnego dowodu, który potwierdzałby jego słowa. Nie podał, czy osobiście zwerbował Trumpa, czy tylko wiedział o tym rzekomym werbunku z innych źródeł, np. dokumentów bądź od innych funkcjonariuszy KGB. Nie potwierdził, czy Trump aktywnie szpiegował, czy był jedynie potencjalnym nabytkiem radzieckich służb. Nie jesteśmy w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć tym doniesieniom. Dostępnych dowodów na to, że Musajew napisał prawdę, nie ujawniono.

Mimo wątpliwości co do twierdzenia Musajewa teza o rzekomej współpracy Trumpa z KGB rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych (X, Facebook, TikTok) i na forum Reddit. Niektórzy internauci publikowali zdjęcie Trumpa z jego pierwszą żoną Iwanką zrobione podczas ich wizyty w Petersburgu (wówczas Leningradzie) w 1978 roku. O wpisie byłego funkcjonariusza KGB poinformował nawet portal DailyBeast, lecz artykuł szybko usunięto (zachowała się archiwalna wersja z 21 lutego). Mimo to trafił do sieci.

Tezę o współpracy Trumpa i KGB szerzono w serwisie X, na forum Reddit i na TikToku x.com, reddit.com, tiktok.com

Polscy internauci o Trumpie jako "szpiegu rosyjskim"

Przekaz dotarł też do polskojęzycznej sieci. "Szef Kazachskiego KGB zamieścił wpis, w którym informuje, że w 1987 r. Trump został zwerbowany jako agent pod pseudonimem 'Krasnov'..." - napisał 20 lutego jeden z użytkowników Facebooka. "Uwaga! Teraz będzie i potwierdzona przez wszystkie źródła - w rzeczywistości Trump jest agentem i szpiegiem zwerbowanym przez KDB ZSRR w 1987 roku. O tym Musajew, były przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu, mówi poważnie. Jakiś Donald 'Krasnov'" - dzień później przekonywał kolejny facebukowicz. "Jeżeli to jest prawda, to jesteśmy świadkami największego skandalu politycznego wszechczasów! Szpieg rosyjski KGB prezydentem USA" - twierdził inny użytkownik serwisu 3 marca (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Wpisy na Facebooku opublikowane pod koniec lutego i na początku marca 2025 rokufacebook.com

Co wiadomo o tej sprawie, omówił szeroko amerykański portal fact-checkingowy Snopes. Również telewizja France24 w programie "Truth or Fake" poświęciła jej uwagę. Oto co dotychczas ustalono.

Fakty nie potwierdzają twierdzenia byłego szpiega KGB

Jak zauważa redakcja Snopes, oskarżenia Musajewa nie znajdują potwierdzenia nawet w oficjalnych dokumentach. Prawdą jest, że Donald Trump odwiedził Moskwę w 1987 roku, gdzie rozmawiał o możliwości budowy hotelu Trump Tower w Rosji. Lecz nie ma wiarygodnego potwierdzenia, że w tym czasie Musajew pracował w VI Zarządzie KGB w Moskwie. Snopes sprawdził, że według kilku internetowych biogramów Musajewa miał on zakończyć pracę w KGB w 1986 roku, czyli rok przed wizytą Trumpa w Moskwie. Miał wtedy przejść do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ZSRR.

Musajew nie pierwszy raz przekonuje, że podczas gdy pracował w VI Zarządzie KGB, zwerbowano Donalda Trumpa. Podobnie głosił wcześniej. Do swojego najnowszego facebookowego posta załączył post z lipca 2018 roku (Trump był wtedy prezydentem USA), w którym pisał m.in.: "Donald Trump jest na haku KGB i coraz głębiej chwyta przynętę. Świadczą o tym liczne poszlaki publikowane w mediach. Istnieje takie pojęcie jak werbunek obiektu. Z mojego doświadczenia w pracy operacyjnej w KGB-KNB mogę z całą pewnością powiedzieć, że Trump należy do kategorii osób doskonale nadających się do werbunku. Nie mam wątpliwości, że Rosja ma brudy na prezydenta Stanów Zjednoczonych, że przez wiele lat Kreml promował Trumpa na stanowisko prezydenta największego światowego mocarstwa".

W lutym 2021 roku tezę Musajewa o zwerbowaniu Trumpa przez KGB skomentował kazachski historyk Daniyar Aszimbajew. W poście na swoim telegramowym kanale stwierdził, że Musajew nie miał żadnych powiązań z I Zarządem KGB, który naprawdę odpowiadał za rekrutację agentów z zagranicy. Z drugiej strony, historyk zastrzegł: "Nie ma jednak sensu się tutaj spierać. Były generał może twierdzić, że był to tajny obszar jego pracy".

Redakcja Snopes dotarła do innych źródeł, które potwierdzają, że głównym celem VI Zarządu wcale nie było szpiegostwo. Dziennikarz W. Thomas Smith Jr. w swojej książce "Encyclopedia of the Central Intelligence Agency" z 2003 roku stwierdza, że VI Zarząd był odpowiedzialny za "egzekwowanie przepisów dotyczących finansów i handlu, a także ochronę przed szpiegostwem gospodarczym". I że to właśnie I Zarząd KGB skupiał się na cywilnym wywiadzie zagranicznym.

Stare-nowe oskarżenia

Oskarżenia, że Trump może być lub był w pewien sposób rosyjskim agentem, nie są nowe. Pojawiały się już podczas jego pierwszej kadencji w Białym Domu (styczeń 2017 - styczeń 2021). Napędzały je prorosyjskie stanowiska i wypowiedzi Trumpa z tamtego okresu. Nie bez znaczenia była sprawa rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku.

O rzekomym werbunku Trumpa przez KGB wypowiadał się też inny były agent KGB Jurij Szwec. W wywiadach medialnych sugerował, że Trump w latach 80. był traktowany przez radziecki wywiad jako potencjalny "asset", czyli osoba podatna na wpływy. Według Szweca radzieckie służby rozważały wykorzystanie Trumpa do wpływu na politykę amerykańską, zwłaszcza że w 1987 roku odwiedził Moskwę.

Snopes przywołuje także raport dokumentujący wyniki dochodzenia byłego specjalnego prokuratora Roberta Muellera w sprawie rosyjskich prób ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. Dotyczył on też zarzutów o spisek lub skoordynowane działania sztabu Trumpa i Kremla. Dochodzenie wykazało, że rząd rosyjski ingerował w wybory prezydenckie w 2016 roku "na szeroką i systematyczną skalę" oraz że istniały "powiązania" między urzędnikami kampanii Trumpa a osobami związanymi z rosyjskim rządem. Lecz nie potwierdzono zarzutu, że członkowie sztabu Trumpa spiskowali lub koordynowali działania z rosyjskim rządem. Sam Trump m.in. w 2019 roku zaprzeczał oskarżeniom o współpracę z Kremlem.

Z dotychczasowych ustaleń również nie wynika, że naprawdę był agentem "Krasnovem".

Autorka/Autor:

Źródło: Snopes

Źródło zdjęcia głównego: Al Drago/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24