Morawiecki: "zapanowaliśmy nad chorobą". Co na to dane?

Premier Mateusz Morawiecki poinformował o szczegółach kolejnego etapu znoszenia ograniczeń wynikających z epidemii COVID-19PAP | Marcin Obara

Mateusz Morawiecki stwierdził, że Polska lepiej radzi sobie z pandemią niż wskazane przez niego kraje Europy Zachodniej. A minister Łukasz Szumowski - że "ogromna większość Polski ma już tendencję spadkową". Tymczasem dzienna liczba nowych zakażeń w kraju nie maleje - w przeciwieństwie do większości państw, z którymi porównywał Polskę premier. Konkret24 sprawdził, co rzeczywiście pokazują dane.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Podczas konferencji prasowej w środę 27 maja premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrami zdrowia i kultury ogłosił wdrożenie czwartego etapu znoszenia obostrzeń związanych z epidemią COVID-19. Przewiduje on m.in. zniesienie obowiązku noszenia maseczek w przestrzeniach ogólnodostępnych oraz koniec limitu osób w sklepach i punktach gastronomicznych.

Premier przypominał, że od momentu wykrycia pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce minęły już prawie trzy miesiące. "Postawiliśmy sobie też te trzy miesiące temu jasne cele. Bardzo proste do przedstawienia, bardzo trudne do zrealizowania" - mówił Mateusz Morawiecki. "Ten cel polegał na tym, żeby w taki sposób przesunąć falę zachorowań, aby nigdy nie zabrakło łóżek, respiratorów i środków medycznych do leczenia naszych chorych. Ten cel udało się zrealizować" – dodał.

Mateusz Morawiecki: "Zapanowaliśmy nad pandemią"
Mateusz Morawiecki: "Zapanowaliśmy nad pandemią"tvn24

"Dzisiaj z całą mocą trzeba podkreślić te dane, które w najbardziej wyrazisty sposób świadczą o tym, że zapanowaliśmy nad chorobą, pandemią koronawirusa w sposób dużo bardziej sprawny niż najbardziej bogate kraje, najbogatsze kraje świata, kraje Europy Zachodniej" – ogłosił premier.

Jak sprawdziliśmy, w Polsce mamy niską liczbę zgonów na COVID-19, ale dzienna liczba nowych zakażeń nie maleje - w przeciwieństwie do większości państw, z którymi porównywał nas premier.

"Proszę przeanalizować dane o zgonach"

Jako dowód zapanowania nad pandemią premier pokazał statystyki zgonów spowodowanych COVID-19 w przeliczeniu na milion mieszkańców. Porównał dane z Polski do statystyk z Belgii, Szwecji i Niemiec. "Nie mówiąc o Hiszpanii, nie mówiąc o Francji i Włoszech, bo tam oczywiście sytuacja jest absolutnie dramatyczna" – dodał Morawiecki. Zachęcał do zestawiania właśnie takiego wskaźnika. "Wszystkim tym, którzy dzisiaj opowiadają o szwedzkiej drodze albo duńskiej, niemieckiej czy brytyjskiej, to tylko do sztambucha zalecam przyjrzenie się liczbie zgonów na milion mieszkańców. Bardzo proszę to przeanalizować" – mówił szef rządu.

Polska wśród państw wybranych przez KPRM - i wśród wszystkich w Unii

Kancelaria premiera nie wyjaśniła, dlaczego akurat te kraje wybrano do wykresu zaprezentowanego na konferencji. Internauci komentujący w sieci tweet KPRM z tym wykresem zwracali uwagę, że źródłem danych jest portal Worldometers.info, a nie oficjalne jednostki międzynarodowe takie jak Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) czy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Portal pobiera jednak dane z oficjalnych komunikatów państwowych instytucji, w przypadku Polski - liczby podawane we wpisach Ministerstwa Zdrowia w mediach społecznościowych, które następnie są agregowane, przetwarzane i przedstawiane na portalu w zbiorczych zestawieniach

By pokazać, jak rzeczywiście wygląda wskaźnik zgonów na COVID-19 na milion mieszkańców w danym kraju, przeanalizowaliśmy stale aktualizowane dane ECDC. Uwzględniliśmy wszystkie kraje Unii Europejskiej oraz państwa bałkańskie, Norwegię, Szwajcarię, Rosję, Ukrainę, Białoruś i Wielką Brytanię.

Spośród wszystkich krajów UE osiem państw ma mniejszą liczbę zmarłych na COVID-19 w przeliczeniu na milion mieszkańców niż Polska. Na rządowym wykresie były tylko trzy z nich: Chorwacja, Litwa i Grecja. Zabrakło: Bułgarii, Cypru, Malty, Łotwy i Słowacji.

W zestawieniu 40 europejskich państw Polska jest na 14. miejscu pod względem najniższej liczby zgonów na milion mieszkańców. Lepiej wypadają m.in. - nieuwzględnione na wykresie KPRM - Rosja, Białoruś i Ukraina.

Liczba zgonów na COVID-19 przypadających na milion mieszkańcówtvn24 | ECDC

Najgorzej przedstawia się sytuacja w Belgii. Rzecznik belgijskiego centrum kryzysowego Benoit Ramacker komentował jednak, że takie dane mogą wynikać z przyjętego przez jego kraj systemu klasyfikowania zgonów. "Problem polega na tym, że każdy kraj inaczej klasyfikuje zgony z powodu koronawirusa. Statystyki w Belgii są wyższe, bo zdecydowaliśmy się liczyć nie tylko potwierdzone testami przypadki zakażeń, ale i takie, które podejrzewało się o COVID-19. To dlatego, że w czasach pandemii nie da się zbadać wszystkich" – mówił.

Stan epidemii w województwach

"Ogromna większość Polski ma już tendencję spadkową w przebiegu tej epidemii. Jeszcze trzy województwa tego nie osiągnęły. To są oczywiście śląskie, łódzkie i wielkopolskie, natomiast większość tamtejszych zachorowań dotyczy dużych ognisk" – mówił na konferencji minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister Łukasz Szumowski o stanie zagrożenia epidemią
Minister Łukasz Szumowski o stanie zagrożenia epidemiątvn24

Według danych Ministerstwa Zdrowia z 27 maja (stan na godz. 17.30) najwięcej przypadków zakażeń koronawirusem było w województwach: śląskim – 7590, mazowieckim – 3396 i dolnośląskim - 2512. Duże wzrosty zakażeń widać było także w wymienionym przez ministra zdrowia województwie wielkopolskim, gdzie od początku epidemii stwierdzono koronawirusa u 2118 osób.

Przypadki koronawirusa w Polsce, stan na 27 maja, godz. 17:30tvn24 | ministerstwo zdrowia

Czy jednak rzeczywiście "ogromna większość Polski ma już tendencję spadkową"? To można ocenić na podstawie dziennej liczby nowych przypadków w poszczególnych województwach.

Po analizie danych MZ z 26 i 27 maja widać, że dzienna liczba nowych przypadków w ośmiu województwach była wyższa niż raportowana dzień wcześniej. W sześciu była niższa, a w pozostałych dwóch w oba te dni była taka sama. Najwyższy wzrost zakażeń dzień do dnia widać w województwie wielkopolskim - 26 maja było 19 zakażeń, 27 maja - 59. Największy spadek liczby nowych zakażeń dzień do dnia był w województwie śląskim - 26 maja odnotowano w nim 274 zachorowania, a dzień później 176 (o 98 mniej).

Z komunikatów Ministerstwa Zdrowia wynika, że 27 maja najwyższą liczbę zakażeń koronawirusem miały województwa: śląskie (176), wielkopolskie (59) i dolnośląskie (41). Natomiast w trzech województwach tego dnia nie odnotowano żadnego nowego przypadku: w lubuskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim.

Jednak na dane o liczbie nowych przypadków w województwach należy spoglądać w szerszej perspektywie. Wynika to chociażby z różnych systemów raportowania, które mogą wpływać na uwzględnianie lub nieuwzględnianie danego dnia danych w komunikatach ministerstwa.

Liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem od 25 marca do 27 maja (stan na godz. 17.30)tvn24 | ministerstwo zdrowia

Wykresy prezentujące stan epidemii w poszczególnych województwach pokazują, że w ostatnich dniach dzienne wzrosty liczby nowych przypadków raportowano w wymienionych przez ministra Szumowskiego województwach śląskim, łódzkim i wielkopolskim - ale również w mazowieckim, podlaskim i lubelskim. Szczególną uwagę zwraca Mazowsze, gdzie 24 maja zaraportowano 20 nowych przypadków, a w następnych dniach kolejno 66, 76 i 37.

Na konferencji szef resortu zdrowia przekonywał jednak, że bliski jest moment, gdy we wszystkich województwach zacznie regularnie ubywać nowych zakażeń. "Jestem przekonany, że najdalej za kilka dni - koniec tego tygodnia, początek przyszłego - będziemy mogli powiedzieć: te liczby chorych ze Śląska również spadają, z Wielkopolski, z Łodzi i już wszystkie województwa, cała Polska, będzie miała ewidentnie tę tendencję spadkową" – mówił minister.

Czy zapanowaliśmy nad epidemią lepiej niż inni? Dzienna liczba zakażeń nie maleje w Polsce i Szwecji

Przypomnijmy, że podczas konferencji premier Morawiecki stwierdził, że Polska poradziła sobie z pandemią lepiej niż wymienione przez niego kraje Europy Zachodniej takie jak Belgia, Szwecja, Hiszpania, Francja, Belgia, Niemcy i Włochy. Powoływał się na liczbę zgonów na COVID-19 w przeliczeniu na milion mieszkańców.

Sprawdziliśmy, jak w Polsce i krajach wskazanych przez premiera wygląda dynamika dziennego wzrostu zakażeń COVID-19 - ona pokazuje, czy pandemia się rozwija, czy wygasa. Dane o nowych przypadkach koronawiusa w państwach na świecie wizualizuje portal Our World In Data prowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Porównanie Polski i krajów wskazanych przez premiera pokazuje, że we wszystkich tych państwach – oprócz Polski i Szwecji – znacząco spadła dzienna liczba nowych zakażeń i kraje te mają za sobą szczyt pandemii.

W szczycie pandemii w Hiszpanii notowano każdego dnia kilka tysięcy nowych przypadków koronawirusa. Najwięcej 27 marca - ponad 9,1 tys. W maju liczba ta waha się od 200 do ponad 3 tys. dziennie. 26 maja poinformowano o 859 nowych zakażeniach.

W Niemczech najwięcej nowych przypadków koronawirusa odnotowano 26 marca - 6 294. Natomiast 26 maja - tylko 432.

Najwyższa liczba zakażeń wykrytych jednego dnia w Belgii to 2456 (16 kwietnia). 26 maja wykryto ich 250.

Za to w Szwecji nie obserwujemy wyraźnego spadku zakażeń koronawirusem. Od 30 marca dzienna liczba zakażeń w tym kraju waha się między 235 a 812. Podobnie jak w Szwecji, w Polsce także nie widać znaczącego spadku dziennej liczby nowych przypadków COVID-19.

"Pandemia w Polsce nie mija"

"Jesteśmy w tej chwili najprawdopodobniej w fazie wypłaszczenia krzywej zachorowań, natomiast nie obserwujemy spadku zachorowań. Nie możemy powiedzieć, że pandemia w Polsce mija" - mówił gość TVN24 dr hab. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Słowa wirusologa potwierdzają dane Ministerstwa Zdrowia: liczba nowych przypadków utrzymywała się w maju między 228 (1 maja) a 556 (12 maja). W kwietniu statystyki były podobne: najwięcej przypadków jednego dnia zanotowano 19 kwietnia – 545, najmniej 1 kwietnia - 243.

Liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce w kolejnych dniach (od 1 kwietnia)tvn24 | ministerstwo zdrowia

Autor: Michał Istel, Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; Zdjęcie: Marcin Obara/PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP | Marcin Obara

Pozostałe wiadomości

Ponad 130 milionów złotych wydało w sumie na kampanię pięć komitetów wyborczych, które w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wprowadziły posłów do Sejmu. Blisko jedną trzecią tej sumy stanowią wydatki Prawa i Sprawiedliwości. Z analizy kosztów promocyjnych wynika, że spośród mediów najważniejszym kanałem komunikacji dla wszystkich głównych partii był internet.

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Źródło:
Konkret24

Karolina Pikuła, kandydatka Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Rzeszowa, opublikowała w serwisie X tekst uderzający w Ukrainę, ilustrując go zdjęciem powieszonych na drzewie dzieci. Według niej fotografia ta dokumentuje zbrodnie na Wołyniu - a to nieprawda. Nie ma nic wspólnego ani z Ukrainą, ani tym bardziej z wydarzeniami z 1943 roku.

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Źródło:
Konkret24

"To przedział 400 czy 350 tysięcy...", "jedna osoba to 22 tysiące euro..." - politycy opozycji przekonują, że zgoda na unijny pakt migracyjny będzie kosztowała Polskę nawet 40 miliardów złotych rocznie. Jednak ani podawane przez nich liczby, ani kwoty nie są prawdziwe. To manipulacja mająca wzmacniać w społeczeństwie niechęć do Unii Europejskiej i migrantów.

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka dyskutował w radiu z posłanką Lewicy Dorotą Olko na temat Krajowego Planu Odbudowy. Według posła w KPO nie przewidziano pieniędzy na budowę mieszkań, jednak posłanka Lewicy nie zgadzała się z tą tezą. Sprawdziliśmy, kto ma rację. Odpowiedź jest zawarta między innymi w nowym programie Ministerstwa Rozwoju i Technologii.

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24